To nauka zatrzymała szczelinowanie w Nowym Jorku

Sandra Steingraber
13 kwietnia 2015

Fragmenty przemówienia wygłoszonego przez dr Sandrę Steingraber w Hotelu Hilton w Albany podczas przyjęcia dla uczczenia zwycięstwa w walce o wprowadzenie zakazu szczelinowania hydraulicznego (frackingu) w stanie Nowy Jork. Opublikowane za zgodą redakcji EcoWatch.com.

W 2008 roku, gdy wprowadzano nasze pierwsze moratorium, stan wiedzy na temat zagrożeń i szkód związanych z wydobyciem gazu łupkowego był bardzo ograniczony. Nauka o frackingu była ogromnym akwenem ignorancji i niewiedzy, a na dalekich brzegach tego akwenu znajdowało się coś, co wyglądało na niewyraźne oznaki zniszczenia.

W miarę upływu lat te oznaki stawały się coraz bardziej czytelne. Do roku 2012, kiedy opublikowany został poprawiony szkic Uzupełniającego Oświadczenia o Ogólnym Wpływie na Środowisko (Supplemental Generic Environmental Impact Statement – sGEIS), było ok. 60 badań zrecenzowanych przez środowisko naukowe. Potem nastąpił zdumiewająco gwałtowny wzrost.

Dwa lata później, gdy Departament Zdrowia stanu Nowy Jork wydał swój końcowy przegląd stanu wiedzy na temat wpływu frackingu na zdrowie publiczne, liczba badań opublikowanych w recenzowanych czasopismach naukowych przekroczyła 400. Prace te wykazują, że fracking zanieczyszcza powietrze (szczególnie benzenem) i zatruwa wodę. Pokazują, że nowe szyby przeciekają. Pokazują, że stare szyby przeciekają. Pokazują, że cement nie jest substancją niezniszczalną i nie zawsze może wytworzyć wiecznie trwałe uszczelnienie izolujące strefę szczelinowania od wszystkiego co powyżej.

Badania wykazują, że ogromne ilości metanu wyciekają podczas wiercenia i szczelinowania, co stanowi poważne zagrożenie dla klimatu. Zawierają również dowody na możliwe zagrożenia zdrowotne, w tym dla kobiet w ciąży i noworodków.

Początkowe niewyraźne migotanie świadczące o niebezpieczeństwie stało się jasnym ostrzegawczym blaskiem latarni morskiej.

Wnioski Departamentu Zdrowia stanu Nowy Jork – że wykonywane obecnie operacje szczelinowania nie są bezpieczne oraz że nie ma gwarancji, iż jakiekolwiek ramy prawne mogą zagwarantować ich bezpieczeństwo – zgadzają się z konkluzjami przeglądów literatury przeprowadzonych przez trzy inne zespoły naukowe. Wśród nich znajdują się: kompendium wyników badań sporządzone przez mój własny zespół, organizację Concerned Health Professionals of New York, analiza statystyczna organizacji Physicians, Scientists and Engineers for Health Energy oraz ważny raport z kanadyjskiej prowincji Quebec.

Cztery niezależne zespoły naukowców specjalizujących się w dziedzinie zdrowia publicznego przyjrzały się danym i doszły do tych samych wniosków: fracking wiąże się ze znanymi i nieznanymi zagrożeniami dla zdrowia publicznego i środowiska, od którego zdrowie publiczne zależy.

Lecz powiedzmy to jasno: sama nauka nie zatrzymała szczelinowania. Dane z raportów otrzymały ogromne wsparcie ze strony dobrze poinformowanego ruchu obywatelskiego, którego uczestnicy przekazali dowody naukowe mediom, Departamentowi Ochrony Środowiska oraz wybranym w wyborach urzędnikom, w tym samemu gubernatorowi.

To ludzie, zwykli obywatele, mówili władzy o prawdzie naukowej.

Osiągnęliście to wszyscy razem na dwa sposoby.

Po pierwsze, zaprosiliście naukowców do swoich społeczności – do swoich kościołów, ratuszów, szkół, izb handlowych i klubów rotariańskich. Tak więc przez dwa lata niektórzy z nas – doktorów i magistrów – spędzili wiele piątkowych wieczorów i niedzielnych popołudni w różnych małych miastach w północnej części stanu Nowy Jork, robiąc prezentacje i przedstawiając dane widowniom składającym się ze zwykłych ludzi i członków zarządów miast.

Każdy kościół i ratusz stał się salą seminaryjną. Do kadry podróżujących naukowców i specjalistów w dziedzinie zdrowia publicznego należeli m.in.: Tony Ingraffea, Bob Howarth, Adam Law, Bill Podulka, Larysa Dyrszka, Kathy Nolan, Mary Menapace, Sheila Buskin i Yuri Gorby oraz wielu innych.

Drugim sposobem rozpowszechniania wiedzy naukowej wśród ludzi i przez ludzi był proces zgłaszania uwag przez członków społeczeństwa. Przypominacie sobie 30 Days of Fracking Regs (30 dni przepisów dotyczących szczelinowania)? Czy pamiętacie tamte dni? Kilku z nas przedstawiło wyniki badań, jak ścieżki bułki tartej na talerzu, a wy wszyscy z tego korzystaliście. W ten sposób, jak również na inne sposoby, wysłaliśmy do Albany (stolica stanu Nowy Jork – przyp. tłum.) 240 000 dobrze przygotowanych, opartych na rzetelnej wiedzy naukowej komentarzy. Przemówiły one bardzo głośno.

Sama nauka to tylko mnóstwo czarnych kropek na matematycznym wykresie. Jak zapis na pięciolinii, leżący na półce, nie stanie się piosenką, dopóki ktoś nie weźmie partytury i nie zaśpiewa jej z nut. I zaśpiewaliście ją! Poinformowaliście swoich przyjaciół i sąsiadów o wynikach badań, i w ten sposób przesunęliście wskazówkę opinii publicznej. Zmieniliście samo przeznaczenie.

Protest przeciwko szczelinowaniu w Nowym Jorku.  Creative Commons: Credo Action, 2012
Protest przeciwko szczelinowaniu w Nowym Jorku. Creative Commons: Credo Action, 2012

Lecz nawet gromki chór głosów obywateli, posiadających rozległą wiedzę i zainspirowanych nauką, nie wystarczył, aby zabronić szczelinowania. Był jeszcze jeden element: gubernator, który chciał słuchać nauki i miał odwagę przeciwstawić się przemysłowi naftowemu i gazowemu w czasie, gdy inni przywódcy polityczni, jak się wydaje, przyjęli politykę kapitulacji i ustępstw. Wymagało to gubernatora z wizją, który potrafił wyobrazić sobie gospodarkę Nowego Jorku wolną od najnowszego niedorzecznego pomysłu wyrywania z ziemi coraz większych ilości paliw kopalnych, a następnie puszczania ich z dymem.

Gubernatorze Cuomo, nigdy Cię nie spotkałam. Lecz w ciągu ostatnich pięciu lat – oprócz mojego męża – byłeś osobą, której poświęciłam najwięcej uwagi. Dziękuję Ci. Dziękuję Ci za zaskakujący zwrot akcji w naszej historii. Dziękuję Ci, że w ostatnim rozdziale okazałeś się – Boże, cóż to była za fascynująca historia! – naszym bohaterem. Dziękuję.

Ta nasza historia – rzecz jasna – jeszcze się nie zakończyła.

Ja sama za kilku minut wyjeżdżam do sądu w mieście Reading położonego nad brzegami jeziora Seneca w stanie Nowy Jork, gdzie czterdzieści osób będzie dzisiaj sądzonych w związku z udziałem w kampanii nieposłuszeństwa obywatelskiego w celu powstrzymania budowy olbrzymich zbiorników gazu łupkowego pod powierzchnią jeziora. Ten nikczemny plan zakłada przekształcenie starych, kruszących się kawern solnych w zbiorniki magazynujące ogromne ilości metanu, butanu i propanu. Z kawern solnych jeziora Seneca gaz łupkowy będzie wtłaczany do rurociągów – w tym, być może, do tego, przeciwko któremu walczycie– i przesyłany dalej przez stacje kompresorowe. W tym – być może – tę, przeciwko której walczycie.

Gaz z kawern solnych jeziora Seneca nie jest przeznaczony dla nas. Stacja końcowa rurociągu znajduje się setki mil dalej, a stojące za tym wszystkim przedsiębiorstwo z Teksasu, Crestwood Midstream, poinformowało swoich inwestorów, że zamierza przekształcić jeziora Finger w terminal gazowy dla całej północno-wschodniej części naszego kraju.

Nasza następna batalia skierowana jest przeciwko infrastrukturze związanej z frackingiem – od jeziora Seneca po Port Ambrose, od rurociągu Konstytucji (Constitution pipeline) po Dominion New Market Project – a także przeciwko składowaniu zwiercin i płuczki po szczelinowaniu.

Odkąd zajmujemy się tymi różnymi planami i projektami, zakres naszej pracy znacznie się poszerzył i stała się ona bardziej zdecentralizowana. Lecz na szczęście zakres naszych umiejętności również się poszerzył. Dużo się nauczyliśmy w ciągu ostatnich pięciu lat, sprawdziliśmy się w boju i mamy wiatr w żaglach. Wygramy walkę przeciwko planom budowy infrastruktury gazowej. Gramy po to, aby wygrać.

Wchodząc w następną fazę naszej walki, bądźmy naprawdę szczerzy i nie mitologizujmy naszych dotychczasowych osiągnięć. Patrzy na nas teraz cały świat i chce poznać nasz sekret. Nie bądźmy wyjątkowi. Nie mówmy, że nowojorscy aktywiści antyłupkowi są nieustraszeni i niezmordowani. W rzeczywistości, przez dużą część czasu byliśmy wystraszeni i bardzo zmęczeni.

Czy mam rację?

Nasz sekret polegał na tym, że mimo wszystko szliśmy dalej. Nauczyliśmy się, jak się wzajemnie wspierać i słuchać nawzajem. I nadal zamierzamy to robić, gdy ruszamy do nowej walki przeciwko projektom budowy infrastruktury gazowej.

Drodzy przyjaciele, zmierzam teraz do sądu, by wesprzeć obrońców jeziora Seneca. Jest to ciężka walka, lecz jadę z tą wiedzą: nasze skały są w nienaruszonym stanie, a stan Nowojorczyków jest – i na zawsze pozostanie – niezeszczelinowany.

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

przeczytaj także: Łupki, lobbing i demokracja

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.