ISSN 2657-9596

Inwestycje gazowe wykluczone z listy “zrównoważonych”, ale Unia zgadza się na palenie lasami w elektrowniach

22 kwietnia 2021
Bruksela uznała projekty oparte na gazie kopalnym za niezgodne z unijną taksonomią, czyli systemem klasyfikacji inwestycji uznawanych za zrównoważone. Za ekologiczne uznano palenie w elektrowniach drewnem z lasów. “To poważne zagrożenie dla klimatu i przyrody” – alarmują eksperci.

UE opublikowała dziś pierwszy akt delegowany dotyczący systemu jednolitej klasyfikacji działań na rzecz zrównoważonego rozwoju służących osiągnięciu przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r., adresowany między innymi do państw członkowskich Unii Europejskiej i uczestników rynku finansowego. Jego zadaniem jest także zapobieganie greenwashingowi ze strony inwestorów i przedsiębiorstw.

Ostateczny tekst nie pozwala na to, by produkcja energii z gazu była uznawana za zrównoważoną. Zgodnie z zaleceniami naukowców i ekspertów zostały z niej wykluczone nawet najlepsze w swojej klasie elektrownie gazowe. Ze względu na ich wpływ na klimat i środowisko od miesięcy apelowało o to społeczeństwo obywatelskie, naukowcy i sektor finansowy.

Gaz jest paliwem kopalnym prawie tak samo szkodliwym dla klimatu jak węgiel, dlatego pod żadnym pozorem nie może być uznany za „zrównoważone” źródło energii. Wykluczenie go z taksonomii to mocny sygnał, że zamiana węgla na gaz nie jest działaniem na rzecz klimatu. W tym świetle zapewnienia Orlenu, że budowa gazowej elektrowni Ostrołęka C to część zrównoważonej transformacji, to jawny greenwashing i działanie na szkodę nas wszystkich. Oznacza to też, że takie projekty będą miały coraz większe trudności ze znalezieniem finansowania. Skończą dokładnie tak, jak elektrownia węglowa w Ostrołęce, której budowa zakończyła się inwestycyjną katastrofą – mówi Diana Maciąga ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Wśród celów taksonomii jest nie tylko łagodzenie i adaptacja do zmian klimatu lecz także ochrona i odbudowa bioróżnorodności i ekosystemów. Tymczasem ostateczny dokument zawiera znacznie słabsze standardy dla leśnictwa i bioenergii, niż wcześniej proponowano. Prawie wszystkie rodzaje wyrębu i spalania drzew w celu produkcji energii zostały zakwalifikowane jako zrównoważone, chociaż, według oceny skutków regulacji samej KE, może to powodować więcej emisji CO2 niż spalanie węgla. Nawet unijni naukowcy ze Wspólnego Centrum Badawczego (JRC) Komisji Europejskiej ostrzegają, że aż 23 z 24 przeanalizowanych przez nich scenariuszy polityki dotyczącej biomasy leśnej stanowią zagrożenie dla przyrody, klimatu lub obu naraz.

Spalanie biomasy leśnej w elektrowniach to zagrożenie dla ambitnych celów ochrony lasów zapisanych w Strategii Bioróżnorodności UE do 2030. Przewiduje ona ochronę ścisłą 10% obszarów lądowych Wspólnoty, w tym wszystkich lasów pierwotnych i starodrzewów. Tymczasem rosnący popyt na surowiec drzewny ze strony energetyki zwiększa presję na lasy, również te najcenniejsze, jak Puszcza Karpacka i Białowieska. Oddala to perspektywę ich trwałej ochrony. Obecnie 50% używanego w UE drewna jest spalana, za co w dużym stopniu odpowiedzialna jest właśnie bioenergetyka. Biomasa leśna, oprócz wysokiej emisyjności, jest więc również zagrożeniem dla zachowania bioróżnorodności ekosystemów leśnych – mówi Augustyn Mikos ze Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, ekspert Koalicji Klimatycznej.

UE wspomina o ponownym przeglądzie tych kryteriów, ale pozostaje niejasna co do harmonogramu. Zapowiedziała także, że do końca roku ponownie zajmie się kwestią gazu, a także osobno energią jądrową, co może ponownie otworzyć drogę do uznania gazu kopalnego i produkowanej z niego energii elektrycznej za zrównoważone inwestycje.

Tło:

Jeżeli taksonomia UE będzie zgodna z nauką, może stać się międzynarodowym “złotym standardem” określającym, które inwestycje są zgodne z celem Porozumienia Paryskiego, podczas gdy inne kraje, takie jak Chiny, Wielka Brytania i Japonia, opracowują podobne narzędzia w zakresie zrównoważonego finansowania.

Jednak, ze względu na słabe zapisy dotyczące bioenergii i leśnictwa, organizacje społeczne takie jak BEUC, BirdLife czy Greenpeace wzywają Parlament Europejski i Radę do odrzucenia tekstu. Jeżeli propozycja KE nie zostanie odrzucona w ciągu najbliższych czterech miesięcy, instytucje finansowe będą sprawozdowały na podstawie unijnej taksonomii od początku 2022 roku.

Źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Fot. Babij


 

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.