„Nie dla podpisywania umów handlowych ponad głowami obywateli”. CETA drugim TTIP?

8 września 2016

Związki zawodowe, organizacje społeczne i producenci rolni sprzeciwiają się przyjęciu CETA – umowy o wolnym handlu między Kanadą i Unią Europejską, która ma ma być zatwierdzona do podpisania przez UE 22 września na szczycie ministrów handlu. W środę podczas konferencji prasowej wezwali Sejm do jak najszybszego przygotowania uchwały w tej sprawie.

14199642_380770418713208_154886195235841865_n

 

Akcja Demokracja, Instytut Globalnej Odpowiedzialności, Instytut Spraw Obywatelskich, OPZZ oraz OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych wystąpiły wspólnie, domagając się od Sejmu nacisku na rząd, aby nie godził się na tymczasowe wdrożenie CETA zanim umowy nie zatwierdzi polski Sejm. Podobne uchwały podjęły już parlamenty węgierski i holenderski.

Komisja Europejska wobec fiaska TTIP próbuje nam wmówić, że CETA to coś innego. To nieprawda. Zagrożenia dla rolnictwa i żywności czy mechanizm arbitrażu łączy obydwie umowy – uważa Maria Świetlik z Akcji Demokracji.

Odrzucenie niekorzystnych umów o wolnym handlu jest kluczowe dla naszej przyszłości. Rolą Sejmu jest głos obywateli wyrazić i wezwać rząd do odrzucenia tymczasowego wprowadzenia CETA. Dyskusja nad ewentualnym przyjęciem umowy musi się odbyć z udziałem różnych środowisk w otwartej debacie, a nie za zamkniętymi drzwiami – dodaje.

Środowiska rolnicze nie wyrażają zgody na przyjecie umów ani ze Stanami Zjednoczonymi ani z Kanadą, jesteśmy świadomi, że to jest ostatni gwóźdź do trumny polskiego rolnictwa – stwierdził Sławomir Izdebski z OPZZ RiOR.

Nasza sytuacja jest już tragiczna, podpisanie tej umowy jest zbrodnią przeciwko polskiemu rolnictwu, naszej zgody na to nigdy nie będzie  – podkreśla.

Z jednej strony we współpracy z ministerstwem rolnictwa pracujemy nas wsparciem polskich rodzimych gospodarstw i przedsiębiorstw i przeciwdziałamy ekspansji największych korporacji w Polsce, a z drugiej strony minister rozwoju z tego samego rządu robi coś dokładnie odwrotnego? Jestem pełen zdziwienia, bo byłem przekonany, że do tego nie dojdzie. Dlatego nie wykluczamy, że rolnicy przyjadą do Warszawy, by przypomnieć o swojej obecności – zakończył.

Obawy podzielają związki zawodowe. Piotr Szumlewicz z OPZZ: Dostaliśmy tylko 3 dni na wypowiedź odnośnie tych umów, jest to kolejny przykład tego, że rząd nie dyskutuje należycie ze związkami. Oczekujemy zablokowania porozumień w obecnym kształcie, naszym zdaniem powinniśmy rozpocząć dyskusję od nowa, organizacje społeczne i związkowe powinny mieć więcej czasu na rozpatrzenie tych dokumentów. Natomiast, jeśli w umowach pozostaną mechanizmy arbitrażu, to dla tego typu rozwiązań jest po prostu veto z naszej strony. 

Wskazał też zagrożenie dla poszczególnych sektorów – Skutki CETA dla branż, w których liczy się płaca minimalna i standardy pracy jak hutnictwo i górnictwo czy dla sektora zamówień publicznych, gdzie może dojść do większej konkurencji ze strony korporacji amerykańskich i kanadyjskich, wymagają pogłębionych rozważań.

Na koniec skierował pytanie bezpośrednio do wicepremiera Morawieckiego: – Dlaczego jest Pan za tymi rozwiązaniami, jeśli mogą one zaszkodzić polskim pracownikom i polskiej gospodarce?

22 września odbędzie się spotkanie ministrów handlu w Bratysławie, które może zdecydować o tymczasowym wdrożeniu CETA. Organizatorzy konferencji oczekują, że do tego czasu Sejm przyjmie uchwałę sprzeciwiającą się wejściu w życie porozumienia bez zgody posłów i posłanek. Projekty rezolucji, przygotowane przez kluby PSL i Kukiz’15, leżą są już skierowane do dalszych prac.

Żadna z umów transatlantyckich nie zawiera korzyści dla społeczeństw, jedynymi beneficjentami będą korporacje. Po 20 latach umowy NAFTA widać, że takie są skutki umów o wolnym handlu  – podkreśliła Paula Lota z INSPRO

Komisja Europejska forsuje tzw. tymczasowa implementację, co oznacza, że zapisy tej umowy będą już obowiązywały, zanim wypowiedzą się na jej temat parlamenty krajowe – tak nie wygląda demokracja. Elity europejskie niczego się nie nauczyły z ACTA i Brexitu – podsumowała.

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych części umów TTIP i CETA jest system ochrony inwestorów. System sadów arbitrażowych ICS niewiele różni się od dotychczasowego arbitrażu ISDS, nie usunięto kluczowych problemów z nim związanych: inwestorzy zagraniczni mają nadal dodatkowy mechanizm, którego nie posiadają przedsiębiorcy krajowi – wyjaśnia Marcin Wojtalik z IGO.

Polskie firmy praktycznie nie korzystają z tego systemu, zatem arbitraż w CETA nie będzie służył naszym przedsiębiorcom. Wbrew temu, co twierdzą niektórzy politycy, kwestia tej umowy nie jest przesądzona, polska może postawić tamę przywilejom korporacji wypowiadając się na forum UE – podkreślił.

Prawie 500 osób z Akcji Demokracji znalazło czas i motywację by napisać do posłów i posłanek z prośbą by zajęli się tym tematem, dziś przekazujemy te listy, licząc, że 460 parlamentarzystów również znajdzie czas by zająć się tą kluczową dla naszej przyszłości sprawą – mówi Maria Świetlik z Akcji Demokracji.

Nie pozwolimy zamieść sprawy pod dywan – dodaje.

Członkowie Akcji przekazali pudła z listami do posłów. Odrzucenie niekorzystnych umów o wolnym handlu jest kluczowe dla naszej przyszłości. Rolą Sejmu jest ten głos obywateli wyrazić i wezwać rząd do odrzucenia tymczasowego wprowadzenia CETA bez konsultacji – zaznacza Świetlik.

14212723_380770168713233_1373866132841514461_n

źródło: Akcja Demokracja

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Komentarze do “„Nie dla podpisywania umów handlowych ponad głowami obywateli”. CETA drugim TTIP?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *