Równość w różnorodności

Aleksandra Kołeczek
1 września 2015

Dlaczego Zieloni zajmują się prawami człowieka? Współprzewodnicząca Ostrej Zieleni Aleksandra Kołeczek objaśnia podstawy ekopolityki.

Jednym z warsztatów, które odbyły się podczas Zielonej Szkoły Letniej w Białowieży, było spotkanie zorganizowane przez młodzieżówkę Zielonych – Ostrą Zieleń.

Początkowo warsztat miał skupiać się na tematyce LGBT, która jest szczególnie bliska członkiniom i członkom Ostrej Zieleni, ale po głębszym zastanowieniu wybraliśmy wariant szerszy, dotyczący różnych form dyskryminacji we współczesnym społeczeństwie.

Budowanie mostów

Dlaczego zdecydowaliśmy się na taki krok? Ostra Zieleń, podobnie jak cały ruch Zielonych, boryka się z problemem elitarności i jednorodności grupy. W zdecydowanej większości jesteśmy osobami o białym kolorze skóry, pochodzącymi z dużych miast, mającymi dostęp do edukacji i podstawowych dóbr. Dzięki uprzywilejowanej pozycji jesteśmy w stanie poświęcić swój wolny czas na działalność polityczną.

Wiele grup społecznych na taką działalność pozwolić sobie nie może. Brak im również potrzebnych do tego kompetencji. Ruch Zielonych stawia sobie za cel zrównoważony rozwój, co w aspekcie społecznym oznacza zmniejszanie nierówności i wyrównywanie szans.

Chcemy różnorodnego społeczeństwa i sprawiedliwości społecznej, ale nie osiągniemy ich, jeśli nie otworzymy się na współpracę ze środowiskami reprezentującymi mniejszości. Tylko pracując razem i uważnie słuchając się nawzajem, będziemy w stanie stworzyć efektywne rozwiązania.

W ostatnich latach w środowisku organizacji pozarządowych karierę zrobiło trudne do przetłumaczenia na język polski pojęcie empowerment – upodmiotownienie, wzmacnianie pozycji. Pojęcie to powinno odgrywać kluczową rolę także w budowaniu lewicowych koncepcji społecznych.

Bez paternalizmu

Konieczne jest jednak jedno zastrzeżenie. Nie można narzucać innym grupom społecznym rozwiązań, które wydają nam się sprawdzone. Może to doprowadzić do nieporozumień, zniechęcenia, a nawet wrogości. Przykłady takich chybionych działań możemy znaleźć w wielu programach, które w założeniu miały poprawić sytuację mniejszości romskiej.

Mniejszości z którymi chcemy współpracować musimy traktować na równi. Dzięki warsztatowi uczestnicy mogli na chwilę utożsamić się z przedstawicielami grup takich jak osoby zamieszkujące w małych miejscowościach, przedstawiciele środowiska LGBT czy Romowie. Celem takiego ćwiczenia było uwrażliwienie na perspektywę mniejszości i bardziej efektywne włączanie ich w działalność naszej organizacji.

Podobne założenia miał obóz wiosenny Europejskiej Federacji Młodych Zielonych (FYEG), który odbył się w marcu 2015 r. Program miał za zadanie przygotować młodych ludzi z całej Europy do włączenia mniejszości romskiej w działania organizacji członkowskich FYEG oraz budowania strategii inkluzywnego społeczeństwa. Odbyły się wykłady na temat praw człowieka, intersekcjonalizmu oraz spotkania z przedstawicielami organizacji romskich.

Mimo najlepszych chęci trenerów i uczestników podczas wizyt w romskich osiedlach rzeczywistość wszystkich przerosła. W akcjach, które miały za zadanie zintegrować uczestników i lokalnych mieszkańców, ze strony tych drugich brały udział praktycznie tylko dzieci. Być może gdyby przedstawiciele tej społeczności brali udział w programie od samego początku i współtworzyli scenariusze akcji, byłyby one o wiele bardziej skuteczne.

Aby wypracować lepsze metody współpracy z mniejszościami na przyszłość, organizacje członkowskie FYEG powołały specjalną grupę roboczą, która rozpocznie pracę jesienią 2015 r.

W innej skórze

Podstawą teoretyczną warsztatu Ostrej Zieleni była teoria intersekcjonalna. Ma ona swoje źródła w trzeciej fali feminizmu i akcentuje ona znaczenie cech takich jak kolor skóry i status ekonomiczny w walce o prawa kobiet.

Jak pisze polska socjolożka Elżbieta Korolczuk:

to nie tylko perspektywa badawcza, czy teoretyczny i metodologiczny paradygmat. Jest to także postulat dotyczący strategii działania ruchów społecznych, „narzędzie niezbędne do stworzenia nowych demokratycznych instytucji, tożsamości i praktyk” (…) intersekcjonalizm oznacza dostrzeżenie, iż gender, rodzina, praca czy narodowość są ściśle ze sobą powiązane i zazębiają się zarówno na poziomie tożsamości jak i działań. Co więcej, paradygmat ten powinien być rozumiany także jako zespół praktyk, na przykład podczas budowanie ścisłych sojuszy podczas długofalowych kampanii.

Uczestnicy warsztatu zostali podzieleni na trzy grupy. Każda z grup miała reprezentować inną tożsamość płciową (kobieta, mężczyzna, osoba transpłciowa) i na czas warsztatu wczuć się w specyficznie określoną sytuację, taką jak szukanie pracy w małym mieście, (nie)akceptacja otoczenia związana z niskim statusem ekonomicznym, orientacją seksualną, pochodzeniem etnicznym czy chorobą.

Zielone zasady

Po zakończeniu ćwiczenia odbyła się dyskusja na temat możliwych strategii, jakie możemy przyjąć w naszej działalności politycznej, aby uwzględnić potrzeby różnych grup. Rezultatem tej dyskusji jest lista postulatów i działań, które będziemy wdrażać jako Ostra Zieleń:

1. Promowanie różnorodności przez edukację, kampanie społeczne, wyjście poza własny krąg.
2. Zaangażowanie mediów.
3. Budowanie więzi przez wspólne działania np. teatr, ogród miejski.
4. Świecka szkoła i państwo.
5. Kontakt z organizacjami reprezentującymi mniejszości.
6. Uczestnictwo w akcjach promujących różnorodność innych organizacji.

Ostra Zieleń jest na etapie odbudowywania struktur i prac nad szczegółowym programem. Z pewnością perspektywa intersekcjonalna i walka o prawa mniejszości będzie istotnym elementem w tych działaniach.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *