<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Zielono-czerwone dyskusje	</title>
	<atom:link href="https://zielonewiadomosci.pl/zw/czerwono-zielone-dyskusje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zielonewiadomosci.pl/zw/czerwono-zielone-dyskusje/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czerwono-zielone-dyskusje</link>
	<description>ekologia - społeczeństwo - demokracja</description>
	<lastBuildDate>Fri, 19 Aug 2011 22:36:27 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Adam		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/zw/czerwono-zielone-dyskusje/#comment-687</link>

		<dc:creator><![CDATA[Adam]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Aug 2011 12:16:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=3002#comment-687</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo ciekawy artykuł! Nie zgadzam się jednak z przytoczoną tu opinią Ruperta Reada, że Zielony Nowy Ład nie jest „zielonym keynesizmem”. Nie warto wylewać Keynesa z kąpielą. Wydaje mi się, że zaszły tu dwa nieporozumienia. Po pierwsze, wśród zielonych ekonomistów panuje różnica zdań w kwestii wzrostu/rozwoju gospodarczego – jedni są za zrównoważonym rozwojem, inni za gospodarką bezwzrostową, a jeszcze inni za selektywnym spadkiem gospodarczym. Zielony Nowy Ład nastawiony na zrównoważony rozwój w pełni zasługuje więc na miano „zielonego keynesizmu”, nawet przy założeniu, że keynesizm nieuchronnie wiąże się z polityką nastawioną na wzrost/rozwój. Ale tu jest drugi punkt niezgody – co jest koniecznym elementem keynesizmu, a co nie. Otóż moim zdaniem Keynesowskie ramy pojęciowe i instrumenty polityczne można zastosować nie tylko w imię wzrostu gospodarczego czy zrównoważonego rozwoju, ale także w celu budowy gospodarki bezwzrostowej lub nawet selektywnego spadku gospodarczego. To oczywiście głęboka zmiana w stosunku do oryginalnego projektu z lat 30., ale właśnie dlatego mówimy o „zielonym keynesizmie”, a nie o po prostu keynesizmie czy neokeynesizmie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawy artykuł! Nie zgadzam się jednak z przytoczoną tu opinią Ruperta Reada, że Zielony Nowy Ład nie jest „zielonym keynesizmem”. Nie warto wylewać Keynesa z kąpielą. Wydaje mi się, że zaszły tu dwa nieporozumienia. Po pierwsze, wśród zielonych ekonomistów panuje różnica zdań w kwestii wzrostu/rozwoju gospodarczego – jedni są za zrównoważonym rozwojem, inni za gospodarką bezwzrostową, a jeszcze inni za selektywnym spadkiem gospodarczym. Zielony Nowy Ład nastawiony na zrównoważony rozwój w pełni zasługuje więc na miano „zielonego keynesizmu”, nawet przy założeniu, że keynesizm nieuchronnie wiąże się z polityką nastawioną na wzrost/rozwój. Ale tu jest drugi punkt niezgody – co jest koniecznym elementem keynesizmu, a co nie. Otóż moim zdaniem Keynesowskie ramy pojęciowe i instrumenty polityczne można zastosować nie tylko w imię wzrostu gospodarczego czy zrównoważonego rozwoju, ale także w celu budowy gospodarki bezwzrostowej lub nawet selektywnego spadku gospodarczego. To oczywiście głęboka zmiana w stosunku do oryginalnego projektu z lat 30., ale właśnie dlatego mówimy o „zielonym keynesizmie”, a nie o po prostu keynesizmie czy neokeynesizmie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
