KTO MA ŻYWNOŚĆ, TEN MA WŁADZĘ?

Marek Kryda
23 lutego 2017

Bezprecedensowe w historii przemiany w rolnictwie krajów Północy – wprowadzanie monokultur, chemizacja, mechanizacja, czy szerokie stosowanie państwowych subwencji, wpływają bezpośrednio na rolników Trzeciego Świata stanowiących ogromną część ludzkości. Dość powiedzieć, że rolnictwo jest podstawowym źródłem dochodów dla 2,5 mld ludzi na całym świecie, czyli dla 35-38% globalnej populacji. Tzw. „Nowy Ład Produkcji Żywności” oznacza dla tej rzeszy rolników groźbę utraty dochodu ze sprzedaży produktów rolnych, na rzecz pionowo zintegrowanych korporacji. Kontrolują one w coraz większym stopniu światowy rynek żywności, od patentów na rośliny uprawne, poprzez środki ochrony roślin, uprawy, przetwórstwo i sieć sprzedaży, aż po dyktowanie cen produktów żywnościowych.

Większość mieszkańców państw sytej Północy zapewne żyje w przekonaniu, iż żywności mamy pod dostatkiem, i to w wyborze większym niż kiedykolwiek przedtem w historii. Jednak zbyt szybko przychodzi nam zapomnieć, że nasza żywność staje się coraz bardzie „zglobalizowana” – co oznacza, że np. zwiększona konsumpcja mięsa w Chinach spowoduje wzrost cen roślin paszowych na całym świecie. Świadczą o tym wydarzenia ostatnich lat – w 2016 roku zebrano 2,5 miliarda ton zbóż, czyli o 0,6% więcej niż w roku poprzednim. Jednak, jak podaje brytyjski dziennik The Independent, tylko mniej niż połowa tych zbóż przetwarzana jest na żywność, a w opinii Międzynarodowego Funduszu Walutowego subsydiowanie amerykańskich upraw kukurydzy GMO przeznaczonej do produkcji biopaliw, jest jednym z bardzo istotnych czynników narastającego kryzysu żywnościowego w krajach ubogich. Roczna globalna produkcja biopaliw pochłania 100 milionów ton zbóż, którymi można by nakarmić ubogie kraje Południa. Według ONZ, do napełnienia 50-litrowego baku samochodu alkoholem etylowym, potrzeba aż 232 kilogramów kukurydzy – czyli wystarczającej ilości, by wyżywić jedno dziecko w ciągu roku. W konsekwencji w ostatnich latach żywność na światowym rynku staje się coraz droższa. W styczniu 2017 r. jej ceny były o 16,4 proc. wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej i ponad 2 proc. wyższe niż w grudniu 2016 r. W ujęciu miesięcznym najbardziej podrożały: zboża, cukier, oleje roślinne i produkty mleczne. Według dyrektora generalnego Polskiej Federacji Producentów Żywności – Andrzeja Gantnera, drożejąca szybko żywność to efekt spekulacji na światowych giełdach. Według niego, inwestorzy liczą, że to właśnie żywność przyniesie im największy spekulacyjny zysk, a to przekłada się na wzrost cen zbóż czy cukru.

W konsekwencji wymienionych procesów, rosnące ceny żywności wywarły negatywne skutki dla wielu krajów Południa i ich mieszkańców – niedobory żywności stały się globalną rzeczywistością. Burzliwy proces wzrostu cen podstawowych produktów żywnościowych zdegradował 75 milionów ludzi na świecie do kategorii głodujących i wpędził około 125 milionów mieszkańców krajów rozwijających się w skrajne ubóstwo. By chronić lokalny rynek, w Egipcie, Kambodży, Indiach, Indonezji i Wietnamie eksport ryżu został okresowo zakazany. Można powiedzieć, iż te właśnie procesy spowodowały, że solidarność krajów Południa, krucha w czasach taniej żywności, rozsypała się w ostatnich latach. W 2008 r. najbardziej dramatyczne rozruchy głodowe miały miejsce na Haiti. Biorąc pod uwagę fakt, że 80% populacji żyje tam za mniej niż dwa dolary dziennie, podwojone ceny ryżu w pierwszych czterech miesiącach 2008 r. doprowadziły do wybuchu gwałtownych niepokojów, które zakończyły się dopiero po ustąpieniu premiera tego kraju. Zamieszki na Haiti w swojej intensywności przypominały rozruchy przeciwko Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu w Wenezueli – tak zwane Carazco, które zmieniły kształt polityki tego kraju prawie dwie dekady wcześniej. W skali globalnej około 70% krajów biednych, tych, których gospodarka opiera się na rolnictwie, stały się importerami żywności netto kupując ją w krajach zamożnych.

Lansowane przez kraje Północy uprzemysłowienie i intensyfikacja upraw, prowadzi w krajach Południa do bardzo dotkliwych skutków społecznych. Przykładem może być tu Argentyna, gdzie po wprowadzeniu dwadzieścia lat temu, za radą krajów Północy, zmechanizowanej, bezorkowej uprawy monokultury soi, zapotrzebowanie na pracę spadło do tego stopnia, że setki tysięcy robotników rolnych musiało odejść z rolnictwa. Wszystko to przyniosło wielką plajtę rolników argentyńskich – tylko w latach 1988-2002 upadło tam ponad 100 tys. farm stanowiących 25% wszystkich małych gospodarstw w tym kraju, a liczba farm mlecznych spadła w Argentynie o połowę. Ziemia bankrutujących rolników trafiła w ręce właścicieli latyfundiów. Podobny proces odbył się także w sąsiadującym z Argentyną Paragwaju, gdzie „sojowa rewolucja” doprowadziła do niewiarygodnej koncentracji ziemi: 1% ludności tego kraju posiada obecnie aż 77% ziem rolnych. Również tu, w ciągu ostatnich 20 lat 100 tys. rolników zostało wypartych ze wsi, by zasilić rzeszę bezrobotnych mieszkańców szybko rozrastających się slumsów wielkich miast.

Migracja tego typu narasta również w Ameryce Północnej, bo podpisany przez USA, Kanadę i Meksyk układ o wolnym handlu NAFTA przyczynił się do zagłady tradycyjnego, meksykańskiego rolnictwa, opartego na tradycyjnych, rodzinnych gospodarstwach rolnych: wyparły je korporacje rolnictwa przemysłowego, błyskawicznie przejmujące ziemię rolną Meksyku. Na dodatek tamtejszy rynek konsumpcyjny został zalany tańszymi, bo dotowanymi przez państwo, artykułami rolnymi z USA. W konsekwencji miliony wyrugowanych z ziemi chłopów meksykańskich zaczęło nielegalnie przekraczać granicę USA w poszukiwaniu pracy i godnego życia. Ten przykład pokazuje dobitnie jak bardzo problemy globalizacji światowego rolnictwa przekładają się na problemy społeczne świata w którym żyjemy, a zwłaszcza na nabrzmiewający w ostatnich latach, niezwykle bolesny problem globalnej, masowej migracji ekonomicznej mieszkańców Południa do krajów Północy.

Artykuł ukazał się w Zielonych Wiadomościach nr. 028/lipiec 2017, do ściągnięcia w formacie pdf: http://zielonewiadomosci.pl/numer/28/

Jeśli podoba Ci się to, co robimy, prosimy, rozważ możliwość wsparcia Zielonych Wiadomości. Tylko dzięki Twojej pomocy będziemy w stanie nadal prowadzić stronę i wydawać papierową wersję naszego pisma.
Jeżeli /chciałabyś/chciałbyś nam pomóc, kliknij tutaj: Chcę wesprzeć Zielone Wiadomości.

 

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *