Patrząc światu finansów na ręce

Monika Dac
6 listopada 2012

Lobbing 350 organizacji reprezentujących interesy rynków finansowych w Brukseli odgrywa ważną rolę w budowaniu wśród europejskich polityków i polityczek przekonania o bezalternatywności neoliberalnego kapitalizmu. Czy jest na to sposób?

Odpowiedzialność zderegulowanych rynków finansowych za kryzys ekonomiczny, który trwa od upadku Lehman Brothers w 2008 r. i stopniowo pogrąża kolejne europejskie kraje w recesji, jest oczywista. Mimo to polityczne wpływy sektora finansowego utrzymują się. Rynki finansowe nie tylko dyktują rządom kierunki polityki ekonomicznej, ale są także ostatecznym recenzentem ich osiągnięć. Ci sami politycy i polityczki, które tak gorliwie i stanowczo aplikują krajom zadłużonym kolejne „pakiety oszczędnościowe”, opieszale podchodzą do ujarzmiania systemu finansowego, którego dążenie do maksymalizacji zysków bez względu na koszty społeczne i potrzeby realnej gospodarki prowadzi do wiecznie powracających kryzysów. Opieszałość ta jest wyrazem bezradności polityki w obliczu rozzuchwalonego systemu finansowego. Dowodzi też braku wyobraźni politycznej, niezbędnej do refleksji nad możliwością urządzenia europejskiej ekonomii w inny sposób.

Lobbing 350 organizacji reprezentujących interesy rynków finansowych w Brukseli odgrywa ważną rolę w budowaniu wśród europejskich polityków i polityczek odpowiedzialnych za decyzje kształtujące ramy prawne, w ramach których funkcjonuje system finansowy, przekonania o bezalternatywności neoliberalnego kapitalizmu. Przekonał się o tym francuski dziennikarz ekonomiczny Pascal Canfin, kiedy został wybrany z listy francuskich Zielonych do Parlamentu Europejskiego w 2009 r. Jako członek parlamentarnej komisji ds. gospodarczych i monetarnych Canfin dostrzegł, że większość lobbystów i lobbystek, z którymi przyszło mu się spotykać, reprezentuje wyłącznie interesy rynków finansowych. W efekcie osoby podejmujące decyzje polegają często na niepełnych informacjach, dostarczanych przez tylko jedną zainteresowaną stronę.

Aby to zmienić, Canfin zaproponował utworzenie Finance Watch – niezależnej i apolitycznej organizacji pozarządowej, której głównym zadaniem jest podporządkowanie działania systemu finansowego realnej gospodarce poprzez lobbing w instytucjach Unii Europejskiej. W czerwcu 2011 grupa parlamentarzystów reprezentujących różne siły polityczne, przekonanych o konieczności stworzenia przeciwwagi dla wpływów systemu finansowego, wyłożyło z własnej kieszeni pieniądze na założenie i początkową działalność Finance Watch. Następnie zaś usunęli się w cień, aby organizacja była rzeczywiście apolityczna. Finance Watch skupia obecnie 41 organizacji i 26 członków indywidualnych będących uznanymi ekspertami w dziedzinie systemu finansowego.

W 2012 r., po wygranej Françoisa Hollande’a w wyborach prezydenckich, Pascal Canfin został ministrem ds. rozwoju i pomocy humanitarnej w czerwono-zielonym rządzie Jean-Marca Ayraulta. W jednym z wywiadów udzielonych z okazji pierwszej rocznicy utworzenia Finance Watch Canfin stwierdził, że organizacja ta odniosła już wymierny sukces, ponieważ jej propozycje są brane pod uwagę zarówno w Parlamencie Europejskim, jak i w Komisji. Najważniejsze z nich to m.in. ta postulat uregulowania działalności agencjach ratingowych, poprzez wymóg oceniania zdolności kredytowej państw za pomocą przejrzystych kryteriów, a także szereg propozycji dotyczących High Frequency Trading, czyli błyskawicznego spekulowania na giełdzie przy użyciu komputerów z rozpisanym uprzednio algorytmem.

Podsumowując dotychczasowe dokonania Finance Watch, Canfin powiedział, że próby poskromienia systemu finansowego przy użyciu argumentów opartych na powszechnie akceptowanych wartościach moralnych nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Potrzebne jest więc pragmatyczne podejście wraz z solidną ekspertyzą. Celem Finance Watch nie jest rewolucyjna zmiana kapitalizmu czy likwidacja systemu finansowego. Chodzi raczej o działanie w ramach systemu w celu jego korekty i zmiany od wewnątrz, tak by zaczął służyć potrzebom realnej gospodarki. W obliczu głębokiego kryzysu kapitalizmu ten projekt może wydawać się mało ambitny. Jak pisze francuski ekonomista Frédéric Lordon, takie myślenie ma charakter utopijny, ponieważ bez radykalnej zmiany systemu kapitalistycznego nie zmieni się też logika rynków finansowych, wyrażająca się w pogoni za zyskiem za wszelką cenę. Pozostaje ufać, że Finance Watch, wpływając na uregulowanie rynków finansowych, odegra przede wszystkim ważną rolę w uświadomieniu politykom i polityczkom w Europie, że można inaczej myśleć o odpowiedzialności i roli systemu finansowego.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *