Zepsuta atmosfera święta narodowego…

Wojciech Kłosowski
15 listopada 2011

„Wczoraj odbył się mecz Polska-Niemcy. Wynik meczu to: ogółem cztery strzelone bramki”. Czy Państwo byliby zadowoleni z takiej relacji z meczu? Ja nie. Ja bym chciał wiedzieć, ile z tych bramek strzelili Niemcy, a ile Polacy. Dopiero taka informacja to dla mnie wynik meczu.

Nasi rodacy wiedzą już z mediów: jedenastego listopada w Warszawie dwie bojówki: „niemieccy lewacy” i polscy „chuligani” zakłóciły Święto Niepodległości, zdemolowały stolicę i na szczęście zostały w końcu aresztowane przez policję. Jaki był wynik tego meczu Polska – Niemcy? Nie słuchajmy demagogów, którzy wyolbrzymiają dokonania to tej, to znów tamtej strony. Zajrzyjmy do danych policji i sprawdźmy twarde fakty.

Dane są precyzyjne i jednoznacznie wskazują zwycięzcę meczu: polscy patrioci – 39 rannych policjantów, Niemcy – ani jednego. Polacy mogą poszczycić się dwoma spalonymi samochodami TVN i dwoma uszkodzonymi (innych mediów). Niemcy – nie zaliczyli ani jednego. Polacy zdemolowali Plac Konstytucji, co widać na filmach (niektórzy z orzełkiem: ucz się reprezentacjo narodowa!). Niemcy – też widać na filmach – nie tylko nie próbowali nawet rozebrać polskiego bruku (walkower!) ale nie potrafi wręcz przewrócić głupiego kosza na śmieci. Polska wreszcie wygrała z Niemcami we wszystkich kategoriach: w policyjnej – 39:0, w samochodowej – 4:0 i w ogólnej walkowerem.

Przez jeden dzień atmosferę święta i wyczekiwanego od lat zwycięstwa w meczu z Niemcami zakłócał wynik w kategorii „aresztowani”: Niemcy – 106 osób, Polacy – niespełna 40. Na szczęście po odwołaniu się do sądu wynik ten został radykalnie sprostowany: 12-go i 13-go aresztowano kolejnych 21 polskich patriotów (ten wynik może się jeszcze poprawić), natomiast Niemców – wszystkich co do jednego! – zdyskwalifikowano i wyrzucono z aresztu: mają jeszcze szansę zagrać w barażach w grudniu, ale pod marnym zarzutem udziału w zbiegowisku, tylko jeden ma zarzut przepychania się z policjantem. Cieniasy. Ostatecznie wynik i w tej chlubnej kategorii wynosi ok 60 do zera dla Polaków. Victoria warszawska, jakiej nie mieliśmy od lat!

Atmosferę święta zepsuły niestety przekupne media, które wypaczyły wynik meczu i przedstawiają go jako ogólnie remis. Twarde fakty – ilość policjantów odesłanych przez obie strony do szpitala, ilość spalonych samochodów, powierzchnia rozebranego bruku itd. – są prymitywnie manipulowane w ten sposób, że podaje się najpierw ogólną informację o „walce dwóch ekstremistycznych bojówek” a potem ogólną informację o zniszczeniach, rannych i aresztowanych. Bez podawania, że WSZYSTKIE zniszczenia spowodowała tylko jedna strona i że TYLKO jej uczestnicy są aresztowani i tylko oni usłyszeli wyroki. Takie wypaczanie wyniku meczu jest strasznie niesprawiedliwe. Szkoda, że tak nam zepsuto atmosferę narodowego święta.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

7 thoughts on “Zepsuta atmosfera święta narodowego…

  • 16 listopada 2011 at 07:10
    Permalink

    Haha. Dobre podsumowanie. Jak mogli tak sfałszować wynik meczu. Co to? Polak nie potrafi?

    Reply
  • 16 listopada 2011 at 08:08
    Permalink

    mocno splaszczone i zafalszowane podsumowanie.

    Moze cos w tym stylu:
    ilosc przewiezionych do aresztu obckrojawcow: ponad 100
    ilosc pobitych przez policje Polakow: co najmniej 1. Obcokrajowcow: 0

    Reply
  • 24 listopada 2011 at 11:00
    Permalink

    Ależ zachowanie policjantów, które niestety w mainstreamowych mediach doczekało się zaledwie rytualnego jojczenia to jest poważny i warty podniesienia problem. Tymczasem „poważni dziennikarze” zadowolili się podaniem informacji, że funkcjonariusz (miejmy nadzieję, że niedługo były)nie może złożyć wyjaśnień, bo jest na zwolnieniu lekarskim. Ma uszkodzoną rękę. Nie leży w śpiączce, nie urwało mu dolnej szczęki. Ale nie zeznaje.
    Problematyczne jest to, że Policja, która z jednej strony wykonała kawał dobrej roboty, z drugiej regularnie pokazuje, że cierpi na „chorobę czystości”: zawsze WSZYSTKO jest w porządku. Otóż nie jest. Nie było w zeszłym roku, kiedy policja uszkodziła Biedronia i nie jest w tym, kiedy kilku funkcjonariuszy nie ma z wyżywaniem się na młodym chłopaku problemu na tyle dużego, żeby zareagować.

    Reply
    • 24 listopada 2011 at 19:18
      Permalink

      Piszę o tym właśnie większy tekst. Ale to jeszcze trochę potrwa. Natomiast OBIECUJĘ, że temat roli policji nie zostanie przeze mnie przemilczany.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *