Była sekretarz stanu USA, starająca się o nominację prezydencką Partii Demokratycznej, Hillary Clinton, ogłosiła, że gdy zostanie prezydentką Stanów Zjednoczonych, to jej mąż, i były prezydent tego kraju, będzie osobą odpowiedzialną za gospodarkę państwa.
Oświadczyła, że jej mąż powinien „wrócić z emerytury”, by pomóc ludziom wrócić do pracy, „bo on wie jak to robić”.
W czasie prezydentury Clintona naprawie uległy finanse publiczne, nastąpił wzrost PKB i zdynamizował się wzrost gospodarczy. Jednocześnie Clinton zlikwidował dużą część ograniczeń dla sektora bankowego, co było bezpośrednią przyczyną ostatniego kryzysu ekonomicznego w 2008 r.
Clinton prawdopodobnie wygra prawybory u Demokratów i w wyborach zmierzy się z Donaldem Trumpem, który uzyska nominację republikanów. Sondaże pokazują przewagę byłej szefowej dyplomacji nad skrajnie prawicowym biznesmanem, jednak różnica między nimi sukcesywnie się zmniejsza.
Łukasz Markuszewski