<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Niewidzialni	</title>
	<atom:link href="https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niewidzialni</link>
	<description>ekologia - społeczeństwo - demokracja</description>
	<lastBuildDate>Mon, 10 Nov 2014 17:24:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Leszek Gniezno		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/#comment-56859</link>

		<dc:creator><![CDATA[Leszek Gniezno]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Nov 2014 17:24:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=12243#comment-56859</guid>

					<description><![CDATA[Witam. Dziękuję za te słowa. Ale wie pani co jest w naszym kraju najgorsze? Nie potrafimy wyciągac wniosków z historii. Polacy to mądry i inteligentny naród, ale władze to trwonią, panuje prywata i zapatrzenie w siebie - ostatnie wydarzenia z posłami PIS najlepiej to pokazują. Wielcy panowie zadufani w sobie nie zauważają już nie powiem pojedyńczego człowieka, oni nawet nie widzą już narodu. Niedawno wstapiłem do partii,ale wierzę i jestem przekonany, że wraz z Zielonymi z Zieloną Siłą, Zieloną Mocą zrobimy coś dobrego dla kraju. Polska może być potęznym liczącym sie krajem w Europie, świecie ale musi miec dobrego gospodarza. Ja pamiętam, rządy &quot;czerwonyvh&quot;, teraz sie mówi, że rządzą &quot;czarni&quot; Najwyższa juz pora na nas na Zielonych, aby zmienić to wszystko co widzimy wokoło, bezdomnych, wykluczonych społecznie też, bo dla mnie to sa chorzy ludzie, którzy tak jak alkoholicy potrzebuja pomocy nic więcej. Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Dziękuję za te słowa. Ale wie pani co jest w naszym kraju najgorsze? Nie potrafimy wyciągac wniosków z historii. Polacy to mądry i inteligentny naród, ale władze to trwonią, panuje prywata i zapatrzenie w siebie &#8211; ostatnie wydarzenia z posłami PIS najlepiej to pokazują. Wielcy panowie zadufani w sobie nie zauważają już nie powiem pojedyńczego człowieka, oni nawet nie widzą już narodu. Niedawno wstapiłem do partii,ale wierzę i jestem przekonany, że wraz z Zielonymi z Zieloną Siłą, Zieloną Mocą zrobimy coś dobrego dla kraju. Polska może być potęznym liczącym sie krajem w Europie, świecie ale musi miec dobrego gospodarza. Ja pamiętam, rządy &#8222;czerwonyvh&#8221;, teraz sie mówi, że rządzą &#8222;czarni&#8221; Najwyższa juz pora na nas na Zielonych, aby zmienić to wszystko co widzimy wokoło, bezdomnych, wykluczonych społecznie też, bo dla mnie to sa chorzy ludzie, którzy tak jak alkoholicy potrzebuja pomocy nic więcej. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ewa Sufin-Jacquemart		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/#comment-56464</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ewa Sufin-Jacquemart]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2014 20:45:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=12243#comment-56464</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/#comment-55541&quot;&gt;Leszek Gniezno&lt;/a&gt;.

Zgadzam się z Leszkiem Gniezno. Jako konsulka miałam do czynienia z wieloma bezdomnymi Polakami. Niektórych obserwowałam jak stawali się bezdomnymi i powoli popadali w nałogi. Ulica, pozbawienie godności, ludzka pogarda, codzienna walka o przeżycie, nieuchronnie prowadzą do uzależnień - alkoholizmu lub narkomanii lub jednego i drugiego. Jednego młodego mężczyznę, dobrze wyglądającego, zdrowego, 32 lata, średnie wykształcenie, którego bezskutecznie namawiałam na powrót do Polski przewidując jego trudności w znalezieniu pracy bez znajomości języka, najpierw, mniej więcej po ośmiu miesiącach, wyciągałam z więzienia, gdzie znalazł się za kradzież wina w supermarkecie. Już był nie do poznania, trzęsły mu się ręce, widziałam, że był uzależniony od alkoholu. Znowu bezskutecznie namawiałam go do powrotu. Usłyszałam ponownie, że musi najpierw zarobić pieniądze, bo ma córkę. Kilka miesięcy później dostałam informację od policji, wraz z paszportem - chłopaka znaleziono martwego z przedawkowania narkotyków w noclegowni dla narkomanów - było to jedyne miejsce, gdzie mógł znaleźć nocleg, więc zaczął udawać narkomana, aż go jakiś dealer wciągnął w nałóg. Trwało to wszystko razem półtora roku. Przeżyłam wielki smutek i wyrzut, rozmawiając z matką i siostrą, którym wysyłałam syna i brata w trumnie. Nie miałam niestety narzędzi, aby go uchronić przed takim losem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/#comment-55541">Leszek Gniezno</a>.</p>
<p>Zgadzam się z Leszkiem Gniezno. Jako konsulka miałam do czynienia z wieloma bezdomnymi Polakami. Niektórych obserwowałam jak stawali się bezdomnymi i powoli popadali w nałogi. Ulica, pozbawienie godności, ludzka pogarda, codzienna walka o przeżycie, nieuchronnie prowadzą do uzależnień &#8211; alkoholizmu lub narkomanii lub jednego i drugiego. Jednego młodego mężczyznę, dobrze wyglądającego, zdrowego, 32 lata, średnie wykształcenie, którego bezskutecznie namawiałam na powrót do Polski przewidując jego trudności w znalezieniu pracy bez znajomości języka, najpierw, mniej więcej po ośmiu miesiącach, wyciągałam z więzienia, gdzie znalazł się za kradzież wina w supermarkecie. Już był nie do poznania, trzęsły mu się ręce, widziałam, że był uzależniony od alkoholu. Znowu bezskutecznie namawiałam go do powrotu. Usłyszałam ponownie, że musi najpierw zarobić pieniądze, bo ma córkę. Kilka miesięcy później dostałam informację od policji, wraz z paszportem &#8211; chłopaka znaleziono martwego z przedawkowania narkotyków w noclegowni dla narkomanów &#8211; było to jedyne miejsce, gdzie mógł znaleźć nocleg, więc zaczął udawać narkomana, aż go jakiś dealer wciągnął w nałóg. Trwało to wszystko razem półtora roku. Przeżyłam wielki smutek i wyrzut, rozmawiając z matką i siostrą, którym wysyłałam syna i brata w trumnie. Nie miałam niestety narzędzi, aby go uchronić przed takim losem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ewa Sufin-Jacquemart		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/#comment-56463</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ewa Sufin-Jacquemart]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2014 20:45:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=12243#comment-56463</guid>

					<description><![CDATA[Zgadzam się z Leszkiem Gniezno. Jako konsulka miałam do czynienia z wieloma bezdomnymi Polakami. Niektórych obserwowałam jak stawali się bezdomnymi i powoli popadali w nałogi. Ulica, pozbawienie godności, ludzka pogarda, codzienna walka o przeżycie, nieuchronnie prowadzą do uzależnień - alkoholizmu lub narkomanii lub jednego i drugiego. Jednego młodego mężczyznę, dobrze wyglądającego, zdrowego, 32 lata, średnie wykształcenie, którego bezskutecznie namawiałam na powrót do Polski przewidując jego trudności w znalezieniu pracy bez znajomości języka, najpierw, mniej więcej po ośmiu miesiącach, wyciągałam z więzienia, gdzie znalazł się za kradzież wina w supermarkecie. Już był nie do poznania, trzęsły mu się ręce, widziałam, że był uzależniony od alkoholu. Znowu bezskutecznie namawiałam go do powrotu. Usłyszałam ponownie, że musi najpierw zarobić pieniądze, bo ma córkę. Kilka miesięcy później dostałam informację od policji, wraz z paszportem - chłopaka znaleziono martwego z przedawkowania narkotyków w noclegowni dla narkomanów - było to jedyne miejsce, gdzie mógł znaleźć nocleg, więc zaczął udawać narkomana, aż go jakiś dealer wciągnął w nałóg. Trwało to wszystko razem półtora roku. Przeżyłam wielki smutek i wyrzut, rozmawiając z matką i siostrą, którym wysyłałam syna i brata w trumnie. Nie miałam niestety narzędzi, aby go uchronić przed takim losem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z Leszkiem Gniezno. Jako konsulka miałam do czynienia z wieloma bezdomnymi Polakami. Niektórych obserwowałam jak stawali się bezdomnymi i powoli popadali w nałogi. Ulica, pozbawienie godności, ludzka pogarda, codzienna walka o przeżycie, nieuchronnie prowadzą do uzależnień &#8211; alkoholizmu lub narkomanii lub jednego i drugiego. Jednego młodego mężczyznę, dobrze wyglądającego, zdrowego, 32 lata, średnie wykształcenie, którego bezskutecznie namawiałam na powrót do Polski przewidując jego trudności w znalezieniu pracy bez znajomości języka, najpierw, mniej więcej po ośmiu miesiącach, wyciągałam z więzienia, gdzie znalazł się za kradzież wina w supermarkecie. Już był nie do poznania, trzęsły mu się ręce, widziałam, że był uzależniony od alkoholu. Znowu bezskutecznie namawiałam go do powrotu. Usłyszałam ponownie, że musi najpierw zarobić pieniądze, bo ma córkę. Kilka miesięcy później dostałam informację od policji, wraz z paszportem &#8211; chłopaka znaleziono martwego z przedawkowania narkotyków w noclegowni dla narkomanów &#8211; było to jedyne miejsce, gdzie mógł znaleźć nocleg, więc zaczął udawać narkomana, aż go jakiś dealer wciągnął w nałóg. Trwało to wszystko razem półtora roku. Przeżyłam wielki smutek i wyrzut, rozmawiając z matką i siostrą, którym wysyłałam syna i brata w trumnie. Nie miałam niestety narzędzi, aby go uchronić przed takim losem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Leszek Gniezno		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/#comment-55541</link>

		<dc:creator><![CDATA[Leszek Gniezno]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Nov 2014 18:11:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=12243#comment-55541</guid>

					<description><![CDATA[Bezdomny też człowiek. Ja kłaniałbym sie tutaj naszemu kościołowi, oddaliśmy im majątki, mają domy, mieszkania, pałace. Ma swoje lata pamiętam jak z ambony za PRL-u księża krytykowali władzę, że nie zabezpiecza kazdej polskiej rodziny we własne mieszkania. Obecnie w Poznaniu pozbawili młodzież szkoły bo to ich budynek, a gdzie miłosierdzie, pomoc ubogim. Ci co własnie pierwsi powinni pochylić sie nad wykluczonymi odwracają się do nich plecami. Takie życie. Zawsze sie zastanawiam, jakby ktoś zrobił statystyke i policzył ludzi zabitych przez komunistów, a ludzi, którzy w wolnej polsce z powodów ekonomicznych popełnili  samobójstwa, zamarzli na dworze lub zginęli jako bezdomni, kto wie która cyfra byłaby większa. wiem, mówią, że bezdomi to pijacy, alkoholicy, którzy wybierają taki tryb życia. Ale co zrobi nawet porządny człowiek jak straci pracę, rodzine dom, mieszkanie znajdzie się na ulicy. Wejdzie w środwisko bezdomnych i żyje tak jak oni niezauważony przez tych, którym sie powodzi. Jak napisaeł to też sa ludzie, tyle że potrzebują pomocy, wsparcia. Jakby mieli pracę, swoje mieszkanie, większośc z nich nie byłaby na ulicy. Wolna, niepodległa Rzeczypospolita, kraj katolicki nie potrafi zadbać o tych, którzy wymagają pomocy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bezdomny też człowiek. Ja kłaniałbym sie tutaj naszemu kościołowi, oddaliśmy im majątki, mają domy, mieszkania, pałace. Ma swoje lata pamiętam jak z ambony za PRL-u księża krytykowali władzę, że nie zabezpiecza kazdej polskiej rodziny we własne mieszkania. Obecnie w Poznaniu pozbawili młodzież szkoły bo to ich budynek, a gdzie miłosierdzie, pomoc ubogim. Ci co własnie pierwsi powinni pochylić sie nad wykluczonymi odwracają się do nich plecami. Takie życie. Zawsze sie zastanawiam, jakby ktoś zrobił statystyke i policzył ludzi zabitych przez komunistów, a ludzi, którzy w wolnej polsce z powodów ekonomicznych popełnili  samobójstwa, zamarzli na dworze lub zginęli jako bezdomni, kto wie która cyfra byłaby większa. wiem, mówią, że bezdomi to pijacy, alkoholicy, którzy wybierają taki tryb życia. Ale co zrobi nawet porządny człowiek jak straci pracę, rodzine dom, mieszkanie znajdzie się na ulicy. Wejdzie w środwisko bezdomnych i żyje tak jak oni niezauważony przez tych, którym sie powodzi. Jak napisaeł to też sa ludzie, tyle że potrzebują pomocy, wsparcia. Jakby mieli pracę, swoje mieszkanie, większośc z nich nie byłaby na ulicy. Wolna, niepodległa Rzeczypospolita, kraj katolicki nie potrafi zadbać o tych, którzy wymagają pomocy.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ewa Sufin-Jacquemart		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/#comment-54516</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ewa Sufin-Jacquemart]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Nov 2014 06:05:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=12243#comment-54516</guid>

					<description><![CDATA[Trafny artykuł Małgorzaty Aulejtner. Dodać należy jedno: do tego potrzebne są prawdziwe systemowe programy wsparcia do wychodzenia z bezdomności, a przede wszystkim polityka skierowana na jej zapobieganie. Bo mieszkanie jest prawem człowieka, nie towarem rynkowym. 
Bezdomnych być nie powinno, poza &quot;poszukiwaczami pełnej wolności&quot;, z wyboru. 
Dlatego potrzebna jest odpowiednia polityka mieszkaniowa z dużą ilością mieszkań socjalnych i komunalnych, zasiłki mieszkaniowe (dopłaty do czynszu), dla wszystkich osób o niskich dochodach, studentów, osób bez umów o pracę na okres nieokreślony. Oraz Komisje Nadmiernego Zadłużenia z odpowiednim systemem prawnym, w którym sędzia ma prawo długi umorzyć w całości lub częściowo czy rozłożyć na raty. 
A przede wszystkim w kraju, który jest &quot;zieloną wyspą&quot; i osiągnął poziom PKB na poziomie OECD, czas na najniższy dochód gwarantowany. Taki, aby pozwalał osobom żyjącym w prekariacie, nie tylko młodym, w kilka osób zamieszkać w tanim mieszkaniu i uniknąć bezdomności. 
A dzisiejsze noclegownie powinny zostać uzupełnione o rezydencje, zarządzane przez organizacje pozarządowe dotowane przez miasto, województwo i państwo (bo same samorządy tego nie uniosą), których rezydenci zajmują pokoje jak w hotelu, a wspólne przestrzenie kuchenne i sanitarne pozwalają obniżyć koszty i zachować standardy sanitarne. A do tego sale rekreacyjne z komputerami i społeczne ogrody pozwolą zapewnić ludziom zajęcie i pomóc się wyżywić i zapewnić warzywa i owoce. 
No i jeszcze potrzebne jest wsparcie, również poprzez lokale o niskich czynszach, dla różnych form ekonomii społecznej - spółdzielni społecznych, socjalnych  i kooperatyw, aby pozwolić przeżyć i nie popaść w bezdomność ludziom wykluczonym z tradycyjnego rynku pracy i/lub odmawiającym kooperacyjno-eksploatacyjnej rzeczywistości. To taka moja wizja, miasta i kraju, w którym da się żyć i przeżyć.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trafny artykuł Małgorzaty Aulejtner. Dodać należy jedno: do tego potrzebne są prawdziwe systemowe programy wsparcia do wychodzenia z bezdomności, a przede wszystkim polityka skierowana na jej zapobieganie. Bo mieszkanie jest prawem człowieka, nie towarem rynkowym.<br />
Bezdomnych być nie powinno, poza &#8222;poszukiwaczami pełnej wolności&#8221;, z wyboru.<br />
Dlatego potrzebna jest odpowiednia polityka mieszkaniowa z dużą ilością mieszkań socjalnych i komunalnych, zasiłki mieszkaniowe (dopłaty do czynszu), dla wszystkich osób o niskich dochodach, studentów, osób bez umów o pracę na okres nieokreślony. Oraz Komisje Nadmiernego Zadłużenia z odpowiednim systemem prawnym, w którym sędzia ma prawo długi umorzyć w całości lub częściowo czy rozłożyć na raty.<br />
A przede wszystkim w kraju, który jest &#8222;zieloną wyspą&#8221; i osiągnął poziom PKB na poziomie OECD, czas na najniższy dochód gwarantowany. Taki, aby pozwalał osobom żyjącym w prekariacie, nie tylko młodym, w kilka osób zamieszkać w tanim mieszkaniu i uniknąć bezdomności.<br />
A dzisiejsze noclegownie powinny zostać uzupełnione o rezydencje, zarządzane przez organizacje pozarządowe dotowane przez miasto, województwo i państwo (bo same samorządy tego nie uniosą), których rezydenci zajmują pokoje jak w hotelu, a wspólne przestrzenie kuchenne i sanitarne pozwalają obniżyć koszty i zachować standardy sanitarne. A do tego sale rekreacyjne z komputerami i społeczne ogrody pozwolą zapewnić ludziom zajęcie i pomóc się wyżywić i zapewnić warzywa i owoce.<br />
No i jeszcze potrzebne jest wsparcie, również poprzez lokale o niskich czynszach, dla różnych form ekonomii społecznej &#8211; spółdzielni społecznych, socjalnych  i kooperatyw, aby pozwolić przeżyć i nie popaść w bezdomność ludziom wykluczonym z tradycyjnego rynku pracy i/lub odmawiającym kooperacyjno-eksploatacyjnej rzeczywistości. To taka moja wizja, miasta i kraju, w którym da się żyć i przeżyć.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jarek Prz		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niewidzialni/#comment-54504</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jarek Prz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Nov 2014 05:38:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=12243#comment-54504</guid>

					<description><![CDATA[Prawdziwe słowa. Bolesne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prawdziwe słowa. Bolesne.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
