na YouTube

Więcej niż artykuły

Rozmowy z ekspertami i podcasty na YouTube


                            Autorzy kanału Zielone Wiadomości na YouTube
Odwiedź kanał →
Strona główna » Artykuły » ZW » Zapora w Siarzewie bez zgody środowiskowej

Zapora w Siarzewie bez zgody środowiskowej

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Wód Polskich na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który odmówił określenia środowiskowych uwarunkowań dla budowy stopnia wodnego w Siarzewie. To kolejny, przełomowy krok potwierdzający, że inwestycja za ponad 10 mld zł jest niedopuszczalna ze względu na poważne zagrożenia dla przyrody i ekosystemu Wisły.

Protest przeciw budowie zapory w Siarzewie – uczestnicy stoją w wodzie z tablicami nazw polskich rzek
Uczestnicy protestu przeciw budowie zapory w Siarzewie, źródło: Siotry Rzeki

Warszawski WSA oddalił skargę Wód Polskich – negatywna decyzja środowiskowa dla stopnia wodnego w Siarzewie podtrzymana

Informacja prasowa koalicji Ratujmy Rzeki

19 czerwca 2025 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ), odmawiającą określenia środowiskowych uwarunkowań dla budowy stopnia wodnego w Siarzewie na Wiśle. Wyrok oznacza kolejne potwierdzenie, że ta wielomiliardowa inwestycja hydrotechniczna jest niedopuszczalna ze względu na jej niszczycielski wpływ na przyrodę i ekosystem Wisły.

Siedem lat na rozstrzygnięcie, ponad trzy dekady walki o ochronę Wisły

Historia postępowania sięga 2017 r., gdy Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy wydał pierwszą, pozytywną decyzję środowiskową dla inwestycji. Organizacje pozarządowe, z których część jest zrzeszona w Koalicji Ratujmy Rzeki – Fundacja Greenmind, Klub Gaja, Klub Przyrodników, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, Towarzystwo na rzecz Ziemi, Towarzystwo Ochrony Przyrody, Towarzystwo Przyrodnicze ALAUDA, WWF Polska, niezwłocznie złożyły odwołania – jednak przez kolejnych 7 lat pozostawały one bez rozpatrzenia. Dopiero w grudniu 2024 r. GDOŚ, po gruntownej analizie akt, przyznał rację organizacjom: uchylił pierwotną decyzję i odmówił określenia środowiskowych uwarunkowań dla inwestycji.
Walka o najdłuższą polską rzekę trwa jednak o wiele dłużej. Pomysły budowy kaskady dolnej Wisły odżyły na początku lat 90. ubiegłego wieku i od tego czasu organizacje ekologiczne skutecznie się temu przeciwstawiają.

Dlaczego inwestycja jest niedopuszczalna?

GDOŚ wskazał w swojej decyzji na liczne i poważne uchybienia w raporcie złożonym przez inwestora. Raport był niekompletny, a mimo wielokrotnych wezwań do uzupełnienia dokumentacji Wody Polskie nie przedstawiły rzetelnych odpowiedzi. Wśród kluczowych zarzutów znalazły się:

  • Błędy w analizie wariantowej – nie zbadano rzetelnie alternatyw dla inwestycji, w tym możliwości rozwiązania problemów stateczności stopnia we Włocławku bez budowy nowego stopnia.
  • Brak wykluczenia negatywnego wpływu na jednolite części wód powierzchniowych (JCWP) – co najmniej 4 JCWP są zagrożone nieosiągnięciem celów środowiskowych.
  • Znaczące zagrożenie dla obszarów Natura 2000 – inwestycja negatywnie wpłynie na trzy obszary: Włocławską Dolinę Wisły, Nieszawską Dolinę Wisły i Dolinę Dolnej Wisły.
  • Niszczący wpływ na przyrodę – zapora zagrozi licznym gatunkom ptaków i ryb objętych ochroną (m.in. rybitwie rzecznej, sieweczce rzecznej, łososiowi atlantyckiemu, minogowi rzecznemu), a dotychczas swobodnie płynąca Wisła w części przekształci się w sztuczne jezioro przepływowe.
  • Nieskuteczne działania kompensacyjne – zaplanowane przez inwestora kompensacje przyrodnicze nie gwarantują trwałości i skuteczności, a dla części gatunków nie przewidziano żadnych działań naprawczych.

Najdroższa inwestycja hydrotechniczna w historii Polski

Stopień wodny w Siarzewie, wyceniany na ok. 10 mld zł, miał stanowić element drogi wodnej E40 – planowanego połączenia Morza Bałtyckiego z Morzem Czarnym biegnącego przez Polskę, Białoruś i Ukrainę. Projekt od początku budził poważne wątpliwości zarówno środowiskowe, jak i ekonomiczne. Organizacje pozarządowe od wielu lat wskazują, że realizacja tej inwestycji byłaby katastrofą ekologiczną dla jednej z ostatnich dużych, stosunkowo naturalnych rzek w Europie.

Co dalej?

Inwestorowi – Wodom Polskim – przysługuje jeszcze możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Organizacje będą uważnie monitorować dalszy przebieg postępowania i są gotowe kontynuować obronę Wisły na każdym etapie procesu sądowego.
Wyrok warszawskiego WSA to kolejny ważny krok w wieloletniej walce o ochronę Wisły i jej bezcennych ekosystemów. Jako organizacje pozarządowe konsekwentnie stoimy na straży prawa i przyrody – Wisła jest dobrem wspólnym, które musimy chronić dla przyszłych pokoleń.

Autorzy

Odkryj więcej z Zielone Wiadomości

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej