<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Zmiana, która będzie obok	</title>
	<atom:link href="https://zielonewiadomosci.pl/tematy/obywatele/zmiana-ktora-bedzie-obok/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/obywatele/zmiana-ktora-bedzie-obok/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zmiana-ktora-bedzie-obok</link>
	<description>ekologia - społeczeństwo - demokracja</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Dec 2016 23:50:12 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Magda		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/obywatele/zmiana-ktora-bedzie-obok/#comment-126454</link>

		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Dec 2016 23:50:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=16163#comment-126454</guid>

					<description><![CDATA[Zgadzam się z całą linią rozumowania autora i z tym, że to co w tej chwili przeżywamy jest poważnym regresem pojęciowo-obyczajowym. zastanawiam się jednak, czy w związku z tym, że naszemu społeczeństwu ze względow historycznych zabrakło ciągłosci rozwojowej, ta ze wszech miar bolesna &quot;cofka&quot; nie jest w jakimś sensie konieczną terapią behawioralną. To trochę tak jak z dzieckiem, które intelektualnie jest o wiele lepiej rozwinięte niż społecznie. Musimy sami siebie dogonić i przejrzeć się w lustrze własnych niepowodzeń i własnego wykluczenia, żeby móc zrozumieć co mówią ci drudzy. Dlugo żyliśmy w społeczenstwie feudalnym i kapitalizm i związana z nim klasa mieszczańska byly w powijakach. Potem wszyscy mieliśmy po równo i nie przychodzilo nam do glowy, że może być inaczej a jeżeli już to sądziliśmy, że mogło być tylko lepiej. Jednocześnie w głowach mieliśmy wciąż feudalizm i myśleliśmy  patriarchalne, nawet jeśli zmieniała się sceneria. Szybkośc transformacji i zachłyśnięcie się dostępnością dóbr nie dalo nam czasu na refleksję.  Może więc teraz zmusimy się do przemyślenia świata na nowo. Ludzie zaczęli sie aktywizowac, wychodzić z domów i ze sobą rozmawiać. Może coś mądrego z tego fermentu wyniknie. Nie będzie to szybki proces, bo trzeba wiele traum przepracować i znaleźc nowy język i nowe rozwiązania, które będą niejako syntezą wartości wspólnotowych (ale nie w sensie patriarchalnym, ale globalnym) z dążeniem do rozwoju jedostkowego i pozwoli na zbudowanie społeczństwa zrownoważonego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z całą linią rozumowania autora i z tym, że to co w tej chwili przeżywamy jest poważnym regresem pojęciowo-obyczajowym. zastanawiam się jednak, czy w związku z tym, że naszemu społeczeństwu ze względow historycznych zabrakło ciągłosci rozwojowej, ta ze wszech miar bolesna &#8222;cofka&#8221; nie jest w jakimś sensie konieczną terapią behawioralną. To trochę tak jak z dzieckiem, które intelektualnie jest o wiele lepiej rozwinięte niż społecznie. Musimy sami siebie dogonić i przejrzeć się w lustrze własnych niepowodzeń i własnego wykluczenia, żeby móc zrozumieć co mówią ci drudzy. Dlugo żyliśmy w społeczenstwie feudalnym i kapitalizm i związana z nim klasa mieszczańska byly w powijakach. Potem wszyscy mieliśmy po równo i nie przychodzilo nam do glowy, że może być inaczej a jeżeli już to sądziliśmy, że mogło być tylko lepiej. Jednocześnie w głowach mieliśmy wciąż feudalizm i myśleliśmy  patriarchalne, nawet jeśli zmieniała się sceneria. Szybkośc transformacji i zachłyśnięcie się dostępnością dóbr nie dalo nam czasu na refleksję.  Może więc teraz zmusimy się do przemyślenia świata na nowo. Ludzie zaczęli sie aktywizowac, wychodzić z domów i ze sobą rozmawiać. Może coś mądrego z tego fermentu wyniknie. Nie będzie to szybki proces, bo trzeba wiele traum przepracować i znaleźc nowy język i nowe rozwiązania, które będą niejako syntezą wartości wspólnotowych (ale nie w sensie patriarchalnym, ale globalnym) z dążeniem do rozwoju jedostkowego i pozwoli na zbudowanie społeczństwa zrownoważonego.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
