Powroty do Galicji
Czy w opowiadaniu o naszej przeszłości i poszukiwaniach inspiracji na dziś skazani jesteśmy wyłącznie na szlacheckie dworki i powstańcze zrywy? Czy w ogóle możemy wyjść z dychotomii bezkrytycznego zachwytu nad narodowym męczeństwem i całościowego odrzucania wielowiekowych doświadczeń? Jaki potencjał mają alternatywne narracje, jak chociażby nostalgia za Galicją?