Sztuka intymnej demokracji

Tomek Kitliński , Paweł Leszkowicz
5 grudnia 2010

Sztuka publiczna należy do najważniejszych trendów współczesnej kultury. Czy projekty artystycznych w otwartej przestrzeni miasta, czyli w warunkach na pozór zaprzeczających wszelkiej prywatności, mogą mieć intymny charakter? Udany przykład takiej intymnej sztuki publicznej pochodzi właśnie z Polski. To projekcja artysty o międzynarodowej renomie Krzysztofa Wodiczki „Słowa i gesty wieży ratuszowej” na Rynku Starego Miasta w Krakowie.

Wodiczko stosuje technikę projekcji publicznych: na ściany budynków związanych z władzą rzutuje obrazy wykluczenia, niesprawiedliwości lub przemocy, prowadzi również poprzez swą sztukę studia nad innością i wyobcowaniem. Artysta projektował na wieżę Ratusza wideo gestykulujących dłoni, trzymających różne symboliczne przedmioty – atrybuty ludzkiego losu. Rozbrzmiewały głosy kobiety-ofiary przemocy domowej, samotnego starszego niewidomego oraz geja, który opowiadał o odrzuceniu przez bliskich.

Krzysztof Wodiczko jest także autorem projektów dla bezdomnych. Proponowany przez niego rodzaj leczącej, humanistycznej sztuki szybko się rozpowszechnił. Takie myślenie o sztuce bliskiej ludzkim sprawom i problemom to alternatywa wobec stawiania w przestrzeni miasta kolejnych pomników.

Akcentowanie praw człowieka pozwala znaleźć połączenie między publiczną sztuką a życiem prywatnym. W ten sposób sztuka wprowadza do przestrzeni publicznej intymność, co jest jednym ze sposobów jej demokratyzacji. Intymność przeciwstawia się komercyjnej prywatyzacji i podziałom. Wydobywając na pierwszy plan jednostkę i jej pluralistyczne życie wewnętrzne, taka sztuka buduje również otwarte na inność społeczeństwo. Sztuka intymnej demokracji próbuje budować przestrzeń porozumienia. Spotykają się tu estetyka, erotyka i etyka. Celem jest samo-rządność, w której aktualna okazuje się idea feminizmu: „to, co prywatne jest polityczne!”.

Do projektów, które mają w sobie emocjonalną odmienność, inną drogę życia należy również akcja „Niech nas zobaczą”. Karolina Breguła z Kampanią Przeciw Homofobii przygotowała artystyczną akcję społeczną na rzecz praw mniejszości seksualnych/uczuciowych. Trzydzieści prawdziwych par tej samej płci, kobiet i mężczyzn, pozowało jej do fotografii.

Niech nas zobacząUśmiechnięte, trzymające się za ręce pary pojawiły się w ten sposób na polskich ulicach, zostały umieszczone na billboardach w dużych miastach. Wisiały przez miesiąc, zanim zostały zniszczone. Sztuka przekroczyła zastaną rzeczywistość, ukazując wizję alternatywnego życia prywatnego, gdzie upominamy się o równe traktowanie. Polscy Zieloni stworzyli plakaty „Miłość to miłość”, a Kampania Przeciw Homofobii prezentuje obecnie projekt sztuki publicznej o prawach lesbijek i gejów „Równi w Europie”. Dzieła Wodiczki, projekty mniejszości, czy inne przykłady sztuki intymnej sztuki publicznej, takie jak Dotleniacz Joanny Rajkowskiej czy działania Pawła Althamera z mieszkańcami Bródna, to bezpośredni udział w naszej demokracji miejskiej.

Źle się dzieje w miastach polskich: dyskryminacja, podziały społeczne, bezdomność. Potrzebujemy sprawiedliwości społecznej. Równości i różnorodności. Zmieńmy miasto w przestrzeń otwartą, zazielenioną, zdrową. Popierajmy oddolne inicjatywy zachowania i pielęgnacji zieleni w mieście oraz tworzenia przyjaznej człowiekowi i przyrodzie sztuki publicznej. Ma ona do odegrania dla społeczności miejskiej wielką rolę.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *