ISSN 2657-9596

Brutalny atak na osoby protestujące w sprawie utworzenia Turnickiego Parku Narodowego

22 maja 2021
Od czterech tygodni w lasach Pogórza Przemyskiego (niedaleko Arłamowa) trwa blokada wycinki prowadzona przez Inicjatywę Dzikie Karpaty. Oprócz powstrzymania wyrębów w cennym fragmencie Puszczy Karpackiej, protest ma na celu zwrócenie uwagi na dewastację projektowanego Turnickiego Parku Narodowego. Od ponad 35 lat gotowe są plany powołania Parku, jednak jego wartość przyrodnicza jest wciąż niszczona przez intensywną gospodarkę leśną.

W nocy z piątku na sobotę pokojowy protest został zaatakowany przez grupę zamaskowanych mężczyzn. Około godziny 23 na blokadzie pojawiło się auto z 5 mężczyznami, jeden z nich zaatakował kijem bejsbolowym 4 biorące udział w proteście kobiety, jedną z nich pobił. Zniszczył także auto należące do osób biorących udział w blokadzie.

Tak relacjonuje to jedna z zaatakowanych osób – Kolejny dzień z rzędu na blokadę podjechało to samo auto. Tym razem wyszedł z niego zamaskowany typ, który ruszył na nas z “bejsbolem”. Pobił jedną osobę, potem jeszcze rozwalił nasze auto. Jego czterech kolegów oglądało ten szaleńczy akt odwagi skierowany przeciwko osobom, które walczą, żeby było gdzie i jak żyć w naszym kraju. Napastnik krzyczał, żeby wyp… i nic nie nagrywać. Serio, kiedy zaatakuje cię człowiek z kijem bejsbolowym – nie nagrywasz, tylko uciekasz, szczególnie w lesie, w błocie, w nocy. Walczysz o życie.

Sprawa napaści trafiła na policję, która znalazła właściciela auta w jego domu, z 4 promilami alkoholu we krwi. Dwóch agresorów zostało zatrzymanych. Na razie nie wiadomo, jakie zostaną wyciągnięte wobec nich konsekwencje.

Lasy Państwowe od lat twierdzą, że są otwarte na dialog z organizacjami i ruchami społecznymi domagającymi się lepszej ochrony naszych wspólnych lasów. Jednocześnie, w miejscach gdzie toczy się walka o uchronienie tych najcenniejszych fragmentów przed wyrębami, praktyka dialogu wygląda inaczej. Tu na Pogórzu widzimy porozwieszane banery z hasłami porównującymi obrońców przyrody do terrorystów, ludzie boją się, że Park Narodowy odbierze im możliwość wejścia do lasu. Ten strach jest podgrzewany przez tych, którym zależy na kontynuacji wycinek… Pamiętamy też, jak to wyglądało w Puszczy Białowieskiej. Jeden z najbardziej brutalnych strażników leśnych, Łukasz Maciejunas, dostał od dyrekcji LP nagrodę i promocję na stanowisko dyrektora RDLP w Szczecinku. To właśnie ta prowadzona pod stołem kampania nienawiści prowadzi to takich sytuacji, jak ta z piątkowej nocy – mówi jedna z osób biorących udział w blokadzie.

Źródło: Inicjatywa Dzikie Karpaty

Fot. Max Zieliński


 

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.