Kod reklamy

Hanna Gill-Piątek
22 marca 2012

Jakże wesoło widzieć kolorowe plakaty dosłownie wszędzie! Z okna mieszkania, w drodze do pracy, na spacerze z psem. Na każdym rogu, skwerku, przy każdej ulicy, w mieście i na wsi. Och, jakże to cudowne!

Co? Że już dość? Że ohyda i nuda? Że każdej wiosny reklama bije własny rekord brzydoty i estetycznego chamstwa? Ależ nie! Reklama jest naprawdę ciekawa, jeśli tylko wiesz, jak ją właściwie przeczytać. Jako graficzka z wieloletnim stażem, która pół życia poświęciła zatruwaniu ludziom widoku czymś tak fascynującym, jak np. dymiący trójwymiarowy billboard z wystającą filiżanką kawy, daję ci, czytelniczko lub czytelniku, podręczny słownik, który pozwoli ci rozszyfrować tajemny kod polskiej reklamy.

Zacznijmy od kolorów…

niebieski – chcemy odróżnić się tym, że jesteśmy tacy jak wszyscy.

żółty – nie znamy kompromisów w obniżaniu ceny. Żadnych. Jak ci smakowały rano nasze trocinowe chrupki?

czerwony – chcemy cię ostro bujnąć na kasę.

bordowy – chcemy cię bujnąć na kasę, ale elegancko.

pomarańczowy – jesteśmy inni niż ci żółci. Nasze chrupki są w całości z suchych liści.

granatowy – wyraźnie różnimy się od niebieskich tym, że jesteśmy bardziej tacy sami.

biały – nie po to płacimy kupę forsy, żeby tu było tyle białego. Proszę zrobić żółte tło.

czarny – nasze suche liście są premium.

brązowy – trociny w naszych chrupkach są tradycyjnie polskie.

Nie tylko kolory, ale także różne nośniki mają swoje ukryte znaczenie:

billboard – obsikaliśmy ten teren i teraz należy do nas.

citylight – ten przystanek także jest nasz. Nie warto liczyć się z twoim gustem, jeśli nie stać cię na samochód.

megaboard – nasz szef ma dużego… samochoda.

siatka wielkoformatowa na budynku – nasz szef ma większego samochoda, niż ten od megaboardu!

pojazd z głośnikami ciągnący lawetę z reklamą – nie uciekniesz przed naszymi chrupkami i samochodem naszego szefa.

ekran led przy drodze – piesi, których tu przejechano, z pewnością nie jedli naszych chrupek, więc naprawdę nie warto się nimi interesować.

ogromne litery stojące na polu przy autostradzie – ten świat należy do posiadacza najdłuższego samochodu w kosmosie. Twój telefon też jest z trocin. Nie wiedziałeś?

Czym byłaby reklama bez haseł? Trzeba jednak dobrze rozumieć ich przesłanie!

jakość – główna cecha trocin do produkcji naszych chrupek.

dobra cena – nawet bardzo dobra, ale głównie dla nas.

rozsądna cena – dobra cena plus kasa, jaką wydaliśmy na megaboardy.

niska cena – frajerze, patrz: czerwony.

najniższa cena – nowy skład! Aż 10% kurzu w naszych chrupkach z suchych liści!

za darmo – dzięki, że zapłaciłeś za nasze wakacje i godną starość. Duży, hmm, samochód to rzeczywiście nie wszystko.

okazja – doceń, że nasze przeterminowane chrupki przesypaliśmy w nowe opakowania.

promocja – okazja do obniżenia jakości.

twoje zdrowie – to, na czym nam w ogóle nie zależy.

tradycja – powód, dla którego również w tym roku zaoszczędzimy na deratyzacji.

naturalność – zaoszczędzimy także na drogich chemicznych aromatach.

ekologia – skoro terminowo płacimy kary za zanieczyszczanie środowiska, wypada się tym pochwalić.

przyszłość – czas, w którym czerwono-żółte logo naszej firmy uznasz za symbol jakości i elegancji. No i pokochasz nasze chrupki. Smacznego!

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *