Bezpieczeństwo niejedno ma imię

Katarzyna Dmochowska , Sascha Müller-Kraenner
22 maja 2012

Dzięki przejściu na odnawialne źródła energii Europa będzie bardziej niezależna od monopolistycznych dostaw gazu z Rosji. Sascha Müller-Kraenner z Ecological Institute, autor książki „Bezpieczeństwo energetyczne. Nowy pomiar świata” w rozmowie z Katarzyną Dmochowską.

Katarzyna Dmochowska: Co to jest bezpieczeństwo energetyczne?

Sascha Müller-Kraenner: Pojęcie to obejmuje trzy kwestie: pewność dostaw, stabilne ceny oraz ochronę środowiska – dostęp do czystej, niezawodnej oraz niedrogiej energii. Główne wyzwanie polega na tym, aby połączyć ze sobą te trzy aspekty.

KD: Jakie ryzyko dla bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej może wystąpić w okresie kryzysu finansowego?

SM-K: Strategia rozwoju gospodarczego krajów Unii Europejskiej zakłada dążenie do zmniejszenia emisji CO2. Inwestycje w infrastrukturę odnawialnych źródeł energii wiążą się z wkładem finansowym w wydajność energetyczną oraz nowe urządzenia dla konsumentów. We wszystkich tych sektorach potrzebne są fundusze, natomiast prywatne banki niechętnie udzielają kredytów inwestorom.

KD: Jak można rozwiązać te problemy?

SM-K: Najważniejsze pozostaje finansowanie inwestycji ze środków publicznych i prywatnych. Powinien powstać nowy instrument finansowy, który zapewniłby dobre linie kredytowe oraz pożyczki dla inwestycji w odnawialne źródła energii.

KD: Kto będzie światowym liderem w sektorze energetycznym?

SM-K: Mam nadzieję że Europa. Unia Europejska ma know-how dotyczący energii i posiada nowoczesną technologię. Odgrywa też ważną rolę w sprawach energetycznych. Jednak bycie liderem w tej dziedzinie to za mało. Unia może zaoferować wsparcie – wraz z odpowiednim modelem rozwoju energetycznego – krajom rozwijającym się takim jak Chiny, które powinny bardziej zwracać uwagę na kwestie środowiskowe.

KD: Jak wygląda europejski model?

SM-K: To model zrównoważonego rozwoju gospodarczego, dzięki któremu poszczególne kraje będą bardziej niezależne od innych państw w sprawach dostaw surowców czy decyzji strategicznych dotyczących energii. Cele ustalone przez Europarlament zostały wyznaczone do r. 2050. Głównym celem jest niskoemisyjna gospodarka: nowe inwestycje w infrastrukturę energetyczną powinny zredukować poziom emisji CO2 w przyszłości i stworzyć nowy system energetyczny oparty na odnawialnych źródłach energii, a nie jak dotychczas na gazie i węglu.

KD: Unia Europejska jest zależna od dostaw surowców energetycznych. Jakie są możliwości zmiany tej sytuacji?

SM-K: Obecnie Europa jest zależna od ropy i gazu. Jeśli jednak w przyszłości Europa będzie w większym stopniu korzystać z odnawialnych źródeł energii, to będzie zarazem znacznie mniej zależna od tych surowców energetycznych. Może się natomiast uzależnić od energii słonecznej pochodzącej z krajów rozwijających się. Większość potrzebnej energii z tego źródła może być jednak produkowana w Europie. Dzięki przejściu na odnawialne źródła energii Europa będzie bardziej niezależna od monopolistycznych dostaw gazu z Rosji.

KD: Co powinno zostać zrobione aby wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Europy?

SM-K: Powinno się zastosować kombinację dwóch strategii. Po pierwsze system energetyczny oparty na paliwach kopalnych i energii jądrowej powinien zostać zastąpiony odnawialnymi źródłami energii. Należy też zmniejszyć zużycie energii i zwiększyć wydajność energetyczną. Po drugie – solidarność i zrównoważony rozwój. Solidarna Europa, w której kraje europejskie mogłyby się wspierać w działaniach energetycznych.

KD: Czy gaz dostarczany z Rosji może zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Niemcom?

SM-K: Przyszłością Niemiec są odnawialne źródła energii. Dostawy gazu będą pełnić rolę przejściową pomiędzy dzisiejszym stanem energetyki a przyszłością, opartą na odnawialnych źródłach energii. Gaz jest pewną odpowiedzią na obecne problemy energetyczne, gdyż istnieje już silnie rozwinięta sieć rurociągów, co sprawia, że jest on łatwo dostępny, a ponadto jest stosunkowo czysty w porównaniu do węgla.

System gazociągów w Europie powinien zostać rozbudowany i wzmocniony, ponieważ dzięki temu poszczególne kraje będą zabezpieczone na wypadek odcięcia dostaw gazu od głównego dostawcy. Taka sytuacja może się wydarzyć ze względów politycznych lub technologicznych. Gaz jest dostarczany do Unii Europejskiej z różnych źródeł, m.in. Norwegii i Rosji. Niestety problem polega na tym, iż wiele krajów europejskich polega głównie na jednym dostawcy energii, jakim jest Rosja, i w razie odcięcia gazu z jej strony nie będą mieć żadnej alternatywy. Dlatego właśnie Unia Europejska powinna rozbudować system rurociągów, które byłyby przystosowane do użycia w awaryjnych sytuacjach. Niektórzy mówią, że dostawy gazu z Rosji powinny zostać ograniczone do wyznaczonych limitów, natomiast według mnie to nie jest problem.

KD: Czy jakikolwiek kraj z Europy Środkowej i Wschodniej ma możliwość przejścia z obecnej technologii energetycznej, często opartej na węglu, na gospodarkę korzystającą z odnawialnych źródeł energii bez użycia technologii przejściowych, takich jak gaz?

SM-K: Nie od razu. Należy jednak rozpocząć działania w tym kierunku. Przede wszystkim ważne jest, by dostawa energii była opłacalna, czyli ceny gazu powinny być stabilne. Istotne jest również bezpieczeństwo energetyczne – uniezależnienie się od Rosji.

KD: Jaki wpływ może mieć na Unię Europejską sprzedaż akcji Gazpromu lub innych koncernów gazowych firmom dystrybuującym energię?

SM-K: Unijne prawo regulujące zasady konkurencji na rynku ma zapobiegać jego monopolizacji. W przypadku Gazpromu sprawa jest skomplikowana, gdyż koncern ten posiada wiele źródeł zaopatrzenia w gaz oraz odpowiednią ku temu infrastrukturę. Należy wziąć pod uwagę fakt, iż wiele decyzji podejmowanych jest przez Europarlament czy rządy krajowe nie tylko ze względów ekonomicznych, ale i politycznych.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *