Nasz gość: Piotr Bednarek – hydrolog, przyrodnik, aktywista i prezes Fundacji Wolne Rzeki. W naszej rozmowie obalamy największe mity dotyczące tego, jak rzekomo dbamy o wodę w Polsce.
Polska walczy z potężną suszą i widmem katastrofy klimatycznej. Płoną cenne lasy, jak niedawno Puszcza Solska, a straty w rolnictwie z powodu braku deszczu liczone są każdego roku w miliardach złotych. Wydawałoby się, że w obliczu takiego kryzysu państwo robi wszystko, by zatrzymać każdą kroplę wody..
Czy wiesz, że za publiczne pieniądze stworzyliśmy system, który działa jak gigantyczny odkurzacz, wysysający wodę do Bałtyku? W Polsce mamy 330 tysięcy kilometrów sztucznych rowów melioracyjnych i zaledwie 150 tysięcy kilometrów naturalnych rzek. Co więcej, państwowe instytucje co roku wydają blisko 380 milionów złotych na tzw. „prace utrzymaniowe”, wjeżdżając ciężkim sprzętem w koryta rzek, co potęguje ich wysychanie.
W tym samym czasie politycy forsują budowę gigantycznych, betonowych tam – takich jak ta planowana w Siarzewie, której koszt szacowano na astronomiczne 10 miliardów złotych. A przecież tuż obok mamy darmowych, genialnych inżynierów: bobry. Zwierzęta te za darmo wykonują pracę wartą miliony, a jednak wciąż wydajemy fortunę na walkę z nimi.
Piotr Bednarek demaskuje urzędowe absurdy, tłumaczy, dlaczego zabetonowana rzeka wcale nie chroni nas przed powodzią (a wręcz ją potęguje!) i wskazuje palcem winnych tego, że rzeki takie jak Bóbr, Odra czy Wkra traktowane są jak darmowe rury na ścieki.
Rozmawiamy o bałkańskich lekcjach ratowania dzikiej przyrody, obywatelskiej „partyzantce retencyjnej” oraz nowych, wielomilionowych programach rządowych, które w końcu dają nadzieję na zmianę.
Czy grozi nam to, że pewnego dnia po prostu odkręcimy kran i nie poleci z niego woda? Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania wywiadu, który całkowicie zmieni Wasze spojrzenie na polską przyrodę i gospodarność.
🔔 Subskrybuj nasz kanał i zostaw łapkę w górę, jeśli uważasz, że warto wesprzeć naszą pracę.