<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Woda w rolnictwie w dobie zmian klimatu	</title>
	<atom:link href="https://zielonewiadomosci.pl/tematy/rolnictwo/woda-w-rolnictwie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/rolnictwo/woda-w-rolnictwie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=woda-w-rolnictwie</link>
	<description>ekologia - społeczeństwo - demokracja</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Nov 2020 13:49:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Witold Wierzbanowski		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/rolnictwo/woda-w-rolnictwie/#comment-136131</link>

		<dc:creator><![CDATA[Witold Wierzbanowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2020 13:49:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://zielonewiadomosci.pl/?p=22070#comment-136131</guid>

					<description><![CDATA[Górny Śląsk był kiedyś (nasze babcie to pamiętają) obszarem przede wszystkim rolniczym, gdzie przemysł wydobywczy i ciężki dopiero raczkowały. Powojnie to powolna destrukcja kultury rolnej na Śląsku, spowodowana niewyobrażalnie rabunkowym wydobyciem węgla i tym samym niszczeniem horyzontów wodnych, które dla rolnictwa były podstawą egzystencji. Niestety woda ze studni uciekła i nie było czym nawadniać. Teraz już nikt tego nie pamięta a ja osobiście o ogromnym deficycie wodnym w Polsce słyszę już od lat &#039;70, a w &#039;80 to  była już katastrofa ekologiczna. Pamiętam jak RiP profesor Stanisław Bukowy uświadamiał przyszłych adeptów Polskiej geologii i ostrzegał przed dalszym rabunkowym spalaniem węgla, nie tylko kamiennego ale czy ktoś za komuny słuchał autorytetów? Teraz niewiele się zmieniło bo lobby ekologiczne i myślenie proekologiczne w naszym kraju jest mało zakorzenione w naszej świadomości a chora polityka i politycy, zadżumiony biznes i pseudobiznesmeni są największym zagrożeniem tej pięknej Ziemi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Górny Śląsk był kiedyś (nasze babcie to pamiętają) obszarem przede wszystkim rolniczym, gdzie przemysł wydobywczy i ciężki dopiero raczkowały. Powojnie to powolna destrukcja kultury rolnej na Śląsku, spowodowana niewyobrażalnie rabunkowym wydobyciem węgla i tym samym niszczeniem horyzontów wodnych, które dla rolnictwa były podstawą egzystencji. Niestety woda ze studni uciekła i nie było czym nawadniać. Teraz już nikt tego nie pamięta a ja osobiście o ogromnym deficycie wodnym w Polsce słyszę już od lat &#8217;70, a w &#8217;80 to  była już katastrofa ekologiczna. Pamiętam jak RiP profesor Stanisław Bukowy uświadamiał przyszłych adeptów Polskiej geologii i ostrzegał przed dalszym rabunkowym spalaniem węgla, nie tylko kamiennego ale czy ktoś za komuny słuchał autorytetów? Teraz niewiele się zmieniło bo lobby ekologiczne i myślenie proekologiczne w naszym kraju jest mało zakorzenione w naszej świadomości a chora polityka i politycy, zadżumiony biznes i pseudobiznesmeni są największym zagrożeniem tej pięknej Ziemi.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
