Pojedynczy głos przechodni – jak to działa w praktyce?

Izabela Zygmunt
7 lipca 2015

Mówi się, że system pojedynczego głosu przechodniego (STV), zwany również ordynacją preferencyjną, jest metodą zbyt skomplikowaną dla zwykłego Kowalskiego. Ile w tym prawdy?

Podstawowe zasady ordynacji preferencyjnej można opisać w trzech punktach:

1. Aby wystartować, wystarczy spełnić warunki zarejestrowania swojej kandydatury w okręgu (bez konieczności rejestrowania ogólnopolskiej listy). To znaczy, że w wyborach mogą startować na równych warunkach również kandydaci niemający poparcia dużych partii.

2. Z każdego okręgu wybiera się od 4 do 6 posłów i posłanek. Nie głosujesz na partyjną listę, tylko na ludzi. Na karcie do głosowania wpisujesz „1” przy nazwisku wybranego kandydata, „2” przy nazwisku drugiej osoby w kolejności twoich preferencji itd. Mogą to być osoby z różnych partii i komitetów, również lokalnych.

3. Do Sejmu dostaje się osoba, która zdobyła wymaganą liczbę głosów w danym okręgu (wynik jej ugrupowania w skali kraju nie ma znaczenia). Nadwyżkowe głosy oddane na tę osobę przechodzą na osoby wskazane jako drugi wybór, a następnie na tych, których wskazano jako trzeci wybór itd. Jeśli twój pierwszy kandydat nie uzyska wymaganej liczby głosów, twój głos nie przejdzie na „jedynkę” z jego partyjnej listy, tylko na następną osobę, której ufasz.

Foto: William Murphy, https://www.flickr.com/photos/infomatique/5480835432/, CC-BY-SA
Foto: William Murphy, https://www.flickr.com/photos/infomatique/5480835432/, CC-BY-SA

A jak to może wyglądać w praktyce?

Twoja kandydatka, Anna Zielińska, nauczycielka i lokalna działaczka walcząca z korupcją we władzach powiatu, dostaje 3000 głosów dających jej pierwsze miejsce w kolejności preferencji.

Ponieważ wymagana liczba głosów w twoim okręgu to 2000, Anna wchodzi do Sejmu – niezależnie od wyniku jej ugrupowania w skali kraju, w systemie STV nie ma krajowych progów wyborczych.

Nadwyżka oddanych na nią głosów przechodzi na kandydatów wskazanych przez jej wyborców jako ich drugi wybór. W ten sposób do Sejmu wchodzi ekolog Jan Jasiński, na którego oddano 1200 głosów jako na pierwszego kandydata, a dla 900 wyborców Anny Zielińskiej był drugim wyborem.

Sto nadwyżkowych głosów Jasińskiego i sto głosów Zielińskiej, które nie przeszły na Jasińskiego, jest dzielone między kandydatów wskazanych przez ich wyborców jako trzeci wybór.

W ten sposób 150 dodatkowych głosów dostaje Zofia Malinowska, popularna polityczka w regionie, która dla 1900 wyborców była pierwszym wyborem. Zofia również wchodzi do Sejmu, mimo że w skali kraju jej partia zdobywa tylko 4,5% głosów.

Mandaty w twoim okręgu zdobywa jeszcze dwoje posłów, Antoni Nowak, który otrzymał 3500 tys. głosów wskazujących na niego jako na pierwszy wybór, i Zofia Adamska, która była pierwszym wyborem dla 1000 głosujących i drugim dla 1100 osób, które głosowały na Antoniego Nowaka.

Oto sejmowa reprezentacja twojego okręgu: pięcioro posłów, którym zaufali ludzie, a nie partyjni bossowie. W obecnym systemie Anna Zielińska, Jan Jasiński i Zofia Malinowska nie weszliby do Sejmu, bo ich komitety nie przekroczyłyby progu wyborczego. Oddane na nich głosy byłyby „zmarnowane”, a zamiast nich w sejmie zasiedliby mnie popularni przedstawiciele dużych partii.

Także w systemie JOW oddane na nich głosy marnowałyby się. Nie mając poparcia dużych partii dysponujących większymi pieniędzmi, żadne z nich nie byłoby w stanie rywalizować w kampanii z kandydatami posiadającymi duże środki na promocję, wpływy w mediach i poparcie lokalnego establishmentu.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

6 thoughts on “Pojedynczy głos przechodni – jak to działa w praktyce?

  • 7 lipca 2015 at 13:35
    Permalink

    Bardzo dobre, praktyczne i przejrzyste przedstawienie zasad ordynacji preferencyjnej. Ale mam uwagę: przecież i tu startowaliby – podobnie jak w JOW – kandydaci partyjni, „posiadający duże środki na promocję, wpływy w mediach i poparcie lokalnego establishmentu”. I tu też mogą oni za pośrednictwem mediów namieszać w głowach wyborcom i zdominować Annę Zielińską i Jana Jasińskiego…

    Reply
  • 8 lipca 2015 at 13:06
    Permalink

    Ale to nie ma sensu. Bo które głosy uznajemy za nadmiarowe?! Odnosząc się do przykładu: założy, że wśród wyborców Zielińskiej, 100 osób jako drugi wybór wskazało kandydata A, kolejnych 100 B, i tak dalej aż do końca alfabetu. Co dało łącznie 3 tys. a wymagany są 2 tys. To w jaki sposób zostaną wybrane głosy, które przejdą dalej? Te na A, te na B, te na C? A może proporcjonalnie? (to jest chyba jedyna sensowna opcja).
    Jak dla mnie pomysł fajny, ale moim zdaniem głosy powinny przechodzić dalej, jak kandydat nie wchodzi do sejmu, a nie jak wchodzi.

    Reply
    • 8 grudnia 2016 at 19:04
      Permalink

      Pojedynczy Głos Przechodni (PGP) jest rzeczywiście niedeterministyczny – tzn. przy kolejnych zliczeniach ‚głosów’ wyniki głosowania mogą być różne – zależne od tego, które ‚głosy’ nadmiarowe zostały przekazane innym kandydatom.
      Wady tej nie ma Zbiorczy Głos Przechodni (ZGP) – jednak do obliczania wyniku (w przypadku ZGP-WOW) jest potrzebny komputer (w przypadku ZGP-JOW łatwo jest liczyć także ‚ręcznie’).
      ZGP jest też łatwiejszy dla wyborców, bo używa się tam krzyżyków – i nie ma tam możliwości ‚błędnego’ wypełnienia kartki wyborczej. W przypadku PGP (STV) łatwo jest błędnie ją wypełnić – wystarczy wpisać tę sama liczbę przy dwóch kandydatach.

      Reply
  • 8 lipca 2015 at 16:18
    Permalink

    Kto osiąga próg, oddaje niepotrzebne głosy drugiemu wyborowi, tu się zgadza. Jednego kroku teraz brakuje: Kandydat o najmmniejszej liczbie głosów odpada i WSZYSTKIE jego głosy (a nie tylko nadliczbowe) są rozdzielane na kolejnych kandydatów, zgodnie z kolejnością.

    Także w urealnionym przykładzie Sylwii (ktoś jednak ma przynajmniej jeden głos mniej), te głosy przechodzą na drugi wybór, jakikolwiek by on nie był, potem proces się powtarza (ktoś przekracza próg? Wchodzi. Ma nadliczbowe głosy? Przechodzą na drugi wybór. Kto ostatni? Odpada, głosy do kolejnych wyborów) itd. itp.

    Dla znających angielski olecam filmik nt. STV od CGP Grey na YT, tam to jest dobrze wyjaśnione.

    Reply
  • 9 lipca 2015 at 18:33
    Permalink

    @sylwia proporcjonalnie albo losowo. Zeby to zrobić proporcjonalnie trzeba używać komputerów, bo liczenie wag głosów jest skomplikowane.
    Nadwyżka głosów musi przechodzić dalej, dzięki temu system ten jest proporcjonalny, i nie występuje konieczność głosowania strategicznego.

    Reply
  • 10 grudnia 2016 at 11:30
    Permalink

    Chce moc normalnie żyć w roznorodnym bogatym środowisku, chce zdrowej niemodyfikowanej żywności. Pragnę cieszyć się zdrowiem i doskonałą pamięcią. Chce zatrzymac dewastacje rolnictwa i zdrowia spoleczenstwa. Powstrzymać epidemie nowotworow, autyzmu, Parkinsona, demencji, pogorszenia pamieci i koncentracji. Za te wszystkie choroby i ogólnie słabszą kondycje odpowiada glifosat i modyfikowana żywność

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.