Sploty

Bartłomiej Kozek
4 lipca 2014

Wakacyjny urlop to dobry moment na nadrobienie zaległości czytelniczych. „Zaduszki” Rutu Modan mogą być dobrym wyborem.

Choć od polskiej premiery komiksu minął już ponad rok, nie sposób uznać, by zdezaktualizowały się poruszane w nim kwestie, związane z pamięcią i historią. Nadal zmagamy się ze skutkami II wojny światowej, zastanawiamy się nad antysemityzmem i tym, czy wciąż straszy on w polskim życiu publicznym, rozważamy, czy zwracać majątek osobom, które utraciły go w wyniku okupacji oraz powojennych zmian ustrojowych.

Choć opowieść Modan skupia się na tym, co prywatne, wspomniane przed chwilą tematy krążą w tyle głowy podczas lektury tego przeszło 220-stronicowego komiksu.

Powrót do przeszłości

Historia z początku zapowiada się na środkowoeuropejską wersję przygód Indiany Jonesa. Wiemy tyle, że dostojna, starsza kobieta – Regina Segal – wraz ze swoją wnuczką Miką ruszają do Warszawy z Izraela, by odzyskać rodzinny majątek. Jako że opowieść gra na stereotypach, nie może zabraknąć „przyjaciela domu”, który śledzi poczynania dwóch kobiet w imieniu wybranki swego serca Cyli, obawiającej się, że nie weźmie udziału w podziale tortu, jaki ma czekać na rodzinę w Polsce.

Powoli, ale konsekwentnie okazuje się, że historia ma drugie dno. Sędziwa babcia nieszczególnie garnie się do załatwiania spraw urzędowych, a przywiezione przez nią dokumenty bardziej zamydlają, niż rozjaśniają sytuację. Szczątkowe tropy wiodą do wielkich bogactw, ale szczęście „łowców skarbów” nie trwa długo. Główna zainteresowana tymczasem udaje się do znanego jej z dzieciństwa mieszkania, w którym spotyka osobę, która odegrała istotną rolę w jej życiu – u progu wojny, która zmieniła losy jej bliskich nie do poznania…

Historie małe i duże

Modan tworzy barwne postacie, z których każda ma do czytelniczce bądź czytelnikowi do opowiedzenia własną historię. Jedną z kluczowych postaci tej czasem śmiesznej, czasem smutnej opowieści jest ta, która w trakcie jej opowiadania już nie żyje. Ruben – syn Reginy i ojciec Miki – łączy na różne sposoby zarówno te dwie kobiety, jak i ich życie z Polską. Wraz z rozwojem wydarzeń jego rola w rodzinnej układance zaczyna rosnąć i przybierać nieoczekiwany obrót.

Tydzień w Warszawie pozwala starszej z rodu Segal dokończyć historię swoich związków z Polską, poznać nieznane do tej pory karty dziejów jej rodziny, młodszej zaś – przeżyć własne zauroczenie i spotkać nieznanego jej do tej pory przodka.

Przez większość „Zaduszek” towarzyszy nam pewien niepokój. Poznajemy sympatyczne postaci, których deklarowanym celem staje się odzyskanie majątku – majątku, który w międzyczasie zmienił właścicieli. Kiedy słucha się historii o skupywaniu roszczeń i praktykach kamieniczników, usiłujących zniechęcić do zamieszkiwania w przejętych przez nich budynkach jego dotychczasowych lokatorów. W efekcie towarzyszy nam pewna ambiwalencja co do bohaterów tego rodzinnego dramatu.

Być może jednak to właśnie ta ambiwalencja stanowi największą – obok artystycznej czy scenariuszowej – zaletę tego komiksu. Uświadamia on nam – i to bardzo dosłownie – że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Choć na poziomie rodziny Segalów udaje się skonfrontować i przekroczyć ograniczenia przeszłości, wiemy, że wiele innych mikrohistorii nie kończy się happy endem.

Kobiece opowieści

Byłoby jednak nieuczciwością zarzucać Modan obojętność wobec tego typu problemów. Jej rola jest tu inna – nie ma za zadanie tworzyć dzieła publicystycznego, lecz literackie. Nie boi się opowiedzieć o wielkich zmianach, jakie zaszły w naszej części Europy, za pośrednictwem rodzinnych historii. Czyni to tak dobrze, że osobie czytającej często będzie towarzyszyła myśl, czy jest ona li tylko wytworem literackiej fikcji.

Autorka nie opowiada o politykach czy generałach – opowiada o zwykłych ludziach, w których życiu olbrzymią rolę odegrały emocje czy zbiegi okoliczności. A że opowiada dobrze, to wzięcie tego komiksu na plażę czy wyjazd za miasto nie będzie chybionym pomysłem.

Rutu Modan, Zaduszki, Kultura Gniewu, Warszawa 2013, 224 s., 44,90 zł.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *