<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Niemiecka rewolucja energetyczna	</title>
	<atom:link href="https://zielonewiadomosci.pl/tematy/energetyka/niemiecka-rewolucja-energetyczna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/energetyka/niemiecka-rewolucja-energetyczna/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=niemiecka-rewolucja-energetyczna</link>
	<description>ekologia - społeczeństwo - demokracja</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 May 2013 17:12:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: WAM		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/energetyka/niemiecka-rewolucja-energetyczna/#comment-15290</link>

		<dc:creator><![CDATA[WAM]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 May 2013 17:12:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=8444#comment-15290</guid>

					<description><![CDATA[Szanowna Pani
Nie pisze ani o grzechu, ani o religii.
Mysle, ze do realizacji celow spoleczno-ekologicznych sluza inne narzedzia, a nie polityka energetyczna. Uwazam, ze transparentne przeznaczenie pieniedzy budzetowych, z podatkow, na sprecyzowane cele spoleczne, takie jak edukacja czy zdrowie, jest uczciwsze niz lupienie uzytkownikow energii, i dofinansowywanie ekonomicznie slabiytkich OZE. Nie tylko ekonomicznie niewydolnych, ale i z inzynierskiego, i ekologicznego punktu widzenia nieracjonalnych, a nawet szkodliwych.

Tania i dostepna energia elektryczna jest niezbedna dla rozwinietego spoleczenstwa. Sugeruje posluchac na Youtubie wykladow prof. Hansa Roslinga (Wash Machine, ale i innych).
Poczytac nieco o technicznych, ekonomiczznych i ekologicznych uwarunkowaniach OZE. Dzis chyba w GW byl artykul o cenach energii elektrycznej w Europie - prosze zerknac, gdzie jest ona najdrozsza (Dania i Niemcy - przodownicy w OZE, a my zaraz za nimi); wielkie koncerny obiecuja nam 4% obnizke, bo NIemcy zapchaly sie energia z PV, no i mamy kryzys - przemysl zuzywa mniej energii.

Problem z panelami PV na dachu jest taki, ze wiekszosc ludzi w Niemczech i w Holandii kupila je nie na wlasne potrzeby, ale na dotacje otrzymywane za dostarczenie energii do sieci. Czyli, prosze Pani, w miare bogaty czlowiek - rolnik lub posiadacz domu - kupuje panele, i kasuje przez 20 lat doplaty (po kilku latach wychodzi juz na swoje); doplaca do niego ten, ktory mieszka w bloku czy kamienicy i nie za bardzo ma gdzie zainstalowac taki panel, gdyby chcial.

Prosze sobie wygooglowac &#039;Drax wooden pellets&#039;, to zobaczy sobie Pani do czego prowadzi &#039;wizjonerska polityka&#039; w obszarze &#039;price of carbon&#039;.
Moze zerknie sobie Pani, ile obszaru trzeba przeznaczyc pod kukurydze, by produkowac przez rok energie z biogazowni, przy mocy 1 GW (taka srednia raczej elektrownia cieplna).

Wcale nie uwazam, ze w Polsce potrzebna jest elektrownia atomowa. Modernizacja sieci przesylowych i starych blokow weglowych (wymiana na gazowe?) - jak najbardziej.

Natomiast wole, by EU/USA/JPN/RU dopracowaly sie pracujacego boku ITER, czy by opracowaly technologie LFTR, zamiast wyrzucac pieniadze na wiatraki. Wiatraki podziwiam - sa swietnym produktem zaawansowanej inzynierii - i one, i metody ich stawiania na morzu, naprawde cuda inzynierii.  Ale gdy ssobie licze rozne rzeczy, to nasuwaja sie porownania do podobnych cudow techniki: egipskich piramid, rakiet balistycznych tow. Brzeniewa  czy SDI prez. Reagana.

Reasumujac - wizje i idee sa wazne, ale zyjemy tu i teraz, i powinnismy zerknac na pewne sprawy racjonalnie, rozwazajac mozliwosci techniczne, koszty, i ograniczonosc naszych zasobow.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowna Pani<br />
Nie pisze ani o grzechu, ani o religii.<br />
Mysle, ze do realizacji celow spoleczno-ekologicznych sluza inne narzedzia, a nie polityka energetyczna. Uwazam, ze transparentne przeznaczenie pieniedzy budzetowych, z podatkow, na sprecyzowane cele spoleczne, takie jak edukacja czy zdrowie, jest uczciwsze niz lupienie uzytkownikow energii, i dofinansowywanie ekonomicznie slabiytkich OZE. Nie tylko ekonomicznie niewydolnych, ale i z inzynierskiego, i ekologicznego punktu widzenia nieracjonalnych, a nawet szkodliwych.</p>
<p>Tania i dostepna energia elektryczna jest niezbedna dla rozwinietego spoleczenstwa. Sugeruje posluchac na Youtubie wykladow prof. Hansa Roslinga (Wash Machine, ale i innych).<br />
Poczytac nieco o technicznych, ekonomiczznych i ekologicznych uwarunkowaniach OZE. Dzis chyba w GW byl artykul o cenach energii elektrycznej w Europie &#8211; prosze zerknac, gdzie jest ona najdrozsza (Dania i Niemcy &#8211; przodownicy w OZE, a my zaraz za nimi); wielkie koncerny obiecuja nam 4% obnizke, bo NIemcy zapchaly sie energia z PV, no i mamy kryzys &#8211; przemysl zuzywa mniej energii.</p>
<p>Problem z panelami PV na dachu jest taki, ze wiekszosc ludzi w Niemczech i w Holandii kupila je nie na wlasne potrzeby, ale na dotacje otrzymywane za dostarczenie energii do sieci. Czyli, prosze Pani, w miare bogaty czlowiek &#8211; rolnik lub posiadacz domu &#8211; kupuje panele, i kasuje przez 20 lat doplaty (po kilku latach wychodzi juz na swoje); doplaca do niego ten, ktory mieszka w bloku czy kamienicy i nie za bardzo ma gdzie zainstalowac taki panel, gdyby chcial.</p>
<p>Prosze sobie wygooglowac 'Drax wooden pellets&#8217;, to zobaczy sobie Pani do czego prowadzi 'wizjonerska polityka&#8217; w obszarze 'price of carbon&#8217;.<br />
Moze zerknie sobie Pani, ile obszaru trzeba przeznaczyc pod kukurydze, by produkowac przez rok energie z biogazowni, przy mocy 1 GW (taka srednia raczej elektrownia cieplna).</p>
<p>Wcale nie uwazam, ze w Polsce potrzebna jest elektrownia atomowa. Modernizacja sieci przesylowych i starych blokow weglowych (wymiana na gazowe?) &#8211; jak najbardziej.</p>
<p>Natomiast wole, by EU/USA/JPN/RU dopracowaly sie pracujacego boku ITER, czy by opracowaly technologie LFTR, zamiast wyrzucac pieniadze na wiatraki. Wiatraki podziwiam &#8211; sa swietnym produktem zaawansowanej inzynierii &#8211; i one, i metody ich stawiania na morzu, naprawde cuda inzynierii.  Ale gdy ssobie licze rozne rzeczy, to nasuwaja sie porownania do podobnych cudow techniki: egipskich piramid, rakiet balistycznych tow. Brzeniewa  czy SDI prez. Reagana.</p>
<p>Reasumujac &#8211; wizje i idee sa wazne, ale zyjemy tu i teraz, i powinnismy zerknac na pewne sprawy racjonalnie, rozwazajac mozliwosci techniczne, koszty, i ograniczonosc naszych zasobow.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ewa Sufin-Jacquemart		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/energetyka/niemiecka-rewolucja-energetyczna/#comment-15280</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ewa Sufin-Jacquemart]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 May 2013 22:25:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=8444#comment-15280</guid>

					<description><![CDATA[Panie WAM, 
A do czego służy polityka jak nie do refleksji nad wizją świata lepszego do życia dla ludzi (tych i przyszłych pokoleń) oraz dla innych gatunków żyjących na naszej planecie, i tworzeniu takich instrumentów, również finansowych, które pomogą przekonać obywateli i zrealizować tę wizję. Pisze Pan jakby wspieranie rozwoju technologii pożądanych z punktu widzenia celów społeczno-ekologicznych  (tu: OZE) było &quot;grzechem&quot; przeciw &quot;religii&quot; wolnego rynku. Inwestycje w państwowe ośrodki badawczo-rozwojowe (np. jądrowe), miliony państwowych pieniędzy wydane na promocję, to wszystko jest takim samym wspieraniem rozwoju technologii (tu: jądrowej), jak bezposrednie dopłaty do nich. Gdy państwo narzuca producentom prądu na własne potrzeby obowiązek zarejestrowania działalności gospodarczej i płacenia ZUS, można powiedzieć, że koszt wyprodukowania 1 kWh jest wysoki, ale nie ma to nic wspólnego z ceną paneli PV i kosztem instalacji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Panie WAM,<br />
A do czego służy polityka jak nie do refleksji nad wizją świata lepszego do życia dla ludzi (tych i przyszłych pokoleń) oraz dla innych gatunków żyjących na naszej planecie, i tworzeniu takich instrumentów, również finansowych, które pomogą przekonać obywateli i zrealizować tę wizję. Pisze Pan jakby wspieranie rozwoju technologii pożądanych z punktu widzenia celów społeczno-ekologicznych  (tu: OZE) było &#8222;grzechem&#8221; przeciw &#8222;religii&#8221; wolnego rynku. Inwestycje w państwowe ośrodki badawczo-rozwojowe (np. jądrowe), miliony państwowych pieniędzy wydane na promocję, to wszystko jest takim samym wspieraniem rozwoju technologii (tu: jądrowej), jak bezposrednie dopłaty do nich. Gdy państwo narzuca producentom prądu na własne potrzeby obowiązek zarejestrowania działalności gospodarczej i płacenia ZUS, można powiedzieć, że koszt wyprodukowania 1 kWh jest wysoki, ale nie ma to nic wspólnego z ceną paneli PV i kosztem instalacji.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: WAM		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/energetyka/niemiecka-rewolucja-energetyczna/#comment-15226</link>

		<dc:creator><![CDATA[WAM]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 May 2013 21:35:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=8444#comment-15226</guid>

					<description><![CDATA[Pani Doktor,
Panstwa oscienne niekoniecznie chca rozwijac energie odnawialna - raczej sklaniaja je do tego dyrektywy z Brukseli; na pewno w Holandii trwa pewna dyskusja na ten temat.
Na pewno wejda Smart Grids, czyli koncerny energetyczne zamiast inwestowac w szczytowe moce energetyczne (gazowki), przerzuca koszty na koncowych odbiorcow energii - ustawie sobie w przedpokoju SmartManagera na wylaczenie pralki i laptopa, gdy chwilowa cena energii w szczycie zostanie oznajmiona na 2 Euro/kWh. Zaoszczedzi na tym EON, nie bedac zmuszonym do inwestycji w gazowke. A ja bede powoli przemieszczal sie z jakoscia zycia w kierunku Afryki Centralnej.

Mysle, ze sporo pieniedzy bedziemy musieli wydac, aby dorobic sie ekonomicznie oplacalnych metod przechowywania energii elektrycznej, w sytuacji, gdy mamy do czynienia ze zmienna w czasie moca zrodla energetycznego. Nalezy byc optymista ;).
Wie Pani, kogeneracja ma to do siebie, ze wykorzystuje naprawde &#039;smieciowa&#039; energie do wytwarzania cieplej wody dla celow grzewczych; taka energie, z ktorej juz niewiele energii mechanicznej da sie wytworzyc, albo pozwala nam zrezygnowac z chlodni kominowych (tzw. dolne zrodlo ciepla).

Wyglada, ze w chwili obecnej, przynajmniej w USA, zaczela sie rewolucja - zastapienie wegla gazem ziemnym. Na koncu tej drogi widze energetyke jadrowa - fussion (ITER) raczej niz fission (PBR czy LTR).

Prawdopodobnie mozemy dyskutowac o demokracji energetycznej - ale to pojecie spoza obszaru technologii.

Zas wszystkie dane wskazuja na to, ze OZE nie sa w stanie dostarczyc taniej energii elektrycznej. Gdyby tak bylo, to niepotrzebne by byly subsydia dla tych gigawatow na dachach niemieckich domow.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pani Doktor,<br />
Panstwa oscienne niekoniecznie chca rozwijac energie odnawialna &#8211; raczej sklaniaja je do tego dyrektywy z Brukseli; na pewno w Holandii trwa pewna dyskusja na ten temat.<br />
Na pewno wejda Smart Grids, czyli koncerny energetyczne zamiast inwestowac w szczytowe moce energetyczne (gazowki), przerzuca koszty na koncowych odbiorcow energii &#8211; ustawie sobie w przedpokoju SmartManagera na wylaczenie pralki i laptopa, gdy chwilowa cena energii w szczycie zostanie oznajmiona na 2 Euro/kWh. Zaoszczedzi na tym EON, nie bedac zmuszonym do inwestycji w gazowke. A ja bede powoli przemieszczal sie z jakoscia zycia w kierunku Afryki Centralnej.</p>
<p>Mysle, ze sporo pieniedzy bedziemy musieli wydac, aby dorobic sie ekonomicznie oplacalnych metod przechowywania energii elektrycznej, w sytuacji, gdy mamy do czynienia ze zmienna w czasie moca zrodla energetycznego. Nalezy byc optymista ;).<br />
Wie Pani, kogeneracja ma to do siebie, ze wykorzystuje naprawde 'smieciowa&#8217; energie do wytwarzania cieplej wody dla celow grzewczych; taka energie, z ktorej juz niewiele energii mechanicznej da sie wytworzyc, albo pozwala nam zrezygnowac z chlodni kominowych (tzw. dolne zrodlo ciepla).</p>
<p>Wyglada, ze w chwili obecnej, przynajmniej w USA, zaczela sie rewolucja &#8211; zastapienie wegla gazem ziemnym. Na koncu tej drogi widze energetyke jadrowa &#8211; fussion (ITER) raczej niz fission (PBR czy LTR).</p>
<p>Prawdopodobnie mozemy dyskutowac o demokracji energetycznej &#8211; ale to pojecie spoza obszaru technologii.</p>
<p>Zas wszystkie dane wskazuja na to, ze OZE nie sa w stanie dostarczyc taniej energii elektrycznej. Gdyby tak bylo, to niepotrzebne by byly subsydia dla tych gigawatow na dachach niemieckich domow.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Karolina Jankowska		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/energetyka/niemiecka-rewolucja-energetyczna/#comment-15225</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina Jankowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 May 2013 14:44:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=8444#comment-15225</guid>

					<description><![CDATA[Jeśli chodzi o sponsorowanie użytkowników w krajach ościennych - tak to w tym momencie w pewnym stopniu wygląda. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że &quot;Umlage&quot; nawet przy dużych zwolnieniach dla przemysłu energochłonnego stanowi ok. 7 % ceny energii elektrycznej dla gospodarstwa domowego. Mimo tego jednak oczywistym jest, że Niemcy chcą zmienić tę sytuację, tzn. żeby z nadwyżek OZE korzystać przede wszystkim we własnym kraju. Również dlatego, że państwa ościenne przecież też chcą rozwijać swoje OZE, czy chociażby krótkoterminowo także energetykę gazową, jak w Holandii. Alternatywami dla eksportu są przede wszystkim mechanizmy inteligentnego zarządzania popytem (zwiększone zapotrzebowanie w godzinach, porach, okresach zwiększonej podaży z OZE) oraz rozwój technologii magazynowania energii elektrycznej (nie tylko jako energii elektrycznej, ale również po przemianie w ciepło lub gaz; w ogóle energię elektryczną z OZE, nie tylko nadwyżki, można wykorzystywać do produkcji ciepła, i wówczas można by zrezygnować z konwencjonalnej kogeneracji). Możliwości zwiększenia magazynowania przy pomocy elektrowni szczytowo-pompowych są z Niemczech ograniczone. Magazynowania energii jest również sposobem na rozwiązanie problemu krótkotrwałych niedoborów w sieci. Także alternatyw i możliwości poprawy obecnej sytuacji jest wiele, trzeba je tylko wdrożyć, a nie sądzę, że Niemcy będą miały z tym problem. Podkreślić trzeba, że każda polityka wymaga ciągłych udoskonaleń i modyfikacji w celu dostosowania jej do zmieniających się okoliczności oraz reagowania na efekty tejże polityki, które odbiegają od oczekiwań. Ważne, ażeby mieć co udoskonalać. I nie tracić z oczu celu, jakim w tym wypadku jest ochrona środowiska oraz klimatu, a także bezpieczeństwo energetyczne, demokracja energetyczna oraz energia po przystępnym cenach dla wszystkich.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o sponsorowanie użytkowników w krajach ościennych &#8211; tak to w tym momencie w pewnym stopniu wygląda. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że &#8222;Umlage&#8221; nawet przy dużych zwolnieniach dla przemysłu energochłonnego stanowi ok. 7 % ceny energii elektrycznej dla gospodarstwa domowego. Mimo tego jednak oczywistym jest, że Niemcy chcą zmienić tę sytuację, tzn. żeby z nadwyżek OZE korzystać przede wszystkim we własnym kraju. Również dlatego, że państwa ościenne przecież też chcą rozwijać swoje OZE, czy chociażby krótkoterminowo także energetykę gazową, jak w Holandii. Alternatywami dla eksportu są przede wszystkim mechanizmy inteligentnego zarządzania popytem (zwiększone zapotrzebowanie w godzinach, porach, okresach zwiększonej podaży z OZE) oraz rozwój technologii magazynowania energii elektrycznej (nie tylko jako energii elektrycznej, ale również po przemianie w ciepło lub gaz; w ogóle energię elektryczną z OZE, nie tylko nadwyżki, można wykorzystywać do produkcji ciepła, i wówczas można by zrezygnować z konwencjonalnej kogeneracji). Możliwości zwiększenia magazynowania przy pomocy elektrowni szczytowo-pompowych są z Niemczech ograniczone. Magazynowania energii jest również sposobem na rozwiązanie problemu krótkotrwałych niedoborów w sieci. Także alternatyw i możliwości poprawy obecnej sytuacji jest wiele, trzeba je tylko wdrożyć, a nie sądzę, że Niemcy będą miały z tym problem. Podkreślić trzeba, że każda polityka wymaga ciągłych udoskonaleń i modyfikacji w celu dostosowania jej do zmieniających się okoliczności oraz reagowania na efekty tejże polityki, które odbiegają od oczekiwań. Ważne, ażeby mieć co udoskonalać. I nie tracić z oczu celu, jakim w tym wypadku jest ochrona środowiska oraz klimatu, a także bezpieczeństwo energetyczne, demokracja energetyczna oraz energia po przystępnym cenach dla wszystkich.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: WAM		</title>
		<link>https://zielonewiadomosci.pl/tematy/energetyka/niemiecka-rewolucja-energetyczna/#comment-15197</link>

		<dc:creator><![CDATA[WAM]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 May 2013 10:01:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zielonewiadomosci.pl/?p=8444#comment-15197</guid>

					<description><![CDATA[Ciekawy artykul.
Wyglada, ze niemieccy konsumenci sponsoruja uzytkownikow energii w krajach osciennych; producent  energii odnawialnej (turbine, panel sloneczny) usyskuje stala cene za prad dostarczony do sieci niemieckiej, potem nadwyzka eksportowana jest ponizej tej ceny. Musza Niemcy to eksportowac, bo by im rozwalilo siec, niestety. Czyli niemiecka rodzina, jak mojego ojca, ma mniejszy &#039;disposable income&#039;, bo prad kosztuje coraz wiecej - ktos te transformacje musi finansowac. Kraje oscienne, te majace elektrownie gazowe (&quot;szczytowe&quot; - dla rownowazenia wlasnie sieci), korzystaja z tej bardzo taniej energii; Polska nie ma takich elektrowni i zdaje sie odcina sie w takich momentach od sieci niemieckiej, by nie dopuscic do rozwalenia naszego system energetycznego.

Podobna polityka jest w Danii - tam jest najdrozszy prad w Europie. Nadwyzki pradu oddawane sa w zasadzie za darmo do Norwegii I Szwecji - te kraje mogly zbudowac elekrownie wodne (szczytowo-pompowe, geografia laskawa), gdzie gromadzi sie nadmiar tej energii. Jesli w Danii nie wieje, to Norwegia I Szwecja sprzedaaja im prad - po dobrych (dla dostawcow) cenach.

Coz, w polnocnych noemcach kroluje teraz biomasa (kukurydza). Drogi lokalne sa ladnie rozwalane traktorami z ogromnymi przyczepami; piekna monokultura. Zakwity jezior od gnojowicy lanej na pola. Drozsza zywnosc (mleko, mieso) - jesli bauer nie ma duzego wlasnego pola, to zakup kukurydzy na kiszonki jest teraz o wiele drozszy - biomasa ma dobre ceny, ktore musza byc przebite przez producentow zywnosci.

Ciekawa ksziazke polecam: &quot;Power Hungry&quot; Roberta Bryce&#039;a (ma tez bloga energetycznego).

Autorzy sa mlodymi ludzmi, to nie pamietaja sytuacji z lat 60 (tez nie pamietam, ale czytam I ogladam zdjecia - I o Polsce, I o krajach zachodnich). Znaczna czesc przychodow rodzin byla wydawana na zywnosc I energie. Zywnosc byla droga, bo wymagala znacznych nakladow pracy ludzkiej I zwierzat - nie bylo dostepnej mocy oleju napedowego, ktory dzis napedza diesel maszyn rolniczych. Prosze poczytac o przyczynach Grudnia &#039;70. Moja Mama zarabiala 1500 owczesnych zlotych. Kostka masla - 17 zl, litr benzyny - 5zl, kilogram miesa - 30-40 zl.
Bedziemy wydawac wiecej na energie - na pewno spadnie nam poziom zycia. Ale ponoc za duzo konsumujemy :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy artykul.<br />
Wyglada, ze niemieccy konsumenci sponsoruja uzytkownikow energii w krajach osciennych; producent  energii odnawialnej (turbine, panel sloneczny) usyskuje stala cene za prad dostarczony do sieci niemieckiej, potem nadwyzka eksportowana jest ponizej tej ceny. Musza Niemcy to eksportowac, bo by im rozwalilo siec, niestety. Czyli niemiecka rodzina, jak mojego ojca, ma mniejszy 'disposable income&#8217;, bo prad kosztuje coraz wiecej &#8211; ktos te transformacje musi finansowac. Kraje oscienne, te majace elektrownie gazowe (&#8222;szczytowe&#8221; &#8211; dla rownowazenia wlasnie sieci), korzystaja z tej bardzo taniej energii; Polska nie ma takich elektrowni i zdaje sie odcina sie w takich momentach od sieci niemieckiej, by nie dopuscic do rozwalenia naszego system energetycznego.</p>
<p>Podobna polityka jest w Danii &#8211; tam jest najdrozszy prad w Europie. Nadwyzki pradu oddawane sa w zasadzie za darmo do Norwegii I Szwecji &#8211; te kraje mogly zbudowac elekrownie wodne (szczytowo-pompowe, geografia laskawa), gdzie gromadzi sie nadmiar tej energii. Jesli w Danii nie wieje, to Norwegia I Szwecja sprzedaaja im prad &#8211; po dobrych (dla dostawcow) cenach.</p>
<p>Coz, w polnocnych noemcach kroluje teraz biomasa (kukurydza). Drogi lokalne sa ladnie rozwalane traktorami z ogromnymi przyczepami; piekna monokultura. Zakwity jezior od gnojowicy lanej na pola. Drozsza zywnosc (mleko, mieso) &#8211; jesli bauer nie ma duzego wlasnego pola, to zakup kukurydzy na kiszonki jest teraz o wiele drozszy &#8211; biomasa ma dobre ceny, ktore musza byc przebite przez producentow zywnosci.</p>
<p>Ciekawa ksziazke polecam: &#8222;Power Hungry&#8221; Roberta Bryce&#8217;a (ma tez bloga energetycznego).</p>
<p>Autorzy sa mlodymi ludzmi, to nie pamietaja sytuacji z lat 60 (tez nie pamietam, ale czytam I ogladam zdjecia &#8211; I o Polsce, I o krajach zachodnich). Znaczna czesc przychodow rodzin byla wydawana na zywnosc I energie. Zywnosc byla droga, bo wymagala znacznych nakladow pracy ludzkiej I zwierzat &#8211; nie bylo dostepnej mocy oleju napedowego, ktory dzis napedza diesel maszyn rolniczych. Prosze poczytac o przyczynach Grudnia &#8217;70. Moja Mama zarabiala 1500 owczesnych zlotych. Kostka masla &#8211; 17 zl, litr benzyny &#8211; 5zl, kilogram miesa &#8211; 30-40 zl.<br />
Bedziemy wydawac wiecej na energie &#8211; na pewno spadnie nam poziom zycia. Ale ponoc za duzo konsumujemy :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
