Elektryczne autobusy coraz bliżej dominacji na polskich ulicach
Przedstawiciele branży elektromobilności prognozują, że za maksymalnie 25 lat pojazdy elektryczne będą odpowiadały za 90 proc. floty autobusowej w miastach. – Zastąpienie autobusów spalinowych elektrycznymi nie jest podyktowane wyłącznie polityką klimatyczną, ale czystym rachunkiem ekonomicznym – ocenia Katarzyna Pindral, wiceprezeska zarządu Impact Clean Power Technology.
– Branża elektromobilności, czyli głównie są to autobusy elektryczne, rozwija się bardzo dynamicznie i liczymy na to, że będzie się rozwijała dalej tak samo albo jeszcze szybciej. To jest związane nie tylko z regulacjami w zakresie transformacji energetycznej i polityk klimatycznych, ale jest również podyktowane rachunkiem ekonomicznym. Już dzisiaj, porównując całkowity koszt użytkowania autobusu elektrycznego i spalinowego, wygrywa ten elektryczny. Dlatego według prognoz do 2050 roku nawet 90 proc. floty autobusowej może być elektryczna – podkreśla ekspertka w rozmowie z agencją Newseria.
Od 2026 roku zgodnie z ustawą o elektromobilności miasta powyżej 100 tys. mieszkańców będą musiały kupować wyłącznie autobusy zeroemisyjne. Z kolei mniejsze samorządy powyżej 50 tys. mieszkańców zostaną odciążone i nie będą już objęte tym obowiązkiem.
Dynamiczny wzrost udziału autobusów elektrycznych w UE
Jak wynika z danych ACEA i PZPM, w pierwszej połowie 2025 roku udział rejestracji autobusów elektrycznych w UE wzrósł do 21,6 proc. z 16,4 proc. rok wcześniej. Największy rynek – Niemcy – odnotował ponad 100-procentowy wzrost, a Belgia zarejestrowała aż 523 nowe autobusy elektryczne wobec 110 rok wcześniej.
W tym samym czasie rejestracje autobusów hybrydowo-elektrycznych spadły o 35,5 proc., co dało im jedynie 6,9 proc. rynku. Pojazdy z silnikiem diesla również traciły – liczba rejestracji zmniejszyła się o 6,7 proc. – ale nadal stanowią prawie dwie trzecie rynku autobusowego.
Polska branża bateryjna kontra konkurencja z Chin
Według Katarzyny Pindral konkurencyjność europejskich producentów baterii jest wysoka – wyróżnia ich elastyczność, bezpieczeństwo technologii oraz mocne zaplecze inżynieryjne. Największym zagrożeniem pozostaje jednak konkurencja z Chin, oferująca tańsze rozwiązania bateryjne, komponenty i gotowe pojazdy. To poważne wyzwanie dla europejskich zakładów produkcyjnych, które nie mogą liczyć na wystarczające wsparcie regulacyjne i finansowe.
Jak wskazuje wiceprezeska Impact Clean Power Technology, potrzebne są regulacje wspierające lokalny łańcuch dostaw – m.in. mechanizmy celne, programy subwencyjne czy wymogi dotyczące tzw. local contentu w przetargach publicznych. To mogłoby zwiększyć szansę europejskich producentów na skuteczne konkurowanie z Azją i utrzymanie pozycji w globalnym wyścigu elektromobilności.
Firma Impact Clean Power Technology jest liderem w produkcji systemów bateryjnych dla autobusów elektrycznych i ciężarówek. W sierpniu spółka podpisała umowę z NCBR na dofinansowanie w wysokości 6,6 mln zł na stworzenie innowacyjnej platformy Battery Management System. Nowe rozwiązanie, oparte na sztucznej inteligencji (GenAI), ma zwiększyć efektywność i bezpieczeństwo baterii litowo-jonowych stosowanych w pojazdach zeroemisyjnych.
Źródło: Newseria
W 2025 roku obchodzimy 10. rocznicę przyjęcia przez ONZ Agendy 2030 – globalnej strategii transformacji na rzecz zrównoważonego rozwoju. W jej centrum znajdują się 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju (SDGs), dotyczących m.in. walki z ubóstwem, przeciwdziałania zmianom klimatycznym, ochrony bioróżnorodności oraz budowy społeczeństw opartych na równości.
Cele SDGs to kompleksowy zestaw 169 szczegółowych zadań do realizacji do 2030 roku. Skupiają się one na pięciu filarach, powszechnie znanych jako 5xP:
-
People (ludzie) – poprawa jakości życia przez dostęp do edukacji i ochrony zdrowia, eliminacja ubóstwa;
-
Planet (planeta) – ochrona środowiska i działania przeciwko zmianom klimatycznym;
-
Prosperity (dobrobyt) – promowanie trwałego i inkluzywnego rozwoju gospodarczego;
-
Peace (pokój) – budowa pokojowych społeczeństw opartych na sprawiedliwości i instytucjach;
-
Partnership (partnerstwo) – międzynarodowa współpraca na rzecz realizacji celów.
SDGs są naturalną kontynuacją Celów Milenijnych (MDGs) z lat 2000–2015. Pomogły osiągnąć ważne sukcesy, lecz jednocześnie wskazały na potrzebę bardziej holistycznego i mierzalnego podejścia do rozwoju, łączącego aspekty społeczne, ekonomiczne i środowiskowe. Agenda 2030 wprowadziła kompleksowe wskaźniki pozwalające na realne mierzenie postępów i efektywne korygowanie strategii rozwojowych [źródło: zielonewiadomosci.pl].
Najnowszy raport Sustainable Development Report 2025 maluje jednak ponury obraz: jedynie około 17% celów jest realizowanych zgodnie z planem, a ponad 80% jest opóźnionych lub cofających się. Szczególnie wrażliwe obszary to ochrona klimatu, bioróżnorodność czy zmniejszanie nierówności społecznych. Główne przeszkody to ekonomiczne i społeczne nierówności między krajami oraz ograniczone możliwości finansowe państw Globalnego Południa.
Ważnym wyzwaniem jest redefinicja wzrostu gospodarczego. Model neoliberalny wzrostu zwiększa konsumpcję zasobów, powoduje degradację środowiska i pogłębia nierówności. Agenda 2030 stawia pytanie: czy możliwy jest trwały rozwój bez ciągłego zwiększania konsumpcji? To zaproszenie do poszukiwania nowych, zrównoważonych modeli, łączących technologiczną innowacyjność i odpowiedzialność społeczną.
Agenda 2030 nie jest planem spiskowym, lecz otwartym, publicznym programem podjętym przez 193 państwa. Prof. Jeffrey Sachs, ekspert ONZ, opisuje ją jako drogowskaz dla zrównoważonego rozwoju, a nie narzędzie kontroli.
Choć żadnemu państwu nie udało się jeszcze zrealizować wszystkich celów, sukcesy odnoszą m.in. Benin, Nepal, Kostaryka i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Pokazują one, że możliwa jest skuteczna współpraca i zaangażowanie.
Hasło „5 lat zaczyna się dziś” przypomina, że czas na fundamentalną zmianę jest krótki. Kolejne lata będą decydujące dla ochrony środowiska, wdrożenia SDGs w biznesie, zapewnienia transparentności oraz współpracy sektorowej.
Eksperci ostrzegają: bez zdecydowanego przyspieszenia inspirowane przez ONZ cele pozostaną tylko na papierze. Pięć lat, które się zaczyna, to ostatnia szansa, by nadać działaniom potrzebną skalę i tempo.
Źródło: inf. prasowa UNEP/GRID-Warszawa
W styczniu 2025 roku, po kilku latach przygotowań, udało się zarejestrować Stowarzyszenie Sieć Kooperatyw Spożywczych (SKS). Dalekosiężnym celem inicjatywy jest wzmocnienie idei kooperatyzmu spożywczego w Polsce w porozumieniu wszystkich zainteresowanych stron: kooperatyw spożywczych, rolniczek_ków i samorządów poprzez wzmacnianie współpracy między kooperatywami i integrowanie ich z dostawcami_czyniami, wypracowanie rozwiązań służących kooperatywom i ułatwiającym ich funkcjonowanie oraz reprezentowanie środowiska w Polsce i na świecie.
Ile kooperatyw działa w Polsce?
Trudno powiedzieć dokładnie, ile kooperatyw funkcjonuje obecnie w Polsce, większość z nich bowiem to nieformalne, oddolne ruchy. Szacuje się, że jest ich w całym kraju około 50, głównie w dużych miastach, istnieją jednak także mniejsze, zwykle kilkunasto-kilkudziesięcioosobowe grupy. Zaopatrują maksymalnie 5000 osób w Polsce. Są to dane szacunkowe i wymagające dalszych aktualizacji.
Wspólna definicja kooperatywy spożywczej
Zebrani w Warszawie w maju 2024 roku, członkowie polskich kooperatyw spożywczych wypracowali następującą definicję kooperatywy spożywczej:

Zdjęcie: Sieć Kooperatyw Spożywczych – SKS
Kooperatywa spożywcza jest autonomiczną społecznością solidarnie współpracujących ze sobą osób, która dąży do zaspokajania potrzeb związanych z dostępem do wysokiej jakości żywności i produktów wytwarzanych w sposób odpowiedzialny, zrównoważony i etyczny. Promuje suwerenność żywnościową, krótkie łańcuchy dostaw oraz rolnictwo wspierające różnorodność ekosystemów i żywności. Jej istnienie jest oparte na zaufaniu, samoorganizacji, współodpowiedzialności oraz wspólnej pracy, a także przekonaniu, że powszechny dostęp do lokalnej i dobrej żywności wysokiej jakości jest podstawowym prawem człowieka. Wszystkie należące do kooperatywy osoby mają równe prawa i obowiązki, w tym równy dostęp do sprawowanych funkcji, a także równe prawa w zakresie podejmowania decyzji. Członkostwo w niej jest dobrowolne i nieograniczone żadnymi dyskryminującymi warunkami. Każda osoba może założyć kooperatywę spożywczą i do niej należeć. Działalność kooperatywy spożywczej opiera się na trosce o wspólne dobro lokalnych społeczności oraz ich naturalne i kulturowe środowiska, a nie dążeniu do maksymalizacji zysku.
Cele strategiczne i priorytetowe działania SKS
Przyjęcie tej definicji stało się punktem wyjścia do opracowania celów strategicznych i priorytetowych działań Sieci Kooperatyw Spożywczych. Wśród nich wymienić można następujące:
-
doradztwo administracyjne, finansowe dla kooperatyw,
-
animowanie wymiany doświadczeń i integracji między kooperatywami,
-
wsparcie w zakładaniu nowych kooperatyw,
-
opracowywanie badań, analiz, rozwiązań – parasol działa m.in. jako think tank,
-
nawiązywanie partnerstwa z samorządami, instytucjami, dołączanie do istniejących ciał doradczych,
-
rzecznictwo na rzecz tworzenia/dopasowywania przepisów tak, aby uwzględniały specyfikę kooperatyw jako organizacji i dystrybutorów żywności,
-
wsparcie kooperatyw w prowadzeniu działań edukacyjnych, czyli opracowywanie materiałów edukacyjnych i scenariuszy zajęć oraz szkolenie szkolących na temat kooperatyw.
Inspiracje historyczne
Mamy nadzieję, że tak samo jak przed stu laty, gdy powołano instytucję parasolową dla spółdzielni, słynne Społem (w 1904 r.), która stała się katalizatorem dynamicznego rozwoju spółdzielczości, SKS umożliwi rozwój ruchu kooperatystycznego w Polsce.
Pierwsze działania i plany na przyszłość
Za nami pierwsze walne zebranie SKS dla istniejących już kooperatyw (online), a także dwa cykle szkoleń trenerskich oraz pierwsze warsztaty w terenie, promujące kooperatywy i ich wartości. Przed nami jesienny zjazd w Ekologicznym Uniwersytecie Ludowym w Grzybowie, gdzie mamy nadzieję jeszcze lepiej się zintegrować i wypracować szczegółowy plan działań dla SKS na najbliższe lata.
Gdzie szukać informacji?
Po więcej informacji, zapraszamy:
siec-kooperatyw.pl
www.facebook.com/SiecKooperatywSpozywczychSKS
www.instagram.com/siec_kooperatyw_spozywczych

Zdjęcie: Sieć Kooperatyw Spożywczych – SKS
Błękitne tafle mazurskich jezior, skąpane w letnim słońcu, od lat zachwycają żeglarzy i miłośników przyrody. Jednak za pozornym spokojem tego „królestwa wodnych żagli” kryje się wyzwanie, które wymaga naszej uwagi i zaangażowania. Od maja do września 2025 r. ponad sto pomiarów przejrzystości wód mazurskich akwenów wykonała nie armia naukowców, lecz aktywni żeglarze – uczestnicy Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów, znanej jako ŻABA. Ta niezwykła inicjatywa stanowi most między pasją do żeglowania a troską o środowisko – wspierana merytorycznie przez Instytut Ochrony Środowiska – PIB.
Jak żeglarze mierzą stan naszych jezior?
ŻABA to przykład społecznej nauki w najpiękniejszym wydaniu. Każdy ochotnik otrzymuje krążek Secchiego – proste, ale skuteczne narzędzie do mierzenia przejrzystości wody, a także instrukcję i minipodręcznik o zrównoważonym żeglarstwie. Korzystając z tych zestawów podczas rejsów, żeglarze dokonują pomiarów, które później przesyłają do Fundacji. Zebrane dane trafiają na interaktywną mapę online – otwartą i dostępna dla wszystkich zainteresowanych. Przez takie działania lokalna społeczność i turyści stają się nie tylko obserwatorami, ale również aktywnymi obrońcami jezior.

Krążek Secchiego
Dlaczego to takie ważne?
Oficjalny monitoring wód pod Ramową Dyrektywą Wodną obejmuje zaledwie kilka obszarów rocznie, dlatego ŻABA, dzięki prostocie i częstotliwości pomiarów, wypełnia ważną lukę w wiedzy. Pozwala on śledzić zmiany przejrzystości na wielu jeziorach i to w różnych okresach sezonu. Pierwsze analizy danych z zeszłego roku pokazują duże zróżnicowanie między jeziorami i wahaniami w sezonie, co pomaga lepiej rozumieć zmieniającą się dynamikę ekosystemów wodnych.
Edukacja i ochrona środowiska w praktyce
Jak podkreśla dr hab. Agnieszka Kolada z IOŚ-PIB, największą wartością projektu jest edukacja – dzięki ŻABA każdy może bez specjalistycznego wykształcenia poznać tajniki hydrologii i zobaczyć na własne oczy, jak codzienne działania wpływają na czystość jezior. Ta społeczna świadomość jest kluczem do ochrony tych unikalnych ekosystemów.
Przyszłość Mazur w naszych rękach
Żeglarska Akcja Badania Akwenów to nie tylko nauka i weryfikacja stanu środowiska, ale również inspiracja dla kolejnych pokoleń – do odkrywania przyrody z szacunkiem i troską. Jesienią 2025 roku, po zamknięciu sezonu, Fundacja „Żeglarstwo Jest Eko” wraz z IOŚ-PIB zaprezentują kompleksowe wyniki badań na konferencji, która być może wyznaczy kierunek dalszych działań ochronnych.
Mazurskie jeziora są sercem polskiej przyrody i rekreacji wodnej – dzięki takim inicjatywom jak ŻABA możemy skuteczniej dbać o ich przyszłość, zamieniając żeglarzy w strażników czystości i ekologicznej równowagi. To opowieść o pasji, nauce i odpowiedzialności, która łączy ludzi i naturę na wodnych szlakach Wielkich Jezior Mazurskich.
Źródło: inf.pras IOŚ-PIB
Rozwój energetyki wiatrowej na południu Polski
Województwo opolskie, choć od lat kojarzone raczej z rolnictwem i przemysłem, systematycznie zyskuje na znaczeniu jako region przyjazny rozwojowi odnawialnych źródeł energii. W czerwcu 2025 r. na terenie gminy Grodków zakończono budowę jednej z największych farm wiatrowych w tym regionie – farmy Silesia II o mocy 137 MW – co wpisuje się w szerszy trend rozbudowy mocy wiatrowych na południu Polski.
Województwo opolskie ma potencjał do rozwoju energetyki wiatrowej, choć jest on umiarkowany. Według analiz opublikowanych na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Opolszczyzny z 2017 r., większość regionu plasuje się w strefie mało korzystnej pod względem zasobów wiatrowych, ale lokalizacje takie jak Równina Grodkowska, masyw Chełmu koło Strzelec Opolskich czy Przedgórze Paczkowskie oferują dobre warunki do inwestycji.
Warunki wiatrowe w Opolskiem
Średnia prędkość wiatru na wysokości 100 metrów, która ma kluczowe znaczenie dla efektywności turbin, w Opolskiem waha się około 6-7 m/s. To niżej niż w silnie wietrznych regionach nadmorskich, gdzie średnie prędkości mogą przekraczać 8 m/s, ale nadal jest to wystarczające do opłacalnej produkcji energii.
Pomimo tego, rozwój infrastruktury i sprzyjające uwarunkowania terenowe powodują, że Opolszczyzna zaczyna przyciągać inwestorów. Istotnym aspektem jest także stosunkowo dobra dostępność do sieci przesyłowych oraz przychylność lokalnych samorządów, które uzyskują istotne wpływy podatkowe z działania farm.
Stan obecny farm wiatrowych w Opolskiem
Na Opolszczyźnie działa już kilkanaście farm, których łączna moc zainstalowana przekracza 250 MW. Największą z nich jest farma Silesia II, której 38 turbin generuje 137 MW, działająca jest też Silesia I (50 MW) oraz nowe instalacje, np. farma Szybowice o mocy 37,4 MW, której rozruch rozpoczął się w 2025 roku.
W regionie realizowane są także kolejne inwestycje, między innymi farma planowana w gminie Cisek, która ma produkować energię na poziomie pokrywającym zapotrzebowanie ponad 110 tysięcy gospodarstw domowych.
Znaczenie gospodarcze i społeczne
Farma Silesia II zasila około 177 tysięcy gospodarstw domowych rocznie, co ma wymierny wpływ na bezpieczeństwo energetyczne regionu. Dodatkowo, inwestycje w farmy wiatrowe przekładają się bezpośrednio na finansowanie lokalnych inwestycji: gmina Grodków, gdzie funkcjonuje Silesia II, co roku otrzymuje ponad 9,5 mln zł z tytułu podatków od takich obiektów.
Środki te wspierają remonty dróg, modernizację przestrzeni publicznej oraz organizację wydarzeń społecznych, co wzmacnia społeczno-gospodarczą wartość farm wiatrowych dla regionu.
Podsumowanie
Opolszczyzna rozwija swój potencjał w energetyce wiatrowej mimo ograniczeń klimatycznych. Nowe instalacje, takie jak farma Silesia II, nie tylko dostarczają energię do setek tysięcy domów, ale także wspierają zrównoważony rozwój lokalnych społeczności. Region staje się ważnym i atrakcyjnym obszarem na mapie polskiej transformacji energetycznej.
Źródło: inf.pras Ignitis Renewables
Artykuł powstał w ramach projektu realizowanego w ramach Inwestycji G1.1.4 Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności: „Wsparcie dla instytucji wdrażających reformy i inwestycje w ramach REPowerEU”.
Koalicja Klimatyczna, skupiająca 27 organizacji pozarządowych, skierowała do premiera Donalda Tuska pilny apel, w którym domaga się włączenia bezpieczeństwa klimatycznego do narodowej strategii bezpieczeństwa Polski. Eksperci podkreślają, że stabilność i bezpieczeństwo państwa nie ograniczają się do wojska czy obronności – równie istotne są ochrona zdrowia, produkcja żywności, niezależność energetyczna i odporność na ekstremalne zjawiska pogodowe.
Klimat a bezpieczeństwo państwa
Z opublikowanego raportu „Wpływ zmiany klimatu na bezpieczeństwo narodowe Polski” wynika jednoznacznie, że skutki globalnego ocieplenia wpływają na każdy wymiar funkcjonowania państwa i społeczeństwa. Zmiany klimatyczne oznaczają nie tylko fale upałów czy ulewy, ale także:
-
wzrost ryzyka chorób i przedwczesnych zgonów,
-
zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego,
-
poważne kryzysy społeczne wywołane falą podwyżek cen energii i żywności,
-
narastającą dezinformację klimatyczną, często inspirowaną przez obce służby.
Profesor Zbigniew Karaczun, współautor raportu, przestrzega:
– Polskie władze wciąż bagatelizują realne zagrożenia związane ze zmianą klimatu. Tymczasem ekstremalne zjawiska pogodowe zagrażają życiu Polaków, stabilności społecznej i gospodarce. Brak adekwatnej odpowiedzi na dezinformację klimatyczną dodatkowo osłabia państwo.
Propozycje ekspertów Koalicji Klimatycznej
Organizacje wzywają rząd do wdrożenia spójnej polityki klimatycznej, obejmującej wszystkie kluczowe sektory. Wśród rekomendacji znajdują się:
-
Nowoczesne zarządzanie kryzysowe – wykorzystanie sztucznej inteligencji i technologii cyfrowych w koordynacji służb.
-
Prawo do ochrony klimatu – stworzenie ram legislacyjnych prowadzących do neutralności klimatycznej.
-
Walka z dezinformacją – uznanie kłamstw o klimacie i energii za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
-
Wsparcie dla rolników – plan adaptacji rolnictwa do zmieniających się warunków.
-
Odbudowa zasobów naturalnych – renaturyzacja rzek i odpowiedzialne planowanie przestrzenne.
-
Dostęp do transportu publicznego i wspieranie energooszczędnych budynków.
-
Edukacja klimatyczna – przygotowanie młodych pokoleń na rosnące zagrożenia.
„To kwestia ponad podziałami”
– Polska strategia bezpieczeństwa narodowego musi w pełni uwzględniać skutki zmiany klimatu. To priorytet, który wymaga rozmowy ponad podziałami – podkreślają sygnatariusze apelu.
Koalicja akcentuje, że przyszłość bezpieczeństwa Polski zależy od szybkiego wdrożenia działań chroniących obywateli przed narastającymi skutkami globalnego kryzysu klimatycznego.
Treść pełnego apelu znajduje się na stronie Koalicji Klimatycznej: koalicjaklimatyczna.org
Treść apelu do premiera znajdziesz tu: https://koalicjaklimatyczna.org/bezpieczenstwo-klimatyczne-polski/
Źródło: inf.pras. Koalicja Klimatyczna
Pod koniec sierpnia 2025 roku Wisła w Warszawie spadła do poziomu, którego jeszcze nigdy nie notowano – zaledwie 10, a chwilę później 9 centymetrów na wodowskazie przy Bulwarach. To nie tylko rekord hydrologiczny, ale też mocny sygnał ostrzegawczy: zmiany klimatu i degradacja rzeki stają się faktem, który dotyka życia mieszkańców stolicy.
Warszawski odcinek Wisły zawsze kojarzył się z szerokim korytem i potężnym nurtem, tymczasem w sierpniu 2025 roku mogliśmy zobaczyć odsłonięte łachy piasku i koryto przypominające bardziej potok niż największą polską rzekę. IMGW potwierdził, że na stacji Bulwary stan wody spadł najpierw do 10, a następnie do 9 centymetrów – wartości niespotykanych w historii pomiarów.
To nie pierwszy raz, ale nigdy jeszcze tak nisko
Warto przypomnieć, że nie jest to odosobniony epizod. Już w 2015 roku Wisła zaskoczyła warszawiaków spadając do 26 centymetrów, a w 2024 roku susza doprowadziła do kolejnych rekordów – nawet w okolicach 20 centymetrów. Wtedy mówiliśmy o smutnych rekordach. Jednak tegoroczny sierpień przebił wszystkie wcześniejsze minima i pokazał, jak szybko zmienia się hydrologiczna rzeczywistość kraju.
Susza, upały i brak zimowego śniegu
Bezpośrednią przyczyną była przedłużająca się susza. Zimy 2024/2025 praktycznie pozbawione były pokrywy śnieżnej, przez co wiosną zabrakło tradycyjnego zasilania rzek z roztopów. Wiosna i lato przyniosły kolejne fale deficytu opadów, a lipcowe upały sięgające 36 stopni dodatkowo nasilały parowanie. To wszystko sprawiło, że woda odpływała szybciej, niż mogła być uzupełniana.
Karpackie dopływy Wisły – Dunajec, Raba, San – również notowały rekordowo niskie stany. W obliczu takiej sytuacji retencja w zbiornikach przestała pełnić rolę zabezpieczenia. Zbiorniki mogą regulować przepływ, ale nie wytworzą wody, której w dorzeczu po prostu brakuje. W efekcie niedobór widoczny był od gór po ujście.
Warto dodać, że warszawski fragment Wisły przez dziesięciolecia był regulowany i pogłębiany. Wydobycie kruszywa i prace hydrotechniczne sprawiły, że dno stopniowo się obniża. Efekt jest taki, że dziś ten sam przepływ oznacza znacznie niższy stan w centymetrach niż kilkadziesiąt lat temu. Z punktu widzenia mieszkańców różnica może wydawać się symboliczna, ale w praktyce pokazuje skalę przekształceń rzeki.
Wisła a kryzys klimatyczny
Wydarzenia z sierpnia 2025 roku nie mogą być traktowane jako „dziwny zbieg okoliczności”. Wpisują się one w coraz częściej obserwowany trend – krótsze i cieplejsze zimy, brak stabilnej pokrywy śnieżnej, długie okresy suszy przeplatane gwałtownymi ulewami. To właśnie oblicze kryzysu klimatycznego w Polsce: mniej wody wtedy, gdy jej najbardziej potrzeba, i coraz większe ryzyko, że rzeki przestaną pełnić swoje funkcje przyrodnicze i społeczne.
Rekordowo niski poziom Wisły przełożył się na życie codzienne. W sierpniu zawieszono kursy promów ZTM, żegluga była mocno ograniczona, a IMGW ostrzegał przed wchodzeniem do rzeki mimo pozornie płytkiego nurtu. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się pytania, jak stolica ma funkcjonować w obliczu narastających problemów z wodą – zarówno w rzece, jak i w systemach zaopatrzenia.
Lekcja z dna rzeki
Wisła osiągająca 9 centymetrów w Warszawie to symboliczny obraz stanu polskich rzek w dobie zmian klimatu. To także sygnał, że potrzebujemy innej polityki wodnej: mniej betonowania, więcej miejsca dla rzek, odbudowy naturalnej retencji i mądrzejszego gospodarowania wodą w rolnictwie i miastach. Jeśli nie wyciągniemy wniosków, kolejne rekordy niskich stanów będą jedynie kwestią czasu.
Ten aspekt będzie jednym z wątków, które zostaną poruszone podczas konferencji Łączy nas Wisła.
Warto zostać częścią dyskusji i zabrać głos w obronie polskich rzek: https://laczynaswisla.pl/
Źródło: inf.pras Łączy nas Wisła
Polska Energetyka przechodzi przez szereg przemian. Te transformacje napędzają wymogi prawne i regulacyjne, potrzeby rynku, ale też prognoza na najbliższe dekady. Myślenie o przyszłości jest koniecznością i dlatego należy pamiętać o młodych osobach. Możemy stworzyć warunki do rozwoju i realizacji ich kreatywnych pomysłów.
Ambasadorzy Transformacji Energetycznej
Przyspieszenie życia społecznego wymaga od młodszych pokoleń większego zaangażowania, samodzielności i myślenia perspektywicznego. “Zetki” szukają szkoleń, korzystają z ofert edukacyjnych i z wyprzedzeniem planują karierę zawodową. Branża energetyczna jest tego istotnym przykładem. Ambitne plany inwestycyjne i wznoszące trendy znaczenia tej gałęzi gospodarki zachęcają do włączenia się w obiecujące przedsięwzięcia.
Dając młodym dorosłym kredyt zaufania, dajemy nam wszystkim szansę na pozytywne zmiany. Dlatego powstał program “Ambasadorzy Transformacji Energetycznej”, realizowany w ramach projektu “Ogólnopolski Inkubator Liderów Transformacji Energetycznej”. Ścieżka ambasadorska ma pomóc włączyć ich do debaty o polskiej energetyce, a także wesprzeć w rozwinięciu swoich możliwości, stając się liderami zmian, promotorami współpracy i czynni działaczami modernizacji kraju.
Więcej o programie – link
Kompetencje, wiedza, możliwości
Trwa rekrutacja do programu, podczas którego uczestnicy wezmą udział w szkoleniach i warsztatach poświęconym procesom transformacyjnym i komunikowania na temat technologii energetycznych oraz problematyce ESG. Będą mieli także szansę odwiedzenia istotnych miejsc, gdzie przeprowadzane są rzeczywiste działania na rzecz bezpieczeństwa energetycznego. Jako ambasadorzy również mają możliwość do samodzielnego działania według własnego pomysłu. Program jest przestrzenią dla ich unikalnych pomysłów, które będą promowane na wszelkie sposoby. Ambasadorki i Ambasadorzy TE to proaktywne i godne zaufania osoby, otwarte na współpracę.
Link do formularza rekrutacyjnego
Inkubator TE – kuźnia liderów i (r)ewolucji
Projekt skrótowo nazywany “Inkubator TE” powstał z myślą o osobach studiujących różne dyscypliny, ale gotowych do zaangażowania w proces transformacji energetycznej, który potrzebuje kompetentnych specjalistów z różnych dziedzin. Projekt ma wzmocnić ich szanse na rynku pracy, a także umożliwić nawiązanie nowych relacji współpracy, której bardzo potrzeba w dzisiejszych czasach. Oprócz ścieżki ambasadorskiej jesienią będzie możliwe obranie ścieżki konkursowej dla kół naukowych na projekt sprzyjający poprawie efektywności energetycznej. To możliwość na wyróżnienie zespołów młodych naukowców z całej Polski.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat polska energetyka doświadczyła znacznej przemiany. Inkubator TE zaprzecza hasłom o spowolnieniu. Chęć do działania to najważniejsza cecha młodych osób, którzy dzięki temu są inspiracją dla wszystkich.

Ogólnopolski inkubator liderów transformacji energetycznej” jest zadaniem publicznym współfinansowanym ze środków otrzymanych w 2025 r. od Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach konkursu „Organizowanie i animowanie działań na rzecz środowiska akademickiego.
Żródło: inf.pras
Czy wiesz, że uruchamiając pralkę lub zmywarkę o odpowiedniej porze możesz realnie wesprzeć transformację energetyczną w Polsce? Fundacja DEMOK.pl zaprasza do udziału w konkursie Zielone Godziny, który uczy, jak w prosty sposób żyć bardziej ekologicznie – i wygrywać nagrody!
Zasada jest prosta: pobierasz darmową aplikację Zielone Godziny (dostępną na Android i iOS), sprawdzasz prognozy czystej energii na najbliższe dni, a następnie uruchamiasz swoje domowe urządzenia – pralkę, zmywarkę, piekarnik czy ładowarkę do roweru – w tych godzinach, gdy w polskiej sieci jest najwięcej prądu ze słońca i wiatru. Dzięki temu Twój dom korzysta z energii odnawialnej dokładnie wtedy, kiedy powstaje, zamiast obciążać sieć węglowym prądem wieczorami.
Dlaczego to takie ważne? Każdego słonecznego dnia Polska produkuje więcej energii odnawialnej, niż jesteśmy w stanie zużyć. Część paneli fotowoltaicznych musi się wtedy wyłączać z powodu nadmiaru mocy. Jeśli jednak w południe włączymy pranie czy ładowanie auta, energia słoneczna nie pójdzie na marne – oszczędzamy węgiel i zmniejszamy emisje. To czysta, praktyczna ekologia, która naprawdę działa.
Fundacja DEMOK szacuje, że wspólne przestrzeganie „zielonych godzin” może oszczędzić równowartość setek wagonów węgla dziennie. A przy okazji – uczestnicy konkursu mają szansę wygrać atrakcyjne nagrody, m.in. japońskie zegarki solarne typu eco-drive!
👉 Jak wziąć udział?
Pobierz aplikację Zielone Godziny.
Rejestruj w niej swoje „zielone prania” i inne działania zgodne z prognozami czystej energii.
Zbieraj punkty i walcz o nagrody!
To zabawa z realnym wpływem na środowisko i przyszłość naszej energetyki. Pokaż, że Twój dom potrafi głosować… pralką!
Więcej informacji znajdziesz na stronie www.ZieloneGodziny.pl.
Zielone godziny to nie tylko aplikacja, to świadomy wybór na rzecz czystej energii. Dołącz już dziś.🌍
Wschodnia granica Polski od zawsze była miejscem styku kultur, systemów politycznych i interesów mocarstw. Granicą, w której odbijały się największe konflikty minionych wieków. Dziś, w czasach, gdy bezpieczeństwo państwa wymaga nowej wyobraźni, ta sama granica może stać się czymś więcej niż linią na mapie – może się stać żywą barierą, gdzie kluczową rolę odgrywa natura. Bagna, torfowiska i gęste lasy tworzą naturalną zaporę, a przyroda – sojusznika nowoczesnej strategii obronnej nazwanej Tarczą Wschód.
Natura jako żywa bariera
Ta koncepcja zakłada innowacyjne podejście do terenu – już nie jako biernego tła działań wojskowych, ale aktywnego elementu obrony kraju. Mokradła i lasy, które przez dekady podlegały osuszaniu i melioracji, nagle zyskują status kluczowych zasobów dla bezpieczeństwa. Tam, gdzie ciężki sprzęt ugrzęźnie w bagnie, a żołnierze stracą tempo, powstaje naturalna bariera, zyskująca na znaczeniu w opóźnianiu potencjalnego przeciwnika. Paradoksalnie to, co przed laty uznawano za problem – melioracja i osuszanie tych terenów – jest dziś przeszkodą do pokonania, a konieczność powrotu do naturalnych warunków – pilnym zadaniem.
Niestety, Puszcza Białowieska, serce tej strategii na wschodniej granicy, wciąż pozostaje w dużej mierze zmeliorowana. Mimo globalnego trendu renaturyzacji, działania melioracyjne trwają nadal, degradując mokradła i torfowiska, które są kluczowe zarówno dla bioróżnorodności, klimatu, jak i obronności. W kontekście Tarczy Wschód trzeba jasno powiedzieć – czas skończyć z melioracją w takich miejscach. Przywrócenie naturalnych hydrologicznych funkcji Puszczy oraz całych kompleksów podmokłych terenów to warunek konieczny, by wzmocnić naturalną barierę, na której opiera się cała koncepcja obronna i ekosystemowa.
Granica, która żyje i uczy
Historia uczy nas, że o losach konfliktów decydowały nie tylko rozkazy, ale także warunki terenowe. Bagna i lasy, które spowalniają wroga, były od wieków elementem strategii. Dziś, w epoce nowoczesnych zagrożeń, ta wyjątkowa rola natury zyskuje nowy wymiar, łącząc w sobie cele wojskowe, klimatyczne i społeczne. Pułkownik Marek Pietrzak ze Sztabu Generalnego podkreśla, że „nie chodzi o budowę muru z betonu, ale o mądre wykorzystanie walorów środowiska, które nie muszą stać w sprzeczności z ochroną przyrody”.
Warunki terenowe, takie jak bagna, torfowiska i zagęszczone lasy, od zawsze decydowały o sukcesie lub porażce strategicznych posunięć militarnych. Dzisiejsza Tarcza Wschód jest swoistym powrotem do tych klasycznych zasad wojskowości, gdzie siła armii łączy się z potęgą natury. To teren wymusza ograniczenia, spowalnia działania i zmienia dynamikę konfliktu, a nie nowoczesne technologie wyłącznie.
Obrona i ekologia jako dwóch sojuszników
Renaturyzacja osuszonych niegdyś mokradeł i przywracanie naturalnych biegów rzek to działania o podwójnym znaczeniu. Z punktu widzenia wojska tworzą one trudne do przebycia tereny, naturalne przeszkody dla nieprzyjaciela. Z perspektywy przyrodników dają oddech całym ekosystemom. Woda wraca do miejsc, gdzie przez lata jej brakowało, rośliny i zwierzęta odzyskują swoje siedliska, a przy tym natura wzmacnia odporność krajobrazu na susze i powodzie.
Dr Marta Majka Wiśniewska z Polskiej Zielonej Sieci i Fundacji Greenmind podkreśla, że przywracanie torfowisk to nie tylko ochrona gatunków i magazynowanie dwutlenku węgla, ale także klucz do adaptacji do zmian klimatu i ochrona ludzi przed skutkami gwałtownych wezbrań rzek. To najlepsze zabezpieczenie zarówno przed czołgiem, jak i przed ekstremalną pogodą.
Społeczności lokalne na pierwszym planie
Projekt Tarcza Wschód obejmuje rozległy obszar – około 800 km granicy północnej i wschodniej Polski. To tereny nie tylko przyrodnicze, ale i zamieszkałe, wykorzystywane rolniczo przez lokalne społeczności. Dlatego kluczowe dla powodzenia koncepcji są dialog i mechanizmy rekompensat, które będą wspierać mieszkańców. Renaturyzacja i ograniczenia gospodarcze w takich rejonach mogą wpłynąć na codzienne życie ludzi, ale też stworzyć nowe perspektywy – ekoturystyka, rolnictwo przyjazne środowisku czy finansowe programy wsparcia z funduszy UE.
Organizacje społeczne od samego początku podkreślają, że bez współpracy z mieszkańcami i samorządami Tarcza Wschód pozostanie wyłącznie projektem na papierze. Właśnie dlatego kolejne konsultacje z rolnikami i lokalnymi władzami są nieodzownym elementem dalszego procesu.
Historia i przyszłość w jednym
W dziejach wojskowości przyroda zawsze była integralną częścią planowania strategii i taktyk. Mokradła, rzeki i lasy niejednokrotnie decydowały o przebiegu walk i losach państw. Dziś powrót do tego myślenia łączy się z zielonymi celami ochrony klimatu i środowiska. Obecnie, gdy zagrożenia są wielowymiarowe i obejmują zarówno działania militarne, jak i kryzysy klimatyczne, budowanie bezpieczeństwa musi opierać się na współdziałaniu wojska i natury.
Tarcza nie tylko ze stali, ale i z ekosystemów – oto wizja Polski, która wchodzi na zupełnie nowe pole walki, gdzie teren jest żywym sojusznikiem.
Teren jako żywy sprzymierzeniec bezpieczeństwa
“Teren też walczy” – to nie slogan, ale idea, która mocno wpisuje się w doktrynę wojenną. Granica to nie pusty obszar dzielony kreskami na mapie, lecz organizm o ogromnej sile. Potrafi zatrzymać, spowolnić, osłabić wroga, ale jednocześnie leczyć i wspierać swoich mieszkańców. To dzięki zdrowym lasom i mokradłom zwiększa się odporność kraju na kryzysy klimatyczne oraz wsparcie dla działań wojskowych.
Zakończenie melioracji i renaturyzacja Puszczy Białowieskiej to absolutna konieczność w tym procesie. Tylko teren nieujarzmiony, zadziczony i naturalny może pełnić rolę skutecznej tarczy.
Polska stawia na strategię łączącą cele militarne, ekologiczne i społeczne, pokazując, że prawdziwe bezpieczeństwo to współpraca człowieka i natury. Jeżeli Tarcza Wschód zostanie zrealizowana zgodnie z tymi założeniami, wschodnia granica stanie się przykładem nowoczesnej strategii obronnej wpisanej w troskę o naszą planetę i lokalne wspólnoty. W tej walce teren naprawdę ma głos i siłę.
Źródło: inf.pras Polska Zielone Sieć
W Łapach, 11 sierpnia 2025 r., odbyło się ważne spotkanie lokalnych Kół Gospodyń Wiejskich – KGW Płonowianki, KGW Szeroka Struga, KGW w Łupianie Starej, KGW Wodźkowianki – oraz przedstawicieli gminy Łapy. Spotkanie zostało zorganizowane w formule badania fokusowego w ramach projektu KPO, realizowanego przez Fundację Zielone Światło. Moderatorem wydarzenia był Łukasz Pałucki.
Wydarzenie poświęcone było konsultacjom i badaniom fokusowym wokół opracowywanego komiksu edukacyjnego, mającego przybliżyć zasady funkcjonowania odnawialnych źródeł energii i spółdzielni energetycznych. Jednym z elementów projektu realizowanego przez Fundację jest przygotowanie materiałów informacyjnych właśnie w postaci tego komiksu edukacyjnego. Uczestnicy spotkania najpierw poznali zasady działania spółdzielni, dowiedzieli się, jak zacząć oszczędzać na rachunkach za prąd i mieć wpływ na źródło swojej energii, a następnie zrecenzowali przygotowane projekty komiksu wyjaśniającego działanie OZE i spółdzielni.
Rozmowy szybko wykraczały poza samą recenzję materiałów – stały się okazją do rozpoznania rzeczywistych problemów i potrzeb społeczności wiejskiej w zakresie transformacji energetycznej. Przedstawicielki i przedstawiciele wsi mówili o codziennych problemach związanych z energią: wysokich rachunkach, uporczywych blackoutach oraz braku jasnych informacji o korzyściach z odnawialnych źródeł energii i spółdzielni.
Trwają prace nad powołaniem Spółdzielni Energetycznej Łapy, która umożliwi mieszkańcom wspólne wytwarzanie i korzystanie z odnawialnych źródeł energii. To pierwszy krok w stronę tańszej, czystszej i wspólnej energii dla Łap.
Spotkanie jasno wykazało, że energetyczna demokracja to nie pusty slogan. Głos Kół Gospodyń Wiejskich i całej społeczności wsi Łapy powinien być traktowany jako równoprawny w procesie projektowania rozwiązań oraz polityk energetycznych. Jeśli Polska chce wypracować skuteczne i sprawiedliwe modele transformacji, opinie, potrzeby i doświadczenia mieszkańców terenów wiejskich wymagają rzeczywistego uwzględnienia.
Wieś staje się coraz ważniejszym partnerem dla sektora OZE, samorządów i państwa – nie tylko jako przestrzeń dla wdrażania innowacji, ale też źródło praktycznej wiedzy i pomysłów. Spotkanie w Łapach, pokazuje, że z głosem polskiej wsi trzeba się liczyć – zarówno dziś, jak i w przyszłości.

11 września w Warszawie odbędzie się konferencja „Łączy nas Wisła” – interdyscyplinarne wydarzenie poświęcone Wiśle jako wyjątkowemu dobru wspólnemu, mającemu znaczenie środowiskowe, społeczne, kulturowe i historyczne. To przestrzeń dialogu i współpracy pomiędzy środowiskiem naukowym, samorządami, organizacjami pozarządowymi, przedstawicielami branży wodno-kanalizacyjnej oraz młodym pokoleniem, które coraz silniej upomina się o realną ochronę rzek.
Wisła, najdłuższa rzeka Polski i oś życia wielu miast, od lat mierzy się z poważnymi wyzwaniami: skutkami zmiany klimatu, hydrologiczną suszą, postępującym zanieczyszczeniem i pogarszającym się stanem ekologicznym. Pomimo rosnącej świadomości problemu, wciąż brakuje systemowych i skoordynowanych działań. Konferencja Łączy nas Wisła ma na celu to zmienić – łącząc wiedzę, doświadczenie i społeczne zaangażowanie w poszukiwaniu konkretnych rozwiązań.
Wspólna refleksja i konkretne działania
Wydarzenie będzie okazją do zaprezentowania działań podejmowanych przez miasta leżące na trasie ubiegłorocznego spływu „Wspólnie dla Wisły” – od Krakowa, przez Sandomierz, Warszawę, aż po Gdańsk. To właśnie podczas tego symbolicznego rejsu smoczą łodzią z południa na północ kraju, przeprowadzono badania jakości wody – których wyniki pokazały, że w niemal wszystkich punktach Wisła nie spełnia obecnie norm ekologicznych.
Głosy samorządowców zostaną skonfrontowane z aktualną wiedzą naukowców i ekspertów, m.in. w zakresie zarządzania wodami, ochrony bioróżnorodności i adaptacji do zmian klimatycznych. Do dyskusji zostaną zaproszeni również przedstawiciele młodego pokolenia, którzy przedstawią swoje postulaty i oczekiwania wobec polityki wodnej w Polsce.
Kulminacyjnym momentem konferencji będzie ogłoszenie projektu „Droga do podmiotowości prawnej Wisły”, inicjatywy mającej na celu przyznanie rzece realnego statusu prawnego jako dobra wspólnego, które wymaga ochrony nie tylko z uwagi na swoje zasoby, ale również wartości kulturowe i symboliczne.
Wydarzenia towarzyszące – sztuka i sport nad rzeką
Konferencji towarzyszą wydarzenia otwarte dla mieszkańców i gości. Jednym z nich jest wyjątkowa wystawa sztuki w przestrzeni publicznej „Jestem Wisłą – Twórcą i Zwierciadłem” autorstwa Wiktora Strumiłły. Instalacje artystyczne opowiadają o pięknie, świętości i znaczeniu rzeki, a także o potrzebie jej ochrony jako niezależnego bytu i dzikiego ekosystemu.
Kolejną atrakcją będzie wydarzenie sportowe – emocjonujące wyścigi smoczych łodzi z udziałem zespołów reprezentujących partnerów konferencji, instytucje i organizacje zaangażowane w działania na rzecz Wisły. To nie tylko sportowa rywalizacja, ale też okazja do integracji i budowania więzi między środowiskami, które łączy wspólna troska o przyszłość rzek.
Swoje miejsce podczas konferencji będą miały również organizacje pozarządowe. W specjalnie przygotowanej Strefie NGO organizacje będą mogły bezpłatnie zaprezentować swoje działania, nawiązać nowe kontakty i wziąć udział w panelach eksperckich poświęconych ochronie rzek, polityce wodnej i współpracy międzysektorowej. Wierzymy, że to świetna okazja do wzmacniania głosu trzeciego sektora w debacie o przyszłości Wisły i zasobów wodnych w Polsce.
Dlaczego warto być?
Konferencja Łączy nas Wisła to nie tylko wydarzenie eksperckie – to płaszczyzna porozumienia, integracji i inspiracji. W dobie kryzysu wodnego i klimatycznego, konieczne jest budowanie szerokich koalicji i wspólne tworzenie polityk, które zabezpieczą dobro rzek – dla nas i dla przyszłych pokoleń.
Dołącz do nas i zabierz głos w sprawie przyszłości Wisły.
📍 11 – 12 września, Warszawa, The Tides ul. Wioślarska 8
👉 https://laczynaswisla.pl
