ISSN 2657-9596
Ilustracja: Wypuszczanie balonu meterorologicznego. Zdjęcie z archiwum NOAA

Donald Trump rozmontowuje kluczową agencję w USA. Konsekwencje odczuje cały świat.

Szymon Bujalski
02/04/2025

Z powodu cięcia etatów w NOAA mieszkańcy USA mogą nie otrzymać na czas ostrzeżenia o zagrożeniach pogodowych. Ucierpią nie tylko prognozy pogody dla samego kraju, lecz także globalne badania nad stanem klimatu i oceanów.

Po ponownej wygranej w wyborach prezydenckich Donald Trump wprowadza politykę ostrych cięć etatów. Wśród wielu organów w USA, które zaczęły tracić pracowników, jest też Narodowa Agencja ds. Oceanów i Atmosfery, czyli NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration).

Co piąty pracownik NOAA

NOAA jest amerykańską agencją rządową, która, prócz wielu zadań o charakterze operacyjnym (służby meteorologiczne, hydrologiczne i związane z ochroną wybrzeży), prowadzi badania w zakresie meteorologii, klimatologii oraz oceanografii. Wśród jej zadań znajdują się m.in. obserwacje atmosfery i oceanów (także satelitarne), prace geodezyjne i prognozowanie pogody, nie tylko na terenie Stanów Zjednoczonych, ale i na całym świecie. Prognozy te mają znaczenie m.in. dla międzynarodowego lotnictwa, żeglugi, są także ważne dla bezpieczeństwa wewnętrznego. Z badań i prognoz NOAA, których wyniki są udostępniane publicznie, korzysta też wiele firm prywatnych, uniwersytetów, służb. Każdy z nas na co dzień ma do czynienia z produktami NOAA, np. standardowe aplikacje pogodowe w telefonach komórkowych korzystają najczęściej z prognoz globalnych tej agencji.

– Można powiedzieć w uproszczeniu, że jest to odpowiednik naszego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, ale w dużo większej skali – wyjaśnia w rozmowie z portalem „Nauka o Klimacie” dr Mateusz Taszarek z Zakładu Meteorologii i Klimatologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Jak informują amerykańskie media, zatrudniająca do niedawna ok. 13 tys. osób NOAA ma docelowo stracić ok. 20% miejsc pracy, a może nawet 30% i połowę budżetu. W zdecydowanej większości za redukcję będą odpowiadać zwolnienia, choć część osób odchodzi sama.

Wśród już zwolnionych pracowników są osoby zatrudnione na stanowiskach związanych z bezpieczeństwem publicznym. To m.in. naukowcy wydający ostrzeżenia przed tsunami, meteorolodzy w lokalnych biurach prognoz i „łowcy huraganów”, którzy wlatują w nie w celu zbierania jak najdokładniejszych danych.

– Wiemy że pracę straciły osoby przeprowadzające pomiary, przygotowujące prognozy, rozwijające modele numeryczne pogody, badające huragany. Niektóre z nich zostały potem, po wyroku sądowym który uznał zwolnienia za nielegalne, zatrudnione ponownie, choć nie wiadomo na jak długo – zauważa Piotr Florek, ekspert „Nauki o Klimacie” i specjalista od modelowania klimatu.

Zagrożone informacje o zagrożeniu

Do NOAA trafiają wszystkie dane zbierane m.in. przez satelity (w tym kilkanaście własnych), samoloty, balony meteorologiczne, radary i boje morskie. Prognostycy wykorzystują te informacje w modelach komputerowych. Po połączeniu ich z własnym doświadczeniem i lokalnym kontekstem przewidują, jakie warunki przyniesie najbliższych kilka godzin lub dni lub następna pora roku. Jeżeli jest taka potrzeba – wysyłane są oficjalne ostrzeżenia o niebezpiecznej pogodzie.

Tymczasem jak informuje amerykańska stacja NBC, z powodu problemów kadrowych NOAA wstrzymała już kilka usług. To m.in. starty balonów meteorologicznych, które mają kluczowe znaczenie dla dokładnego prognozowania. Agencja zamknęła również kilka biur meteorologicznych.

Ilustracja: Wypuszczanie balonu meterorologicznego. Zdjęcie z archiwum NOAA

– Działania administracji Trumpa już teraz przerwały niektóre programy obserwacyjne w Stanach Zjednoczonych, więc w konsekwencji Amerykanie będą mieli dostęp do gorszych prognoz i ostrzeżeń pogodowych – uważa Florek.

Według Taszarka to właśnie na prognozowaniu pogody redukcja zatrudnienia odbije się w największym stopniu.

– Prognozy i ostrzeżenia przed niszczycielskimi zjawiskami jak huragany oraz tornada są wydawane przez jednostki NOAA. Ostrzeżenia przed tornadami są bardzo lokalne, często pokrywają obszary o zaledwie  200-300 km2 i wydawane są na bardzo krótki okres kilkudziesięciu minut. W dniu z dużą liczbą burz wymaga to od synoptyków ciągłego monitoringu danych radarowych, a przy mniejszej liczbie pracowników takie ostrzeżenia stają się mniej skuteczne – tłumaczy naukowiec.

Wpływ na 1/3 budżetu

Magazyn „Time” wyliczył, że wynoszący 6,6 miliarda dolarów roczny budżet NOAA stanowi zaledwie 0,097% wydatków USA w poprzednim roku podatkowym. Tymczasem tylko w 2024 r. Stany Zjednoczone doświadczyły 27 katastrof pogodowych lub klimatycznych, z których każda przyniosła straty przekraczające 1 miliard dolarów.

„Przewidywanie ekstremalnych zjawisk pogodowych, zapobieganie katastrofalnym stratom życia i mienia oraz lepsze zrozumienie trendów klimatycznych, które stanowią takie zagrożenie dla ludzkości, jest o wiele tańsze niż sprzątanie bałaganu – i opieka nad zmarłymi – po wystąpieniu katastrofy” – komentuje „Time”.

Ale wpływ NOAA jest znacznie szerszy. Na przykład jej dane wspierają handel morski poprzez dostarczanie aktualnych prognoz pogody dla statków towarowych i innych jednostek pływających. Podobnie wygląda to w powietrzu, gdzie linie lotnicze i federalni urzędnicy lotnictwa polegają na prognozach Agencji, aby bezpiecznie prowadzić samoloty po niebie.

Jednostki podporządkowane NOAA zajmują się też rybołówstwem, pomagają chronić zagrożone życie morskie, monitorują zdrowie oceanów i badają długoterminowe skutki zmiany klimatu. Dostarczane przez Agencję dane są niezbędne do zarządzania zbiornikami wodnymi w celu zapewnienia wystarczającej ilości wody pitnej i uniknięcia powodzi. Korzystają z nich także rolnicy, którzy wykorzystują pozyskiwane informacje w nowoczesnych ciągnikach i sprzęcie do tzw. rolnictwa precyzyjnego.  Amerykańskie Towarzystwo Meteorologiczne w swoim oświadczeniu ocenia, że wartość dodana działań NOAA przekracza dziesięciokrotnie nakłady na tę agencję z budżetu państwa. 

Konsekwencje dla świata

Cięcia w NOAA nie odbiją się jednak tylko na sytuacji w USA.

– W dłuższej perspektywie ucierpią, czasami nieodwracalnie, badania z zakresu nauk o Ziemi – uważa Florek. – I to badania nie tylko w USA, ale i globalnie, bo naukowcy i służby meteorologiczne z innych krajów też korzystają z danych oraz narzędzi opracowanych i udostępnianych przez NOAA – zaznacza ekspert „Nauki o Klimacie”.

Jedną z osób współpracujących w przeszłości z NOAA był dr Taszarek. Naukowiec przez ponad cztery lata mógł prowadzić badania we współpracy z National Severe Storms Laboratory (NSSL). To jednostka Agencji specjalizująca się w konwekcyjnych zjawiskach ekstremalnych, czyli burzach oraz związanych z nimi tornadami, gradem czy też silnymi porywami wiatru.

– NSSL jest bez dwóch zdań najlepszą tego typu jednostką na świecie, która wprowadziła szereg innowacji do prognozowania oraz monitoringu niebezpiecznych burz – twierdzi Taszarek, dla którego doświadczenia wywiezione z USA były niezwykle cenne.

– Poznałem jak funkcjonuje ta jednostka, jej pracowników oraz dlaczego to, czym się zajmują, jest tak niesłychanie istotne. Widziałem na własne oczy zniszczenia związane z tornadami i to, jak technologia prognozowania i ostrzegania, którą rozwinęli w NSSL, ratuje każdego roku ludzkie życia – wspomina naukowiec.

Źródło: Szymon Bujalski 

naukaoklimacie.pl

Pełna wersja artykułu dostępna jest na portalu Nauka o klimacie: https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/donald-trump-rozmontowuje-kluczowa-agencje-w-usa-konsekwencje-odczuje-caly-swiat

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Discover more from Zielone Wiadomości

Subscribe now to keep reading and get access to the full archive.

Continue reading