W Grecji trwają strajki i blokady rolników, protestujących przeciw polityce społecznej lewicowego rządu Aleksisa Tsiprasa. Protestują oni przeciw podwyżce podatków dla osób zajmujących się uprawą ziemi i obcięciu wysokości emerytur przez władze.

Rolnicy zablokowali przejścia graniczne, urzędy celne i podatkowe, a nawet banki. Ustawili się także na autostradach i niekórych kluczowych trasach, czyniąc je nieprzejezdnymi, a w konsekwencji uniemożliwiając transport towarów pomiędzy kontrahentami handlowymi.

Przedsiębiorcy, którzy do tej pory sprzyjali rolnikom, teraz skarżą się na utrudnienia w handlu i utratę klientów oraz straty finansowe, które liczy się już na 30 mln euro. Jednocześnie oskarżają premiera Tsiprasa o niekompetencję i lekceważenie protestów.

Protesty są częścią wiosennej fali strajków, zapowiadanych przez pracowników różnych branż. Powodem jest liberalna i oszczędnościowa polityka rządu Syrizy, zmuszonego do uległości przez międzynarodowe instytucje finansowe i Niemcy.

Dodał: Łukasz Markuszewski

Premier Grecji, Aleksis Tsipras ogłosił, że jego rząd zamierza kontynuować serię drakońskich reform, które są wymogiem Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W zamian za przeprowadzenie sugerowanych zmian, Grecja ma otrzymać 86 mld euro w ramach programu pomocowego.

Podstawą reform jest reforma emerytalna, która obetnie emerytury Greków o 15%, zwiększy znacznie składki emerytalne płacone przez pracowników i pracodawców oraz wolne zawody i rolników.

Tsipras podkreślił, że jego obóz polityczny wziął na siebie historyczną odpowiedzialność i że „zreformują ten system, albo pozwolą mu upaść”. Zaznaczył jednocześnie, że jest dumny z dotychczasowych osiągnięć, zwłaszcza z pozostania Grecji w strefie euro.

Przeciwko reformie protestują marynarze, rolnicy, kolejarze, inżynierowie, prawnicy, notariusze, aptekarze, weterynarze i lekarze. Na 4 lutego ogólnokrajowy strajk generalny zapowiedzieli pracownicy greckiego sektora publicznego.

Dodał: Łukasz Markuszewski