Z godnością w jesień życia

Godna starość po polsku

Bartłomiej Kozek
18 listopada 2011

Czy w Polsce możliwa jest godna starość? Bartłomiej Kozek omawia publikację OMS im. Lassalle’a „Z godnością w jesień życia”.

Niedawno pisaliśmy o pomysłach na poprawę jakości życia osób starszych w różnych krajach Europy. Próbę sportretowania sytuacji seniorek i seniorów w Polsce podjął Ośrodek Myśli Społecznej im. Lassalle’a. Jaki obraz tej grupy wyłania się z raportu „Z godnością w jesień życia”?

Wrocławski think-tank kierowany przez Michała Syskę podjął się zadania zaprezentowania społecznej i ekonomicznej rzeczywistości osób starszych. Na kolejnych stronach publikacji możemy przeczytać o takich kwestiach, jak ubóstwo, jakość opieki społecznej i zdrowotnej, system emerytalny czy też groźba wykluczenia cyfrowego.

Okazuje się, że w społecznym odbiorze (o medialnym dyskursie nie wspominając) panuje niemało przesądów na temat sytuacji osób po 50. roku życia. Choćby założenie, że osoby trafiające na emeryturę, które mogą liczyć na stałe wypłaty świadczeń, są grupą relatywnie słabiej zagrożoną ubóstwem niż wiele innych. Tymczasem ich sytuacja wcale nie jest tak różowa. W efekcie reformy emerytalnej rządu Buzka kwota zastąpienia płacy będzie w większości przypadków niższa niż w poprzednim systemie, wskutek czego położenie osób starszych może ulegać dalszemu pogorszeniu. Jak wskazuje Rafał Bakalarczyk, osoby 65+ w Polsce są najbardziej w Europie narażone na życie w deprywacji materialnej, oznaczającej niezaspokojenie podstawowych potrzeb materialnych, takich jak chociażby dostęp do łazienki. Pod tym względem Polska lokuje się na niechlubnym 4. miejscu w Europie: problem ten dotyka aż 39% osób powyżej 65. roku życia. Dla porównania – na Węgrzech wskaźnik ten wynosi 35%, w Czechach – 17%, we Francji – 10%, a w Niemczech – 7%. Innym zauważalnym problemem jest niski udział pieniędzy pozostających do dyspozycji osób starszych po uiszczeniu opłat stałych. Po ich uiszczeniu w gospodarstwach emeryckich pozostaje jedynie 12,8% całości dochodów, gorsza sytuacja panuje jedynie u rencistek i rencistów (6,4%), podczas gdy w gospodarstwach pracowników wskaźnik ten wynosi 18,4% dochodów, a u prowadzących samodzielną działalność gospodarczą – 17,8%.

Jak zauważa w kolejnym tekście Bakalarczyk, pozostawanie opieki nad osobami starszymi głównie w obrębie rodziny niesie ze sobą koszty społeczne i ekonomiczne. Brak integracji polityki w dziedzinie ochrony zdrowia, dostępności przestrzeni publicznej czy też pomocy społecznej oznacza, że nie jesteśmy przygotowani na trwający proces starzenia się społeczeństwa. Słaba dostępność usług opieki instytucjonalnej często prowadzi do wypadnięcia osób podejmujących opiekę nad bliskimi z rynku pracy, co oznacza dla nich znaczne przemęczenie (aż po konieczność korzystania z opieki medycznej i psychologicznej) i – w sytuacji słabej oferty zasiłkowej – najczęściej pogorszenie sytuacji materialnej. Bez zwiększenia kwot środków budżetowych przeznaczanych na zapewnienie szerszej dostępności opieki nad osobami starszymi (np. w postaci poprawy wynagrodzenia osób pracujących w sektorze opieki, podniesienia zasiłku pielęgnacyjnego do poziomu 80% płacy minimalnej czy wprowadzenia osobnej składki pielęgnacyjnej) na zmianę status quo nie ma co liczyć.

Także wykluczenie cyfrowego seniorek i seniorów ma w Polsce szerszy zakres niż w innych krajach Unii Europejskiej. Różne oblicza tego zjawiska pokazuje w swoim tekście Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Poza od dawna rozpoznaną kwestią dostępu do infrastruktury teleinformatycznej czy niemożności opłacenia kosztów dostępu do sieci, coraz bardziej zauważalnym problemem staje się wykluczenie spowodowane brakiem umiejętności obsługi komputera. Występuje ono nawet w domach, w których możliwość ich nabycia jest całkiem spora, np. dzięki wspólnemu zamieszkiwaniu z wnukami. Z drugiej strony pojawia się coraz liczniejsza grupa osób starszych, które z Internetu korzystają nie bezpośrednio, ale za pośrednictwem rodziny bądź znajomych. Grupa ta, czysto technicznie, mogłaby być uznana za „wykluczoną cyfrowo” – kiedy jednak przyjmiemy funkcjonalne założenie, że kluczowym problemem do przezwyciężenia jest nie tyle techniczna obsługa tego czy innego urządzenia, ale przede wszystkim dostęp do informacji, to grupa ta w „globalnej wiosce” radzi sobie całkiem nieźle.

To tylko kilka spośród kwestii omówionych w publikacji „Z godnością w jesień życia”. Dla osób zainteresowanych życiem na wsi ciekawą lekturą tekst Janiny Petelczyc na temat jakości życia osób starszych poza miastami. Autorka przybliża modele zabezpieczenia społecznego rolniczek i rolników z krajów takich jak Niemcy, Francja czy Finlandia. Maria Skóra demaskuje z kolei, jak reforma emerytalna, przeprowadzona za rządów Jerzego Buzka, przyczyniła się do pogłębienia prognozowanych różnic między średnią wypłatą kobiet a mężczyzn. Duża ilość danych, zaprezentowanych w przystępnej formie, umożliwia płynne wejście w temat. Ten zbiór tekstów wart jest lektury ze strony każdego, kogo interesuje polityka społeczna, problemy osób starszych, a także poszukiwanie praktycznych rozwiązań, przyczyniających się do większego egalitaryzmu oraz sprawiedliwości społecznej.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

3 thoughts on “Godna starość po polsku

  • 8 lutego 2012 at 11:50
    Permalink

    Dzięki za omówienie publikacji, a dokładniej za sygnał o niej samej. Zastosowana prowokacja przynajmniej wobec mnie, okazała się skuteczna. Przeczytałem „Z godnością w jesień życia”. Od pierwszego akapitu uruchomił się był we mnie „syndrom konia” i w tym stanie dotrwałem czytając opracowanie do końca. Będąc specjalistą w zakresie obsługi rynku pracy nigdy nie miałem potrzeby i chyba nawet możliwości tak głębokiej analizy problemów ludzi bardzo dorosłych i starszych. Świadczę usługi doradcze na rzecz tej kategorii wiekowej, ale poradnictwo dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą pracować leży poza obszarem moich zainteresowań.
    Przedstawione w tej pracy wnioski i rekomendacje współgrają z postulatami doradców zawodowych prowadzących sprawy związane z zatrudnieniem ludzi 50 do 60+. Są potwierdzeniem tego, że im później ludzie poddają się dezaktywacja zawodowej tym później wchodzą w fazę starczego niedołęstwa wymagającego angażowania opiekunów. Autorzy artykułów nie nazwali tego wprost, ale miedzy wierszami wołają o stworzenie systemu poradnictwa zawodowego dla ludzi 50, 60, 70 +.
    Będę wdzięczny autorowi omówienia za przeniesienie głównych wątków „Z godnością w jesień życia” na stronę mojego bloga: http://uno-bi.blog.pl/2011/12/28/8-praca-i-socjal/#comments
    Pozdrawiam

    Reply
  • 10 lutego 2012 at 12:16
    Permalink

    Proszę korzystać z niniejszego opracowania – niestety aktualnie jestem dość zajęty, m.in. przy przygotowywaniu publikacji o polityce społecznej, w której będzie osobny rozdział nt. osób starszych, również w kontekście rynku pracy. Niestety, rząd idzie aktualnie po najmniejszej linii oporu, chcąc podwyższać wiek emerytalny, jednocześnie nie prowadząc specjalnie intensywnych działań na rzecz wzrostu stopy zatrudnienia. Tymczasem wspieranie pracy osób 50+ poprawiłoby bilans funduszu ubezpieczeń społecznych, zapobiegałoby dezaktywacji nie tylko zawodowej, ale także społeczno-towarzyskiej, dawało źródło dochodów etc.

    Reply
  • 12 lutego 2012 at 09:05
    Permalink

    Panie Bartku!
    Chyba tylko my dwaj o tym wiemy.Jeśli chciałby Pan zbadać klienta w wieku 60+, któremu chce się chcieć pracować to jestem do Pana dyspozycji.
    Życzę powodzenia R.B.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *