Śmieci w zielonej dzielnicy
Wszędzie mówią, że Polacy się nie angażują. I że to niedobrze. Bardzo się więc ucieszyłam, kiedy na dzielnicowym spotkaniu informacyjnym w sprawie śmieci zobaczyłam 400-500 osób. Nie zmyślam sobie tego. Liczyłam rzędy i mnożyłam przez krzesła, czekając na spóźnioną ważną panią z urzędu miasta.