ISSN 2657-9596
Fot. Oleg Marusic

Zabetonujemy pole i nazwiemy je „Solidarność”

Krystyna Lewińska
26/07/2022

Może babeczkę z betonu? Proponuje aktywistka w fartuchu z wyraźnym napisem „CPK”. Skoro betonujemy pola uprawne, warto przecież przyzwyczaić się do tego smaku, bo warzyw i zbóż będzie coraz mniej.

Tak było 27 czerwca pod siedzibą spółki CPK w Warszawie. Już kolejny raz kilkaset osób protestowało przeciwko planowanemu megalotnisku i sieci szybkiej kolei. Mieszkańcy objętych planem inwestycyjnym gmin walczą o własne domy, lecz także o wspólną sprawę lub, jeśli mogę sobie pozwolić na górnolotny ton – o nasz wspólny dom, jakim jest planeta Ziemia. Projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego jest bowiem nie tylko zagrożeniem dla struktury istniejących wsi i miasteczek, a perspektywą zniszczenia ekosystemów, obiektów cennych przyrodniczo i siedlisk zagrożonych gatunków. Na proteście nie mogło zabraknąć aktywistek klimatycznych. Grupy Klimat dla Rolnictwa i Extinction Rebellion pojawiły się, by wesprzeć lokalne społeczności ale i pokazać, że cele ruchów rolniczych i klimatycznych są wspólne.

Megalotnisko, megaemisje, megakryzys

Co do faktu, że to działalność człowieka leży u źródeł kryzysu klimatycznego, którego doświadczamy, od dawna nie mamy już wątpliwości. Dane z kolejnych raportów podpowiadają nam, że transport lotniczy powinien zostać znacznie ograniczony. Propozycja budowy zupełnie nowego portu lotniczego na użytek firmy, która od dawna sobie nie radzi to kolejne puste przeloty – brzmi jak proszenie się o tragiczne konsekwencje. Zmniejszenie emisji do zerowych przed 2050 rokiem, zgodnie z zobowiązaniami Porozumienia Paryskiego już teraz jest trudnym zadaniem. Rozwijając kolejne obiekty lotnicze możemy przekroczyć punkt krytyczny, w którym stanie się to niemożliwe. Ale emisje z transportu to tylko wierzchołek góry lodowej. Ekosystemy, które świetnie radzą sobie pochłanianiem i magazynowaniem dwutlenku węgla z atmosfery to żyzne gleby¹ – takie, jak na terenach objętych planami budowy. Gdy zamienią się w lotnisko, stracimy kolejną szansę na częściową choćby mitygację zmian klimatu.

Fot. Oleg Marusic

Skoro o glebach mowa, należy zaznaczyć, że zagrożone tereny obejmują gospodarstwa rolne prowadzone na ziemiach nawet pierwszej i drugiej klasy. Nic dziwnego, że gdy pytam o plony, gospodarze podkreślają ich obfitość i wysoką jakość. Takich gleb mamy w Polsce zaledwie niecałe 4%2 – to tereny, które powinny być szczególnie chronione. Są to cenne ekosystemy, ale i gwarancja naszego – ludzkiego przetrwania.

Teraz, w dobie kryzysu żywnościowego, gdy kraj nękają susze a stosunki międzynarodowe są napięte, bezpieczeństwo żywnościowe powinno być podstawą planowania. Co więcej, z perspektywy sprawiedliwości społecznej chcemy mówić nie tylko o bezpieczeństwie – możliwości zapewnienia sobie wystarczającej liczby kalorii – a raczej suwerenności żywnościowej. Suwerenność żywnościowa, wielokrotnie omawiana na łamach Zielonych Wiadomości³, odnosi się do prawa każdej lokalnej społeczności do produkcji i dystrybucji żywności w zgodzie z własnymi potrzebami, z szacunkiem dla środowiska przyrodniczego i stosunków społecznych. W praktyce oznacza to takie gospodarowanie, które nie umniejsza zasobów, oparte na krótkich łańcuchach dostaw i bezpośrednich relacjach. Zabetonowania ponad 7000 ha4 pól uprawnych jest działaniem odwrotnym. Choć w materiałach prasowych możemy przeczytać deklaracje o szacunku dla lokalnych społeczności5, jej przedstawiciele nie mają złudzeń.

Rolnicy znają ziemię i dobrze wiedzą, jakich konsekwencji mogą się spodziewać. Pan Leszek, z którym rozmawiałam jeszcze podczas ogólnopolskiego protestu 10 czerwca, z pełnym przekonaniem opowiada o znaczeniu swojej pracy: „Pracujemy na ziemiach pierwszej i drugiej klasy. Biją się o ziemniaki z mojego gospodarstwa, chcą je jeść”. „Mówi się o kryzysie żywieniowym – a takie grunty zabetonować?” – pyta retorycznie.

Szprychą przez park

Argumentów przeciwko inwestycji jest wiele. Można mówić o nierealistycznych planach biznesowych, można o dramatycznej sytuacji mieszkańców wysiedlanych z gospodarstw. Wiemy, że firma LOT raczej nie radzi sobie tak dobrze, by potrzebować nowego, olbrzymiego lotniska i że centralizacja transportu to pomysł, który skompromitował się w innych miejscach6. Rozplanowanie komunikacji składa się, niczym koło roweru, z piasty – centralnego ośrodka, oraz szprych – dróg dojazdowych. Te ostatnie – choć spółka podkreśla ich rolę w ograniczaniu wykluczenia komunikacyjnego – są przede wszystkim odpowiedzialne za poszatkowanie gmin i regionów. Na protestach słyszymy głosy rolniczek i rolników, którym odebrana zostanie ziemia oraz mieszkańców wsi i miast, którzy mają być pozbawieni domów. Jeśli dojdzie do budowy, ucierpią również tereny niezamieszkałe przez ludzi. Siatka linii kolejowych nie oszczędza ani lasów podmiejskich i łąk, ani obszarów Natura 2000. Ich brak odczują mieszkańcy najbliższych okolic ale i ci, którzy korzystają z nich rekreacyjnie. Szprycha wiodąca przez Łódź przebiega przez największe kompleksy leśne w okolicach miasta. W regionie o tak niskiej lesistości ma to szczególne znaczenie. i mieszkańcy małych miasteczek. Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich dla Łodzi czy lasy w okolicach Piaseczna dla Warszawy – to miejsca, w których funkcja ekosystemowa łączy się ze społeczną. „To tam jeździcie na grzyby” – przypomina ze sceny mieszkaniec-aktywista.

Obszary chronione to nie tylko krajobraz ale i konkretne siedliska gatunków chronionych, zarówno tych nieco większych – jak bocian czarny jak i najmniejszych – jak licznie występująca tam (i chroniona dyrektywami unijnymi) pachnica dębowa7. Co z nimi? Spółka w swoich mediach chwali się przeprowadzeniem szczegółowych badań środowiskowych8, w wypowiedziach mieszkańców ich rzetelność bywa jednak podważana. W rozmowach z lokalną społecznością pojawiają się mocne oskarżenia: badania liczebności ptaków miały odbywać się w okresie, gdy nie są aktywne. „Jak padało nawet nie wychodzili z samochodów” – opowiada oburzony mieszkaniec. Organizatorzy protestów zapowiadają swoje własne, niezależne badania eksperckie. Muszą się jednak śpieszyć, gdyż obecnie procedowana specustawa ma przyspieszyć wydawanie decyzji związanych z realizacją inwestycji9.

Środowisko naukowe odpowiada: CPK to zagrożenie
Fot. Oleg Marusic

Sygnaliści ze środowiska lokalnego bywają ignorowani – w kolejnych oświadczeniach spółki czytamy retoryczne pytania sugerujące niewystarczające kompetencje czy brak wzięcia pod uwagę istotnych czynników: komunikacji, rozwoju gospodarczego (ten ostatni rozumiany jest dość wąsko, gdyż wiele przedsiębiorstw – rolnych i nie tylko – będzie musiało zaprzestać działalności na skutek budowy). Jednak nie tylko mieszkańcy podnoszą sprzeciw. W marcu 2020, po opublikowaniu Strategicznego Studium Lokalizacyjnego, do projektu odnieśli się merytorycznie eksperci z Państwowej Akademii Nauk. Ich wnioski potwierdzają obawy podnoszone przez stronę społeczną. W dokumencie z 5 marca 2020 roku10 Komitet Przestrzenny Zagospodarowania Kraju PAN wymienia 9 zagrożeń, jakie niesie z sobą wizja forsowane przez spółkę CPK. Planiści obawiają się centralizacji modelu komunikacyjnego (widząc wieloośrodkową strukturę osadniczą jako atut wyróżniający Polskę w Europie), wątpią w efektywność inwestycji kolejowych i zwracają uwagę na pominięcie tras międzynarodowych i transportu drogowego. Jednoznacznie krytykują też – w zgodzie z obawami podnoszonymi przez mieszkańców – sposób przeprowadzenia oceny wpływu na środowisko naturalne. Dokument SSL bierze pod uwagę układ obszarów chronionych (takich jak NATURA 2000), pomija jednak korytarze ekologiczne czy fragmentację krajobrazu, jaka nastąpi na skutek budowy (szczególnie w sąsiedztwie metropolii warszawskiej). Zabrakło też bilansu kosztów środowiskowych i klimatycznych – część tras poprowadzona zostanie na obszarach dotkniętych postępującą depopulacją i będzie użytkowana przez ograniczoną liczbę pasażerów, warto więc przyjrzeć się temu czy istnieją rozwiązania wymagające mniejszych nakładów.

Niepokój KPZK wzbudzają też nieprawidłowości w przeprowadzaniu konsultacji społecznych i tryb podejmowania decyzji. „Strategiczne Studium Lokalizacyjne de facto zmienia podstawy zagospodarowania przestrzennego Polski – możemy przeczytać w opinii. Tak radykalna zmiana powinna dokonać się na mocy dokumentu wyższej rangi niż uproszczone studium lokalizacyjne”. Gdy system transportowy kraju ulega fundamentalnym przemianom, należałoby spodziewać się rzetelnych zakresu studiów przedinwestycyjnych i konsultacji na szeroką skalę. Tego – zdaniem zarówno mieszkańców jak i ekspertów w zakresie planowania – nie było. Opinia komitetu ostrzega, że przyśpieszona decyzja może być źródłem konfliktów – co do tego, z dzisiejszej perspektywy, nie mamy już wątpliwości.

CPK jest dla wszystkich? Na pewno przeciwko wielu

Choć szprychy kolejowe mają oplatać całą Polskę (i w oficjalnej narracji całej Polsce mają służyć), to z trybu konsultacji można odnieść wrażenie, że skutki społeczne, przestrzenne i środowiskowe tej wielkiej inwestycji ograniczają się do lokalnych społeczności. To wygodna dla spółki perspektywa. Pozwala uznać koszty środowiskowe za niezbędne dla rozwoju, protestujących oskarżyć o „zaściankowość” a zdesperowanych rolników zagrożonych wywłaszczeniem nazwać „zadymiarzami”. Tymczasem analiza głosów społecznych i eksperckich buduje wizję bardziej wręcz odwrotną – a przynajmniej bardziej skomplikowaną. Trudno powiedzieć kto skorzysta, a kto straci na reorganizacji przestrzennej – wspominany dokument KPZK przedstawia szereg wątpliwości. „Tworząc SSL, nie dokonano oceny wpływu nowych rozwiązań (Hub&Spokes) na rozwój terytorialny miast i regionów w różnych częściach Polski.” – możemy w nim przeczytać. „Nie przeprowadzono symulacji zmian w rozkładzie ruchu obejmującej konkurencję między transportem lotniczym, kolejowym i drogowym. Nie wykonano symulacji zmian w dostępności przestrzennej, które mogłyby pokazać jakie regiony kraju najbardziej skorzystają na nowych rozwiązaniach, a jakie ewentualnie na nich stracą. Nie zastosowano znanej i sprawdzonej metodyki opracowywania dokumentacji przedinwestycyjnej. Sposób postępowania w tym zakresie odbiegał od standardów tak polskich, jak i międzynarodowych.”. Tak sformułowane zastrzeżenia podważają atrakcyjną wizję stworzenia „atrakcyjnej alternatywy dla transportu drogowego i obejmującego wszystkie obszary Polski11, jak opisuje inwestycję uchwała w sprawie przyjęcia koncepcji.

Z drugiej strony, koszty inwestycji trudno sprowadzić do lokalnych wyłącznie problemów. Żyjemy w czasach wielu kryzysów. Kryzys klimatyczny splata się z degradacją gleb, obserwujemy wielkie wymieranie gatunków. Aktywne niszczenie tych obszarów, które dają siedlisko innym istotom i pomagają chronić nasz – ludzki dobrostan wydaje się być misją samobójczą. Próba uzasadniania jej interesem gospodarczym wpisuje się w szereg działań oddalających nas od nadziei na sprostanie nie tylko środowiskowym wymogom prawnym (unijnym czy tym wynikającym z konferencji klimatycznych) ale przede wszystkim warunkom, które są niezbędne dla komfortowego funkcjonowania na ziemi.

Rozmowy trwają. 4 sierpnia odbędzie się wysłuchanie publiczne w sejmie. Mieszkańcy tracą nadzieję, że ich głos zostanie wysłuchany w konsultacjach, jednak nie zaprzestają działań. Przyjeżdżają do Warszawy nawet w najbardziej zapracowanym okresie rolniczego kalendarza. Sprawa, o którą walczą nie dotyczy jednak wyłącznie wybranych wsi i miasteczek. Środowisko aktywizmu klimatycznego i ci, którzy walczą o własne gospodarstwa ma wspólny cel: nie pozwolić, by wizja zysku stała wyżej niż walka o klimat, ochrona przyrody czy dostęp do żywności i zdrowego powietrza. Ważne, by walka też pozostała wspólna.

 

Przypisy:

1. O tym jak chronić tę funkcję opowiada Marcin Wójcik w Nauce o Klimacie: https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/glebowe-magazyny-wegla-jak-je-chronic-przed-erozja/

2. https://www.kalendarzrolnikow.pl/3488/jak-ocenic-wartosc-ziemi-uprawnej-klasy-bonitacyjne-gleb

3. https://zielonewiadomosci.pl/tematy/ekologia/suwerennosc-zywnosciowa-w-europie-teraz/

4. Na stronie spółki mowa o 74km2 powierzchni inwestycji. https://www.cpk.pl/pl/inwestycja/baza-wiedzy/wszystko-o-cpk/postepy-prac-w-ramach-programu-cpk/badania-srodowiskowe-i-terenowe

5. Takie sformułowania pojawiają się w wielu oficjalnych materiałach, między innymi tu: https://www.cpk.pl/pl/dla-mieszkancow/otoczenie-inwestycji

6. Ocenę biznesową założeń CPK w kontekście podobnych realizowanych w innych miejscach analizuje Tomasz Wardak w książce „Piasta i szprychy”.

7. Obecność tych gatunków podkreśla w swoich przemówieniach Karina Kozłowska.

8. https://www.cpk.pl/pl/dla-mieszkancow/inwentaryzacje-srodowiskowe

9. Mowa o rządowym projekcie ustawy o usprawnieniu procesu inwestycyjnego Centralnego Portu Komunikacyjnego. Równolegle dyskutowana jest ustawa o gospodarce nieruchomościami.

10. http://www.kpzk.pan.pl/images/END_firmowy_stanowisko_SSL_CPK.pdf

11. https://www.cpk.pl/uploads/media/5d0d3e47b817c/rm-111-163-17-pos-uchw-nr-173-rm-z-2017-r-centralny-port-komunikacyjny.pdf


 

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.