Szanuj życie

O europejską politykę BHP

Karima Delli
14 grudnia 2011

Każdego roku 168 tys. ludzi umiera w Unii Europejskiej wskutek wypadków lub chorób związanych z pracą. Kolejne 7 milionów zostaje rannych w wypadkach przy pracy. W przypadku Francji oznacza to 18 tys. zgonów rocznie. To dlatego Unia Europejska dąży do harmonizacji polityki w dziedzinie zapobiegania wypadkom i chorobom zawodowym. Chodzi o to, aby wszędzie działać możliwie najskuteczniej, gdyż oznacza to ratowanie ludzkiego życia.

W tym duchu komisja zatrudnienia i spraw socjalnych w Parlamencie Europejskim przyjęła znaczną większością głosów (36 za przy 2 przeciwnych) przygotowany przeze mnie raport oceniający realizację europejskiej strategii w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy na lata 2007-2012.

Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Przez szereg miesięcy musiałam krok po kroku negocjować go z przedstawicielami innych frakcji i dzięki wytrwałemu powtarzaniu moich racji udało mi się przekonać ich do pewnych kluczowych z zielonej perspektywy idei. Podczas gdy Komisja Europejska utrzymuje punkt widzenia cokolwiek stronniczy i restrykcyjny, moi koledzy i koleżanki w komisji zatrudnienia zgodzili się uwzględnić bardzo szeroki zakres tematów. Także tych, które drażnią!

Szczególnie dumna jestem z tego, że komisja zatrudnienia poparła mój postulat europejskiej legislacji chroniącej osoby, które nie wahają się stawić czoła swoim przełożonym, aby poinformować opinię publiczną o nowych zagrożeniach, które stwarzają ryzyko dla ich własnego zdrowia i dla zdrowia innych. Chodzi o odważne jednostki, takie jak André Cicolella, ukarany w 1994 r. przez przełożonych za to, że publicznie ujawnił zagrożenia związane z eterem glikolowym. Wiedzę o ryzyku związanym z azbestem, energią atomową, chorobą wściekłych krów i mnóstwem innych problemów ekologicznych i sanitarnych zawdzięczamy ludziom, którzy w którymś momencie zdecydowali się zaalarmować opinię publiczną. Są oni objęci prawną ochroną np. w Wielkiej Brytanii, której prekursorskie prawo chroniące whistle-blowers ma już ponad 10 lat.

Zdecydowałam się również położyć szczególny nacisk na ryzyka psychospołeczne, które gwałtownie nasiliły się w ostatnich latach w związku z niewłaściwą organizacją pracy oraz niepewnością zatrudnienia. Kilka miesięcy temu odbyłam poruszające spotkanie z byłymi pracownikami France Télécom, i to także w ich imieniu prowadziłam moją walkę. [W ostatnich latach we France Télécom i innych francuskich firmach miała miejsce fala samobójstw na tle wybitnie stresujących warunków pracy – przyp. red.]. Dziś istnieje dobre europejskie porozumienie dotyczące stresu w miejscu pracy, wynegocjowane przez partnerów społecznych jeszcze w 2004 r. Obecnie zwracamy się do Komisji z żądaniem zatroszczenia się o to, aby państwa członkowskie, które dotąd nie wprowadziły tego porozumienia w życie, zrobiły to bez zbędnej zwłoki. To dopiero początek, ale musimy od czegoś zacząć, aby pójść dalej.

W raporcie krytykujemy też krajowe strategie BHP obowiązujące w niektórych krajach członkowskich, ponieważ – choć ledwie mieści się to w głowie – nie zawsze uwzględniają one wśród swych celów walkę z chorobami zawodowymi. Podobnie żądamy od Komisji niezwłocznego reagowania w przypadku, gdy w tym czy innym kraju członkowskim stwierdzi się naruszenie prawa wspólnotowego. A jest tu co robić, choćby w kwestii właściwego wdrażania europejskiego prawa dotyczącego czasu pracy.

Poza tym domagamy się zwiększenia roli dialogu społecznego i bezpośredniego współudziału pracowników w tworzeniu i realizacji polityki zapobiegania wypadkom i chorobom zawodowym. Oczekiwanie takie słyszałam nie tylko ze strony związków zawodowych, lecz także organizacji pozarządowych działających w sektorze społecznym.

Nie zapominamy oczywiście, że mężczyźni i kobiety w różny sposób doświadczają chorób zawodowych i wypadków przy pracy, i domagamy się od Komisji Europejskiej, aby we wszystkich swych propozycjach brała to pod uwagę.

Na koniec warto wspomnieć o kluczowym problemie azbestu. Ta zabójcza substancja wciąż jeszcze występuje w licznych budynkach. Żądamy, aby wszystkie państwa członkowskie podjęły jak najszybciej wszelkie możliwe działania, aby uwolnić się w końcu od azbestu, ponieważ obecna sytuacja woła o pomstę do nieba.

Niestety nasza propozycja, by wskazać na zagrożenia związane z praktyką zlecania produkcji w łańcuchu podwykonawców, została stanowczo odrzucona przez konserwatywno-liberalną większość. Nie tylko sprzeciwili się oni stworzeniu prawa regulującego tę metodę, ale posunęli się aż do usunięcia z raportu wszelkich wzmianek na ten temat! Rzecz jasna nie zamierzam się poddawać i ponownie podniosę tę kwestię, kiedy zajmiemy się wstępnym opracowaniem treści przyszłej strategii w dziedzinie BHP na lata 2013-2020.

Artykuł opublikowany na blogu Échos d’euro-écolos 24 listopada 2011 r. Przeł. A.O.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *