„Jesteśmy Ruchem Klimatycznym Jazda i mamy coś do powiedzenia na temat banku BNP Paribas!”
Wieczorem 13 sierpnia, aktywiści Ruchu Klimatycznego Jazda podjęli próbę zakłócenia festiwalu BNP Paribas Green Film Festival, odbywającego się na Bulwarach Wiślanych w Krakowie. Podczas wystąpienia jednego z zaproszonych gości, uczestnicy akcji obrzucili scenę sianem oraz krzyczeli do megafonu hasła, mające na celu nakreślić obecnym obserwatorom obraz oraz skalę problemu.
Ale są wspaniali i ekologiczni, co?
Zorganizowali cały festiwal, z pomocą pieniędzy od miasta Kraków, żeby móc się chwalić, ile to nie robią dla planety. Czy powiedzieli wam też, że w samym 2024 wydali 14 bilionów dolarów na finansowanie wydobycia paliw kopalnych? Tych samych paliw kopalnych, których spalanie gotuje nas żywcem? Czy powiedzieli wam, że po kryjomu wspierają inicjatywy wydobycia paliw kopalnych w Amazonii, które rujnują ten kluczowy dla planety ekosystem, znany jako zielone płuca Ziemi?
Potem oni przychodzą do was i, za pomocą obrazków generowanych przez AI, które zużywają naszą cenną wodę, pouczają, że macie kupować bambusowe szczoteczki i rugają że zużywacie prąd oglądając serial na Netflixie. To korporacje, wielkie firmy i najbogatsi odpowiadają za zmiany klimatu i to oni powinni ponosić ich koszty!
>>>>>Gorąca prośba, korposzczurki – dajcie sobie SIANA i przestańcie mi w końcu planetę prześladować!” – brzmi manifest, którym umotywowany był protest.
Francuski bank BNP Paribas był w 2022 r. największym europejskim finansującym ekspansję paliw kopalnych według Banking on Climate Chaos 2022. Aktualnie wciąż pozostaje znaczącym podmiotem finansującym sektor paliw kopalnych. Już w październiku 2022 r. francuskie organizacje pozarządowe (Notre Affaire à Tous, Les Amis de la Terre France i Oxfam France) formalnie wezwały BNP Paribas do wykonania obowiązków wynikających z francuskiej ustawy o należytej staranności. Jest to akt prawny, który narzuca korporacjom obowiązek monitorowania i zapobiegania naruszeniom praw człowieka oraz ochronie środowiska. W lutym 2023 r., wobec braku spełnienia ich żądań, pozwały bank przed sądem w Paryżu. BNP Paribas zadeklarowało wtedy, że podejmie działania mające na celu zmniejszenie finansowania ekstrakcji i produkcji ropy naftowej o 80% do 2030r., zaprzestanie finansowania nowych projektów poszukiwania i wydobycia ropy oraz gazu i przekierowania części środków na finansowanie energii odnawialnej.
Widać więc, że BNP Paribas od lat próbuje przedstawiać się jako bank zaangażowany w transformacje energetyczną i ograniczanie finansowania paliw kopalnych. Aktualny festiwal filmów ekologicznych ma na celu dalsze kreowanie ich wizerunku jako przejętych katastrofą klimatyczną, jednak są to jedynie działania marketingowe, które bez wątpienia można zakwalifikować jako greenwashing. W rzeczywistości, pomimo, że bank nie wspiera bezpośrednio nowych projektów związanych z wydobyciem paliw kopalnych, wspiera on firmy, które te projekty realizują. Przykładem są terminale LNG, które są częścią infrastruktury, bez której duża część międzynarodowego handlu gazem nie mogłaby funkcjonować. W 2024 bank uczestniczył w 18 transakcjach związanych z projektami dotyczącymi sektora ropy naftowej i gazu ziemnego. Ponadto bank finansuje firmy handlujące soją i bydłem, przede wszystkim Cargill i Bunge. Ekspansja tych produktów jest jednym z głównych czynników wylesiania i przekształcania naturalnych ekosystemów Brazylii, w tym dżungli amazońskiej. Od stycznia 2024 do sierpnia 2025 r. BNP Paribas uczestniczył w pięciu transakcjach o łącznej wartości 10 mld dolarów na rzecz Cargill i Bunge.
Aktywiści ruchu klimatycznego „Jazda” zarzucają organizatorowi festiwalu greenwashing, brak odpowiedzialności za wspieranie finansowe inicjatyw związanych z paliwami kopalnymi, a także wspieranie działań prowadzących do wylesiania Amazonii. Ich zdaniem organizowanie wydarzenia poświęconego ekologii i zmianom klimatycznym nie powinno przesłaniać odpowiedzialności sponsora za finansowanie działalności, która przyczynia się do dalszego rozwoju infrastruktury paliw kopalnych czy zwiększania ryzyka wylesiania Amazonii. Chcą oni też zwrócić uwagę, że to najbogatsi, a nie ogół społeczeństwa jest odpowiedzialny za zmiany klimatu i żąda aby to oni ponosili odpowiedzialność, zamiast się wybielać i mydlić oczy publice. Działania wizerunkowe nie mogą zastępować konkretnych zmian w sposobie inwestowania i finansowania gospodarki.
Kolejne protesty Jazdy będą z pewnością analizowane przez media, dzięki rozgłosowi akcji „Elity posrało”. Być może jest to szansa na zwrócenie uwagi publiki na greenwashing korporacji, a także nierówny wpływ na zmiany klimatu wśród poszczególnych klas społecznych. Do tej pory aktywiści klimatyczni przyzwyczaili nas do przekazu, że za katastrofę klimatyczną odpowiadają bliżej niezidentyfikowani „ludzie”, my wszyscy. Dziś już wiemy że bliżej prawdy jest stwierdzenie o nieporównywalnie większej winie elit – za 17% globalnych emisji dwutlenku węgla odpowiada 1% najbogatszych członków społeczeństwa.
#zmianyklimatu #klimat #anytropocen #katastrofaklimatyczna #greenwashing