W jaki sposób przemysł agrochemiczny zaplanował (w zmowie z organami regulacyjnymi) próbę powstrzymania zakazu stosowania najpowszechniej używanego herbicydu na świecie.
Amerykańskie i europejskie organy regulacyjne posługiwały się przeglądami badań naukowych nad glifosatem, które były sponsorowane przez przemysł agrochemiczny i zawierały fundamentalne błędy w ocenie jego rakotwórczości.
Według nowego, opublikowanego 23 marca raportu organizacji GLOBAL 2000 (Friends of the Earth Austria), Monsanto i inni producenci glifosatu celowo fałszowali dowody naukowe dotyczące jego wpływu na zdrowie publiczne, aby utrzymać tę kontrowersyjną substancję na rynku.
W latach 2012-2016 przedsiębiorstwa agrochemiczne sponsorowały serię artykułów przeglądowych opublikowanych w czasopismach naukowych, z których wynikało, że glifosat i zawierające tę substancję preparaty komercyjne nie są szkodliwe dla zdrowia. Nowy raport „Nauka na sprzedaż” pokazuje, że sponsorowane przez przemysł przeglądy badań dotyczących rakotwórczości i genotoksyczności (zdolności do niszczenia DNA) glifosatu zawierały liczne elementarne błędy naukowe, od ewidentnie celowych pominięć i przedstawiania niemających związku danych, po naruszanie wytycznych OECD w sprawie oceny badań nad rakiem z wykorzystaniem gryzoni. Artykuły te konsekwentnie przywiązywały również większą wagę do nieopublikowanych badań zamawianych przez przemysł, niż do badań zrecenzowanych przez środowisko naukowe i opublikowanych w czasopismach naukowych.
Pomimo tych poważnych uchybień organy regulacyjne, które uznają, że glifosat nie jest substancją rakotwórczą, często odwołują się argumentów zawartych we wspomnianych wyżej artykułach przeglądowych sponsorowanych przez przemysł agrochemiczny. Zarówno niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka ( Federal Institute for Risk Assessment – BfR), jak i Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności (European Food Safety Authority – EFSA) oraz Agencja Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych US (Environmental Protection Agency – EPA) swoją ocenę szkodliwości glifosatu opierają w dużej mierze na danych zawartych w tego rodzaju pracach.
„Producenci glifosatu używają wszelkich możliwych chwytów, aby umożliwić organom regulacyjnym na całym świecie zlekceważenie alarmujących skutków zdrowotnych stosowania glifosatu. To, że urzędy te przyjmują ich „pomoc”, jest czymś skandalicznym” – powiedział jeden z autorów raportu, Helmut Burtscher.
Dla odmiany Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) odmówiła wykorzystania nieopublikowanych badań, które zostały zamówione przez przemysł i podsumowane w sponsorowanych artykułach przeglądowych, w swojej ocenie glifosatu, twierdząc, że przedstawione w nich dane są niewystarczające i nie zawierają one ważnych szczegółów. IARC zasadniczo nie akceptuje nieopublikowanych dowodów naukowych.
Współautorka nowego raportu, redaktorka GMWatch, Claire Robinson powiedziała: „Jakość argumentów prezentowanych w artykułach sponsorowanych przez przemysł, często publikowanych w czasopismach, których niezależność jest wątpliwa ze względu na konflikt interesów, jest szokująco niska. Organy regulacyjne w swoich próbach użycia tych artykułów do oczyszczenia glifosatu z podejrzenia o rakotwórczość. wielokrotnie zaprzeczały samym sobie i dowodom naukowym”.
Organizacje, które zaprezentowały raport: GLOBAL 2000 (Friends of the Earth Austria), Avaaz, BUND, Campact, CEO, GMWatch, Pesticide Action Network (PAN) Europe, PAN Germany, i Umweltinstitut München, popierają również europejską inicjatywę obywatelską w sprawie zakazu stosowania glifosatu i ochrony ludzi i środowiska przed szkodliwymi pestycydami (Stop Glyphosate ECI ).
Jednym z zadeklarowanych celów tej inicjatywy, jest żądanie, aby Komisja Europejska „zagwarantowała, że ocena naukowa pestycydów przed uzyskaniem zatwierdzenia od instytucji regulacyjnych będzie oparta jedynie na opublikowanych badaniach, zamówionych przez kompetentne władze publiczne przy użyciu pieniędzy przemysłu, a nie bezpośrednio przez przedsiębiorstwa agrochemiczne”.
„Decyzje o przyszłości glifosatu powinny zostać podjęte podstawie na podstawie niezależnego przeglądu dowodów IARC – powiedział Burtscher.
Raport do pobrania w formacie pdf: Glyphosfate and Cancer: Buying Science
źródło: gmwatch.org
Tłumaczenie: Jan Skoczylas
Petycję obywatelską o zakaz stosowania glifosatu można podpisać tutaj. Zachęcamy do podpisu.
Ponad 150 organizacji zajmujących się ochroną środowiska i sprawiedliwością społeczną wzywa do reformy europejskiej polityki rolnej.
Ponad 150 organizacji z 25 krajów UE wezwało 6 marca przywódców Unii do przeprowadzenia radykalnej reformy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) i związanych z nią strategii. Organizacje, które podpisały się pod apelem reprezentują m.in. rolników ekologicznych, pasterzy, drobnych rolników, grupy zrównoważonego leśnictwa, promocji zdrowia, oraz działających na rzecz zwierząt, praw konsumentów, rozwoju, sprawiedliwego handlu, spuścizny kulturowej, rozwoju obszarów wiejskich, spółdzielnie konsumenckie, stowarzyszenia rękodzieła i zrównoważonej turystyki.
Apel ogłoszono w dniu spotkania ministrów rolnictwa państw członkowskich w Brukseli, podczas którego omawiana była przyszła reforma Wspólnej Polityki Rolnej, również w odniesieniu do publicznych konsultacji zapoczątkowanych przez Komisję Europejską w kwestii przyszłości tej polityki.
We wspólnym oświadczeniu zatytułowanym „Dobra żywność, dobre rolnictwo – już teraz” sygnatariusze stwierdzają, że obecny system produkcji żywności i rolnictwa przestał funkcjonować, ponieważ wspiera agro-przemysłowe status quo, i wzywają do przeprowadzenia gruntownej reformy wadliwej polityki rolnej w Europie. [4] Taka reforma jest pilnie potrzebna, żeby zapewnić płynne przejście do systemu produkcji żywności i rolnictwa, który wspiera sprawiedliwą, różnorodną gospodarkę w rolnictwie i produkcji żywności, opiera się na alternatywach, takich jak ekologiczne i agro-ekologiczne rolnictwo, oraz który dba o środowisko i zwierzęta, promuje zdrowie obywateli i jest publicznie odpowiedzialny.
Pełna treść apelu poniżej:
Dobra żywność, dobre rolnictwo – już teraz
Oświadczenie organizacji społecznych w sprawie reformy europejskiej polityki rolnej
My, podpisane niżej organizacje, stwierdzamy, że europejski system rolnictwa i produkcji żywności jest wadliwy, ponieważ przynosi korzyści wyłącznie nielicznym, ze szkodą dla większości społeczeństwa, rolników i naszej planety.
Europejski system produkcji żywności i rolnictwa bezpośrednio przyczynia się do marnotrawienia ograniczonych globalnych zasobów i niszczy środowisko: ma wpływ na ocieplenie klimatu, utratę różnorodności biologicznej, trzebienie łowisk, wylesianie, erozję gleby, niedobory wody i zanieczyszczenie powietrza. Rolnictwo przemysłowe, które w dużej mierze uzależnione jest od importu i przyczynia się do wzrostu odporności organizmów na bakterie – jest promowane kosztem miejsc pracy i źródeł dochodu rolników na wiejskich obszarach Europy, kosztem praw człowieka, godziwej pracy i źródeł utrzymania w krajach rozwijających się. Rolnicy są zmuszani do dokonywania wyboru między bankructwem a intensyfikacją produkcji. Ci, którzy wdrażają wiarygodne alternatywy – rolnictwo ekologiczne i agroekologiczne, pozostają na marginesie, zepchnięci tam przez faworyzowany, dominujący model biznesowy. Jednocześnie z jednej strony wysoki poziom niedożywienia, a z drugiej szybki wzrost otyłości i niewłaściwa dieta, są wśród najczęstszych przyczyn chorób i śmierci w Europie i na całym świecie.
Wspólna Polityka Rolna Unii Europejskiej (WPR) przyczynia się do stworzenia tego wadliwego systemu produkcji żywności i rolnictwa poprzez promocję agro-przemysłowych metod rolnych oraz globalnego łańcucha towarów. Aby osiągnąć Cele Zrównoważonego Rozwoju (Sustainable Development Goals – SDGs) i wypełnić płynące z nich zobowiązania, ujęte w paryskim Porozumieniu Klimatycznym, UE musi przeprowadzić radykalne zmiany we Wspólnej Polityce Rolnej i powiązanych z nią strategiach. Pilnie potrzebujemy bardziej sprawiedliwego, zrównoważonego i wydajnego systemu. Podpisane poniżej organizacje wzywają do gruntownej transformacji europejskiego systemu produkcji żywności i rolnictwa, w oparciu o następujące zasady:
– Sprawiedliwa i różnorodna gospodarka rolna i żywnościowa: należy zapewnić godziwy dochód i warunki pracy dla rolników i pracowników zatrudnionych w rolnictwie; ułatwić dostęp do gruntów rolnych w celu prowadzenia zrównoważonego drobnego rolnictwa; preferencyjnie traktować krótkie łańcuchy dostaw i zrównoważoną politykę w dziedzinie zamówień publicznych; zapewnić wszystkim konsumentom dostęp do produktów wysokiej jakości; zapobiegać negatywnym wpływom naruszającym ludzkie prawo do żywności i niszczącym źródła utrzymania drobno obszarowych rolników na globalnym południu.
– Zdrowe środowisko, system produkcji żywności i rolnictwa, który szanuje prawa zwierząt: należy zakończyć wypłacanie szkodliwych subwencji i zacząć wspierać i wynagradzać rozwiązania korzystne dla środowiska; należy zapobiegać dalszej degradacji różnorodności biologicznej, przywracać ją; wspierać ochronę i aktywne korzystanie z różnorodności genetycznej; dbać, żeby w produkcji rolnej nie stosowano syntetycznych pestycydów i nawozów mineralnych, które zanieczyszczają środowisko; ograniczać i zapobiegać marnotrawieniu żywności w całym łańcuchu żywnościowym; zaprzestać importu żywności i pasz, których produkcja wiąże się z wylesianiem; przestrzegać zasad ochrony zdrowia i dobrostanu zwierząt; zastąpić obecny system przemysłowej hodowli zwierząt alternatywnymi rozwiązaniami, w których zwierząt nie traktuje się jak towaru, i które zachowują równowagę pomiędzy potrzebami zwierząt a wydajnością ziemi, a także zapobiegają nadużywaniu antybiotyków; należy radykalnie zmniejszyć emisje z działalności rolniczej, wdrożyć proces przechodzenia od obecnego do wydajniejszego systemu produkcji żywności i rolnictwa.
– Wspieranie zdrowia i dobrostanu obywateli: należy zadbać, żeby nasz system produkcji żywności i rolnictwa promował zdrową, zbilansowaną, sezonową, lokalną, właściwą danej kulturze, niewygórowaną cenowo dietę; obniżać poziom konsumpcji produktów zwierzęcych; podnosić świadomość obywateli o wpływie konsumpcji na ich zdrowie, na rolników, zwierzęta i środowisko; zapobiegać negatywnym wpływom metod stosowanych w rolnictwie na zdrowie rolników, pracowników zatrudnionych w rolnictwie i ludność wiejską.
– Odpowiedzialny system produkcji żywności zakładający większy udział obywateli i przestrzegający zasad demokracji: należy zwiększyć rolę obywateli w przejrzystym procesie podejmowania decyzji; zapobiegać przejmowaniu procesu decyzyjnego przez korporacje; wspierać lokalne społeczności we wprowadzaniu zmian systemu.
Naszym celem jest dokonanie realnych zmian, poprzez współpracę z rolnikami, obywatelami i decydentami, dlatego wzywamy europejskie instytucje i narodowych decydentów, żeby przemyśleli role i kierunek europejskiej polityki rolnej oraz aby wykorzystali przedstawione powyżej zasady do stworzenia podwalin pod proces reformy Wspólnej Polityki Rolnej po roku 2020.
źródło: Greenpeace
Lista organizacji popierających oświadczenie/ marzec 2017
organizacje unijne i międzynarodowe
ACT Alliance EU
ActionAid
Agricultural and Rural Convention
Arche Noah
Bee Life European Beekeeping Coordination
BirdLife Europe
CEEweb for Biodiversity
Climate Action Network Europe
Compassion in World Farming
Corporate Europe Observatory (CEO)
Euro Coop
Eurogroup for Animals
European Coordination Via Campesina
European Environmental Bureau
European Public Health AllianceEuropean Shepherds Network
Fair Trade Advocacy Office
Fern
FOUR PAWS / VIER PFOTEN
Friends of the Earth Europe
Greenpeace
Humane Society International/Europe
IFOAM EU – International Federation of Organic Agriculture Movements EU
PAN Europe
Slow Food
Urgenci
WWF
Austria
DKA Austria Hilfswerk der Katholischen Jungschar
Grüne Bäuerinnen und Bauern Österreich
Slow Food Pinzgau
Slow Food Vorarlberg
Umweltdachverband
Welthaus Diözese Graz-Seckau
Belgia
BioForum Vlaanderen
Carbon Market Watch
Natuurpunt
Oxfam-Solidarity
Slow Food Metropolitan Brussels
Voedsel Anders
Bułgaria
Association of Slow Food in Bulgaria
BIOSELENA Foundation for organic agriculture
BSPB/BirdLife Bulgaria
Europe and WeZa Zemiata – Friends of the Earth Bulgaria
Chorwacja
Association Kinookus
Czechy
Czech Society for Ornithology/Birdlife Czech Republic
Slow Food Palava
Dania
DOF / BirdLife Denmark
NOAH Friends of the Earth Denmark
Økologisk Landsforening / Organic Denmark
The Danish Society for Nature Conservation
Finlandia
Finnish Association for Organic Farming – Luomuliitto
The Finnish NGDO Platform to the EU Kehys
Francja
Compassion In World Farming France
Fédération Nationale d’Agriculture Biologique
Le Ruban Vert
LPO France (BirdLife France)
Mouvement d’Agriculture Biodynamique
Grecja
ANTIGONE – Information and Documentation Center on Racism, Ecology, Peace and Non Violence
Argos Animal Welfare Thessaloniki
Ecological Movement of Thessaloniki
Eptapsyhes-Nine Lives
Hellenic Ornithological Society/BirdLife Greece
NatureFriends Greece
No Border Workshop
PROSKALO
Single Ecological Metamorphosis and MesogeionHiszpania
Asociación Valor Ecológico, CAAE (ECOVALIA)
SEO/BirdLife
Holandia
Compassion in World Farming Nederland
Museum Geelvinck
Natuurmonumenten
Slow Food Nederland
Irlandia
BirdWatch Ireland
Luksemburg
Action Solidarité Tiers Monde ASTM
Attac Luxembourg
Bio-Lëtzebuerg – Vereenegung fir Biolandwirtschaft Lëtzebuerg asbl
Catholic Church in Luxembourg
etika Initiativ fir Alternativ Finanzéierung
Frères des Hommes
Initiativ Liewensufank asbl
Mouvement Ecologique
natur&ëmwelt a.s.b.l.
SOS FAIM
TERRA – Transition and Education for a Resilient and Regenerative Agriculture
Łotwa
Latvian Fund for nature
Malta
Breeds of Origin Conservancy
Last Friday of the Month Gourmet
Slow Food Malta
Niemcy
Bioland
BUND – Friends of the Earth GermanyDeutscher Naturschutzring
Deutscher Naturschutzring
Die Freien Bäcker e.V.
ECOVIN Bundesverband Ökologischer Weinbau Wormser
Institut für Welternährung- World Food Institute eV. Berlin
NABU Naturschutzbund Deutschland e.V.
Naturland
Slow Food Deutschland e. V.
Polska
Slow Food Warsaw
Slow Food Youth Wrocław
Portugalia
LPN – Liga para a Protecção da Natureza
SPEA – Sociedade Portuguesa para o Estudo das Aves
Rumunia
Asociația Mai bine
Fundatia ADEPT Transilvania
Slow Food Bucuresti Valahia Gusturilor
Slow Food Tara Silvania, Salaj, Romania
Slow Food Tarnava Mare
Słowacja
Agro-Eko forum
CEPTA – Centre for Sustainable Alternatives
Ekotrend Slovakia
Permakultúra SK
Raptor Protection of Slovakia
Slow Food Pressburg
Slow Food Youth Slovakia
SOS/BirdLife Slovakia
Słowenia
DOPPS-BirdLife Slovenia
Inštitut za trajnostni razvoj – Institute for Sustainable DevelopmentMovement for Sustainable Development of Slovenia – TRS
NEC Notranjska ecological centre, Cerknica
Umanotera, The Slovenian Foundation for Sustainable Development
Zavod Svibna
Szwecja
Swedish Society for Nature Conservation
Węgry
Magyar Biokultúra Szövetség
MME/BirdLife Hungary
Slow Food Heves-Mátra
Slow Food Nagykoru
Wielka Brytania
Friends of the Earth ENWI
Slow Food England
Slow Food in the UK
Soil Association
Sustain: the alliance for better food and farming
Włochy
FederBio – Italian Federation of Organic And Biodynamic Agriculture
Legambiente Onlus
Lipu – BirdLife Italy
Pesticide Action Network (PAN) Italy
Slow Food Italia
Soleterre ONLUS
WWF Italy
Koalicja Ratujmy Rzeki wzywa posłów i senatorów RP do zrezygnowania z planów niszczenia polskich rzek
Informacja prasowa po obywatelskim wysłuchaniu publicznym w Sejmie RP w sprawie dewastacji polskiej przyrody, Warszawa, 20 marca 2017 r.
Założenia rządu dotyczące przekształcenia Odry i Wisły w sztuczne szlaki żeglowne oraz projekt Banku Światowego mający doprowadzić do dostosowania Odry do III klasy żeglowności prowadzą do zdewastowania przyrody polskich rzek. W opinii Koalicji Ratujmy Rzeki i licznych niezależnych ekspertów, działania takie nie mają uzasadnienia ekonomicznego, ekologicznego ani społecznego.
20 marca 2017 r. w Sejmie RP ponad stu przedstawicieli organizacji pozarządowych i samorządów wzięło udział w obywatelskim wysłuchaniu publicznym, zorganizowanym z inicjatywy posła Piotra Zgorzelskiego, w sprawie postępującej dewastacji polskiej przyrody.
Rzeki i inne naturalne zasoby wodne Polski są coraz bardziej intensywnie eksploatowane i przekształcane. Polityka wodna, jeśli się zmienia to na gorsze, a jej twórcy pozostają głusi na apele naukowców oraz organizacji pozarządowych o zaprzestanie realizacji i planowania działań szkodliwych z zakresu regulacji, zabudowy koryt, przegradzania rzek i melioracji odwadniających ich doliny. Ignorowane są propozycje alternatywnych rozwiązań i modyfikacji w technologii, które mogłyby ograniczyć straty środowiskowe.
W chwili obecnej w Polsce wciąż niestety dominuje anachroniczne podejście, które traktuje ekosystemy wodne jako przestrzeń do eksploatacji i do zabudowy. Chcemy to zmienić. Nie godzimy się bowiem na kontynuowanie szkodliwego modelu zarządzania wodami – mówi Izabela Zygmunt z Koalicji Ratujmy Rzeki (KRR).
Ewa Sufin z KRR dodaje: W interesie obywateli i państwa leży, by „pozostawić przestrzeń rzekom” oraz chronić retencję naturalną. Ten sposób działania daje potrójny efekt: łagodzi skutki powodzi i suszy, ogranicza koszty budowania i utrzymywania infrastruktury technicznej na rzekach oraz zachowuje przyrodę – nasze narodowe bogactwo i dziedzictwo.
Plany uregulowania minimalnych poziomów wód na rzekach i utrzymywania torów wodnych, by spełniały warunki niezbędne do kursowania barek towarowych na Wiśle i Odrze, nie mają uzasadnienie ekonomicznego. Doprowadzą do złej alokacji naszych podatków i powiększenia deficytu budżetowego (rząd planuje wydać na nie ok. 80 mld zł, kwotę niewątpliwie zaniżoną wobec skali zamierzeń), a nie przyniosą obiecywanych efektów. Plany te są też nieracjonalne z powodu szkodliwej konkurencji z państwowymi kolejami oraz nieuchronnej dewastacji wyjątkowej polskiej przyrody dolin rzecznych.
Wisła i Odra były kiedyś żeglowne w zakresie, na jaki pozwalały charakterystyki ich przepływów w zrównoważonych dorzeczach. Ostatnie sto lat to ciągłe niszczenie tej naturalnej równowagi przy ogromnych kosztach i ze skutkiem, jaki widzimy. Należy ten kierunek zmienić, zanim dojdzie do nieuchronnej katastrofy o ogromnych, nieodwracalnych skutkach dla społeczeństwa. Renaturyzując rzeki przywrócimy im ich naturalną żeglowność. Wtedy wystarczy jedynie dostosować statki do rzek, a nie odwrotnie – uzupełnia Przemysław Nawrocki z KRR.
Wszystkie uwagi i rekomendacje uczestników wysłuchania publicznego zostały spisane i mają zostać udostępnione wszystkim klubom parlamentarnym przed następnym takim spotkaniem, zapowiedzianym za 3‑4 miesiące.
Szczegółowe informacje:
- Izabela Zygmunt: izabelazygmunt@bankwatch.org
- Ewa Sufin-Jacquemart: esufin@gmail.com
- Przemysław Nawrocki: pnawrocki@wwf.pl
*Koalicja Ratujmy Rzeki powstała w 2016 r. Działa na rzecz m.in. systemowej ochrony walorów przyrodniczych i naturalnej retencji, szerokiej skali renaturyzacji cieków, ochrony i przywracania ciągłości ekologicznej, dostosowania planów rozwoju żeglugi do rzek oraz planów rozwoju sektorów gospodarki do rzek. W skład KRR wchodzi obecnie 19 organizacji:
- Towarzystwo na Rzecz Ziemi,
- Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy,
- Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA,
- Polska Zielona Sieć,
- Fundacja Strefa Zieleni,
- Przyjaciele Raby,
- Klub Przyjaciół Dunajca,
- Zielony Instytut,
- Klub Przyrodników,
- Fundacja Greenmind,
- Towarzystwo Badań i Ochrony Przyrody,
- Mazowiecko-Świętokrzyskie Towarzystwo Ornitologiczne,
- Fundacja Zielone Światło/Zielone Wiadomości,
- Centrum Ochrony Mokradeł,
- Klub Gaja,
- Stepnicka Organizacja Turystyczna
- Nie Tylko Dla Orłów,
- Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody “Salamandra”,
- Fundacja WWF Polska
- Fundacja Nasza Ziemia

Foto. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
Puszczę Białowieską należy chronić, a nie wycinać – takiego głosu z Komisji Europejskiej oczekiwaliśmy. Unijny komisarz ds. środowiska Karmenu Vella wezwał Polskę do natychmiastowego wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej.
Wartość Puszczy Białowieskiej jest niepodważalna, pomimo destrukcyjnego ciągu wydarzeń ostatnich kilkunastu miesięcy realizowanych pod kierownictwem ministra Jana Szyszki, którego decyzje doprowadziły m.in. do trzykrotnego zwiększenia wycinki drzew w Nadleśnictwie Białowieża.
Komisarz Vella o wniosku do ministra Szyszki poinformował podczas ostatniego posiedzenia komisji środowiska Parlamentu Europejskiego. Należy się spodziewać, że w najbliższych tygodniach Komisja uzna, że Polska łamie w Puszczy Białowieskiej wspólnotowe prawo i skieruje pozew do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
„Wysłałem pismo do ministra z prośbą o natychmiastowe wstrzymanie wszelkiej wycinki. Chcieliśmy rozmawiać na temat poprawek do planu zarządzania i ich zgodności z prawem unijnym, jednak propozycja ta została odrzucona” – powiedział Vella.
Puszcza Białowieska jest dobrem polskim i europejskim. Tym bardziej należy się cieszyć, że żyjemy w Unii Europejskiej i instytucje europejskie chcą chronić nasze wspólne dziedzictwo przyrodnicze. To jest wielka wartość, że starania unijne idą w kierunku ocalenia Puszczy Białowieskiej
– mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Przypomnieć należy, że za ochroną Puszczy Białowieskiej mocnym głosem opowiada się również polskie społeczeństwo, choćby w apelu „Stop wycince w Puszczy Białowieskiej”, który podpisało ponad 167 tys.
źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
W pierwszy weekend marca w Bończy pod Sochaczewem już po raz czternasty odbyło się spotkanie ekologicznych rolników i producentów żywności – Dobre Żniwa. Żniwa wczesnowiosenne, gdzie zbiera się plony zimowych przemyśleń i łączy nagromadzoną w ludziach energię, by rozpocząć nowy sezon wegetacyjny ze świadomością wspólnego celu i mocną motywacją do pracy. Od lat Ewa i Peter Stratenwerth, założyciele Ekologicznego Uniwersytetu Ludowego oraz Stowarzyszenia Ziarno, stwarzają wokół swojego gospodarstwa w Grzybowie przestrzeń wymiany i współdzielenia, skupiającą doświadczonych rolników, edukatorów i studentów ekologicznej uprawy i gospodarowania, przestrzeń otwartą na wszystkich, którym los Ziemi nie jest obojętny i którzy chcą własną pracą wpływać na jego poprawę.
Wśród ponad 160 uczestników tegorocznych Dobrych Żniw znaleźli się również reprezentanci polskiej gałęzi międzynarodowego ruchu na rzecz suwerenności żywnościowej – Nyéléni Polska.
Suwerenność żywnościowa to termin ukuty w latach 90. przez członków La Via Campesina, największej na świecie organizacji skupiającej drobnych rolników i walczącej o prawa chłopskie. Powstał w odpowiedzi na panujący w międzynarodowym systemie żywności paradygmat “bezpieczeństwa żywnościowego”, który, kładąc nacisk na powszechny i pewny dostęp do żywności na świecie, ignorował kwestie sprawiedliwej i odpowiedniej produkcji i dystrybucji tej żywności, otwierając globalne rynki i czyszcząc do nich drogę międzynarodowym korporacjom i praktykom intensywnego rolnictwa wielkoobszarowego. Podporządkowanie systemu żywności zasadom neoliberalnego kapitalizmu i logice zysku miało dotkliwe konsekwencje, doprowadziło do upadku tradycyjnych stylów życia wspólnot wiejskich na całym świecie, zwiększenia nierówności i zaostrzenia problemu głodu, przy jednoczesnym zignorowaniu wpływu działań człowieka na stan środowiska naturalnego. Od końca ubiegłego wieku narastał sprzeciw oddolnych ruchów chłopskich i siła organizacji takich, jak La Via Campesina czy ruch Nyéléni.
Nyéléni to międzynarodowy, nieformalny, oddolny ruch w obronie suwerenności żywnościowej, mający na celu budowę porozumienia między wszystkimi środowiskami społecznymi zainteresowanymi obroną zdrowej, produkowanej lokalnie żywności i powszechnego do niej dostępu, oraz wypracowanie wspólnej dla tych środowisk strategii działań.
Nazwa Nyéléni pochodzi od imienia legendarnej kobiety z afrykańskiego Mali, która symbolizuje umiejętną gospodarkę rolną, etos pracy, inwencji i troski o ekosystem. Zgodnie z podaniem, Nyéléni dzięki swojej zaradności, uprawiając ziemię w harmonii z naturą, dostarczała pożywienie dla całej dużej społeczności plemiennej — zapewniła mu suwerenność żywnościową. Z tego powodu Nyéléni stała się patronką ruchu na rzecz suwerenności żywnościowej, dając mu swoje imię podczas pierwszego światowego forum w Sélingué, w Mali 2007 roku, kiedy to zostały ustalone ramy jego wspólnej polityki. Spisano wtedy pierwszą deklarację ruchu, która definiuje pojęcie suwerenności żywnościowej jako:
“… prawo ludzi do zdrowej i kulturowo odpowiedniej żywności produkowanej w oparciu o ekologiczne i zrównoważone metody, a także ich prawo do definiowania własnych systemów żywnościowych i rolnych. (…) Suwerenność żywnościowa staje w obronie interesów przyszłych generacji żądając uwzględnienia ich głosu w debacie. Proponuje strategie oporu i zwalczania istniejącego systemu handlu i dyktatu żywieniowego korporacji oraz nowe kierunki dla systemów żywności (…) tworzonych przez lokalnych producentów i konsumentów. Suwerenność żywnościowa daje priorytet gospodarkom lokalnym i narodowym oraz wzmacnia rolnictwo tworzone przez tradycyjne gospodarstwa wiejskie i rodzinne, (…) bazujące na wartościach zrównoważonego rozwoju w zakresie ekologicznym, społecznym i ekonomicznym(…). Przekazuje prawo do właściwego użytkowania i zarządzania ziemiami, terytoriami, wodami, nasionami, zwierzętami oraz bioróżnorodnością w ręce nasze, czyli tych, którzy żywność wytwarzają. Suwerenność żywnościowa zakłada nowy rodzaj relacji społecznych, wolny od opresji i nierówności między mężczyznami i kobietami, narodami, grupami rasowymi, klasami społecznymi i ekonomicznymi oraz pomiędzy pokoleniami.”
Deklaracja Nyéléni, Selingue, Mali 2007
Deklaracja Nyéléni obszernie rozwija zasady, które tworzą klarowny manifest nowego podejścia do ziemi, praw człowieka i jego roli na ziemi, jego miejsca w społeczności ludzkiej oraz szerokiej gromadzie istot, z którymi współdzieli planetę. Te zasady to wspólny punkt odniesienia dla mocno zróżnicowanej grupy ludzi związanych z ziemią i dystrybucją żywności, którzy chcą współdziałać na rzecz zmiany i współtworzyć nowe modele lokalnych systemów żywności.
Inicjatywa Nyéléni Polska, zawiązana została w listopadzie 2016 r. podczas międzynarodowego forum Nyéléni w Cluj-Napoca w Rumunii przez kilkunastoosobową grupę polskich delegatów. Wśród jej założycieli znaleźli się rolnicy ekologiczni z różnych części Polski, a także aktywiści miejscy, członkowie kooperatyw spożywczych, RWS-ów, organizacji pozarządowych, przedstawiciele Instytutu Globalnej Odpowiedzialności oraz Ekologicznego Uniwersytetu Ludowego w Grzybowie. Różnorodność tej grupy dobrze oddaje charakter forum Nyéléni oraz złożoność idei suwerenności żywnościowej, wokół której w Rumunii spotkało się i dyskutowało ponad 600 delegatów z Europy i Azji Środkowej.
Ruch Nyéléni Polska tworzy przestrzeń takiego dialogu w naszym kraju. Sytuacja Polski i polskiej wsi różni się od sytuacji w krajach Globalnego Południa, jednak globalne procesy wynikające z zasad ekonomii neoliberalnej oddziałały na nas w takim samym stopniu. Europejska Wspólna Polityka Rolna złagodziła konsekwencje tych globalnych trendów, m.in. poprzez rozwijanie nierolniczych obszarów gospodarki i przebranżowienie wsi oraz za pomocą kontrowersyjnego systemu dopłat, który zapewniając mieszkańcom wsi źródło dochodu, osłabia jednak różnorodność i wydajność polskiego rolnictwa oraz podkopuje naszą suwerenność, uzależniając zaopatrzenie rynku od taniego importu żywności produkowanej intensywnie i wielkoskalowo w różnych częściach globalnej wioski.
Dostęp do informacji oraz wzrastająca świadomość na temat tych procesów sprawiają, że również w Polsce narastają oddolne ruchy producentów i konsumentów, działające na rzecz suwerenności żywnościowej. Kwestie takie jak sprzedaż bezpośrednia, możliwość decydowania o sposobie produkcji żywności i sprawowania nad nią społecznej kontroli, ustalanie lokalnych reguł wymiany handlowej i lokalizacja rynków, czy szeroko pojęta ekologia życia codziennego, to tylko niektóre postulaty podnoszone coraz częściej w debacie publicznej w Polsce i znajdujące poparcie w coraz szerszych kręgach społeczeństwa. Ruch Nyeleni Polska wychodzi naprzeciw właśnie takim tendencjom, jednocząc głosy płynące z różnych środowisk i wzmacniając ich przekaz. Nyéléni Polska stawia sobie m.in. następujące cele:
- Włączanie do debaty publicznej pojęcia suwerenności żywnościowej oraz promocję rodzinnego, lokalnego rolnictwa i agroekologii, jako alternatywy dla rolnictwa przemysłowego i agrochemii.
- Ułatwienie wejścia na rynek małoobszarowym gospodarstwom rolnym i wytwórcom poprzez promocję praktyk rolniczej sprzedaży (kooperatywy spożywcze, rolnictwo wspierane przez społeczność) oraz poprzez organizacje i instytucje publiczne (zamówienia publiczne).
- Stworzenie masowego ruchu Suwerenności Żywnościowej w Polsce i jego silnej reprezentacji.
- Stworzenie miejsca spotkania i dialogu dla uczestników ruchu poprzez platformę internetową a także cykliczne spotkania (Polskie Forum Suwerenności Żywnościowej).
- Rozwój i wzmacnianie współpracy międzynarodowej na rzecz Suwerenności Żywnościowej.
Spotkanie podczas Dobrych Żniw w Bończy stanowiło idealną okazję, by zaprezentować ruch szerokiemu gronu rolników ekologicznych z całej Polski. Niektórzy członkowie Nyeleni są również studentami Ekologicznego Uniwersytetu Ludowego i brali aktywny udział w organizacji wydarzenia. Dzięki temu wśród zaproszonych prelegentów znaleźli się przedstawiciele ruchu La Via Campesina z Rumunii, Austrii i Anglii.
Stela Zamoiu i Ramona Dominicioiu z rumuńskiej organizacji EcoRuralis opowiadały o sieci gospodarstw nasienniczych i systemie wymiany nasion, który stanowi już w Rumunii poważną alternatywę dla kontrolowanego przez rządy i korporacje rynku nasienniczego. Ramona dodatkowo opowiedziała o europejskim oddziale La Via Campesina, o zasadach członkostwa w organizacji, obszarów jej działań i wzajemnego wsparcia drobnych rolników w Europie. Parę dni wcześniej, dzięki inicjatywie członków Nyeleni, odbyły się rozmowy przedstawicieli La Via Campesina i oddziału mazowieckiego Stowarzyszenia Ekoland, które wstępnie wyraziło chęć przystąpienia do LVC jako pierwsza polska organizacja.
Inna organizacja członkowska LVC obecna na seminariach, to Land Workers’ Alliance z Wielkiej Brytanii. Gerald Miles opowiadał o swoim gospodarstwie, które prowadzi w charakterze RWS, oraz o swojej drodze do aktywizmu rolniczego w obszarze suwerenności żywnościowej. Lynn Davis przedstawiła projekt Street Goat, w którym grupa mieszkańców Bristolu prowadzi kooperatywny wypas kóz na nieużytkach miejskich, wytwarza nabiał i sprzedaje go w spółdzielczym sklepiku. O swoich gospodarstwach opowiedzieli również rolnicy-aktywiści z Austrii, członkowie ÖBV – Via Campesina Austria, Christine Pichler i Ludwig Rumetshofer.
Podczas seminarium nie zabrakło też przykładów dobrych praktyk ekologicznych z Polski – dwa gospodarstwa nagrodzone przez Ministra Rolnictwa w kategorii najlepsze gospodarstwo ekologiczne w Polsce za lata 2015 i 2016: gospodarstwo Krzysztofa Zembrowskiego produkujące zboża, rośliny oleiste i oleje, oraz Kozia Farma Złotna Katarzyny i Grzegorza Łaskich. Wymiar głęboko edukacyjny miały prezentacje: Anity Idel z Niemiec, o wpływie zrównoważonych pastwisk na żyzność gleby, bioróżnorodność i klimat oraz Marii Staniszewskiej z Polskiego Klubu Ekologicznego na temat skutecznych praktyk rolniczych zapobiegających wymywaniu azotu i fosforu do wód.
Najcenniejsze z punktu widzenia współpracy i konsolidacji środowiska były dyskusje w grupach roboczych, odbywające się pod następującymi tytułami: Współpraca w rolnictwie ekologicznym: Ruch Suwerenności Żywnościowej i La Via Campesina; Pytania dotyczące chowu zwierząt w gospodarstwie ekologicznym; Uprawy roślinne w rolnictwie ekologicznym; Ekologiczny Uniwersytet Ludowy. Podczas Dobrych Żniw miała również miejsce wymiana nasion.
Spotkanie w Bończy było bardzo ważnym wydarzeniem z punktu widzenia pogłębiania współpracy i rozszerzania sieci kontaktów między organizacjami i jednostkami, które rozumieją zagrożenia wynikające z obecnego systemu żywnościowego i dążą do jego zmiany, rozwijając alternatywne wobec niego praktyki. Świadomość, że nie walczy się samemu jest kluczowa, kiedy przeciwnikiem jest gigantyczny rynek korporacji i międzynarodowych umów handlowych, który wpływa i kształtuje nasze życie na wszystkich poziomach. Przykłady na skuteczne działanie z pominięciem jego zasad można dostrzec w miastach i wsiach na całym świecie – świadomość społeczna w ostatnich latach wyraźnie wzrosła, przybywa inicjatyw skupionych wokół ekologicznego, lokalnego jedzenia i zrównoważonego podejścia do naszego miejsca na Ziemi. Ruch Nyéléni Polska powstaje jako efekt tych przemian – jest ważnym krokiem na drodze do sformułowania mocnego, zbiorowego głosu w obronie zdrowej ziemi, zdrowych relacji i zdrowego społeczeństwa.
Strona internetowa ruchu Nyéléni Polska: NYELENI.PL
Artykuł ukazał się w Zielonych Wiadomościach nr. 028/lipiec 2017, do ściągnięcia w formacie pdf: http://zielonewiadomosci.pl/numer/28/
Jeśli podoba Ci się to, co robimy, prosimy, rozważ możliwość wsparcia Zielonych Wiadomości. Tylko dzięki Twojej pomocy będziemy w stanie nadal prowadzić stronę i wydawać papierową wersję naszego pisma.
15 marca Holenderki i Holendrzy udadzą się do lokali wyborczych by wybrać nową Izbę Reprezentantów. To kolejne po austriackich wyborach prezydenckich z zeszłego grudnia istotne głosowanie w Europie. (więcej…)
Z dyskusji o zielonych miejscach pracy przeszliśmy do debat o tym, czy w ogóle będziemy pracować. Wszystko przez automatyzację. (więcej…)
Joanna Macy: Wielka Zmiana jest przejściem od Społeczeństwa Wzrostu Przemysłowego do cywilizacji podtrzymującej życie.
Wielka Zmiana jest nazwą najważniejszej przygody naszych czasów: przejścia od Społeczeństwa Wzrostu Przemysłowego do cywilizacji podtrzymującej życie.
Kryzysy ekologiczne i społeczne, w obliczu których stoimy, spowodowane są przez system gospodarczy zależny od ciągłego wzrostu. Ta autodestrukcyjna gospodarka polityczna wyznacza swoje cele i ocenia skuteczność w kategoriach ciągłego wzrostu zysków przedsiębiorstw – innymi słowy tego, jak szybko surowce mogą być wydobywane z Ziemi i przekształcone w produkty, broń i odpady.
Jednocześnie jesteśmy w trakcie rewolucji, ponieważ ludzie uświadamiają sobie, że możemy zaspokoić swoje potrzeby, nie niszcząc naszego świata. Dysponujemy wiedzą technologiczną, narzędziami komunikacyjnymi i zasobami materialnymi, pozwalającymi na wyprodukowanie wystarczającej ilości żywności, zapewnienie czystego powietrza i wody oraz zaspokojenie rozsądnego zapotrzebowania na energię. Przyszłe pokolenia, jeśli będzie jeszcze świat nadający się do życia, popatrzą w przeszłość na to przełomowe przejście do społeczeństwa podtrzymującego życie, które właśnie czynimy, i być może nazwą je czasem Wielkiej Zmiany. Dzieje się to teraz.
Niezależnie od tego, czy zauważają to kontrolowane przez korporacje media, Wielka Zmiana jest rzeczywistością. Jakkolwiek nie wiemy jeszcze, czy zajdzie wystarczająco szybko, by mogła przetrwać ludzkość i inne wyższe formy życia, jest ona w pełnym toku. I nabiera rozmachu dzięki działaniom niezliczonych jednostek i grup na całym świecie. Postrzeganie tego jako szerszego kontekstu naszego życia rozjaśnia nasze widzenie świata i pozwala zebrać odwagę.
Trzy wymiary Wielkiej Zmiany:
1. Działania mające na celu spowolnienie niszczenia Ziemi i zamieszkujących ją istot
Jest to prawdopodobnie najbardziej widoczny wymiar Wielkiej Zmiany – działania te obejmują całą pracę polityczną, legislacyjną i prawną konieczną dla zmniejszenia destrukcji, jak również akcje bezpośrednie: blokady, bojkoty, nieposłuszeństwo obywatelskie i inne formy odmowy. Kilka przykładów:
-
Dokumentowanie konsekwencji ekologicznych i zdrowotnych Społeczeństwa Wzrostu Przemysłowego;
-
Lobbing bądź protesty przeciwko Światowej Organizacji Handlu i międzynarodowym umowom handlowym, które zagrażają ekosystemom oraz podważają sprawiedliwość społeczną i gospodarczą;
-
Informowanie o nielegalnych i nieetycznych działaniach korporacji.
-
Organizowanie blokad i protestów w miejscach narażonych na zniszczenia ekologiczne, takich jak zagrożone wycinką stare kompleksy leśne lub miejsca składowania odpadów nuklearnych;
Tego rodzaju praca pozwala zyskać na czasie. Ratuje pewną ilość istnień, gatunków i kultur, a także część puli genetycznej, dla przyszłego zrównoważonego społeczeństwa. Ale jest niewystarczająca, aby spowodować jego powstanie.
2. Analiza przyczyn strukturalnych i tworzenie alternatyw
Drugi wymiar Wielkiej Zmiany jest równie ważny. Aby uwolnić siebie samych i naszą planetę od zniszczeń wyrządzanych przez Społeczeństwo Wzrostu Przemysłowego, musimy zrozumieć jego dynamikę. Czym są milczące porozumienia, które pozwalają na nieprzyzwoite bogacenie się niewielu, jednocześnie stopniowo zubażając resztę ludzkości? Jakie zazębiające się czynniki przywiązują nas do nienasyconej gospodarki, która używa naszej Ziemi jako magazynu zaopatrzeniowego i kanału ściekowego? Nie jest to przyjemny obraz i potrzeba odwagi oraz zaufania we własny zdrowy rozsądek, by móc przyjrzeć się temu z realizmem. Demistyfikujemy jednak w ten sposób funkcjonowanie globalnej gospodarki. Kiedy widzimy, jak ten system działa, jesteśmy mniej skłonni do demonizowania polityków i prezesów korporacji, którzy są jego niewolnikami. I pomimo całej oczywistej potęgi Społeczeństwa Wzrostu Przemysłowego możemy również zobaczyć jego kruchość – to, jak bardzo zależy od naszego posłuszeństwa, i to, że skazane jest na samounicestwienie.
Oprócz uczenia się o tym, w jaki sposób funkcjonuje obecny system, tworzymy również struktury alternatywne. W niezliczonych miejscach, jak zielone pędy pnące się do góry poprzez gruzy, wyrastają nowe rozwiązania społeczne. Nie oglądając się na naszych politykierów, organizujemy się i podejmujemy działania we własnych społecznościach. Wypływają one z naszej kreatywności i współpracy na rzecz życia, i choć mogą się wydawać marginalne, są nasionami przyszłości.
Niektóre z inicjatyw w tym wymiarze:
-
Zebrania dyskusyjne (debaty) i grupy badawcze zajmujące się różnymi aspektami funkcjonowania systemu Społeczeństwa Wzrostu Przemysłowego;
-
Strategie i programy pozbawionej przemocy obrony obywatelskiej;
-
Zmniejszenie zależności od paliw kopalnych i energii nuklearnej poprzez przejście na energie odnawialne;
-
Wspólnotowe rozwiązania życiowe, takie jak kooperatywy mieszkaniowe i eko-wioski.
-
Ogrody społeczne, kooperatywy konsumenckie, rolnictwo wspierane przez społeczność, renaturalizacja cieków wodnych, waluty lokalne…
3. Zmiana świadomości
Te alternatywy strukturalne nie będą w stanie utrwalić się i przetrwać bez głęboko zakorzenionych wartości, które będą je mogły podtrzymać. Muszą one odzwierciedlać to, czego chcemy i w jaki sposób odnosimy się do Ziemi i siebie nawzajem. Innymi słowy, wymagają dogłębnej zmiany naszej percepcji rzeczywistości – i zmiana taka właśnie się dzieje, zarówno jako rewolucja kognitywna, jak i przebudzenie duchowe.
Coraz liczniej mnożą się postawy, które pozwalają na dokonanie tej zmiany, i mają one wiele źródeł. Powstają jako żal z powodu stanu świata, zadając kłam staremu paradygmatowi opartemu na koncepcjach skrajnego indywidualizmu i fundamentalnego oddzielenia poszczególnych jednostek. Powstają w odpowiedzi na przełomowe odkrycia nauki, które zaprzeczają twierdzeniom redukcjonizmu i materializmu, przedstawiając dowody na to, że wszechświat jest żywy. Powstają także na fali odrodzenia tradycji mądrości, przypominając nam ponownie, że cały nasz świat jest święty, wart uwielbienia i służby.
Różnorodne formy i składniki tego wymiaru to między innymi:
-
Ogólna teoria systemów żywych;
-
Głęboka ekologia i głęboki, dalekosiężny ruch ekologiczny;
-
Duchowość stworzenia i teologia wyzwolenia;
-
Buddyzm zaangażowany i podobne prądy w innych tradycjach;
-
Odrodzenie tradycji szamańskich;
-
Eko-feminizm;
-
Eko-psychologia;
-
Ruch na rzecz prostego życia.
Świadomość, którą uzyskujemy w trzecim wymiarze Wielkiej Zmiany, ratuje nas przed poddaniem się panice lub paraliżowi. Pozwala oprzeć się pokusie schowania głowy w piasek lub zwrócenia się przeciwko sobie nawzajem, w poszukiwaniu kozłów ofiarnych, na których można wyładować swój lęk i wściekłość.
źródło: Center for Ecoliteracy
Wskazówki dla aktywistów
Zaczynaj od wdzięczności
Być żywym w tym cudownym samoorganizującym się wszechświecie – uczestniczyć w tańcu życia i mieć zmysły, które pozwalają być tego świadomym, płuca, które ten świat wdychają, organy, które czerpią z niego pożywienie – jest cudem, którego nie da się wyrazić słowami. Wdzięczność za dar życia jest głównym źródłem wszystkich religii, znamieniem mistyków, źródłem każdej autentycznej sztuki. Co więcej, bycie żywym w tym czasie, kiedy możemy wybrać udział w samoleczeniu się naszego świata, to zaszczyt.

Nie bój się ciemności
Żyjemy w ciemnych czasach, przepełnionych cierpieniem i niepewnością. Podobnie jak żywe komórki będące częścią większego ciała, to naturalne, że czujemy traumę naszego świata. Więc nie obawiaj się bólu, którego doświadczasz, lub gniewu czy lęku, ponieważ są to reakcje wypływające z głębi twojej troski i prawdy o wzajemnym powiązaniu wszystkich istot. Współcierpienie jest prawdziwym znaczeniem współczucia.
Miej odwagę marzyć
Z tej ciemności może wyłonić się nowy świat – nie będący wytworem naszych umysłów, lecz raczej wyłaniający się z naszych snów. Pomimo że nie możemy zobaczyć jasno, jaki będzie, jesteśmy wezwani do zaproszenia przyszłości do naszej wyobraźni. Nigdy nie będziemy w stanie zbudować czegoś, czego najpierw nie umiłowaliśmy w naszych sercach.
Zakasaj rękawy
Wiele osób nie angażuje się w Wielką Zmianę, ponieważ jest tak wiele różnych spraw, które wydają się ze sobą nawzajem konkurować. Czy mam ratować wieloryby, czy też powinnam raczej pomagać maltretowanym dzieciom? Tak naprawdę wszystkie aspekty obecnego kryzysu odzwierciedlają ten sam błąd – stawianie swoich potrzeb na pierwszym miejscu i wykorzystywanie innych dla własnej korzyści. Z tego powodu wyleczenie jednego aspektu pomaga również wyleczyć inne. Po prostu poszukaj tego, nad czym kochasz pracować, i czerp z tego radość. Nigdy nie rób tego samotnie. Połącz się z innymi; będziecie inspirować się wzajemnie pomysłami i dodawać sił sobie nawzajem.

Zachowuj się stosownie do swojego wieku
Ponieważ każda z cząstek waszego ciała powstała w chwili, w której po raz pierwszy rozbłysły czas i przestrzeń, tak naprawdę jesteście tak starzy jak wszechświat. A więc gdy lobbujecie w biurze poselskim, odwiedzacie lokalny zakład użyteczności publicznej, świadczycie podczas wysłuchania publicznego w sprawie odpadów atomowych czy bronicie starego lasu sekwojowego, nie robicie tego z powodu jakiegoś osobistego kaprysu, lecz z pełną powagą waszych 15 miliardów lat.
źródło: Work That Reconnects Network
Tłumaczenie: Jan Skoczylas
Artykuł ukazał się w Zielonych Wiadomościach nr. 028/lipiec 2017, do ściągnięcia w formacie pdf: http://zielonewiadomosci.pl/numer/28/
Jeśli podoba Ci się to, co robimy, prosimy, rozważ możliwość wsparcia Zielonych Wiadomości. Tylko dzięki Twojej pomocy będziemy w stanie nadal prowadzić stronę i wydawać papierową wersję naszego pisma.
W globalnych metropoliach generowana jest większość światowego bogactwa – ale też emisji gazów cieplarnianych. Czas odpowiedzieć na to wyzwanie. (więcej…)
Vandana Shiva: Natura i ludzie nie mają już znaczenia, „wzrost” zastąpił dobro Ziemi i społeczności.
Podtrzymywanie i odnowa życia – dobro wszystkich istot – jest naszym najwyższym celem i priorytetem wszystkich przyjaznych Ziemi kultur i gospodarek.
Priorytetami dominującego paradygmatu gospodarczego są oczywiście „postęp” i „wzrost”, lecz jest to wskaźnik całkowicie mechaniczny, określający jedynie przyrost ilości pieniędzy, i stawianie go na pierwszym miejscu powoduje niszczenie zarówno Natury, jak i społeczeństwa.
Społeczeństwo i kulturę zredukowano do gospodarki, gospodarkę do ekonomii rynkowej, ekonomię rynkową do finansów, a te z kolei do abstrakcyjnych instrumentów o nazwach takich jak derywaty, sekurytyzacja i zabezpieczone dłużne instrumenty finansowe. Jednocześnie społeczność Ziemi została ograniczona do społeczności ludzkiej, zaś ludzi – obywateli Ziemi, z ich obowiązkami i prawami – zastąpiły wielkie korporacje bez jakichkolwiek zobowiązań wobec Ziemi czy społeczeństwa.
Korporacjom przyznano osobowość prawną, a prawa korporacyjne unicestwiły prawa Ziemi oraz prawa ludzi do jej bogactw i darów. Prawa korporacyjne oparte są, rzecz jasna, całkowicie na kryterium maksymalizacji zysków.
Oddalenie finansowych instrumentów wzrostu od rzeczywistości musi prowadzić do powstania różnego rodzaju „baniek” – takich jak „bańka mieszkaniowa”, „bańka żywnościowa” czy „bańka gruntowa”. Iluzja wzrostu i fikcyjne finanse sprawiły, że gospodarka stała się chwiejna i nieprzewidywalna, zaś fikcja korporacji jako osoby prawnej zastąpiła obywateli, wskutek czego nasze społeczności stały się niestabilne i niezrównoważone.
Na początku XX wieku Lord Richard Haldane powiedział: „korporacja jest pojęciem abstrakcyjnym. Nie ma własnego umysłu ani ciała”. Jednak mimo że korporacje nie są realnymi osobami, za takie uznaje je prawo. Sztuczna konstrukcja otrzymuje w ten sposób „prawa człowieka” i jest w stanie usunąć prawa rzeczywistych ludzi oraz naturalne prawa wszystkich istot.
Korporacjom pozwala się również na rozszerzenie ich „praw człowieka”. Są one w stanie one przekształcić bioróżnorodność w swoją „własność intelektualną” poprzez tworzenie regulacji takich, jak Porozumienie w sprawie Handlowych Aspektów Praw Własności Intelektualnej (the Agreement on Trade-Related Aspects of Intellectual Property – TRIPS), będącej załącznikiem do porozumienia w sprawie utworzenia Światowej Organizacji Handlu (WTO). Korporacje mogą, na przykład, posiadać na własność wodę i rzeki. Mogą być właścicielami powietrza, przestrzeni powietrznej, a nawet znajdujących się w atmosferze związków węgla. Mogą również mieć własne służby ekologiczne i sprzedawać ich usługi w ramach tzw. „zielonej gospodarki”.
Demokracja powinna być tworzona z woli ludzi, przez ludzi i dla ludzi. Lecz 21 stycznia 2010 roku Sąd Najwyższy USA, orzekając, że „ograniczanie wpływu korporacji na proces polityczny stanowi naruszenie ich swobód obywatelskich”, zalegalizował demokrację korporacyjną, budowaną z woli korporacji, przez korporacje i dla korporacji.
Publicysta specjalizujący się w amerykańskiej kulturze i technologii, Douglas Rushkoff, zauważa: „Pomimo że są one tworami sztucznymi, z większym dostępem do kapitału, z nieograniczoną długością życia, pomimo że nie interesuje ich ludzkość ani nie mają z nią żadnego związku, gwarantujemy im teraz prawo do swobody wypowiedzi. (…) Intencją twórców idei wolności słowa było przede wszystkim zapewnienie istotom ludzkim możliwości otwartego wypowiadania się przeciwko zorganizowanej przemocy strukturalnej. Teraz sama przemoc strukturalna ma zagwarantowane te same prawa”.
W rezultacie decyzja Sądu Najwyższego w sprawie organizacji Citizens United przeciwko Federalnej Komisji Wyborczej (Federal Election Commission) umożliwia korporacjom przywłaszczenie obywatelskiego prawa do demokracji. Pozwala im na umocnienie państwa korporacyjnego, które prywatyzuje każdy aspekt życia – żywność, wodę, służbę zdrowia, edukację – i przekształca je w towary służące maksymalizacji zysków.
Korporacje posługują się w tym celu trzema narzędziami. Pierwszym z nich jest użycie technologii, które przenoszą produkcję z lokalnych społeczności do odległych przedsiębiorstw, zastępują naturalną bioróżnorodność toksycznymi produktami i redukują wszystkich do roli konsumentów trujących, nieodnawialnych fabrykatów, których rzeczywiste koszty są wysokie, ale cena niska. Drugim sposobem jest tworzenie instrumentów służących do nagromadzenia bogactwa. Należą do nich: mierzenie zasobności za pomocą kapitału, nie biorąc pod uwagę zasobów Natury i dobrobytu społeczeństwa, oraz określanie zamożności za pomocą PNB i PKB. Najczęściej technologia i instrumenty przywłaszczania zasobów stosowane są razem i nawzajem się wzmacniają. Stąd inżynieria genetyczna idzie w parze z patentami na życie i prywatyzacją bioróżnorodności, a budowa tam na wielkich rzekach łączy się z prywatyzowaniem zasobów wodnych.
Globalizacja narzuciła ten okrojony model bycia człowiekiem na całym świecie, i stopniowo okrada istoty ludzkie z ich różnorodności kulturowej i wspólnego uniwersalnego człowieczeństwa, wynikającego z przynależności do naszej Społeczności Ziemi.
Trzecim narzędziem maksymalizacji zysków są abstrakcyjne instrumenty finansowe, które umożliwiają generowanie pieniędzy za pomocą pieniędzy. Lecz jednocześnie niszczone jest życie w Naturze i zubażane życie społeczne.
Podkopywanie ogólnej pomyślności i prawdziwego dobrobytu usprawiedliwia się wciąż potrzebą „wzrostu” i „postępu”. Ale wzrostu czego? Postępu w stronę czego?
Wzrost ilości pieniędzy i sektora finansowego idzie w parze ze wzrostem niezadowolenia i depresji, ubóstwa i zniszczenia, głodu i pragnienia. Nieobecność wzrostu finansowego i brak transakcji komercyjnych w kulturach i społecznościach tubylczych uważa się za brak „postępu” i dowód na to, że kultury zrównoważone są „statyczne”. Lecz zrównoważenie nie jest stanem statycznym: jest dynamiczne.
Rabindranath Tagore napisał: „Musicie oceniać postęp na podstawie jego celu. Pociąg przemieszcza się w stronę stacji końcowej, w kierunku której znajduje się w ruchu. Jednak nie da się w ten sposób zdefiniować ruchu dojrzałego drzewa, jego rozwój jest wewnętrznym rozwojem życia. Żyje ono, dążąc do światła drżącego na jego liściach i wkradającego się ukradkiem do jego bezgłośnie krążących soków”. Wzrost życia nie może być mierzony za pomocą tych samych kryteriów, co wzrost ilości towarów, handlu i pieniędzy.
Dominujący model „rozwoju gospodarczego” stał się w istocie przeciwny życiu. Najwyższą cenę za ten „błędny sposób pomiaru” wzrostu płacą kobiety, członkowie społeczności tubylczych, rolnicy i przyszłe pokolenia.
Paradygmat „wzrostu” jest obecnie coraz częściej na całym świecie mocno kwestionowany. W krajach bogatej Północy poszukiwanie innego modelu wynika z rozczarowania gospodarką opartą na wzroście, i dlatego, że nie przyniosła ona zadowolenia, radości i szczęścia, jak również dlatego, że właśnie jesteśmy świadkami jej postępującego załamania. W krajach Południa konieczność wyjścia poza wzrost bierze się z faktu, że pozbawia on zasobów biednych ludzi – ich ziemi, bioróżnorodności i nasion, ich wody i pożywienia. Wzrost niszczy gospodarki samowystarczalne, które oparte są na zasadzie wystarczającej ilości dóbr, samodzielności i własnych środków utrzymania. Bogaci i możni z Południa, którzy stali się jeszcze bogatsi i potężniejsi, domagają się, rzecz jasna, dalszego wzrostu.
Za brutalnym zastąpieniem samowystarczalnych społeczności przez narzuconą konieczność wzrostu kryją się zniszczenia ekologiczne i wywłaszczenie gospodarcze tych grup. Natura i ludzie nie mają już znaczenia, „wzrost” zastąpił dobro Ziemi i społeczności. Środki stały się celami, a cele ludzkie zostały zapomniane.
Tłumaczenie: Jan Skoczylas
Artykuł został po raz pierwszy opublikowany w numerze 269 czasopisma Resurgence & Ecologist, listopad/grudzień 2011. Tłumaczenie zamieszczamy za pisemną zgodą wydawcy, za którą bardzo dziękujemy.
Tłumaczenie ukazało się w Zielonych Wiadomościach nr. 028/lipiec 2017, do ściągnięcia w formacie pdf: http://zielonewiadomosci.pl/numer/28/
Jeśli podoba Ci się to, co robimy, prosimy, rozważ możliwość wsparcia Zielonych Wiadomości. Tylko dzięki Twojej pomocy będziemy w stanie nadal prowadzić stronę i wydawać papierową wersję naszego pisma.
Dewastacja drzew nie tylko w miastach. W Puszczy Białowieskiej tną dęby i graby.
W Puszczy Białowieskiej trwa wycinka lasów pod pretekstem walki z kornikiem. Wycinane są jednak nie drzewa pokornikowe, ale drzewa liściaste takie jak dęby i graby. Zaprzecza to informacjom podawanym przez resort środowiska, że wycinkę drzew na terenie Puszczy prowadzi się ze względu na konieczność ratowania niezasiedlonych przez kornika świerków oraz ze względów bezpieczeństwa.
Tym samym zjawisko Polski w Trocinach dotarło do Puszczy Białowieskiej. Szkodnicza działalność Jana Szyszki zagraża zarówno dzikiej i miejskiej przyrodzie.
Serdecznie dziękujemy Strażnikom Puszczy, którzy są w terenie i dzięki nim społeczeństwo polskie i międzynarodowe może się dowiedzieć o tym co naprawdę dzieje się w Puszczy Białowieskiej. Panu Profesorowi Szyszce przypominamy, że kornik nie zasiedla drzew liściastych i walka z tym owadem w siedliskach grądów nie ma najmniejszego sensu. Grądy to najważniejsze siedliska w Puszczy Białowieskiej i od ich zachowania zależy trwałość procesów przyrodniczych oraz dobrostan szeregu cennych i zagrożonych gatunków roślin i zwierząt.
Fot. Fundacja Dzika Polska
źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
Bezprecedensowe w historii przemiany w rolnictwie krajów Północy – wprowadzanie monokultur, chemizacja, mechanizacja, czy szerokie stosowanie państwowych subwencji, wpływają bezpośrednio na rolników Trzeciego Świata stanowiących ogromną część ludzkości. Dość powiedzieć, że rolnictwo jest podstawowym źródłem dochodów dla 2,5 mld ludzi na całym świecie, czyli dla 35-38% globalnej populacji. Tzw. „Nowy Ład Produkcji Żywności” oznacza dla tej rzeszy rolników groźbę utraty dochodu ze sprzedaży produktów rolnych, na rzecz pionowo zintegrowanych korporacji. Kontrolują one w coraz większym stopniu światowy rynek żywności, od patentów na rośliny uprawne, poprzez środki ochrony roślin, uprawy, przetwórstwo i sieć sprzedaży, aż po dyktowanie cen produktów żywnościowych.
Większość mieszkańców państw sytej Północy zapewne żyje w przekonaniu, iż żywności mamy pod dostatkiem, i to w wyborze większym niż kiedykolwiek przedtem w historii. Jednak zbyt szybko przychodzi nam zapomnieć, że nasza żywność staje się coraz bardziej „zglobalizowana” – co oznacza, że np. zwiększona konsumpcja mięsa w Chinach spowoduje wzrost cen roślin paszowych na całym świecie. Świadczą o tym wydarzenia ostatnich lat – w 2016 roku zebrano 2,5 miliarda ton zbóż, czyli o 0,6% więcej niż w roku poprzednim. Jednak, jak podaje brytyjski dziennik The Independent, tylko mniej niż połowa tych zbóż przetwarzana jest na żywność, a w opinii Międzynarodowego Funduszu Walutowego subsydiowanie amerykańskich upraw kukurydzy GMO przeznaczonej do produkcji biopaliw, jest jednym z bardzo istotnych czynników narastającego kryzysu żywnościowego w krajach ubogich. Roczna globalna produkcja biopaliw pochłania 100 milionów ton zbóż, którymi można by nakarmić ubogie kraje Południa. Według ONZ, do napełnienia 50-litrowego baku samochodu alkoholem etylowym, potrzeba aż 232 kilogramów kukurydzy – czyli wystarczającej ilości, by wyżywić jedno dziecko w ciągu roku. W konsekwencji w ostatnich latach żywność na światowym rynku staje się coraz droższa. W styczniu 2017 r. jej ceny były o 16,4 proc. wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej i ponad 2 proc. wyższe niż w grudniu 2016 r. W ujęciu miesięcznym najbardziej podrożały: zboża, cukier, oleje roślinne i produkty mleczne. Według dyrektora generalnego Polskiej Federacji Producentów Żywności – Andrzeja Gantnera, drożejąca szybko żywność to efekt spekulacji na światowych giełdach. Według niego, inwestorzy liczą, że to właśnie żywność przyniesie im największy spekulacyjny zysk, a to przekłada się na wzrost cen zbóż czy cukru.
W konsekwencji wymienionych procesów, rosnące ceny żywności wywarły negatywne skutki dla wielu krajów Południa i ich mieszkańców – niedobory żywności stały się globalną rzeczywistością. Burzliwy proces wzrostu cen podstawowych produktów żywnościowych zdegradował 75 milionów ludzi na świecie do kategorii głodujących i wpędził około 125 milionów mieszkańców krajów rozwijających się w skrajne ubóstwo. By chronić lokalny rynek, w Egipcie, Kambodży, Indiach, Indonezji i Wietnamie eksport ryżu został okresowo zakazany. Można powiedzieć, iż te właśnie procesy spowodowały, że solidarność krajów Południa, krucha w czasach taniej żywności, rozsypała się w ostatnich latach. W 2008 r. najbardziej dramatyczne rozruchy głodowe miały miejsce na Haiti. Biorąc pod uwagę fakt, że 80% populacji żyje tam za mniej niż dwa dolary dziennie, podwojone ceny ryżu w pierwszych czterech miesiącach 2008 r. doprowadziły do wybuchu gwałtownych niepokojów, które zakończyły się dopiero po ustąpieniu premiera tego kraju. Zamieszki na Haiti w swojej intensywności przypominały rozruchy przeciwko Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu w Wenezueli – tak zwane Carazco, które zmieniły kształt polityki tego kraju prawie dwie dekady wcześniej. W skali globalnej około 70% krajów biednych, tych, których gospodarka opiera się na rolnictwie, stały się importerami żywności netto kupując ją w krajach zamożnych.
Lansowane przez kraje Północy uprzemysłowienie i intensyfikacja upraw, prowadzi w krajach Południa do bardzo dotkliwych skutków społecznych. Przykładem może być tu Argentyna, gdzie po wprowadzeniu dwadzieścia lat temu, za radą krajów Północy, zmechanizowanej, bezorkowej uprawy monokultury soi, zapotrzebowanie na pracę spadło do tego stopnia, że setki tysięcy robotników rolnych musiało odejść z rolnictwa. Wszystko to przyniosło wielką plajtę rolników argentyńskich – tylko w latach 1988-2002 upadło tam ponad 100 tys. farm stanowiących 25% wszystkich małych gospodarstw w tym kraju, a liczba farm mlecznych spadła w Argentynie o połowę. Ziemia bankrutujących rolników trafiła w ręce właścicieli latyfundiów. Podobny proces odbył się także w sąsiadującym z Argentyną Paragwaju, gdzie „sojowa rewolucja” doprowadziła do niewiarygodnej koncentracji ziemi: 1% ludności tego kraju posiada obecnie aż 77% ziem rolnych. Również tu, w ciągu ostatnich 20 lat 100 tys. rolników zostało wypartych ze wsi, by zasilić rzeszę bezrobotnych mieszkańców szybko rozrastających się slumsów wielkich miast.
Migracja tego typu narasta również w Ameryce Północnej, bo podpisany przez USA, Kanadę i Meksyk układ o wolnym handlu NAFTA przyczynił się do zagłady tradycyjnego, meksykańskiego rolnictwa, opartego na tradycyjnych, rodzinnych gospodarstwach rolnych: wyparły je korporacje rolnictwa przemysłowego, błyskawicznie przejmujące ziemię rolną Meksyku. Na dodatek tamtejszy rynek konsumpcyjny został zalany tańszymi, bo dotowanymi przez państwo, artykułami rolnymi z USA. W konsekwencji miliony wyrugowanych z ziemi chłopów meksykańskich zaczęło nielegalnie przekraczać granicę USA w poszukiwaniu pracy i godnego życia. Ten przykład pokazuje dobitnie jak bardzo problemy globalizacji światowego rolnictwa przekładają się na problemy społeczne świata w którym żyjemy, a zwłaszcza na nabrzmiewający w ostatnich latach, niezwykle bolesny problem globalnej, masowej migracji ekonomicznej mieszkańców Południa do krajów Północy.
Artykuł ukazał się w Zielonych Wiadomościach nr. 028/lipiec 2017, do ściągnięcia w formacie pdf: http://zielonewiadomosci.pl/numer/28/
Jeśli podoba Ci się to, co robimy, prosimy, rozważ możliwość wsparcia Zielonych Wiadomości. Tylko dzięki Twojej pomocy będziemy w stanie nadal prowadzić stronę i wydawać papierową wersję naszego pisma.
Jeżeli /chciałabyś/chciałbyś nam pomóc, kliknij tutaj: Chcę wesprzeć Zielone Wiadomości.