Biogazownia to instalacja do fermentowania bioodpadów. Uzyskany w tym procesie biogaz służy do produkcji energii elektrycznej i ciepła. Polska – jako kraj o rozwiniętym rolnictwie – ma wysoki potencjał do jego produkcji, który jest wykorzystywany tylko w niewielkim procencie. W dobie dynamicznych zmian w energetyce i rolnictwie przed branżą biogazu stoją zarówno wyzwania, jak i szanse. Czy biogaz może stać się punktem zwrotnym w transformacji energetycznej na polskich wsiach?

Rolnicy od dawien dawna wykorzystują owoce swojej pracy. To, co nie trafiło na stół, stawało się paszą lub nawozem. W miarę rozwoju rolnictwa na cele komercyjne przybywało produktów ubocznych, dlatego zaczęto stosować kompostowanie, aby zmniejszyć ilość resztek, zanim trafią na pole czy do kiszenia, aby zachować na dłużej wartości odżywcze roślin przeznaczonych na paszę. Ogólnie rzecz biorąc, rolnictwo zawsze działało zgodnie z naturą, czyli w ramach zamkniętego obiegu surowców.

Jak to wygląda obecnie? Duże gospodarstwa specjalizują się albo w uprawie roślinnej (i to często jednego gatunku roślin), albo w hodowli zwierząt. Takie gospodarstwa nie mogą więc korzystać z własnych zasobów do karmienia zwierząt, muszą kupować paszę od innych rolników. Jednocześnie ci zajmujący się tylko uprawą są zmuszeni do kupowania nawozów. Mimo że specjalizacja rolnictwa może zwiększać zyski, to gospodarstwa przestają działać w swoim naturalnym rytmie. Jednocześnie generują dodatkowe koszty operacyjne na wyżej wymienione potrzeby. 

Ponadto rozwój cywilizacji wiąże się z koniecznością zagospodarowania dwóch ważnych kwestii: utylizacji odpadów oraz odprowadzania i oczyszczania ścieków. Chyba nikt obecnie nie wyobraża sobie komfortowego funkcjonowania bez tych usług? Jest to też istotne z punktu widzenia ochrony ludzi i środowiska przed chorobami i chemikaliami, które mogą być przenoszone w odpadach i ściekach. Wykorzystywane współcześnie metody przetwarzania odpadów oraz oczyszczania ścieków wciąż pozostawiają wiele produktów ubocznych, które również wymagają zagospodarowania.

Podwaliną rozwoju przemysłu i poprawy jakości bytu ludzi jest upowszechnienie dostępu do energii elektrycznej. Obecnie energetyka przechodzi wiele przemian, które jednocześnie są konieczne i trudne. Ich wynikiem najczęściej są niestabilne ceny energii elektrycznej.

Metodą na pogodzenie tych wyzwań może być wykorzystanie naturalnego procesu, który powoduje rozkład żywej materii i odzysk energii. Taką możliwość oferuje biogazownia.

Natura we współpracy z technologią

Biogaz jest mieszanką metanu, dwutlenku węgla i śladowej ilości innych gazów, który powstaje w naturalnym procesie fermentacji. Bakterie w środowisku beztlenowym żywią się związkami węgla z biomasy i wydalają biogaz, tak jak ludzie wydychają dwutlenek węgla podczas oddychania. Proces ten zachodzi np. w pryzmach bioodpadów, w kompostownikach i na polach (w środku stosu odpadów brakuje tlenu i tam rozwijają się bakterie metanowe). Metan uwalniany do atmosfery wpływa na ocieplenie klimatu. Jednocześnie jest gazem palnym, to znaczy, że można z niego produkować energię, jest m.in. głównym składnikiem gazu ziemnego.

W biogazowni następuje przeniesienie tego procesu w miejsce odizolowane, dzięki czemu można wykorzystywać powstały tam biogaz do produkcji energii.

 

 

Rys. 1. Schemat działania biogazowni rolniczej

 

 

 

Bioodpady trafiają do komory fermentacyjnej, w której są podgrzewane i mieszane. Powstający biogaz wypełnia elastyczny dach komory, a następnie trafia do instalacji do oczyszczania ze związków siarki. Oczyszczony biogaz jest używany jako paliwo w silniku kogeneracyjnym. W ten sposób uzyskuje się dwa użyteczne rodzaje energii.

Silnik jest połączony z prądnicą, dzięki czemu powstaje energia elektryczna, oraz w wymienniki ciepła, dzięki czemu dodatkowo uzyskujemy ciepło. Czy wszystkie odpady, które trafiają do biogazowni, są przetwarzane? Otóż nie, bakterie metanowe żywią się głównie związkami węgla, pozostawiając związki azotu i fosforu. Powstaje tzw. poferment, który jest bogaty w azot i fosfor, a jednocześnie praktycznie bezwonny (ma zapach lekko torfowy). Można go użyć jako nawóz naturalny.

Rys. 2. Skład pofermentu. Opracowanie na podstawie https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/nawozy/masa-pofermentacyjna-uciazliwy-odpad-czy-przydatny-nawoz,43062.html

 

Jak to robimy, czyli biogaz w Polsce

W naszym kraju działa 187 biogazowni rolniczych (wykorzystujących substraty z rolnictwa), 195 biogazowni komunalnych (działających przy oczyszczalniach ścieków i składowiskach odpadów) oraz 65 mikrobiogazowni (niewielkie instalacje, głównie na gnojowicę lub osad ściekowy). Informacje o liczbie i mocy biogazowni rolniczych można znaleźć w rejestrze wytwórców biogazu rolniczego KOWR, biogazownie komunalne są ujęte w rejestrze małych instalacji OZE URE, a liczba mikrobiogazowni jest podawana przez KOWR na podstawie raportów od operatorów sieci dystrybucyjnych. 

Biogazownia Przybroda

Biogazownia Przybroda jest prowadzona przez Rolniczo-Sadownicze Gospodarstwo Doświadczalne Przybroda. Działa od 2019 r. Zbudowano ją dzięki polskim rozwiązaniom technologicznym. Choć ma charakter badawczy (np. sprawdza się w niej, jakie mieszanki substratu dadzą najwięcej biogazu), służy również okolicznym mieszkańcom. Od listopada 2022 r. biogazownia w Przybrodzie dostarcza energię cieplną do trzech bloków usytuowanych na terenie wsi. Inicjatywa sprawdza się na tyle dobrze, że kolejni mieszkańcy zostaną przyłączeni do sieci ciepłowniczej.

Ciepło z biogazowni jest tanie, ponieważ podczas pracy silnika kogeneracyjnego powstaje go więcej niż energii elektrycznej, ale jednocześnie nie da się go przesyłać na duże odległości. Dlatego inwestorzy, w przypadku sąsiedztwa np. bloków mieszkalnych, oferują mieszkańcom tanią energię cieplną. 

Zdjęcie 2. Biogazownia Przybroda i producentki substratu (gnojowicy). Źródło: Magazyn Biomasa

Biogazownia Michałowo

Biogazownia w podlaskim Michałowie powstała w 2015 r. Zamierzeniem było pozyskanie taniego ciepła do nowo powstałego Parku Wodnego, a dzięki współpracy z inwestorem biogazowni udało się obniżyć koszty zakupu tego medium o ok. 40%. Dodatkowo ogrzewano również pobliską szkołę.

Inwestor zachęcony tym sukcesem rozbudował biogazownię, dzięki czemu ciepło trafia do szkoły, pływalni, ratusza, przychodni, liceum ogólnokształcącego, gminnego ośrodka kultury oraz jednego z osiedli mieszkalnych. Planowana jest kolejna rozbudowa, tak aby biogazownia  zapewniła energię cieplną mieszkańcom innych osiedli.

Biogazownia Tychy

Biogazownia komunalna w Tychach działa przy oczyszczalni ścieków, a poza osadem ściekowym dodatkowo wykorzystuje odpady z przemysłu (m.in. skisłą serwatkę z mleczarni). Instalacja działa od 2006 r., a w roku 2018 została nawiązana strategiczna współpraca z Wodnym Parkiem Tychy. Nadwyżka produkowanego biogazu trafia gazociągiem do basenowej elektrociepłowni. Dzięki temu Park Wodny może produkować zarówno ciepło, jak i energię elektryczną. 

Biogazownie działające przy oczyszczalniach ścieków pozwalają im na zmniejszenie ilości powstających osadów ściekowych i na obniżenie rachunków za ciepło i prąd, których te instalacje zużywają bardzo dużo. Regionalne Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach jest wyjątkowe na skalę europejską pod tym względem, że nie tylko pokrywa swoje potrzeby energetyczne w 100% z własnej instalacji biogazu, ale także nadwyżkę biogazu jest w stanie przekazywać właśnie do Parku Wodnego. 

Mikrobiogazownia

Choć polskie gospodarstwa rolne należą do najmniejszych w Europie, wciąż nie mamy zbyt wielu mikrobiogazowni. Nie zmienia to faktu, że takie instalacje działają. W zależności od rodzaju chowu najmniejsze mikrobiogazownie mogą przetwarzać gnojowicę pochodzącą od 80-140 szt. dojnych krów.

Jakie jest doświadczenie użytkowników mikrobiogazowni? Jak podaje strona producenta takich instalacji, Naturalna Energia.Plus, właściciele gospodarstwa o powierzchni 70 ha, posiadający 140 krów (dojnych i zasuszonych) oraz 350 sztuk młodzieży wspominają, że inwestycja w mikrobiogazownię jest opłacalna. Ponadto wykorzystanie pofermentu do nawożenia pól pozwoliło im na zmniejszenie stosowania nawozów sztucznych o połowę. Inni posiadacze mikrobiogazowni, w których wykorzystuje się gnojowicą świńską, podają, że udało im się obniżyć koszty prądu i ciepła o ⅓.

 Biometanownia

Od wielu lat przebiega proces gazyfikacji Polski. Gaz ziemny jest traktowany jako paliwo przejściowe, umożliwiające generowanie podstawy energii w miksie zamiast węgla. Większość gazu ziemnego jest importowana, co przy aktualnej sytuacji na świecie, szczególnie w spełnia bardzo ważną funkcję – może być magazynowany łatwiej, taniej i dłużej niż energia elektryczna. 

Natomiast biogaz zawiera 50-60% metanu. Po oczyszczeniu go z dwutlenku węgla otrzymuje się paliwo zwane biometanem. Może być on transportowany i używany jako zeroemisyjny zamiennik gazu ziemnego.

W tym roku pierwsze krople biometanu popłynęły polskimi gazociągami dzięki instalacji zbudowanej na rzecz cukrowni Südzucker.

Stabilizator energii ze słońca i wiatru

Warto wspomnieć, iż produkcja energii z biogazu nie jest uzależniona od pogody, tak jak ma to miejsce w przypadku energii słonecznej i wiatru. Większość udziału w polskim miksie energetycznym w przypadku odnawialnych źródeł energii ma energia z fotowoltaiki. Jest to sytuacja utrudniająca stabilną pracę systemu energetycznego, w którego podstawie są niesterowalne elektrownie węglowe. Sposób pracy instalacji biogazowej łączy stabilność bliższą elektrowniom konwencjonalnym, gdyż pracuje przez ok. 90% roku, oraz elastyczność, dzięki możliwości czasowego magazynowania biogazu w komorze fermentacyjnej. Biogazownię można prowadzić w tzw. systemie szczytowym. Biogaz jest magazynowany w ciągu dnia, a silnik zostaje włączony w nocy oraz w krótsze pochmurne dni. Umożliwia to dopasowanie profilu produkcji energii z biogazu do profilu produkcji energii ze słońca.

 

Przykład: Instalacja fotowoltaiczna o mocy 100 kW będzie pracowała ok. 10% czasu w roku. Wyprodukuje więc 10 kWh mocy. Biogazownia o mocy 100 kW pracuje ok. 90% roku (z wyłączeniem czasu niezbędnych serwisów), więc wyprodukuje 90 kWh mocy.

Rys 3. Schemat porównania produkcji energii z biogazu oraz fotowoltaiki w ciągu roku

 

 

Biogazownie dobrze współdziałają również z zakładami przetwórstwa żywności, które wytwarzają ogromne ilości odpadów, a jednocześnie potrzebują taniej energii elektrycznej i cieplnej. Większość substratów używanych w biogazowniach pochodzi właśnie z tej gałęzi przemysłu.

Rys. 4. Tabela z najpopularniejszymi substratami w 2024 r.

 

Biogazownia – czy to na pewno rozwiązanie nowe i nieznane?

Pierwsza instalacja biogazu powstała w Bombaju już w 1859 r., a wcześniej proste przydomowe fermentatory biogazowe pojawiały się w Chinach. W Europie takich instalacji jest już 19 500, na świecie – ok. 50 000 000. Utrzymująca się produkcja bioodpadów i powszechne wykorzystywanie kanalizacji wpływają na ciągły rozwój powiązanych technologii, a co za tym idzie – zwiększanie liczby specjalistycznych instalacji. Aspekt bezpieczeństwa i stabilności energetycznej stanowi znaczącą wartość dodaną w perspektywie rozwoju rynku biogazu.

Polska jako kraj o dużej łącznej powierzchni gospodarstw rolnych oraz rozwiniętym przemyśle przetwórstwa żywności ma ogromny potencjał do produkcji biogazu.

 

Rys. 5. Potencjał produkcji energii elektrycznej z biogazu

 

Biogaz jest kluczowym elementem umożliwiającym rozwiązania części problemów, które dotykają polskie rolnictwo i przemysł. Nie bójmy się po niego sięgać!

 

 

 

Wraz ze wzrostem globalnej konsumpcji coraz więcej konsumentów i firm zaczyna kwestionować, czy niekończące się kupowanie wciąż przynosi szczęście, czy może jedynie zmęczenie. Dane są jednoznaczne: kupujemy więcej niż kiedykolwiek, ale czujemy się mniej usatysfakcjonowani, bardziej zadłużeni i coraz bardziej oderwani od tego, co naprawdę ma znaczenie.

Circular Monday, międzynarodowy ruch urodzony w Szwecji jako pozytywna alternatywa dla Black Friday, uważa, że nadszedł czas, aby przemyśleć, czym właściwie jest „więcej”. Czy możemy stworzyć nową tradycję, która celebruje naprawę, ponowne użycie i odpowiedzialność, zamiast rabatów i nadmiaru?

Zmiana sposobu myślenia: od kupowania do przynależności

Przez dekady kultura nadmiernej konsumpcji była napędzana szybkością, nowością i iluzją obfitości. Każdego roku globalne wydatki z okazji Black Friday biją kolejne rekordy, podobnie jak ilość odpadów generowanych w ich następstwie. Jednocześnie pęknięcia w modelu konsumpcyjnym stają się coraz trudniejsze do ignorowania. Badania pokazują, że ponad 60% konsumentów woli dziś kupować mniej, ale produkty wyższej jakości, a niemal połowa uważa, że ich indywidualne wybory mają bezpośredni wpływ na planetę. To, co kiedyś było niszową troską, szybko staje się szeroką zmianą wartości.

Circular Monday ucieleśnia tę transformację. Reprezentuje ruch ludzi, którzy chcą przynależeć, a nie tylko kupować; znaleźć sens w posiadaniu, które trwa, zamiast w konsumpcji, która szybko znika. Inicjatywa zaprasza nas do odbudowania relacji z rzeczami, które już mamy, przywracając wdzięczność, kreatywność i troskę do centrum współczesnego życia.

  • Nie potrzebujemy więcej rzeczy; potrzebujemy nowej relacji z rzeczami, które już posiadamy – mówi Piotr Nejman, Prezes Fundacji Circular Poland. – Każdy przedmiot, który kupujemy, już kosztował zasoby, energię i czas, dlatego korzystanie z tego, co mamy, dłużej, to jedna z najprostszych i najpotężniejszych form działania na rzecz klimatu. Nie chodzi o odrzucenie współczesnego życia, ale o przywrócenie mu znaczenia.

Tradycje mogą się zmieniać, nasze nawyki zakupowe też

Black Friday nie zaczęło się jako globalny rytuał, a stało się nim dzięki powtarzalności i masowemu uczestnictwu. Circular Monday wykorzystuje ten sam mechanizm, aby zbudować kontrę zakorzenioną w świadomości, a nie w konsumpcji. To, co zaczęło się jako mała szwedzka inicjatywa, urosło do międzynarodowego ruchu obejmującego dziesiątki krajów oraz tysiące organizacji i firm.

Co roku, w poniedziałek poprzedzający Black Friday, firmy, organizacje pozarządowe i obywatele łączą siły, aby pokazać, jak świadoma konsumpcja wygląda w praktyce. Kawiarnie naprawcze otwierają swoje drzwi, sklepy z second-handami przygotowują specjalne oferty, a lokalne społeczności organizują wymiany rzeczy i warsztaty. Celem nie jest zawstydzanie konsumentów, lecz oferowanie im lepszych wyborów – konkretnych, radosnych i opartych na wspólnocie alternatyw dla nadmiernych zakupów.

Siła pozytywnych alternatyw

To, co wyróżnia Circular Monday, to jego ton. Zamiast budować narrację o zrównoważonym rozwoju na poczuciu winy, inicjatywa stawia na kreatywność, więzi i sprawczość. Każde działanie, choćby najmniejsze, dokłada się do wspólnej opowieści o zmianie: naprawienie telefonu zamiast jego wymiany, pożyczenie zamiast kupienia, wybranie rzeczy vintage zamiast nowych. Te decyzje rozchodzą się falami: zmieniają popyt, inspirują innowacje i pokazują, że życie w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju może być zarówno dostępne, jak i aspiracyjne.

  • Wierzę, że kreatywność jest silniejszym motorem napędowym niż poczucie winy – mówi Johanna Heurlin, współzałożycielka ClimateHero. – A co, gdybyśmy projektowali biznesy pod kątem trwałości, zamiast jednorazowości? Circular Monday właśnie do tego nas zaprasza, pokazując firmy, które przekuwają cyrkularne myślenie w inteligentne, odważne i komercyjnie opłacalne działania.

Cyrkularne myślenie zyskuje również popularność wśród firm patrzących w przyszłość. Od programów odsprzedaży i usług naprawczych, przez systemy zwrotu produktów, po modele wynajmu. Firmy uczą się, że cyrkularność nie jest zagrożeniem dla wzrostu, lecz drogą do utrzymania znaczenia na rynku. W świecie, w którym konsumenci coraz częściej szukają sensu i przejrzystości, zrównoważony rozwój nie jest już pobocznym projektem, a staje się fundamentem propozycji wartości.

Od trendu do tradycji

Tradycje kształtują kulturę, ponieważ powtarzają się, jednoczą i przypominają nam, co jest dla nas ważne. Ambicją Circular Monday jest przekształcenie gospodarki o obiegu zamkniętym z inicjatywy środowiskowej w wspólny rytuał kulturowy. Coś, na co czeka się co roku, nie jako obowiązek, ale jako okazję, by zatrzymać się, zastanowić i na nowo się połączyć.

Świętując jeden dzień świadomej konsumpcji, ruch ma nadzieję inspirować do refleksji i zmiany przez cały rok. Gdy tysiące ludzi na całym świecie decydują się naprawić, ponownie wykorzystać lub przemyśleć swoje zakupy tego samego dnia, wysyłają potężny sygnał: przyszłość konsumpcji nie musi oznaczać „więcej”, może oznaczać „lepiej”.

Nowy rodzaj świętowania

Tak jak Dzień Ziemi przekształcił świadomość ekologiczną w globalną tradycję, Circular Monday dąży do tego, aby życie w obiegu zamkniętym stało się wspólnym świętowaniem postępu. Nie chodzi o wyrzeczenia, lecz o ponowne odkrycie wartości, sensu i więzi. Od mody po technologię, od żywności po meble, przesłanie pozostaje takie samo: kiedy konsumujemy świadomie, nie tracimy komfortu ani radości, zyskujemy perspektywę i cel.

Circular Monday wierzy, że właśnie tak zaczyna się prawdziwa zmiana kulturowa: nie jednym wielkim skokiem, lecz serią małych, wspólnych kroków powtarzanych rok po roku. Ruch przypomina, że nasze wybory mają moc przeobrażania zarówno rynków, jak i tradycji.

O Circular Monday

Circular Monday to globalny ruch promujący konsumpcję cyrkularną, założony w Szwecji w 2017 roku jako pozytywna alternatywa dla Black Friday. W 2025 roku inicjatywa rozszerza się do formatu Circular Week, rozpoczynając się globalną transmisją 17 listopada podczas szczytu ONZ COP30, poświęconą cyrkularności.

Ruch łączy tysiące firm, organizacji i społeczności na całym świecie, które promują naprawę, ponowne użycie i świadomą konsumpcję. Circular Monday, obchodzone 24 listopada, inspiruje ludzi na całym świecie do włączenia się w ruch cyrkularny i celebracji piękna rzeczy z historią.

Jako globalna baza danych firm i organizacji cyrkularnych oraz kampania w mediach społecznościowych podnosząca świadomość dotyczącą konsumpcji cyrkularnej, Circular Monday konsekwentnie zmienia świadome wybory w zbiorowy wpływ społeczny i ekologiczny.

Źródło: materiał prasowy Come Creations Group

Kiedy mówimy dziś o transformacji energetycznej, zbyt często skupiamy się na wielkich koncernach, megawatogodzinach i elektrowniach o mocy tysięcy megawatów. Tymczasem prawdziwa rewolucja może zacząć się od sąsiedzkiego porozumienia i kilku paneli na dachu szkoły. Tak właśnie działa Związek SERC – nowa inicjatywa spółdzielcza, która wnosi do polskiej energetyki obywatelskiej element solidarności, samorządności i technologicznego rozwoju.

Fundamentem naszego działania jest duch tzw. energetyki obywatelskiej, która zakłada, że produkcja i zarządzanie energią mogą (i powinny) być w rękach społeczności lokalnych. Oznacza to zarówno inwestowanie we własne źródła odnawialne, jak i decydowanie o kierunkach rozwoju bez konieczności ulegania dyktatowi zewnętrznych firm energetycznych. Partnerem dla takiego modelu działania są przede wszystkim gminy jako samorządowa reprezentacja jej mieszkańców, ale również stowarzyszenia, tradycyjne spółdzielnie rolno-spożywcze czy nawet przedsiębiorcy społeczni.

Punktem skupienia takiej energii społecznej są dziś spółdzielnie energetyczne jako sprawdzony w Europie i na świecie wehikuł realizowania wspólnych potrzeb w zakresie dostaw prądu czy ciepła. Ale spółdzielnie potrzebują profesjonalnego zaplecza i silnego, jednolitego głosu. Dlatego w odpowiedzi na rosnącą potrzebę koordynacji i wsparcia społeczności energetycznych w Polsce  w ubiegłym roku powołano Związek Rewizyjny Spółdzielni Energetycznych, Rozwojowych i Cyfrowych ( Związek SERC). Został on zarejestrowany w 2024 r. z inicjatywy dziesięciu spółdzielni założycielskich i szybko zyskał na znaczeniu jako platforma wymiany doświadczeń, rzecznictwa oraz wspólnego działania.

Spółdzielczy motor transformacji

Związek SERC to nie tylko formalna reprezentacja spółdzielni energetycznych, to także platforma solidarnościowa łącząca wspólnoty działające na styku energii odnawialnej, rozwoju lokalnego i transformacji cyfrowej. Jego statut jest oparty na zasadach demokratycznych: każda członkowska spółdzielnia ma równy głos podczas podejmowania decyzji. Taka konstrukcja buduje zaufanie i autentyczną podmiotowość jego członków.

W praktyce pomaga spółdzielniom w wielu aspektach: od wsparcia formalnoprawnego przy rejestracji, przez doradztwo technologiczne, po reprezentację interesów sektora na poziomach krajowym i europejskim. To właśnie Związek SERC przygotował jedno z kompleksowych stanowisk w konsultacjach nowelizacji ustawy o promowaniu wytwarzania energii z OZE. W tym dokumencie zawarto postulat m.in. zniesienia ograniczeń terytorialnych dla spółdzielni, włączenie miast do systemu oraz uproszczenie procedur.

Energia jako dobro wspólne

W kwietniu 2025 r. Związek SERC zorganizował konferencję Wspólna energia w Gdańsku, w której uczestniczyli przedstawiciele administracji, społeczności lokalnych, organizacji pozarządowych oraz eksperci od energetyki rozproszonej. Celem było nie tylko diagnozowanie barier, ale przede wszystkim wspólne projektowanie rozwiązań i dzielenie się specjalistyczną wiedzą (w tym obliczeniami już rozliczających się spółdzielni).

To właśnie takie inicjatywy – niespektakularne, ale systematyczne – tworzą podstawy nowego modelu energetycznego, w którym kontrola i korzyści z produkcji energii pozostają w gestii mieszkańców. Być może czasem taka (r)ewolucja wydaje się przebiegać powoli, lecz z perspektywy czasu widać, że kropla już wydrążyła skałę.

Od lustracji po granty – działalność praktyczna

Związek prowadzi również konkretne działania wspierające rozwój spółdzielni: organizuje szkolenia, doradza w zakresie rozliczeń energetycznych, a także przygotowuje do lustracji –procesu kontroli legalności i efektywności działania spółdzielni. Lustracja, oprócz funkcji nadzorczej, jest także źródłem wiedzy i nauki dla młodych podmiotów stawiających pierwsze kroki w sektorze. Ponadto rozwija modele finansowania, które mają pomóc nowym inicjatywom: granty na przygotowanie projektów, wspólne platformy do finansowania społecznościowego czy wsparcie w ubieganiu się o środki z funduszy UE.

Przeciwko ubóstwu i dla klimatu

Jednym z kluczowych celów działalności jest walka z ubóstwem energetycznym. W wielu regionach Polski – szczególnie wiejskich – mieszkańcy nie mają dostępu do taniej i czystej energii. Związek SERC działa na rzecz takich rozwiązań, które pozwolą tym społecznościom nie tylko przetrwać, ale także aktywnie uczestniczyć w transformacji energetycznej.

Jednocześnie Związek podkreśla wagę sprawiedliwości klimatycznej i społecznej. Promuje równość płci w swoich strukturach, dąży do reprezentacji różnych środowisk i stara się odpowiadać na potrzeby wykluczonych nie tylko w teorii, ale także w codziennej pracy i polityce organizacyjnej.

Kontekst europejski 

Związek SERC współpracuje z REScoop.eu – europejską federacją wspólnot energetycznych zrzeszającą ponad 2,5 mln ludzi. Dzięki temu korzysta z dobrych praktyk z innych krajów (np. Grecji, Niemiec czy Danii), a także wpływa na kształt unijnej polityki energetycznej, reprezentując perspektywę lokalnych społeczności w Polsce. Przykładem takiej współpracy było aktywne zaangażowanie Związku SERC oraz PLZ Spółdzielnia w zorganizowanie Europejskiego Forum Społeczności Energetycznych, które odbyło się w 2025 r. w Krakowie. Wydarzenie to zgromadziło przedstawicieli społeczności energetycznych z całej Europy i służyło jako przestrzeń dialogu, wzajemnego uczenia się i wspólnego planowania przyszłości energetyki obywatelskiej. Dzięki temu Polska pierwszy raz pojawiła się na europejskiej mapie spółdzielczości energetycznej jako gospodarz.

Platforma synergii, źródło odporności

Związek SERC to przykład działania, które nie czeka na instrukcje, ale tworzy rzeczywistość oddolnie – krok po kroku. To szkoła demokracji energetycznej, ale też laboratorium nowego modelu rozwoju: sprawiedliwego, zrównoważonego i wspólnotowego.

W czasach kryzysu klimatycznego i energetycznego nie wystarczy jedynie inwestować w technologie. Potrzeba struktur społecznych, które będą zdolne te technologie wykorzystać dla dobra wspólnego. Związek SERC tworzy infrastrukturę współpracy dla nowoczesnych spółdzielni. Umożliwia wymianę wiedzy, standaryzację procedur, wspólne zakupy, a nawet współdzielenie zespołów eksperckich. W praktyce buduje tak potrzebny ekosystem spółdzielni, w którym mniejsze podmioty nie są pozostawione same sobie, lecz mogą korzystać z doświadczenia i zasobów całej sieci. To model, który znacząco zwiększa odporność sektora.

Związek rozwija również narzędzia cyfrowe, m.in. w ramach platformy zarządzania PLZ, która wspiera demokratyczne podejmowanie decyzji, księgowość spółdzielczą i zarządzanie energią w czasie rzeczywistym. Technologie te wpisują się w trend CoopTech – połączenia spółdzielczości z nowoczesnymi rozwiązaniami cyfrowymi.

Regeneracja spółdzielczości jako projekt przyszłości

Związek SERC to przykład tego, jak można zregenerować ideę spółdzielczości – nie jako powrotu do przeszłości, ale jako innowacyjnego modelu współpracy na miarę wyzwań XXI wieku. Łącząc energetykę, cyfryzację i rozwój lokalny, buduje instytucję przyszłości – demokratyczną, inkluzywną, odporną. Jego działalność dowodzi, że spółdzielczość może być kluczem do sprawiedliwej transformacji, której centrum stanowi nie kapitał, lecz wspólnota.


Rafał Krenz – prezes spółdzielni energetycznej Ekozaur, członek zarządu spółdzielni energetycznej Wolny Jazdów, członek Centrum CAL. Spółdzielca, edukator, badacz. Pracował w zespole Coop Tech Hub. Obszary zainteresowań i aktywności zawodowych to ekonomia społeczna, energia, innowacje.


 

 

W obliczu kryzysu klimatycznego i rosnących cen energii coraz więcej społeczności lokalnych bierze sprawy w swoje ręce. Powstają spółdzielnie energetyczne, które pozwalają mieszkańcom wspólnie produkować energię odnawialną, zarządzać nią i z niej korzystać. To nie tylko sposób na obniżenie kosztów energii i czystsze powietrze, ale też realny krok w stronę niezależności i sprawiedliwej transformacji energetycznej.

Energia przestaje być towarem kontrolowanym przez wielkie koncerny, a staje się dobrem wspólnym zarządzanym przez ludzi tworzących społeczności lokalne. 

Zgodnie z art. 2 pkt 33a uOZE przez spółdzielnię energetyczną rozumie się spółdzielnię, której przedmiotem działalności jest wytwarzanie energii elektrycznej, biogazu lub ciepła w instalacjach odnawialnego źródła energii i równoważenie zapotrzebowania energii elektrycznej, biogazu lub ciepła wyłącznie na potrzeby własne spółdzielni energetycznej i jej członków, przyłączonych do zdefiniowanej obszarowo sieci dystrybucyjnej elektroenergetycznej o napięciu znamionowym niższym niż 110 kV, sieci dystrybucyjnej gazowej lub sieci ciepłowniczej. 

W związku z tym celem spółdzielni energetycznej jest wytwarzanie energii elektrycznej i cieplnej na potrzeby własne jej członków. Wspólnota ta dąży do samowystarczalności i pełnej autokonsumpcji. Korzysta z tańszej energii, unikając kosztów rynkowych, przesyłowych i handlowych. Zużycie energii w spółdzielniach energetycznych odbywa się wyłącznie za pomocą odnawialnych źródeł energii (w skrócie OZE), czyli słońca, biomasy, wiatru i wody. Wykorzystanie OZE w produkcji energii zapewnia zmniejszenie emisji CO2 i innych zanieczyszczeń, przyczyniając się do redukcji śladu węglowego i ochrony środowiska naturalnego. Spółdzielnie energetyczne wspierają transformację energetyczną, przynosząc jednocześnie korzyści pod względem zarówno ekonomicznym, społecznym, jak i środowiskowym.

Wzmocnienie społeczności lokalnej to pośredni efekt tworzenia spółdzielni energetycznej i jednocześnie wartość dodana przedsięwzięcia. To własność zbiorowa – wszelkie zyski, decyzje i ewentualne konsekwencje pozostają w rękach mieszkańców, członków spółdzielni. Wszyscy członkowie mają prawo głosu, mogą razem podejmować decyzje i wspierać się, a potem wspólnie odnosić sukcesy. Powstawanie spółdzielni energetycznych sprzyja wzrostowi świadomości ekologicznej i zaangażowaniu obywatelskiemu, m.in. jej członkowie poszerzają wiedzę w zakresie odnawialnych źródeł energii. Kolejnym, ważnym elementem działania spółdzielni jest lepsze wykorzystanie zasobów lokalnych. Wspólnota umożliwia zagospodarowanie odpadów rolnych do produkcji biogazu, wykorzystuje lokalne tereny do instalacji fotowoltaicznych, minimalizuje straty przemysłu, gdyż energia zużywana jest blisko miejsca jej wytworzenia. Pod względem ekonomicznym za niewątpliwą korzyść uznać można tworzenie nowych miejsc pracy w obsłudze instalacji, zarządzaniu nią i administracji. Oszczędności z wytworzonej energii można wykorzystać np. na wspieranie lokalnych inicjatyw czy inwestycji.

Najważniejszym, bezprecedensowym aspektem założenia spółdzielni energetycznej jest niezależność energetyczna. Zmniejszenie uzależnienia od dużych koncernów energetycznych i importu paliw jest wartością dodaną. W sytuacji napięć zbrojnych w Ukrainie bezpieczeństwo energetyczne w sytuacjach kryzysowych nabiera większego znaczenia.

W Polsce jest już 198 spółdzielni energetycznych (dane do 12 listopada 2025 r.). Przykładem dobrze prosperującego podmiotu energetycznego jest Lądecka Spółdzielnia Energetyczna, której prezesem jest Daniel Raczkiewicz. Jednostka ta posiada farmę fotowoltaiczną o mocy początkowej 1MW, uruchomioną we wrześniu 2023 r. Lądecka Spółdzielnia Energetyczna zasila infrastrukturę publiczną, przynosi znaczne oszczędności i aktywnie dzieli się wiedzą. 

Spółdzielnie energetyczne w Polsce stają się realną siłą, choć wciąż są na początku swojej drogi. Jest jeszcze przed nimi mnóstwo wyzwań. Zmieniające się prawo energetyczne, zbyt restrykcyjne przepisy, brak środków finansowych czy też trudności w pozyskiwaniu dofinansowania to tylko niektóre problemy. Na te i inne wyzwania odpowiada Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Energetycznych (KRZSE), założony w Minikowie 4 lipca 2025 r. Jej prezes Łukasz Pałucki informuje, że związek wychodzi naprzeciw potrzebom spółdzielni energetycznych. Pomaga w dostosowaniu się do zmieniających się warunków i regulacji. KRZSE będzie też edukować i uświadamiać społecznie. Związek Rewizyjny ma pełnić funkcję reprezentacyjną całej branży spółdzielni energetycznych. Nieformalna grupa zawiązana w celu powołania Związku dokonała już udanych interwencji, doprowadziła m.in. do wycofanie projektu tzw. ustawy wiatrakowej, której zapisy zakazują gminom posiadania instalacji fotowoltaicznych powyżej 50 kWp. W skład grupy odpowiedzialnej za zorganizowanie zjazdu założycielskiego i rejestrację wchodzili: Krzysztof Solarz (SE „Sudecka Energia”), Maciej Proszak (SE Energia Gminy Komorniki), Łukasz Pałucki (Hrubieszowskie Spółdzielnie Energetyczne). Zainteresowane spółdzielnie mogą już ubiegać się o członkostwo w Związku Rewizyjnym zgodnie z obowiązującymi zasadami przyjmowania nowych członków.

Nadzieją dla rozwoju spółdzielni energetycznych jest dopracowanie regulacji, lepsze finansowanie, budowa kompetencji lokalnych oraz wzmocnienie sieci wspomagających takich jak Ogólnopolskie Forum Spółdzielni Energetycznych (OFSE), działające w Minikowie koło Bydgoszczy. Platforma OFSE, której celem jest wymiana doświadczeń i dobrych praktyk między istniejącymi oraz planowanymi spółdzielniami energetycznymi w Polsce, działa od 2024 r. pod adresem https://forumse.kpodr.pl/. Idea Forum jest oparta na modelu peer-to-peer learning, czyli równorzędnej współpracy uczestników w zakresie doświadczeń, legislacji, finansowania i organizacji.

***

Wizja przyszłości Polski bezpiecznej energetycznie – niezależnej od węgla, gazu i geopolitycznych szantaży – dzięki istnieniu spółdzielni energetycznych staje się realna. Polska sprawiedliwa społecznie – słuchająca głosu i spełniająca oczekiwania społeczności lokalnych. Polska zielona i czysta – zmierzająca do zeroemisyjności i inteligentnego gospodarowania odpadami. Polska demokratyczna i aktywna – oddająca władzę w ręce ludzi to filary transformacji energetycznej i zapewnienie nowej, lepszej perspektywy przyszłości.

Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA oraz Zielony Instytut serdecznie zapraszają na warsztaty nt. działalności obywatelskich społeczności energetycznych (OSE) w województwie mazowieckim.

Data: 01 grudnia 2025 r.

Godzina: 11:00 – 14:00

Miejsce: CAK Gniazdo, ul. Krucza 17, 00-525 Warszawa

Dołącz do wydarzenia na Facebooku!

Plan warsztatów:

11:00 – 12:00 Część teoretyczna
W tej części warsztatów dowiemy się o tym:

  1. Jakie podmioty mogą stać się OSE i w jaki sposób je zarejestrować?
  2. Jakie korzyści OSE przynoszą swoim członkiniom i członkom, społeczeństwu?
  3. Jakie działania może podejmować OSE (dyrektywa IEMD, nowelizacja prawa energetycznego z 2023 r.)
  4. Czym jest i jak wygląda Wieloletni Plan Działań Społeczności Energetycznej 2025-2030 w kontekście dokumentów: Krajowy Plan Energii i Klimatu, Miejski Kontrakt Klimatyczny?
  5. Jakie fundusze będą dostępne dla obywatelskich społeczności energetycznych oraz, w szerszej perspektywie, na rozwój uspołecznionej energetyki w woj. mazowieckim??

    12:00 – 12:30 Przerwa na wegański poczęstunek
    12:30 – 14:00 Część praktyczna

W CAK Gniazdo zaprezentujemy praktyczne działania OSE, które zmniejszają zużycie energii elektrycznej, zwiększają efektywność energetyczną oraz umożliwiają własną produkcję energii ze źródeł odnawialnych.

Osoby zainteresowane udziałem w warsztatach prosimy o kontakt: kkubiczek[małpa]eko.org.pl

Patronat medialny:


Projekt realizowany w ramach Inwestycji G1.1.4 Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności: Wsparcie dla instytucji wdrażających reformy i inwestycje w ramach REPowerEU

27 listopada 2025 roku o godzinie 18:00 zapraszamy na webinar poświęcony praktycznym aspektom zarządzania energią w spółdzielniach energetycznych, które odgrywają coraz ważniejszą rolę w transformacji energetycznej Polski.

Eksperci dr inż. Krzysztof Bodzek i Julia Ługowska szczegółowo przedstawią typowe profile zapotrzebowania na energię, co pozwoli zrozumieć rzeczywiste potrzeby mieszkańców i przedsiębiorstw w spółdzielniach.

Omówione zostanie kluczowe znaczenie magazynów energii i ciepła, które stabilizują bilans energetyczny spółdzielni i umożliwiają efektywne wykorzystanie wyprodukowanej energii. Uczestnicy dowiedzą się, jak elastyczne zarządzanie energią, dostosowując zużycie do możliwości produkcyjnych i magazynowych, może poprawić bilans energetyczny i zwiększyć niezależność od zewnętrznych dostawców.

Wyjaśnimy także, jak skutecznie negocjować warunki przyłączeniowe z operatorami systemów dystrybucyjnych, co jest niezbędne dla efektywnego funkcjonowania spółdzielni. Szczególną uwagę poświęcimy roli elektrowni biogazowych jako ważnego elementu lokalnego miksu energetycznego.

Webinar to doskonała okazja, aby zdobyć praktyczną wiedzę i wspólnie budować odporne, samowystarczalne społeczności energetyczne przygotowane na wyzwania przyszłości.

Miejsce: transmisja na żywo na kanale YouTube Zielone Wiadomości.

Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że w rachunkach za dostarczanie wody pitnej ujęta jest opłata za energię elektryczną zużywaną podczas transportu płynów. To ukryty problem każdego samorządu lub podległej mu spółki komunalnej. Wodę trzeba wydobyć ze źródła, np. z ziemi, sprawdzić jej jakość i ewentualnie oczyścić, a potem przechować. 

Korzystanie z wody, zwłaszcza w gospodarstwach domowych, odbywa się w pewnych cyklach. Najwięcej wody ludzie zużywają w godz. 16.00-22.00 na wykonywanie takich czynności, jak pranie, gotowanie, mycie, podlewanie ogródków, kąpiele. Co ważne, dzieje się to w tym samym czasie. Trzeba też pamiętać, że zapewnienie dostaw wody to dopiero połowa pracy. Mając na względzie to, że wszystkie płyny wracają jako ścieki do oczyszczalni, należy przygotować kolejne przepompownie, by przetransportować substancje niekiedy cięższe niż czysta woda. Aby zagwarantować płynne działanie tego systemu, każdego dnia muszą pracować pompy o ogromnych mocach. Jeśli tak się nie stanie, niskie ciśnienie wody sprawi, że woda z kranu nie popłynie. Wydatki na energię elektryczną związane z funkcjonowaniem sieci wodno-kanalizacyjnej to obok oświetlenia ulic najwyższa pozycja w budżecie każdego samorządu. Podwyżka cen energii elektrycznej pociąga zwiększenie rachunków za wodę, bez której nie ma życia.

Trochę lepiej sytuacja przedstawia się na południu Polski, czyli na obszarach wyżynnych i górzystych. Zbiornik z wodą można zbudować na wzniesieniu i całą dobę pompować do niego wodę, a w momencie wieczornego szczytu tylko ją uwalniać. Ta metoda zapewnia korzyści dla budżetu. Skoro pompy pracują cały dzień, a później korzysta się z prawa grawitacji, to w tym cyklu wystarczy mniej pomp. Ponadto energia elektryczna jest zużywana równomiernie. Co więcej, można włączać wszystkie pompy w słoneczne południe, gdy panele fotowoltaiczne produkują najwięcej energii. Ba! W tych godzinach można kupić prąd w dobrej cenie, a nawet otrzymać zapłatę za jego pobór wtedy, gdy w sieci jest go za dużo!

 To, co jest problemem, może też być zaletą. Polska to kraj nizinny, ale przez jej obszar płynie wiele rzek. Każdy litr wody waży kilogram. Co sekundę w rzekach ogromna energia kieruje się ku morzu. Niestety rzadko jest ona wykorzystywana. W Polsce hydroelektrownie są słabo rozwinięte. Zazwyczaj padają argumenty, że tereny są płaskie, często występuje susza. To błędne myślenie. Im więcej rozmawiam z gminami, w których zakładam spółdzielnie energetyczne, tym bardziej dochodzę do wniosku, że potencjał wody jest marnowany. Moim zdaniem w co trzeciej gminie można założyć małą elektrownię wodną. Taka instalacja w gminie wiejskiej pracuje 10-11 miesięcy w roku i zapewnia energię elektryczną właśnie wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna, czyli w nocy i w zimę.

Elektrownie szczytowo-pompowe to jedne z najlepszych magazynów energii. Lepiej zainstalować na wzgórzu zbiornik z wodą niż mieć wielkie, drogie i ciężkie akumulatory wypełnione niebezpiecznymi chemikaliami. W tym przypadku sojusznikiem jest grawitacja. Szkoda, że tak mało buduje się takich obiektów. Te, które pozostały, są to zazwyczaj pamiątki po dawnych czasach. Zabytkowe wieże ciśnień obecnie są traktowane jako atrakcje turystyczne lub się je demontuje. A w dobie zmiennych cen energii taka konstrukcja mogłaby przynieść oszczędności społeczności lokalnej. Należy więc przygotować biznesplan. Podobnymi konstrukcjami, których koszty są znane, są silosy zbożowe. Wieża ciśnień również może pełnić funkcję małej elektrowni szczytowo-pompowej. I tu potrzebne są obliczenia i eksperymenty profesjonalnych instytutów badawczych. Silosy zbożowe w Polsce są budowane przy użyciu krajowych komponentów i technologii, a więc środki finansowe wpływają do budżetu państwa i samorządów. We wdrażaniu nowości warto pamiętać również o aspektach społecznych. Silos zbożowy nie wzbudza kontrowersji, co też jest ważne, dlatego punkt wyjścia wydaje się atrakcyjny. 

 

 

Od 31 października trwa rejestracja do ogólnopolskiego konkursu adresowanego do kół naukowych oraz organizacji studenckich, którego celem jest wyłonienie najlepszych projektów naukowych i konstrukcyjnych wspierających poprawę efektywności energetycznej w sektorach między innymi budownictwa, transportu oraz przemysłu. Do udziału zaproszone są zespoły pracujące nad innowacyjnymi rozwiązaniami opracowanymi w ciągu ostatnich trzech lat działalności.

Do konkursu można zgłaszać projekty w 2 głównych kategoriach: praca naukowa oraz praca konstrukcyjna. Zapraszamy do udziału koła naukowe, organizacje i zespoły studenckie działające przy polskich uczelniach wyższych, a także studentów studiów pierwszego i drugiego stopnia, których samodzielna działalność naukowa lub badawcza odbywa się w ramach działalności koła naukowego.

Zgłoszenia należy przesyłać do 30 listopada 2025 r. Do finału zakwalifikowane zostaną po trzy najlepsze projekty w każdej z kategorii. Uroczysty finał odbędzie się 11 grudnia podczas wydarzenia Akcja InTEgracja #2 w Krakowie, a szczegółowy harmonogram prezentacji zostanie udostępniony finalistom nie później niż 7 dni przed terminem gali.

Wszelkie szczegóły można znaleźć w regulaminie oraz na stronie konkursu: https://kongres.energetyka-rozproszona.pl/pl/konkursy/ oraz tutaj: https://kongres.energetyka-rozproszona.pl/pl/ambasadorzy_ki-transformacji-energetycznej/

Formularz zgłoszeniowy należy pobrać pod podanym poniżej linkiem i przesłać na adres e-mail: ambasadorzyte@agh.edu.pl. W zgłoszeniu należy zamieścić krótki opis, możliwy też jest abstrakt graficzny albo filmowy. Prosimy o dodanie w tytule w tytule „ŚCIEŻKA KONKURSOWA”

Laureaci otrzymają statuetki, certyfikaty oraz nagrody rzeczowe, w tym małą elektronikę.

Ogólnopolski inkubator liderów transformacji energetycznej”. Zadanie publiczne współfinansowane ze środków otrzymanych w 2025 r od Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach konkursu „Organizowanie i animowanie działań na rzecz środowiska akademickiego”.

Dodatkowe linki:
Regulamin

Formularz zgłoszeniowy

Oświadczenie dla zgłaszających

W obliczu rosnących kosztów energii i konieczności transformacji klimatycznej coraz częściej mówi się o spółdzielniach energetycznych. Czy rzeczywiście mogą one stać się realnym sposobem na tańszą, bezpieczniejszą i bardziej sprawiedliwą energię dla wszystkich? Odpowiedzi na te pytania poznasz już 20 listopada 2025 roku o godzinie 18:00 podczas pierwszego z cyklu trzech webinarów organizowanych przez Zielone Wiadomości. Wydarzenie będzie transmitowane na kanale YouTube Zielonych Wiadomości.

Dlaczego warto zainteresować się spółdzielnią energetyczną?

Spółdzielnia energetyczna to forma współpracy mieszkańców, samorządów i przedsiębiorstw, która pozwala wspólnie produkować, magazynować i zużywać energię z odnawialnych źródeł. Dzięki temu lokalna społeczność może uniezależnić się od zewnętrznych dostawców prądu, a także zyskać realne korzyści ekonomiczne i środowiskowe.

Podczas webinaru eksperci, dr inż. Krzysztof Bodzek i Anna Sitarska, wyjaśnią, jak działa spółdzielnia energetyczna, jakie przynosi korzyści jej członkom oraz jak wpływa na lokalne bezpieczeństwo energetyczne. Uczestnicy dowiedzą się również, w jaki sposób współpraca między różnymi sektorami energetycznymi pozwala budować bardziej odporną i samowystarczalną społeczność.

Praktyczna wiedza i możliwość zadania pytań

Wydarzenie skierowane jest do wszystkich, którzy chcą lepiej zrozumieć ideę wspólnej produkcji energii i poznać przykłady jej wdrażania w praktyce. Podczas spotkania przewidziano sesję Q&A, w trakcie której uczestnicy będą mogli zadać pytania ekspertom. To doskonała okazja do zdobycia praktycznej wiedzy i wymiany doświadczeń z osobami zainteresowanymi przyszłością energetyki obywatelskiej w Polsce.

Nie przegap okazji, by stać się częścią zmiany.

Projekt powstał w ramach Inwestycji G1.1.4 Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności: Wsparcie dla instytucji wdrażających reformy i inwestycje w ramach REPowerEU. Jego celem jest zwiększenie świadomości społecznej i promowanie inicjatyw, które przyczyniają się do budowy nowoczesnej, niskoemisyjnej gospodarki opartej na współpracy i odpowiedzialności.

W świecie, w którym coraz wyraźniej dostrzegamy rozdarcie między cywilizacyjnym postępem a naturą, pojawia się książka przypominająca o czymś fundamentalnym — o naszej pierwotnej więzi z Ziemią i o tym, jak bardzo nasze zdrowie psychiczne jest związane ze zdrowiem planety. Po trzydziestu latach polski czytelnik otrzymuje tłumaczenie przełomowego zbioru esejów, których wspólnym przesłaniem jest afirmacja życia – w nas i wokół nas.

„Ekopsychologia. Przywracanie ziemi. Uzdrawianie umysłu” pozwala czytelnikom uczestniczyć w ponad trzydziestoletniej dyskusji łączącej psychologię i ekologię. Publikacja pokazuje, że nasze problemy psychiczne są odbiciem się ran zadanych planecie. Współczesne wyzwania, takie jak lęk ekologiczny, depresja klimatyczna czy poczucie alienacji są reakcją na degradację środowiska i utratę więzi z naturą. Świadomość tego związku otwiera nas na nową perspektywę — odkrywamy, że grunta, woda, powietrze i wszystkie inne formy życia są tkanką naszego własnego ciała. To nie jest metafora, lecz głębokie biologiczne i duchowe doświadczenie jedności.

To nie jest zwykła publikacja — pod redakcją Theodorea Roszaka, Mary E. Gomes i Allena D. Kannera powstał zbiór esejów afirmujących życie — zarówno nasze własne, jak i toczące się wokół nas. Wśród autorów są postaci wybitne, takie jak James Hillman, Lester R. Brown czy inni myśliciele, których refleksje zapraszają do głębokiego przemyślenia naszych relacji z naturą oraz wyzwań epoki „późnego antropocenu”. Ta książka stawia przed nami nowe pytania o to, jak leczyć nie tylko umysł jednostki, lecz także wspólnotę całej planety.

„Doświadczenie separacji jest niezbędnym kontekstem dla dominacji; dominacja jest źródłem eksploatacji. A zatem niszczymy nasz habitat — sam fundament naszego przetrwania jako gatunku.”- Robert Greenway

Jednym z najważniejszych przesłań publikacji jest pojęcie odpowiedzialności jako aktualnej mocy. Każdy z nas ma zdolność do transformacji świata — poprzez nasze wybory, działania i sposób, w jaki dbamy o Ziemię, my faktycznie kształtujemy planetę. To oznacza, że jesteśmy odpowiedzialni nie z poczucia winy, lecz z poczucia głębokiej solidarności i mocy. To nie jest ciężarem, lecz największym potencjałem naszej egzystencji.

We wstępie pojawia się pytanie, które staje się kluczem do całej lektury: czy troska o Ziemię i nasze osobiste życie może zaprowadzić nas ku bardziej trwałej i zdrowszej przyszłości? Przez całą publikację przewija się idea nierozdzielności kondycji naszego umysłu i kondycji środowiska. Książka uczy nas również, że autentyczne doświadczenie natury — dotyk kory drzewa, widok błękitnego nieba, czucie ziemi pod nogami — zmienia nas w sposób głębszy niż jakikolwiek intelektualny argument. Kiedy naprawdę dotykamy świata przyrody i pozwalamy mu dotykać nas, ulegamy głębokim przeobrażeniom, które zdolne są odmienić naszą percepcję i naszą psychikę.

Książka nie tylko otwiera oczy na ten związek, lecz również wprowadza koncepcję „ekologicznego nieświadomego” – głębokiego, często nieuświadomionego połączenia między psychiką a naturą. Wskazuje, że nasze współczesne odbytkowienie od przyrody, nasze skupienie wyłącznie na ludzkich projektach i celach, prowadzi do głębokiej ślepoty wobec bogatego, żywego świata wokół nas. Ta ślepota odbija się w naszych umysłach jako lęk, depresja i bezradność. Świadome otwarcie na ten związek oraz emocjonalne zaangażowanie w los Ziemi może stanowić terapię dla współczesnego człowieka, dając nadzieję i siłę dla odbudowy oraz harmonii.

„Zapomnieliśmy coś, co kiedyś znali i praktykowali nasi przodkowie -szacunek dla tajemnicy i pokorę wobec nieskończonej złożoności świata przyrody” – Ralph Metzner

Polska edycja dzieła światowego

Polskie wydanie, które ukazało się 30 października 2025 roku, to zasługa tłumacza Jana Skoczylasa, któremu poprzez precyzyjny i wyczuwalny przekład, udało mu się zachować głębię i moc oryginalnych esejów, czyniąc je dostępnymi dla polskiego czytelnika. Wydawnictwo Oficyna Związek Otwarty przyniósł tę publikację na polski rynek — to wyjątkowa szansa, by te kluczowe idee zyskały nowe życie i rezonans w naszej rzeczywistości. To zaproszenie do refleksji i do działania — zarówno na poziomie indywidualnym, jak i społecznym.

„Ekopsychologia” uruchamia w nas poczucie głębokiej odpowiedzialności i nadziei, zachęcając do odbudowy relacji z naturą, która jest źródłem życia i harmonii. Przypomina, że nasze problemy psychiczne są często odbiciem ran, jakie planeta nosi od dekad. Ta książka może naprawdę poszerzyć horyzonty i stać się początkiem osobistej oraz zbiorowej przemiany.

Warto po nią sięgnąć, bo to lektura, która nie tylko zmienia spojrzenie na świat, ale i inspiruje do prawdziwej rewolucji w myśleniu o relacjach człowiek–natura. Ostatecznie ratowanie planety jest ratowaniem nas samych — i zrozumienie tego może otworzyć drzwi do nowej, głębokiej harmonii między nami a żywą Ziemią.


Książkę można nabyć w wydawnictwie Oficyna Związek Otwarty

Autorzy: Theodore Roszak, Mary E. Gomes, Allen D. Kanner (redakcja)
Tłumaczenie: Jan Skoczylas
Wydawca: Oficyna Związek Otwarty
Patronat medialny: Zielone Wiadomości Miesięcznik Dzikie Życie​

Trwające od kilku miesięcy konsultacje społeczne wokół nowej definicji „aktywnego rolnika” wprowadzają powiew nadziei na gruntową reformę polskiego rolnictwa — reformę, która ma nie tylko uszczelnić system dopłat unijnych, ale także wyeliminować patologie i usprawnić ochronę środowiska.

W Polsce od lat problemem była tzw. fikcyjna działalność rolnicza. Środki unijne często trafiały do podmiotów, które formalnie spełniały wytyczne, lecz w praktyce nie prowadziły realnej produkcji rolnej, co generowało poważne napięcia wśród rzeczywistych producentów żywności. Konsultacje jasno wskazały, że niezbędna jest jasna i transparentna definicja rolnika aktywnego, bazująca na faktycznym zaangażowaniu w produkcję rolną oraz wdrażaniu praktyk proekologicznych.

Przesłanie konsultacji brzmi jednoznacznie: wsparcie finansowe powinny otrzymywać wyłącznie te gospodarstwa, które realnie inwestują w ziemię i jej przyszłość. To krok milowy nie tylko pod kątem ekonomicznym, ale również ekologicznym, bowiem zachęca do wprowadzenia technologii i metod upraw mało szkodliwych dla środowiska.

Ciekawym i nieoczekiwanym elementem dyskusji był temat właścicieli gruntów, którzy osobiście nie uprawiają ziemi, ale wydzierżawiają ją aktywnym rolnikom. Propozycje ograniczenia ich praw spotkały się z poważnym sprzeciwem, ponieważ takie regulacje mogłyby prowadzić do pozostawiania znacznych obszarów nieużytkowanych, co byłoby katastrofalne dla gospodarki rolnej i kwestii środowiskowych. Eksperci podkreślają, że takie działania byłyby nie tylko nieekonomiczne, ale i ekologicznie szkodliwe — zaniedbana ziemia szybko traci swoje walory i staje się siedliskiem chwastów i erozji.

Co ważne, konsultacje zaakcentowały potrzebę elastycznego podejścia do małych gospodarstw, często do 5 hektarów, które działają w systemie uzupełniającym i powinny być wyłączone z nadmiernych obostrzeń administracyjnych. To sygnał, że polityka rolna powinna respektować różnorodność polskiego krajobrazu rolniczego i unikać „uniwersalnych” rozwiązań, które bywają krzywdzące.

Wreszcie, ważnym postulatem zgłoszonym podczas konsultacji jest poszerzenie katalogu dowodów potwierdzających aktywność rolną, aby nie wykluczać rolników działających według indywidualnych, często niestandardowych modeli gospodarowania. Ta inkluzywność zwiększa szansę na sprawiedliwe wsparcie, doceniając różne sposoby i skalę pracy na roli.

Co dalej po konsultacjach?

Po zakończeniu konsultacji społecznych projekt ustawy o aktywnym rolniku przejdzie do procesu legislacyjnego w rządowym centrum legislacji, gdzie uwzględnione zostaną zgłoszone uwagi.  Równocześnie planowane jest uruchomienie rejestru aktywnych rolników prowadzonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), co umożliwi skuteczną weryfikację uprawnień do dopłat. Nowa definicja i mechanizmy jej wdrażania mają wejść w życie najpóźniej od 2026 roku, aby zapewnić sprawiedliwy i przejrzysty system wsparcia, promujący realne gospodarstwa i przyjazne środowisku praktyki rolnicze.

To ważny krok, który może zmienić polskie rolnictwo, promując trwałość, transparentność i ochronę zasobów naturalnych

Źródło: gov.pl

Tytułowy cytat pochodzi z wiersza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej “Do mięsożerców”, który znalazł się w publikacji wydawnictwa Universitas “Opowiedz zwierzę. Poeci i poetki o zwierzętach”. Utwory zostały zebrane przez dr hab. Barbarę Niedźwiedzką – emerytowaną akademiczkę z UJ, aktywistkę prozwierzęcą, członkinię Światowej Rady Laudato Si’ Movement, wegankę, a także liderkę ruchu “Chrześcijanie dla zwierząt”. Barbara Niedźwiedzka przełamuje stereotypy i odważnie wkracza na niezbadany teren, jakim jest rozpoznanie poezji dotyczącej relacji zwierzę-człowiek. Sama weganką została późno – jest więc pełna wyrozumiałości dla osób, które nimi nie są, bo wie, że na przeszkodzie do weganizmu może stać niewiedza, brak przestrzeni życiowej lub jakiekolwiek inne uwarunkowania. Większość autorów i autorek wierszy jadła mięso, ale nie zmienia to faktu, że napisane przez nich utwory ukazują ich wrażliwość na cierpienie zwierząt. Nie są to jednak wiersze tylko o cierpieniu czy wyzysku, ale także o pięknie przyrody, która nas otacza. 

17 października o 18 w księgarni Wydawnictwa Czarnego w Warszawie na Nowolipkach odbyło się spotkanie z Barbarą Niedźwiedzką poprowadzone przez Dariusza Gzyrę – filozofa, działacza społecznego, publicystę, wykładowcę akademickiego oraz autora książki “Dziękuję za świńskie oczy” (2018). We wspominanym tomiku wierszy znalazła się także jego refleksja “Co po poezji w czasie bezwojnia?”. 

Podczas spotkania Barbara Niedźwiedzka wspomniała o tym, że swoją publikację wysłała do wielu wydawnictw, ale dopiero Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS wyraziło chęć wydania tej pracy. Czyżby utwory opisujące gehennę zwierząt, za którą odpowiedzialny jest człowiek, były zbyt kontrowersyjne? Na tomik składa się 200 wierszy, ale akademiczka podkreśla, że zebrała ich znacznie więcej. Wybór był trudny, dlatego myśli o wydaniu następnej części. Należy wspomnieć, że w wydanym zbiorze znalazły się jedynie te spisane w XX i XXI wieku, ale nie oznacza to, że nie pisano ich wcześniej. Pisano i to sporo. Autorka podczas spotkania wspominała chociażby utwory Adama Mickiewicza czy Cypriana Kamila Norwida, którego rysunki ozdabiają książkę. Na pytanie, dla kogo zebrała zebrałą wiersze odpowiada, że dla aktywistów i aktywistek. Po co? Dla inspiracji i do wykorzystania w swojej dalszej działalności.  Wierzy w to, że poezja potrafi poruszyć najbardziej, bo czasami ważniejsze jest to, co między wierszami, niż to, co słowa same w sobie znaczą.