<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Praca to nie film	</title>
	<atom:link href="https://zielonewiadomosci.pl/tematy/kultura/praca-to-nie-film/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/kultura/praca-to-nie-film/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=praca-to-nie-film</link>
	<description>ekologia - społeczeństwo - demokracja</description>
	<lastBuildDate>Sun, 17 Nov 2013 14:42:40 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: WAM		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/kultura/praca-to-nie-film/#comment-15252</link>

		<dc:creator><![CDATA[WAM]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 May 2013 21:29:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=9579#comment-15252</guid>

					<description><![CDATA[Panie Bartlomieju,
Bardzo ciekawy wywiad sie Panu udalo przeprowadzic i nam go tutaj zrelacjonowac. Nieco odnosnikow do roznych teorii nawet pomaga, choc nieco &#039;smrodkiem dydaktycznym&#039; traci (ale to dobrze). co do owych odnosnikow za  chwile.

Podziwiam Panskiego rozmowce - pracuje ciezko i studiuje. Potrafil pracowac i 100 godzin w miesiacu, na wymagajacym kierunku... Rzczej nie ma zycia towarzyskiego. I snu, zapewne.
Mialem kiedys do czynienia ze studentami z wymagajacego kierunku (Politechnika, wydzial mechaniczny); pracowali, zawalali czeesto zaliczenia, musieli placic za odrabianie zajec. Ci, ktorzy byli zdolni, i bez noza finasowego na gardle (niewielu niestety - to o finansach), studiowali po nocach i dostawali stypendia naukowe za wyniki w nauce.
czytalem kiedys o studenach medycyny z Harwardu - studia sa tak drogie, ze nikt nie odwaza podjac sie pracy, bo grozi to powtarzaniem roku, ktory kosztuje wiecej niz mogliby zarobic w barach czy restauracjach; zwykle zadluzaja sie po uszy. Sa starsi, juz z jednym dyplomem w kieszeni, to pewnie tez powod bardziej racjonalnego spojrzenia na finanse i studia (plus dostepnosc (?) kredytow).

Co do Japonii. tutaj nieco sie przyczepie do Panskich zrodel i wnioskow.
W firmie japonskiej (raczej takiej wiekszej) liczy sie lojalnosc i przynaleznosc do grupy, stad pensje i awanse zwiazane sa ze stazem pracy. Ale sa 2 sciezki kariery: &#039;kierownicza&#039; i &#039;specjalista&#039;. Specjalista nie awansuje, chociaz jego pensja rosnie, bo zalezy od stazu pracy (oczywiscie, jesli w ogole sa podwyzki w firmie). Wiekszosc &#039;kierownikow&#039; zatrzymuje sie na pewnym stopniu swojej kariery; niewielu z ich grupy &#039;stazowej&#039; idzie wyzej; na ich miejsce moga wejsc mlodsi. Ci&#039;zatrzymani&#039; nie sa juz tak mobilni, a jak ich mlodszy kolega wyprzedzi, to raczej sa juz wszyscy na bocznicy kariery zawodowej. I od lat &#039;90 zwykle zwalniano takich 45-50 letnich kierownikow, aby obnizyc koszty, i zrobic wiecej miejsca dla mlodszych (aby nie bylo tego &#039;przeskakiwania&#039;).

&#124;co do konsensusu w zarzadzaniu firma japonska. Obawiam sie, ze cos takiego nie istnieje. Istnieje grupa i identyfikacja jednostki z celami grupy - to prowadzi to wspolnego poszukiwania usprawnien w pracy. ale nie zarzadzaniem; oczywiscie zmiana organizacji, by poprawic jakosc czy obnizyc koszty - tak, ale nie dyskusja, czy mamy pracowac po 8 czy po 12 godzin. Tam pracuja tyle, ile oczekuje sie, ze bedzie najlepsze dla firmy. O organizacji pracy jak w kinie p. Tomka to zadecydowliby szefowie, jestem o tym przekonany.
Na czym polega tam konsensus? Jesli mozliwe, nie narzuca sie rozwiazan sila (choc, gdy wygodne czy malo czasu- bywa i tak); decyzje powinny zostac zrozumiane i zinternalizowane przez podwladnych - czlonkow grupy. W zwiazku z tym pozwala sie na wypowiedzenie opinii - ale w charakterystyczny sposob. Spoleczenstwo jest autorytarnie zorganizowane i hierarchiczne (vide film &#039;Rising Sun&#039; z Seanem o Connerym - policjantem szukajacym mordercy wsrod Japonczykow); slowo kogos stojacego wyzej nie podlega juz dyskusji - w zwiazku z tym przelozony pyta o zdanie zaczynajac od najnizej stojacego w hierarchii grupy. Jesli nie chce dyskusji, to oznajmia i wszyscy grzecznie przyjmuja to do wiadomosci. To jest spoleczenstwo, gdzie jest wiele delikatnosci i szanowania sie nawzajem, ale w relacjach w firmie mamy do czynienia z czysta wladza i sila; jesli ktos to kwestionuje to - o ile nie ma wladzy - zle sie to konczy dla delikwenta; kazdy musi znac swoje miejsce i to zaakceptowac. To jest kulturowe - przez kilkaset dobrych lat wpajano ten system w ludzi. Posluszenstwo i koniecznosc wypelniania roznych spolecznych zobowiazan (&#039;giri&#039;); kto tego nie rozumie i nie chce sie dostosowac, to zostanie przez grupe wyalienowany; &#039;na sterczacy gwozdz spadnie mlotek&#039;. Raczej nie pokochalibysmy &#039;drugiej Japonii&#039;. Polecam lekture &#039;The Enigma of Japanese Power&#039; - holenderskiego pisarza Karela van Wolferena, czy &#039;Straight Jacket Society&#039; - japonskiego profesora Masao Miyamoto (z Juzo Itami). Sa tez ciekawe filmy na YouTubie - o transformacj spoleczenstwa na poczatku lat 60 (jak spacyfikowano konflikt spoleczny, wynikajacy z jawnej hierarchii i wladzy - ukryto to nieco, z odrobina socjotechnik, stare dobre metody Kempentai); polecam krytyczne obejrzenie filmow takich jak &#039;Listy z Iwo-Jimy&#039; czy &#039;Yamato&#039; - to z tych nowszych; lektura &#039;Shoguna&#039; tez moze pomoc. Albo jakas ksiazka o historii Japonii (kiedys jakas 3-tomowke przeczytalem), tam ciekawym jest rozprawienie sie z religia w japonii (drugi osrodek wladzy) czy wlasnie struktura prawno-spoleczna okresu shogunatu (to bylo 250 lat ich stabilnej historii).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Bartlomieju,<br />
Bardzo ciekawy wywiad sie Panu udalo przeprowadzic i nam go tutaj zrelacjonowac. Nieco odnosnikow do roznych teorii nawet pomaga, choc nieco 'smrodkiem dydaktycznym&#8217; traci (ale to dobrze). co do owych odnosnikow za  chwile.</p>
<p>Podziwiam Panskiego rozmowce &#8211; pracuje ciezko i studiuje. Potrafil pracowac i 100 godzin w miesiacu, na wymagajacym kierunku&#8230; Rzczej nie ma zycia towarzyskiego. I snu, zapewne.<br />
Mialem kiedys do czynienia ze studentami z wymagajacego kierunku (Politechnika, wydzial mechaniczny); pracowali, zawalali czeesto zaliczenia, musieli placic za odrabianie zajec. Ci, ktorzy byli zdolni, i bez noza finasowego na gardle (niewielu niestety &#8211; to o finansach), studiowali po nocach i dostawali stypendia naukowe za wyniki w nauce.<br />
czytalem kiedys o studenach medycyny z Harwardu &#8211; studia sa tak drogie, ze nikt nie odwaza podjac sie pracy, bo grozi to powtarzaniem roku, ktory kosztuje wiecej niz mogliby zarobic w barach czy restauracjach; zwykle zadluzaja sie po uszy. Sa starsi, juz z jednym dyplomem w kieszeni, to pewnie tez powod bardziej racjonalnego spojrzenia na finanse i studia (plus dostepnosc (?) kredytow).</p>
<p>Co do Japonii. tutaj nieco sie przyczepie do Panskich zrodel i wnioskow.<br />
W firmie japonskiej (raczej takiej wiekszej) liczy sie lojalnosc i przynaleznosc do grupy, stad pensje i awanse zwiazane sa ze stazem pracy. Ale sa 2 sciezki kariery: 'kierownicza&#8217; i 'specjalista&#8217;. Specjalista nie awansuje, chociaz jego pensja rosnie, bo zalezy od stazu pracy (oczywiscie, jesli w ogole sa podwyzki w firmie). Wiekszosc 'kierownikow&#8217; zatrzymuje sie na pewnym stopniu swojej kariery; niewielu z ich grupy 'stazowej&#8217; idzie wyzej; na ich miejsce moga wejsc mlodsi. Ci&#8217;zatrzymani&#8217; nie sa juz tak mobilni, a jak ich mlodszy kolega wyprzedzi, to raczej sa juz wszyscy na bocznicy kariery zawodowej. I od lat &#8217;90 zwykle zwalniano takich 45-50 letnich kierownikow, aby obnizyc koszty, i zrobic wiecej miejsca dla mlodszych (aby nie bylo tego 'przeskakiwania&#8217;).</p>
<p>|co do konsensusu w zarzadzaniu firma japonska. Obawiam sie, ze cos takiego nie istnieje. Istnieje grupa i identyfikacja jednostki z celami grupy &#8211; to prowadzi to wspolnego poszukiwania usprawnien w pracy. ale nie zarzadzaniem; oczywiscie zmiana organizacji, by poprawic jakosc czy obnizyc koszty &#8211; tak, ale nie dyskusja, czy mamy pracowac po 8 czy po 12 godzin. Tam pracuja tyle, ile oczekuje sie, ze bedzie najlepsze dla firmy. O organizacji pracy jak w kinie p. Tomka to zadecydowliby szefowie, jestem o tym przekonany.<br />
Na czym polega tam konsensus? Jesli mozliwe, nie narzuca sie rozwiazan sila (choc, gdy wygodne czy malo czasu- bywa i tak); decyzje powinny zostac zrozumiane i zinternalizowane przez podwladnych &#8211; czlonkow grupy. W zwiazku z tym pozwala sie na wypowiedzenie opinii &#8211; ale w charakterystyczny sposob. Spoleczenstwo jest autorytarnie zorganizowane i hierarchiczne (vide film 'Rising Sun&#8217; z Seanem o Connerym &#8211; policjantem szukajacym mordercy wsrod Japonczykow); slowo kogos stojacego wyzej nie podlega juz dyskusji &#8211; w zwiazku z tym przelozony pyta o zdanie zaczynajac od najnizej stojacego w hierarchii grupy. Jesli nie chce dyskusji, to oznajmia i wszyscy grzecznie przyjmuja to do wiadomosci. To jest spoleczenstwo, gdzie jest wiele delikatnosci i szanowania sie nawzajem, ale w relacjach w firmie mamy do czynienia z czysta wladza i sila; jesli ktos to kwestionuje to &#8211; o ile nie ma wladzy &#8211; zle sie to konczy dla delikwenta; kazdy musi znac swoje miejsce i to zaakceptowac. To jest kulturowe &#8211; przez kilkaset dobrych lat wpajano ten system w ludzi. Posluszenstwo i koniecznosc wypelniania roznych spolecznych zobowiazan (&#8217;giri&#8217;); kto tego nie rozumie i nie chce sie dostosowac, to zostanie przez grupe wyalienowany; 'na sterczacy gwozdz spadnie mlotek&#8217;. Raczej nie pokochalibysmy 'drugiej Japonii&#8217;. Polecam lekture 'The Enigma of Japanese Power&#8217; &#8211; holenderskiego pisarza Karela van Wolferena, czy 'Straight Jacket Society&#8217; &#8211; japonskiego profesora Masao Miyamoto (z Juzo Itami). Sa tez ciekawe filmy na YouTubie &#8211; o transformacj spoleczenstwa na poczatku lat 60 (jak spacyfikowano konflikt spoleczny, wynikajacy z jawnej hierarchii i wladzy &#8211; ukryto to nieco, z odrobina socjotechnik, stare dobre metody Kempentai); polecam krytyczne obejrzenie filmow takich jak 'Listy z Iwo-Jimy&#8217; czy 'Yamato&#8217; &#8211; to z tych nowszych; lektura 'Shoguna&#8217; tez moze pomoc. Albo jakas ksiazka o historii Japonii (kiedys jakas 3-tomowke przeczytalem), tam ciekawym jest rozprawienie sie z religia w japonii (drugi osrodek wladzy) czy wlasnie struktura prawno-spoleczna okresu shogunatu (to bylo 250 lat ich stabilnej historii).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bartłomiej Kozek		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/kultura/praca-to-nie-film/#comment-15251</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bartłomiej Kozek]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 May 2013 15:25:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=9579#comment-15251</guid>

					<description><![CDATA[Ten artykuł celowo skupia się na mikronarracji zamiast uogólnieniach - jeśli bardziej zależy Panu/Pani na kwestiach statystycznych czy na wnioskach, polecam np. raport Think Tanku Feministycznego &quot;Młodzi w Łodzi&quot; albo art. o młodych w Zielonym Nowym Ładzie społecznym - oba materiały łatwe do znalezienia w sieci.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten artykuł celowo skupia się na mikronarracji zamiast uogólnieniach &#8211; jeśli bardziej zależy Panu/Pani na kwestiach statystycznych czy na wnioskach, polecam np. raport Think Tanku Feministycznego &#8222;Młodzi w Łodzi&#8221; albo art. o młodych w Zielonym Nowym Ładzie społecznym &#8211; oba materiały łatwe do znalezienia w sieci.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Hauhau		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/kultura/praca-to-nie-film/#comment-15249</link>

		<dc:creator><![CDATA[Hauhau]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 May 2013 08:44:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=9579#comment-15249</guid>

					<description><![CDATA[taki sobie opis, a jakieś wnioski, jakieś uogólnienia?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>taki sobie opis, a jakieś wnioski, jakieś uogólnienia?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
