10 zalet krótszego tygodnia pracy

Anna Coote
10 listopada 2014

Szeregi zwolenników większej równowagi między pracą a życiem poszerzyły się, dość niespodziewanie, o kolejną osobę. Podczas wystąpienia na konferencji biznesowej w Paragwaju w lipcu 2014 r. miliarder z branży telekomunikacyjnej Carlos Slim zasugerował, że nowy, trzydniowy tydzień pracy może i powinien stać się normą. Nieco wcześniej do skrócenia tygodnia roboczego do czterech dni wezwał czołowy brytyjski lekarz John Aston.

Fundacja Nowej Ekonomii od dawna opowiada się za skróceniem i większą elastycznością czasową pracy najemnej, najpierw w raporcie „21 godzin”, a niedawno w książce „Czas po naszej stronie”. Wszelkie kroki w stronę krótszego tygodnia roboczego powinny być wprowadzane stopniowo i muszą im towarzyszyć wysiłki na rzecz wzmocnienia poziomu płac w gospodarce. Zakładając, że spełnione są te warunki, istnieją wyraźne korzyści tego rozwiązania dla środowiska, gospodarki i społeczeństwa.

1. Mniejszy ślad węglowy: Kraje o krótszym średnim czasie pracy mają na ogół mniejszy negatywny wpływ na środowisko. Jako kraj, Wielka Brytania aktualnie zużywa więcej zasobów naturalnych niż powinna. Zwolnienie tempa przesunęłoby od szkodliwego dla środowiska modelu konsumpcji dyktowanej wygodą w stronę bardziej zrównoważonego trybu życia.

2. Silniejsza gospodarka: Przy odpowiednim wdrożeniu, skrócenie tygodnia roboczego poprawiłoby równość społeczno-ekonomiczną, zmniejszając zależność od wzrostu opartego na zadłużeniu – a to kluczowe składniki zdrowej gospodarki. Byłaby to też gospodarka konkurencyjna: Holandia i Niemcy mają krótsze tygodnie robocze niż Wielka Brytania czy USA, a jednak ich gospodarki są równie silne lub nawet silniejsze.

3. Lepsi pracownicy: Ludzie, którzy pracują mniej, są bardziej produktywni godzinowo niż ci, którzy regularnie pracują ponad 40 godzin w tygodniu. Są zdrowsi i rzadziej chodzą na zwolnienia lekarskie, są bardziej stabilni i zaangażowani jako pracownicy.

4. Niższe bezrobocie: Średnie godziny robocze mogą byś różne, ale nie są wyrównane w całej gospodarce – jedni pracują dzień i noc, inni bez powodzenia usiłują znaleźć jakąkolwiek pracę. Krótszy tydzień roboczy pomógłby redystrybuować czas płatnej i bezpłatnej pracy bardziej równomiernie w całym społeczeństwie.

5. Wyższa jakość życia: Danie wszystkim więcej wolnego czasu zmniejszyłoby poziom stresu i poprawiłoby ogólne samopoczucie, a także zdrowie psychiczne i fizyczne. Krótszy tydzień pracy pomógłby nam wszystkim odejść od obecnego modelu: życia dla pracy, pracy dla zarobku i zarobku dla konsumpcji. Pomógłby też poświęcać więcej uwagi i doceniać to, co naprawdę cenimy w życiu.

6. Większa równość kobiet i mężczyzn: Kobiety obecnie spędzają więcej czasu niż mężczyźni wykonując bezpłatną pracę. Powszechne skrócenie tygodnia roboczego pomogłoby zmienić podejście do ról płciowych i promowało wyrównanie pracy płatnej i bezpłatnej. Pomogłoby też ponownie docenić prace tradycyjnie przypisywane kobietom.

7. Wysokiej jakości, dostępniejsza opieka nad dziećmi: Wysokie zapotrzebowanie na opiekę nad dziećmi częściowo wynika z nadmiernie długich godzin pracy. Krótszy tydzień roboczy pomógłby matkom i ojcom lepiej zarządzać czasem, zmniejszając koszty pełnowymiarowej opieki nad dziećmi. Poza redukcją kosztów, krótsza praca dałaby rodzicom więcej czasu na spędzanie ze swoimi dziećmi. Więcej okazji do wspólnych zabaw, doświadczeń i uczenia się od siebie nawzajem byłoby z korzyścią dla matek, ojców, jak i dzieci.

8. Więcej czasu dla rodziny, przyjaciół i sąsiadów: Spędzanie mniejszej ilości czasu w pracy zawodowej dałaby nam więcej czasu na spędzanie ze sobą – rodzicami, dziećmi, znajomymi i sąsiadami. Pomogłoby nam też cenić i wzmacniać związki, które sprawiają, że warto żyć, a także pomogłoby budować silniejsze społeczeństwo.

9. Szczęśliwsze życie w późnym wieku: Krótszy i bardziej elastyczny tydzień roboczy może ułatwić przejście od zatrudnienia na emeryturę, jak też wydłużyć ten proces. Godziny pracy mogłyby być stopniowo skracane przez dekadę albo dłużej. Nagłe przejście od długich godzin pracy na emeryturę może być traumatyczne, często powoduje choroby i wczesną śmierć.

10. Silniejsza demokracja: Wszyscy mielibyśmy więcej czasu na aktywność lokalną, dowiadywanie się, co dzieje się wokół nas, angażowanie się w politykę, lokalnie i na poziomie krajowym, zadawanie pytań, zmienianie świata wokół siebie.

Artykuł 10 reasons for a shorter working week ukazał się na stronie New Economics Foundation. Przeł. Tomasz Szustek.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

5 thoughts on “10 zalet krótszego tygodnia pracy

  • 11 listopada 2014 at 08:27
    Permalink

    Witam. Zgadzam się, że więcej czasu wolnego to podróże, zwiedzanie, konsumpcja, hooby. Tylko jest jeden mały problem, jakiego nie zauważają inni. Wiadomo mała grupa bogatych sobie poradzi mniej pracując, ale większośc żyje na średni poziomie i mniej pracy znaczy dla nich mniej środków – czytaj „pieniędzy” więc nie mając pracy jak może się realizować i organizowac wolny cza. Pozostaje im oglądanie „dziwnych” seriali lub koledzy, park. piwo i ……Pozdrawiam

    Reply
  • 11 listopada 2014 at 09:09
    Permalink

    P.S. W rezultacie postępu technicznego i społeczno-ekonomicznego oraz zdobyczy innych nauk zwiększa się ilość czasu wolnego. Brak pracy i stopniowy proces wykluczenia społecznego doprowadza do zaburzenia postrzegania czasu wolnego. Bezrobotni liczą czas od jednego podpisu w urzędzie pracy do następnego. Zanika tradycyjny podział na czas pracy i czas wolny. W niektórych przypadkach bezrobotni mają mniej czasu niż posiadali go przed utrata czasu. W skrajnych przypadkach nawet go nie posiadają. U tych osób czas wolny nie istnieje, zastąpiony jest przez czas pusty, z którym nie do końca wiadomo co zrobić i jak go zastąpić. A taki los czeka tych o skróconym czasie pracy. Gdzie miejsce na podróże, hobby, konsumpcję. Skrócony czas pracy dobry jest dla tych co mają tyle, że im wystarcza

    Reply
  • 15 listopada 2014 at 08:51
    Permalink

    W nawiązaniu do uwag użytkownika Leszka Gniezno.

    Dlatego na wstępie zamieszczono pewne założenie: „Wszelkie kroki w stronę krótszego tygodnia roboczego powinny być wprowadzane stopniowo i muszą im towarzyszyć wysiłki na rzecz wzmocnienia poziomu płac w gospodarce. Zakładając, że spełnione są te warunki, istnieją wyraźne korzyści tego rozwiązania dla środowiska, gospodarki i społeczeństwa.”

    Poza tym, to jest już każdego osobisty wybór, czy wolny czas spędzi na ławeczce pod blokiem z kolegami od butelki (zacieśniając „więzy społeczne”), czy też na ławkę (w parku) weźmie książkę, mp3-kę z kursem językowym czy w ogóle poświęci ten czas dla innych (rodziny, a może na wolnotariat w hospicjum lub schronisku etc.). A może zrealizuje jakieś inne marzenie – niekoniecznie wymagające wielkich nakładów finansowych.

    Dodatkowo uważam, że w takiej sytuacji instytucje oferujące wspomniane tu „podróże, zwiedzania” (czy też generalnie sektor usług), musiały by też dostosować się do nowych realiów. Inaczej wypadły by (przynajmniej większa część z nich) z rynku, jeśli miały by działać tylko dla wąskiej grupy bogatych.

    Pozdrawiam.

    Reply
  • 17 listopada 2014 at 20:30
    Permalink

    Witam. Coś mi sie wydaje, iż nie zabardzo pan zna realia współczesnej Polski. „Instytucje” o których pan wspomina odpowiedzialne za szeroko pojętą turystykę są raczej na „garnuszku” samorządów i się dobrze mają bez względu na to czy turyści sa czy tez ich nie ma. A tych co są na własnym rozrachunku to utrzymują się nie tylko z turystów ale i miejscowych. wystrczy spojrzec na rzeczywistość i nie jest ona kolorowa. Marzenia? każdy człowiek jakieś ma marzenia, ja, pan czy inni ale ażeby realizowac swoje marzenia należy miec tak zwane bezpieczeństwo, coś co jest bardziej nam potrzebne niż więcej wolnego. tylko człowiek spokojny mający jakies podstawy egzystencji może myśleć o swoim czasie wolnym. co da mu ksiązka, wolontariat, marzenia, turystyka jak nie ma na opłaty, czy jedzenie. A może pan znajdzie odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. dlaczego ponad 50% uprawnionych do głosowania Polaków nie wzięło udziału wyborach. według pańskich słów widocznie realizowali swoje marzenia lub byli na wyjeździe turystycznym, korzystając z wolnego czasu.Ja myślę, że te 50% myśli podobnie jak ja – choć byłem na wyborach – ale mają już dość elity, władzy i to co ona robi. Dobrze pan pisze, zrozumałym, jasnym, przystepnym językiem zamiast pożytkować go na jakiś czas wolny pora zacząc zmieniac to co unas jest złego. Pora aby nasza partia zaczęła głośno i wyraźnie mówić co i jak nalezy zmienić. Rządzili nami „czerwoni” teraz się mówi że rządzą „czarni” najwyższa pora na nas na Zielonych ale jak będziemy zajmowac się wolnym czasem nie zjednamy sobie społęczeństwa. Do wyborów mamy 11 miesięcy nie możemy ich zmarnowac, musimy dotrzec do tych co nie głosowali i do tych co głosowali. społeczeństwo mało o nas wie, ot sa jacyś Zieloni którzy zajmuja się zwierzątkami, ekologią, wolnym czasem. Mamy świetny program społeczny, gospodarczy pora go przedstawić i smiało iśc do przodu. tylko Ci co ich nie ma nie mają racji. Pokazmy Polakom, że jesteśmy dajmy im alternatywę nie tylo jest PiS i PO jestesmy też my. Oni podzielili kraj, Polaków my go zjednocznym a myślę, że otrzymamy poparcie. O tym niech pan pisze bo pisze panładnie i dobrze. Pozdrawiam

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.