Dobrze rządzić miastem

Andreas Billert
5 kwietnia 2012

„Good Urban Governance” to światowy standard polityki miejskiej. Jest odpowiedzią na wzrost złożoności procesów determinujących rozwój miast. Ale w Polsce brak świadomości tych wyzwań.

Zasada Good Urban Governance (dobrego rządzenia miastem) jest od 2002 r., a więc od konferencji ONZ na temat osiedli ludzkich w Nairobi, światowym standardem polityki miejskiej. Oznacza ona procedury i instytucje tworzone przez społeczności w celu reprezentowania swych interesów, rozwiązywania konfliktów i realizacji dobra publicznego. Ich powstawanie wiąże się ze wzrostem złożoności procesów determinujących rozwój miast.

Upadek miasta przemysłowego

Pozycja administracji oraz sytuacja społeczno-gospodarcza mieszkańców miast nie są już bowiem takie, jak w epoce miasta przemysłowego. Globalizacja i dezindustrializacja ograniczyły możliwości finansowe i polityczne sektora publicznego. Działa on obecnie w obrębie nowych reguł płynących z obszaru instytucji międzynarodowych (zrównoważony rozwój, ochrona zasobów itp.). W ich ramach trzeba dzisiaj budować lokalne strategie rozwoju miast.

Globalizacja i dezindustrializacja wywołały zarówno niepożądane zjawiska segregacji i marginalizacji społeczno-gospodarczej, jak i procesy tworzenia się nowych rynków pracy i nowych stylów życia w przestrzeni miejskiej. Nowe produkty rynku inwestycyjnego wywierają presję na przestrzeń miejską, prowadząc do jej dezintegracji. Sektor publiczny nie jest w stanie kontynuować dotychczasowej polityki redystrybucji środków oraz odgórnej regulacji planistycznej. Nie sposób realizować z góry przyjętych rozwiązań, trzeba je formułować w przestrzeni porozumień z udziałem wielu podmiotów społecznych i gospodarczych.

W ramach Good Urban Governance trzeba dokonać rozpoznania potrzeb społeczno-gospodarczych i budować systemy ich realizacji. System ten stanowi odpowiedź na nowe wyzwania miasta postindustrialnego, w którym zarządzanie odgórne przestało się sprawdzać. Miasto postindustrialne to przede wszystkim „społeczny podmiot zbiorowy”, zdolny do kolektywnego podejmowania decyzji, formułowania wspólnych interesów, uruchamiania mechanizmów integracyjnych, realizacji swej podmiotowości politycznej, prawnej i instytucjonalnej oraz generowania innowacji.

System Good Urban Governance stanowi realizację podmiotowości miasta. Uczestniczą w nim aktorzy tacy jak administracja, grupy interesów społecznych i podmioty gospodarcze. To oni identyfikują potrzeby, formułują cele i zadania oraz sposoby ich realizacji, rozwiązują konflikty, prowadzą negocjacje i zawierają kompromisy dla dobra publicznego. Od funkcjonowania tego systemu zależy skuteczność polityki rozwoju miast, a więc pośrednio także rozwój społeczno-gospodarczy państwa i społeczeństwa.

Polska na uboczu

W Polsce uderza brak świadomości tych wyzwań. Wyraża się to brakiem politycznej, prawnej i instytucjonalnej podmiotowości miasta, czego rezultatem jest praktyczne lekceważenie standardu Good Urban Governance. Obszar rynku, polityka, administracja i społeczeństwo nie realizują się w miastach jako społeczny podmiot kolektywny. Skutkuje to postępującą dezintegracją przestrzenną i społeczno-gospodarczą miast oraz ich marginalizacją ekonomiczną na poziomie europejskim, co wyraża się zastraszająco niskim poziomem innowacyjności polskiej gospodarki.

W Polsce brak polityki miejskiej, brak ustawy regulującej cele rozwoju miast i dającej gminom możliwość formułowania nowoczesnej polityki miejskiej i skuteczne instrumenty jej realizacji. Nie istnieje nawet ministerstwo odpowiedzialne za politykę rozwoju i planowanie miast! Także na poziomie lokalnym brak struktur administracyjnych zdolnych do realizacji nowoczesnej polityki miejskiej w duchu Good Urban Governance. Rozwój miast traktowany jest jako pochodna polityki rozwoju infrastruktury i rozwoju regionalnego. Nie istnieje w Polsce kultura podmiotowości miasta, a jego rozwój rozumiany jest – jak to było w mieście epoki industrialnej – wyłącznie w kategoriach zagospodarowania zasobów przestrzennych inwestycjami budowlanymi. Administracje lokalne zdolne są wyłącznie do realizacji regulacyjnych aktów i procedur prawno-planistycznych. Z tych z kolei korzystać mogą tylko silne podmioty prywatnego rynku inwestorskiego.

Nietrudno zauważyć, że struktury administracji państwa, w ramach których dostrzega się odniesienie do polityki miejskiej, skonstruowane zostały pod kątem pozyskiwania środków unijnych, tudzież realizacji zadań atrakcyjnych dla dużych podmiotów inwestorskich (Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Transportu). Administracja wszystkich szczebli dostrzega swe zadanie wyłącznie w organizowaniu biurokratycznych systemów sektorowej redystrybucji środków publicznych (przede wszystkim unijnych), nie zaś w budowaniu zintegrowanych projektów rozwojowych.

Aktywne współautorstwo

Good Urban Governance to nie tylko system porozumień i uzgodnień, ale również obszar integracji podmiotów i ich działań skierowanych na rozwój miasta. Pozwala budować zintegrowane projekty rozwoju miejskiego, łączące zadania rozwoju przestrzennego i polityki społeczno-gospodarczej, a w ich realizacji także różne podmioty społeczne i gospodarcze oraz różne źródła finansowania. Takich projektów nie ma również dlatego, że Polska nie realizuje unijnego systemu zintegrowanego planowania rozwoju miejskiego, stanowiącego podstawę dla Good Urban Governance. Stąd brak w Polsce bezpośredniego, aktywnego współautorstwa społeczności lokalnej w procesach planowania i wdrażania polityki rozwoju miast. A to przecież ono decyduje o podmiotowości współczesnego miasta i tym samym o kształtowaniu się w nim nowoczesnego społeczeństwa.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *