ISSN 2657-9596
Kopalnia Węgla Kamiennego Halemba, Fot. Wikimedia CC4.0, Klaumich49

Śląskie bez węgla, czyli o sprawiedliwej transformacji Górnego Śląska

Patryk Białas , górnicy
2 września 2020
Górny Śląsk się zmienia. Powstają nowe biurowce i fabryki. Powietrze staje się czyste. Ale rozmowy o przyszłości „przemysłowego serca Polski” nie muszą się odbywać w atmosferze palenia opon w Warszawie albo za zamkniętymi drzwiami Centrum Partnerstwa Społecznego “Dialog” w Warszawie. Mamy historyczną szansę, aby transformacja Górnego Śląska odbyła się według planu i w duchu solidarności.

Po pierwsze, skomplikowany proces przemian społeczno-gospodarczych na Górnym Śląsku trzeba zaplanować. Polityka Energetyczna Polski i Terytorialny Plan Sprawiedliwej Transformacji Górnego Śląska są potrzebne nie dlatego, że wymaga tego od nas Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i Fundusz Odbudowy Unii Europejskiej. Potrzebujemy tego, ponieważ sprawiedliwa transformacja jest wielką szansą rozwojową dla regionu.

Rozpoczynając budowę ogrodu, odpowiedzialny ogrodnik siada wpierw do deski kreślarskiej i przygotowuje projekt. Każdy ogrodnik dobrze wie, że podstawą jest dobra wizja. Potrzebny jest rysunek, projekt budowlany, projekt instalacji, przygotowanie i zagospodarowanie terenu pod uprawy, kosztorys i plan. Wykonany w zgodzie ze sztuką ogrodniczą projekt pozwoli, aby nieużytek zamienił się w ogród. Tymczasem mam nieodparte wrażenie, że polskiemu rządowi brakuje wizji przyszłości Górnego Śląska. Program dla Śląska, jako pomysł rządu na realizację Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju na Śląsku, nie pozwoli na dekarbonizację i neutralność klimatyczną regionu.

Po drugie, do rozmowy o transformacji Śląska trzeba zaprosić przedstawicieli wszystkich aktorów regionalnych. Nie jest dobrze, gdy decyzje o przyszłości górnictwa, w dalszym ciągu ważnego pracodawcy i kooperanta na Śląsku, uzgadnia się bez udziału opozycji, samorządów lokalnych, organizacji obywatelskich, naukowców i przedstawicieli samorządu gospodarczego.

Doświadczenia ostatnich 30 lat przemian pokazały, że rozmowy o przyszłości Górnego Śląska jedynie poprzez prawnie uregulowane formy dialogu społecznego nie są skuteczne i bardzo często kończą się niepokojami społecznymi. Moim zdaniem trzeba odejść od Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego lub Komisji Trójstronnej i poszukać bardziej nowoczesnych form dialogu. Potrzebny jest okrągły stół lub panel obywatelski ds. sprawiedliwej transformacji. Niemiecka komisja węglowa lub francuski konwent obywatelski pokazały, że decyzje dotyczące ważnych społecznie spraw wypracowane w dialogu ponad podziałami spotykają się z większym społecznym zrozumieniem. Jak kania dżdżu, potrzebujemy umowy społecznej co do przyszłości Górnego Śląska.

Po trzecie, uczciwość wobec mieszkańców Górnego Śląska wymaga jasnego wyznaczenia daty zamknięcia kopalń i odejścia od węgla w polskiej energetyce. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że zamknięcie w 2070 roku ostatniej kopalni na Śląsku jest oszukiwaniem mieszkańców regionu.

Działalność wydobywcza i przemysł ciężki na Śląsku doprowadziły do degradacji terenów, szkód górniczych, zanieczyszczenia powietrza i wód powierzchniowych. W dalszym ciągu na Górnym Śląsku znajduje się wiele miejsc, które przypominają kratery wulkaniczne. Rewitalizacja bomby ekologicznej w centrum Katowic na potrzeby nowej dzielnicy mieszkaniowej ma kosztować 2 mld złotych. W wyniku tąpnięć pękają wodociągi, chodniki i ulice. 600 mieszkańców Katowic rocznie umiera przedwcześnie z powodu smogu. Uczciwość wobec mieszkańców wymaga, aby Śląskie bez węgla stało się faktem.

W końcu, dziś potrzebna jest solidarność z mieszkańcami Górnego Śląska. W wyniku dekarbonizacji gospodarki to właśnie mieszkańcy tego regionu mogą zostać pozbawieni pracy i zagrożeni utratą dochodów. Upodmiotowienie górników i ich pełny udział w transformacji energetycznej będzie krokiem w tę stronę.

Na Śląsku potrzeba programów przekwalifikowania i tworzenia nowych, wysokiej jakości miejsc pracy w sektorach poza górniczych. Nawet jednorazowe odprawy w wysokości 100 tysięcy złotych niewielu uratują. Dynamicznie rozwijająca się w Polsce energetyka oparta o źródła odnawialne i rozproszone wymaga nowych miejsc pracy przy produkcji urządzeń, instalacjach oraz obsłudze. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystając Funduszu Sprawiedliwej Transformacji zbudować w Katowicach lub Bytomiu nowoczesną Giga-Fabrykę ogniw fotowoltaicznych z budżetem rzędu 1 mld zł rocznie. Ale to wymaga współpracy rządu z górnikami, a nie ponad ich głowami.

Nie mam wątpliwości, że sprawiedliwa transformacja jest historyczną szansą rozwojową dla Górnego Śląska. To okazja do wzrostu bezpieczeństwa technologicznego, pobudzenia innowacji oraz otwarcia możliwości nawiązania partnerskiej współpracy technologicznej z unijnymi firmami w komplementarnych miejscach łańcucha dostaw. Dopóki rząd nie zrozumie, że na transformację Górnego Śląska trzeba mieć plan i rozmawiać ze wszystkimi aktorami w duchu partnerstwa, dialogu, solidarności i uczciwości, tak długo będziemy przegrywać konkurencję z chińskimi produktami w Polsce. Jeszcze jest szansa na sprawiedliwą dekarbonizację i rewitalizację Górnego Śląska.

Patryk Białas, stowarzyszenie BoMiasto, radny miasta Katowice

 

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.