ISSN 2657-9596
Fot. Marcin Wąż/Pixabay

Hydrotechniczne trupy inwestycyjne zamiast odpowiedzi na katastrofę klimatyczną

Redakcja
23 sierpnia 2019
W związku z doniesieniami prasowymi zapowiadającymi wniesienie w najbliższym czasie przez ministra Gróbarczyka pod obrady Rady Ministrów „wartego 14 mld zł programu rozwoju, a właściwie ratowania polskiej retencji”,

http://www.rp.pl/Rolnictwo/307259875-PiS-nie-chce-Sahary-nad-Wisla-Wyda-miliardy-na-walke-z-susza.html oraz ogłoszenia „konsultacji społecznych programu” Koalicja Ratujmy Rzeki skupiająca organizacje pozarządowe, grupy nieformalne i osoby indywidualne, w tym przedstawiciele nauki przedstawiła swoje stanowisko w sprawie „programu” rekomendując jednoznacznie jego unieważnienie.

Tekst stanowiska tutaj:

http://www.ratujmyrzeki.pl/dokumenty/Hydrotechniczne_trupy_inwestycyjne_zamiast_odpowiedzi_na_katastrofe_klimatyczna.pdf

Lista inwestycji przedstawiana obecnie jako „lekarstwo na problem suszy” nie służy retencjonowaniu wody ani w żaden sposób nie odpowiada na wyzwania obecnej klęski suszy. Nawiązuje ona do efektów prac rządowego zespołu utworzonego w ramach realizacji uchwały XII Plenum KC PZPR z dnia 16 czerwca 1978 r. „w sprawie kompleksowego programu zagospodarowania i wykorzystania Wisły oraz zasobów wodnych kraju.” Był to program kaskadyzacji rzek w celu umożliwienia wywozu nimi węgla, który był głównym towarem eksportowym PRL. Program ten nigdy nie był racjonalny, ani efektywny ekonomicznie, a obecnie jest całkowicie anachroniczny i głęboko sprzeczny z interesem gospodarczym i społecznym oraz współczesną wiedzą o rzekach i klimacie. Warto podkreślić, że jeszcze miesiąc temu rząd konsultował “założenia programu retencji”, a dziś minister Gróbarczyk mówi już o programie, choć wyniki tamtych konsultacji nie ujrzały światła dziennego, a założenia nie zostały przez rząd zatwierdzone.

Problem coraz częściej powtarzających się w Polsce suszy i rosnącego ich ryzyka wynika z postępującej katastrofy klimatycznej oraz wieloletnich, nawarstwiających się błędów w gospodarce wodnej i bezwzględnie wymaga przeciwdziałania. Koalicja Ratujmy Rzeki od początku swojego istnienia alarmuje i wzywa instytucje odpowiedzialne za gospodarkę wodną do poważnego podjęcia prac studyjnych i działań, które zatrzymają degradację i zanikanie dyspozycyjnych zasobów wodnych w Polsce. Bez podjęcia szybkich kroków naprawczych, klęski suszy będą coraz bardziej dotkliwe i niszczące. Gospodarstwo Wodne Wody Polskie powinno niezwłocznie podjąć szerokie i systematyczne prace mające na celu powstrzymywanie nadmiernego spływu powierzchniowego i odbudowę zasobów wód podziemnych. W obecnych warunkach odbudowa naturalnej retencji powinna być priorytetem gospodarki wodnej, tymczasem odpowiedzią rządu na problemy z suszą jest kompleksowy program eksterminacji bobrów – czynnika najskuteczniej retencjonującego wodę tam gdzie powinna być retencjonowana – w zlewniach.

Znamienne także, że „ratowaniem”  Polski przed skutkami suszy nie zajmuje się Ministerstwo Środowiska lecz Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Absolutnie nie do przyjęcia na dłuższą metę jest oddanie całości nadzoru nad gospodarką wodną w ręce wąskiej grupy interesów, zaangażowanej w plan wydatkowania setek miliardów złotych na budowę „wodnych piramid”, kosztem wszystkich innych użytkowników rzek – całego społeczeństwa. Skutki tego kroku widzimy już dziś.

Źródło: Klub Przyrodników, Koalicja Ratujmy Rzeki

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.