na YouTube

Więcej niż artykuły

Rozmowy z ekspertami i podcasty na YouTube


                            Autorzy kanału Zielone Wiadomości na YouTube
Odwiedź kanał →
Strona główna » Artykuły » Tematy » Klimat » „To wzięło się z powietrza?!” Apel Rodziców dla Klimatu do resortów odpowiedzialnych za zdrowie i jakość powietrza

„To wzięło się z powietrza?!” Apel Rodziców dla Klimatu do resortów odpowiedzialnych za zdrowie i jakość powietrza

Zmagania Polska vs Smog trwają nieprzerwanie od wielu lat. Za sprawą programów takich jak Czyste Powietrze czy działań Polskiego Alarmu Smogowego zwracamy większą uwagę na ten problem, w trosce nie tylko o środowisko, ale też o nasze zdrowie. Londyn chwali się badaniami potwierdzającymi pozytywny wpływ na zwiększenie się pojemności płuc dzieci po wprowadzeniu tzw. Ulez, czyli stref ultra niskich emisji (odpowiednik Strefy Czystego Transportu). Czego jeszcze brakuje, aby przed negatywnymi skutkami złej jakości powietrza uchronić kolejne pokolenia Polaków? Odpowiadają Rodzice dla Klimatu, autorzy apelu „To wzięło się z powietrza?!”

Grafika: Rodzice dla Klimatu

Sezon chorobowy napędzany zanieczyszczonym powietrzem

Hasło: „To wzięło się z powietrza?!” przewodzi Waszemu apelowi do Ministry Zdrowia i Ministry Klimatu i Środowiska. Wskazujecie w nim, że zła jakość powietrza wpływa na zdrowie dzieci. O jakich schorzeniach mówimy?

To jest bardziej pytanie niż hasło czy stwierdzenie. Przekornie nawiązujemy w nim do polskiego powiedzenia – jeśli znamy przyczynę jakichś problemów to mówimy, że to przecież nie wzięło się z powietrza. Jeśli jednak chodzi o niektóre choroby, kiedy zadajemy sobie to pytanie “ale skąd one się biorą!?”, to tutaj ta odpowiedź może być zupełnie inna! Ze złej jakości powietrza, jakim oddychamy wynikają bardzo różne problemy ze zdrowiem i niestety często nie są one dla nas takie oczywiste.

Największa świadomość dotyczy oczywiście układu oddechowego – tutaj ten związek jest dość jasny, bo zauważamy wciąż rosnący odsetek osób, w tym dzieci, z astmą. Dodatkowo, ciągła ekspozycja na zanieczyszczenia powietrza u tych osób oznacza nasilenie objawów, a to w konsekwencji prowadzi do większych wydatków na leki, nieobecności w pracy czy w szkole, a nawet pobytów w szpitalu.

Innym układem naszego organizmu, szczególnie narażonym na zanieczyszczenia powietrza, jest układ krwionośny – a choroby układy krwionośnego to przecież od lat najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce. W tym przypadku efekt jednak nie jest natychmiastowy i wyraźnie widoczny, tak jak w przypadku astmy. Choroba może rozwijać się latami i ujawnić dopiero w życiu dorosłym, ale diagnoz wśród młodych osób też nie brakuje. Wdychanie zanieczyszczeń przez lata powoduje stany zapalne w naczyniach krwionośnych, które z czasem prowadzą do miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, zakrzepicy, choroby niedokrwiennej, a nawet zawału. Zapewne każdy z nas ma w swoim otoczeniu osoby z tzw. problemami sercowymi (i nie chodzi tu o nieszczęśliwą miłość), ale wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę, że na te problemy „pracujemy” sobie latami, mając do dyspozycji takie, a nie inne powietrze.

Dalej mamy układ nerwowy. Zaobserwowano, że bariera krew-mózg u dzieci w fazie rozwoju jest bardziej przepuszczalna niż w późniejszym okresie życia. Oznacza to większe prawdopodobieństwo, że wdychane zanieczyszczenia dostaną się do mózgu, powodując stan zapalny i uszkodzenie wrażliwych obszarów, a to z kolei oznacza upośledzenie funkcji poznawczych, niższy iloraz inteligencji, większe ryzyko wystąpienia chorób neurodegeneracyjnych, skłonność do depresji czy zachowań agresywnych.

Coś, co wielu rodziców może także łatwo zaobserwować to choroby skórne, przykładowo atopowe zapalenie skóry (AZS). Narażenie na pyły zawieszone to wyższe ryzyko wystąpienia tej choroby, szczególnie u niemowląt i dzieci w wieku szkolnym. Pył PM2,5 szczególnie, z uwagi na mniejszy rozmiar i wysoką zawartość metali, silniej wpływa na wystąpienie czy zaostrzenie AZS.

„Kiedy spotykam się z innymi rodzicami, bardzo często rozmawiamy … o chorobach dzieci. O alergiach, które stają się normą i są wygodnym wyjaśnieniem na częste infekcje czy zapalenia spojówek, zatok, gardła i można tak wymieniać. Astma również pojawia się niepokojąco często. Kolejnym dużym blokiem do rozmów jest coraz więcej orzeczeń o ADHD czy spektrum. Niemal za każdym razem pojawia się pytanie „Skąd się to wszystko bierze?”, które jednak wpada w próżnię, bo pewności wśród rozmówców nie ma. Staram się tłumaczyć, że są badania wskazujące, że przyczyną może być jakość powietrza. I dalsze rozmowy wyraźnie dają mi do zrozumienia, że wiedza ta nie jest powszechna. Jak zatem mamy zadbać o zdrowie powietrze dla naszych dzieci, jeśli nie wiemy, jak wpływa na ich zdrowie? To musi się zmienić. Musimy wiedzieć.” – Mama Ela

W jaki sposób zainteresowaliście się wpływem jakości powietrza na zdrowie dzieci? Gdzie znajdujecie informacje na ten temat?

Wielu naszych bliskich, w tym często nasze dzieci, mierzą się ze zdrowotnymi skutkami zanieczyszczeń powietrza, co w połączeniu z dostępnymi danymi naukowymi o istotnym wpływie jakości powietrza na zdrowie jest dla nas wystarczające, żeby zabiegać o zdrowe powietrze i chronić przed skutkami wdychania zanieczyszczeń. Zdawałoby się, że nikogo nie trzeba do tego przekonywać. Jednak obserwujemy coś innego – debata o jakości powietrza, zamiast na naszym zdrowiu, skupia się na sporach o SCT (Strefy Czystego Transportu), krytyce programu Czyste Powietrze, straszeniu kosztami wdrażania zmian. Zdrowie stało się pomijalnym tłem.

Bardzo mocny ślad i złość zostawił we mnie jeden przeczytany komentarz do naszych działań: „Gracie na emocjach zdrowiem dzieci”. Doskonale rozumiem, że zdrowie dzieci budzi emocje, każdy z nas chce mieć zdrowe dzieci, ale dlaczego, kiedy zaczynamy o zdrowiu dzieci mówić, to zarzuca nam się manipulację? Pomyślałam, że coś takiego może pisać tylko osoba, która zwyczajnie tej wiedzy o wpływie jakości powietrza na zdrowie nie ma, że brakującym ogniwem w tych procesach jest właśnie wiedza.

Szkoło, lekarzu – pomóżcie nam!

W apelu zwracacie uwagę na dostęp do informacji o jakości powietrza. Jakie działania, na podstawie danych o jakości powietrza, powinno według Was podejmować Państwo, szkoły, lekarze a także rodzice?

Każdy ma tutaj inne zadania. Państwo i samorządy powinny tworzyć rozwiązania i polityki, które pozwolą rzetelnie mierzyć skalę problemu, dbać o to by społeczeństwo było dobrze poinformowane, a także proponować i wdrażać rozwiązania. Te rozwiązania to np. systemowe ramy wsparcia wymiany źródeł ogrzewania, wprowadzanie stref czystego transportu, inwestycje w transport publiczny czy dedykowane rozwiązania dla miejsc szczególnie wrażliwych, jakimi są np. szkoły. Naszą rolą jako rodziców, ogromnej części społeczeństwa przecież, jest korzystanie z tych rozwiązań, podejmowanie takich wyborów i działań by być częścią rozwiązania. Te wybory to np. wybory transportowe, inwestycje w wymianę źródeł ciepła i efektywność energetyczną. Naszą rolą jest też aktywność obywatelska, np. zgłaszanie przypadków spalania odpadów czy udział w konsultacjach lokalnych planów i strategii, w których możemy zgłaszać nasze pomysły na rozwiązania. Gdy będziemy mieli świadomość, jak powietrze jest zanieczyszczone i jak wpływa na nasze zdrowie, to będziemy to częściej i chętniej robić. Aktualnie ta świadomość wciąż jest niska, szczególnie jeśli chodzi o wpływ zanieczyszczeń pochodzących z transportu.

Jeśli chodzi o szkoły i lekarzy to ich rolą jest oczywiście edukacja, ale znamy też realia podstawy programowej czy czasu jaki mamy na wizytę w gabinecie lekarskim, szczególnie kiedy przychodnie są przepełnione pacjentami, którzy szukają pomocy przez zanieczyszczenia powietrza – tzw. sezon smogowy, który jest tożsamy z sezonem chorobowym. Dlatego też ta edukacja powinna być w naszej ocenie zautomatyzowana. Lekarz nie ma czasu na wykłady i przekonywanie pacjentów, że potrzebujemy lepszej jakości powietrza, jeśli kolejni pacjenci ledwo mieszczą się na korytarzu przed gabinetem. Obowiązkiem lekarza jest wpisanie kodu rozpoznania i kierunek diagnostyki. Na podstawie tego kodu automatyczne wygenerowanie do dokumentacji medycznej informacji o wpływie jakości powietrza na dane schorzenie to konkretna wiedza dla nas. Podobnie powinno być z alertami – komunikat, że jakość powietrza jest zła, zamknij okno i nie wychodź z domu to coś co łatwo zignorować – alerty powinny wskazywać na źródła informacji o stanie powietrza i być realnym wsparciem w zmianach np. informować, gdzie dowiemy się jak postępować w zaistniałej sytuacji. Niestety mamy poczucie, że samorządom trzeba patrzeć na ręce w temacie informowania o jakości powietrza. Jest to jeden z elementów, który wpływa na postrzeganie danego miasta jako przyjaznego do życia i istnieje pokusa by „malować trawę na zielono”, a w zasadzie „powietrza na błękitno”. Już teraz obserwujemy, że miasta chwalą się spełnieniem aktualnych norm, zupełnie ignorując, że zalecenia WHO są znacznie bardziej ambitne, a nowe normy powinniśmy spełniać już za kilka lat. To krótkowzroczne patrzenie. Proponowane przez nas rozwiązania mają nas chronić także przed takim postępowaniem.

„Walka o czyste powietrze to walka o podstawowe prawo człowieka do życia. Jako mama chcę być w pełni poinformowana o jakości powietrza w mojej okolicy, aby móc podejmować decyzję konieczne do ochrony zdrowia i jakości życia mojego dziecka. Jestem odpowiedzialna za zapewnienie mu jak najlepszej przyszłości. To, że zagrożenie nie jest na pierwszy rzut oka widoczne to nie znaczy, że go nie ma. To dlatego uważam, że inicjatywa i apel podejmowany przez rodziców jest tak ważny.” – Mama Helenki

Dbanie o klimat = dbanie o zdrowie dzieci

Dlaczego rodzice powinni zainteresować się Waszym apelem?

Żeby podejmować skuteczne działania poprawiające jakość powietrza, potrzebujemy dobrze poinformowanego i świadomego społeczeństwa, które będzie popierało zmiany dla poprawy jakości powietrza. Myślę, że dla rodziców nie ma większej wartości niż rodzina i zdrowie ich dzieci – jeśli jeszcze nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że koszty oddychania złej jakości powietrzem teraz będą rzutować na całe, także dorosłe życie naszych dzieci, to jak najszybciej powinniśmy tę wiedzę uzupełnić. To nasza odpowiedzialność jako dorosłych.

„Problem jakości powietrza w okolicy szkoły, jest sprowadzany przez większość rodziców do pyłów, czyli ogólnie rozpoznawalnych PMów. Są one często monitorowane zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz budynków. Jednak niewielu rodziców zawraca uwagę lub ma świadomość istnienia innych niepożądanych składników powietrza, takich jak tlenki azotu. Nie wspominając o ich wpływie na zdrowie dzieci. Z drugiej strony z rozmów z rodzicami wynika, że dowożą dzieci do szkoły samochodem właśnie po to, aby nie narażać dzieci na zanieczyszczenia. To błędne koło…” – Tata Krzysztof

Jakie inne problemy, z którymi stykają się rodzice w Polsce, są związane ze zmianami klimatu i pogarszającym się stanem środowiska?

Tych problemów jest cała gama. Można je podsumować jednym słowem: strach – o przyszłość naszych dzieci. I ten strach już od dawna nie wynika z alarmujących danych naukowych, ale z faktów – takich jak kolejne fale upałów, pożary, ekstremalne zjawiska pogodowe, susza, powodzie, zanik bioróżnorodności. Za tym idą oczywiście zagrożenie zdrowotne, ekonomiczne i społeczne. Ten rok może być szczególnie trudny, ponieważ rozwija się zjawisko El Niño, które jeszcze bardziej może namieszać. Już teraz zagrożone są łańcuchy dostaw żywności czy produkcja energii. Niezmiennie od wielu lat powtarzamy, że zanieczyszczenie powietrza i zmiana klimatu mają wspólne źródło – spalanie paliw kopalnych, dlatego zabieganie o czyste powietrze to także zabieganie o spowolnienie zmiany klimatu i więcej czasu na adaptację.

„Jako rodzic dziecka z alergią podpisałam ten apel, bo widzę, jak jakość powietrza wpływa na jego zdrowie. Przy gorszym powietrzu nasilają się objawy – kaszel, duszności, problemy ze snem. Brakuje nam rzetelnych, lokalnych informacji, szczególnie przy szkołach. Chcę wiedzieć, czym oddycha moje dziecko i jak reagować. Lepszy monitoring i jasne komunikaty to dla nas realna ochrona zdrowia i większe poczucie bezpieczeństwa.” – Mama Klaudia

Podpisz apel Rodziców dla Klimatu na: https://www.rodzicedlaklimatu.org/to-wzielo-sie-z-powietrza-podpisz-apel/

O strefach ultra niskich emisji w Londynie i poprawie stanu zdrowia londyńskich dzieci: https://www.rodzicedlaklimatu.org/ulez-jak-londyn-zadbal-o-pluca-dzieci/

Autorzy