Pikieta pielęgniarek 14 IX 2012, fot. Marek Matczak

Okiem pielęgniarki: między etatem a kontraktem

Barbara Pater
23 stycznia 2014

Pragnę podzielić się w tym artykule własnymi spostrzeżeniami i refleksjami na temat tzw. umów kontraktowych, udzielanych w lecznictwie zamkniętym.

Pogłębiające się problemy finansowania podmiotów leczniczych, problemy z kontraktami z NFZ, ciągły brak wystarczających środków na utrzymanie placówek medycznych podsuwają kadrze zarządzającej racjonalizatorski pomysł, jakim jest zatrudnianie personelu medycznego na umowach kontraktowych. Indywidualne Praktyki Pielęgniarskie udzielające świadczeń w Przedsiębiorstwie Podmiotu Leczniczego stają się bardzo wygodną formą zatrudnienia dla potencjalnych zleceniodawców. Dlaczego? Oczywiście oszczędności pracodawcy z tytułu braku realizacji funduszu osobowego, brak odpowiedzialności za sprawy pracowników dają tzw. „święty spokój”, który staje się w dzisiejszych czasach łakomym kąskiem. Pielęgniarki w każdej placówce medycznej stanowią najliczniejszą grupę zawodową, grupę, która zawsze z bezgraniczną determinacją potrafiła walczyć o swoje prawa, ale grupę niewygodną w przypadku „dziury finansowej” każdego szpitala. Jakie wyjście z takiej sytuacji? Zmiana formy zatrudnienia ma dać przysłowiowy spokój. Ale komu? Na pewno nie pielęgniarkom.

Pozwoliłam sobie na wyrażenie własnej opinii w sprawie realizacji świadczeń medycznych na umowie kontraktowej, ponieważ sama pracuję w takiej formie już prawie czwarty rok. Podjęłyśmy z koleżankami taką decyzję, bardzo trudną i negatywnie postrzeganą przez nasze środowisko, tylko dlatego, aby nie tracić zatrudnienia, aby pracować w placówce, z którą jesteśmy związane, aby dalej pracować w sprawdzonym, dobrym zespole. Ot, takie kobiece, solidarne podejście.

Jakie mam obserwacje? Co zaczyna mnie martwić?

  • Brak solidarności zawodowej – dobra koleżanka, dobry współpracownik staje się konkurencją.
  • Wysokość składek członkowskich – ustalona Uchwałą Nr 19 VI Krajowego Zjazdu Pielęgniarek
    i Położnych z dnia 7 grudnia 2011 r. w sprawie wysokości składki członkowskiej oraz zasad jej podziału wyższa dla pielęgniarek prowadzących działalność gospodarczą. W chwili obecnej 1% (dotychczas było to 0,5%) przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia dla przedsiębiorstw bez wypłat z zysku, ogłaszanego przez Prezesa GUS za ostatni kwartał poprzedniego roku kalendarzowego w odniesieniu do osób wykonujących zawód pielęgniarki, położnej w ramach działalności gospodarczej — indywidualnej bądź grupowej praktyki zawodowej stanowi kwotę 37,70 zł miesięcznie i co roku będzie wzrastać. Tak podjęta decyzja to głównie głosy pielęgniarek zatrudnionych na umowie o pracę. Czy słuszna? Każdy odpowie sobie na to pytanie, gdy problem będzie dotyczył jego osoby.
  • Dążenie do wypracowania dużej liczby godzin miesięcznie – nadmierne zmęczenie często za niską stawkę godzinową.
  • Łączenie etatów, dyżury 24-godzinne – większa możliwość popełnienia błędu zawodowego, forsowanie własnego organizmu. Likwidacja ograniczeń godzinowych dla indywidualnej pielęgniarki udzielającej świadczeń medycznych na danym oddziale w przypadku nieobecności innej praktyki powoduje generowanie zwiększonej liczby godzin. Pojawia się niebezpieczeństwo, kiedy brak przysłowiowego hamulca: „ile mogę realnie godzin wypracować i komu świadczę usługi medyczne”.
  • Godzenie się na niższą stawkę godzinową w przypadku osób mających dodatkowe zatrudnienie, najczęściej na umowie o pracę, stanowi poważny problem dla pielęgniarek wykonujących czynności medyczne tylko na kontrakcie.
  • Mało stabilna umowa kontraktowa. Niestety, zawarta umowa na określoną stawkę godzinową nie daje stabilizacji zatrudnienia. W przypadku ujemnego bilansu finansowego szpitala wprowadzane są aneksy do zawartych umów obniżające wynagrodzenie.
  • Bezosobowe podejście do pracownika. Jakże prosto wypowiedzieć umowę pielęgniarce, której jeszcze niedawno zaproponowano tak „magiczną formę zatrudnienia”. Na uwagę zasługuje fakt, że przypadku źle wykonanej czynności, złożonej skargi zleceniodawca nie stosuje kary upomnienia czy nagany. Najczęściej zostaje rozwiązana zawarta umowa.
  • Indywidualne podnoszenia kwalifikacji zawodowych przez pielęgniarkę w czasie wolnym od realizacji świadczeń. Brak udziału zleceniodawcy. Jednakowa stawka godzinowa niezależnie od posiadanych kwalifikacji.
  • Brak płatnych urlopów czy płatnej przerwy na udzielane świadczenia medyczne. Konieczność szukania zastępstwa, czasem jego brak. Ze względu na utratę gratyfikacji finansowej w danym miesiącu pielęgniarki na kontrakcie decydują się na minimalne przerwy w realizacji świadczeń (choroba, urlop). W konsekwencji pracują 13 miesięcy. Natomiast na umowie o pracę 11 + 1 miesiąc płatnego urlopu.
  • Składki ZUS —płacone obowiązkowe, najczęściej najmniejsze generują i tak duże kwoty z kosztów uzyskania przychodu dla Indywidualnej Praktyki Pielęgniarskiej (obecnie to kwota 981,21 zł). Minimalną podstawę wymiaru stanowi obecnie kwota 2115,60 (60 % prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na rok 2012 ). W perspektywie pojawienia się długotrwałej choroby otrzymujemy po obowiązkowych odliczeniach ubezpieczenia zdrowotnego (254 zł) i podatku, kwotę w granicy 1200 zł miesięcznie. Planując ciążę, urlop macierzyński pielęgniarka musi pamiętać o opłacaniu większych składek przez cały rok, aby otrzymać większe świadczenia, zmniejszając automatycznie własne przychody. Często, przy braku kontroli omijamy przepisy prawne i nie płacimy składek ZUS – tragedia pojawia się w momencie braku możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych np. w przypadku pojawienia się długotrwałej, ciężkiej choroby. Zawsze znajdzie się osoba, która chętnie weźmie w zastępstwie nasze godziny. Zleceniodawca nie ma problemu, nie musi wypłacać nadgodzin, nie musi zatrudniać dodatkowego pracownika. Składki ZUS corocznie wzrastają, automatycznie zmniejszając przychody pielęgniarek na kontrakcie. Zleceniodawca z tego tytułu nie podnosi stawki za godzinę udzielanych świadczeń. Wzrosty składki ZUS na umowie o pracę są po stronie pracodawcy i nie zmniejszają wynagrodzenia pracownika.
  • Obowiązkowe ubezpieczenie OC – to również pomniejszenie kosztów uzyskania przychodu. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Finansów od stycznia 2012 r. Indywidualne Praktyki udzielające świadczeń zdrowotnych corocznie zobowiązane są do wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Odpowiedzialność cywilna pielęgniarki i położnej to odpowiedzialność za szkodę, jaką może wyrządzić pacjentowi w czasie wykonywania czynności zawodowych.
  • Powyższe refleksje nie mają pielęgniarek wystraszyć przed założeniem działalności gospodarczej. Pewne zmiany są nieuniknione i będziemy stawać przed koniecznością podjęcia takich decyzji. Niech będą one jednak przemyślane.

    Na co zwrócić uwagę?

  • Umowa kontraktowa. Dokładną analizę otrzymanej oferty. Zwrócenie uwagi na sformułowania „możliwe będzie”, „być może” – taki zapis to furtka dla zleceniodawcy, której raczej nie zrealizuje. Wypowiedzenie umowy cywilnoprawnej nie wymaga uzasadnienia; należy jedynie doprecyzować możliwość rozwiązania umowy bez wypowiedzenia – w trybie natychmiastowym. W przypadku
    wątpliwości poprosić o poradę prawną.
  • Stawka godzinowa. Należy dokładnie uwzględnić wszystkie obowiązkowe koszty utrzymania naszej działalności. uzyskane przez pielęgniarkę dochody brutto w granicach 5,5–6 tysięcy zł mimo obciążeń podatkowych pozwalają na większy dochód netto, niż wynikający z umowy o pracę. Najmniejsza składka ZUS to obecnie 981,26 zł + podatek, średnio 450 zł + opłata usług księgowych 123 zł. Jeśli chcemy otrzymać 3000 tys. dochodu, to stawka godzinowa dla liczby 168 godzin powinna wynosić 27 zł. Taka cena za jedną godzinę pracy pielęgniarki to moim zdaniem w chwili obecnej najniższa stawka, jaką powinien zaproponować zleceniodawca. W przypadku podpisywania umowy kontraktowej należy zwrócić uwagę na zapis, w którym obniżenie stawki godzinowej nie będzie możliwe. Możliwy będzie tylko jej wzrost, np. w przypadku podnoszenia kwalifikacji przez pielęgniarkę czy wzrostu średniego wynagrodzenia.
  • Coroczny wzrost składki ZUS. Należy pamiętać o dokonaniu pewnego zapisu w umowie kontraktowej, gdzie wzrost kosztów utrzymania naszej firmy jest od pielęgniarki niezależny i w przypadku wzrostu składki ZUS to zleceniodawca zobowiąże się do jego pokrycia.
  • Płatna przerwa w realizacji świadczeń. Brak takiego zapisu powoduje niestety, że oddajemy zleceniodawcy dodatkowo jedną pensję w ciągu roku. Warto wprowadzić zapis w umowie kontraktowej dający nam możliwość płatnej przerwy w realizacji świadczeń medycznych.
  • Właściwa obsada dyżurowa zgodna z normami zatrudnienia, która obowiązuje również w przypadku zatrudniania Indywidualnych Praktyk Pielęgniarskich w Przedsiębiorstwie Podmiotu Leczniczego na podstawie umowy zawartej z tym podmiotem.
  • Czy umowa kontraktowa może być dla nas korzystna? Zapewne tak, jeśli będziemy stanowcze w przyjmowaniu składanych ofert, jeśli będziemy pamiętać o solidarności zawodowej i dbać wspólnie o prestiż naszego środowiska. Jeżeli będziemy miały szczęście i trafimy na profesjonalnego menadżera. Pamiętajmy proszę, że ujemne wyniki finansowe w naszych szpitalach to nie wina pielęgniarek. Nie bądźmy konkurencją dla naszych koleżanek w placówkach oferujących umowy kontraktowe, gdzie za niższą stawkę godzimy się na dodatkowe zatrudnienie. Pamiętajmy, że z naszego powodu ktoś stając przed trudnym wyborem, może stracić jedyne źródło utrzymania. Korzystajmy z porad prawnych. Wymieniajmy się uwagami, opiniami i doświadczeniem. Jeśli taka forma zatrudnienia będzie nam oferowana, zróbmy uczciwy bilans zysków i strat. Zastanówmy się: czy oferta umowy kontraktowej, którą otrzymujemy, stanowi alternatywę na rozwiązanie naszych problemów finansowych? Czy też takie rozwiązanie, praktykowane coraz częściej w zakładach opieki zdrowotnej nie będzie poważnym zagrożeniem w pracy zawodowej pielęgniarek.

    Artykuł ukazał się w czasopiśmie pielęgniarskim „Nasze Sprawy”.

    Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

    9 thoughts on “Okiem pielęgniarki: między etatem a kontraktem

    • 25 stycznia 2014 at 15:32
      Permalink

      Sama jestem pielegniarką i uważam że praca na kontrakcie może jest i dobra zwłaszcza finansowo ale dopóki jest się pięknym i mlodym! Czy ktoś zatrudni na umowe kontraktowa 65 pielęgniarke? I nie mówię tu o pracy w przychodni tylko np na oddziale wewnętrznym, gdzie sama pracuje.Mam prośbe do tych Pań które siedza sobie za stołkiem w Naczelnej Radzie Pielęgniarskiej i mają po 2-3 lata do emerytury niech nie wymyślają głupot tylko zajmą sie dbaniem o Nasze sprawy, bo narazie to tylko umią dużo krzyczeć, chwalic sie co to niby nie zrobiły i nic nie osiągają!!!

      Reply
    • 20 lipca 2014 at 06:51
      Permalink

      Pielęgniarki przemieszczają sie z pracy do pracy opuszczają stanowisko godzinę wcześniej albo nawet więcej, nie podoba mi sie to

      Reply
    • 6 sierpnia 2014 at 09:30
      Permalink

      Prosty ,mądry ,przejrzysty artykuł.Dobrze, że coraz więcej się o tym pisze bo ciężko było znaleźć coś na ten temat .

      Reply
    • 14 października 2015 at 09:01
      Permalink

      Do Moniki : szkoda, że nie komentuje się godzin pracy lekarzy, którzy pracują w kilku miejscach jednocześnie i stałe „urywają ” się wcześniej. Pacjenci zaś cieszą się, że w ogóle dotarł. Oni też mają kontrakty i po koleżeńsku regulują sobie godziny , a pielęgniarki są rozliczane z każdej minuty, nawet jeśli potrafią sobie załatwić zastępstwo.

      Reply
    • 3 lutego 2016 at 20:08
      Permalink

      bardzo ciekawy i wartościowy artykuł P.Barbary- dziękuję

      Reply
    • 8 stycznia 2017 at 06:30
      Permalink

      Co powinna roboc oddzialowa,ktora ma1/3 etatu plus kontrakt.moze ktos mi wytlumaczy na czym to polega.

      Reply
    • 25 sierpnia 2017 at 14:15
      Permalink

      Uhuhu biedne pielęgniarki, już się tego słuchać nie da. W mojej przychodni od 10 lat sa zatrudnione te same pielęgniarki na kontrakcie. Najmlodsze już nie sa, więc argument ze nikt takich nie chce jest o kant potluc. Ostatnio po tylu latach jedna odeszła bo stwierdziła ze chce miec ta magiczna umowe o prace. Ok, poszła, na sile nie zatrzymam. Obecnie zarabia 2100 na rękę. Moje pielęgniarki Dostaja 5 tys zl więc na rękę zostaje im ok 3,5 tys. No faktycznie bieda. No ale skoro autorka twierdzi ze im tak zle to zaraz zmienimy na umowę o pracę i będą mieć 1,5 tys mniej. Ciekawe czy swiatlej autorce podziękuja. Boze jakie to jeczenie jest nudne i tak, oczywiście lekarze zli, oszczedni, chytrzy! Trzeba było iść na lekarski. Uh co, za trudne bylo? Przykro mi w takim razie. Ja z moimi pielęgniarkami nie dosc że tworzymy świetna przychodnie, to jesteśmy przyjaciolmi i wszyscy sa zadowoleni, a na pewno one. Jeżeli autorka nie potrafi się ogarnąć to jej sprawa.

      Reply
      • 7 grudnia 2017 at 18:54
        Permalink

        Na pewno jestescie przyjaciolmi skoro mowisz ze trzeba bylo isc na lekarski. Mam nadzieje ze takich g l upwich co koncza te zalosne studia bedzie coraz mniej. I tak zmieniam zawod bo to bez sensu

        Reply
    • 28 marca 2018 at 01:09
      Permalink

      Jeśli Panie w Poradni dostaja 500o tysiecy na kontrakcie to prosze szczerze odpowiedzieć w jaki sposób zostaje im 3,500 zł na rekę /proszę o odpwiedź jakie są składki na ZUS i podatek /

      Reply

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.