Bez dyskusji o gazie, czyli Chevron nie rozmawia

Radosław Gawlik
24 stycznia 2012

19 stycznia w miejscowości Żurawlów w gminie Grabowiec odbyły się konsultacje społeczne poświęcone ewentualnej budowie wiertni gazu łupkowego. Przewodniczący Zielonych Radosław Gawlik był obecny na tym spotkaniu. Poniżej publikujemy jego relację.

19 stycznia w remizie małej wioski Żurawlów w gminie Grabowiec odbyło się spotkanie poświęcone planowanej budowie wiertni gazu łupkowego na terenie miejscowości. Żurawlów, położony niespełna 20 km na północny wschód od Zamościa, leży w punkcie, z którego z dużym prawdopodobieństwem da się prowadzić systematyczne wydobycie gazu ze znajdujących się w okolicy złóż. Koncesję umożliwiającą próbne wydobycie prowadzone metodą szczelinowania hydraulicznego zdobył amerykański koncern Chevron, którego przedstawiciele zostali zaproszeni na konsultacje społeczne do lokalnej remizy. Ich gospodarzem był wójt gminy.

Spotkanie, w którym mieli wziąć udział przedstawiciele koncernu, miało być początkowo zamknięte dla ekspertów zaproszonych przez mieszkańców, przeciwników wydobycia gazu łupkowego przybyłych spoza gminy oraz przedstawicieli mediów. Wójt, sprzyjający inwestycji, publicznie zapowiadał, że nie chcą nikogo z zewnątrz, że spotkanie będzie zamknięte, bo mieszkańcy się sami muszą dogadać. Przygotowano też bogaty poczęstunek i Chevron chciał wręczyć paczki uboższej części wsi. Ostatecznie pod wpływem presji wywartej przez część mieszkańców i aktywistów ekologicznych do udziału w konsultacjach dopuszczono osoby z zewnątrz. Wśród ok. stu uczestników znaleźli się przedstawiciele organizacji pozarządowych, mediów ogólnokrajowych, specjaliści z Państwowego Instytutu Geologicznego oraz geolog i ekspert w dziedzinie ochrony przyrody prof. Marian Harasimiuk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej z Lublinie. W debacie wzięli również udział mieszkańcy pobliskiego Rogowa, z którego Chevron wyproszono kilka miesięcy wcześniej.

Na początku spotkania wójt gminy zaapelował do uczestników o nierejestrowanie dyskusji w jakiejkolwiek formie: chodziło o to, aby nie było filmowane, nagrywane i by nie robić na nim zdjęć. Zdecydowane odrzucenie tego żądania przez większość obecnych osób umożliwiło swobodną pracę dziennikarzy oraz stało się pretekstem do opuszczenia sali przez przedstawicieli Chevronu. Dr Monika Konieczyńska z Państwowego Instytutu Geologicznego opisała, na czym polega wydobycie gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego i jak wpływa na środowisko. Później zabrał głos prof. Harasimiuk. Oba wystąpienia były przerywane żywiołowymi pytaniami i wystąpieniami innych osób – ekspertów z zewnątrz i mieszkańców wsi. Do ekspertów i przedstawicieli władz skierowano liczne pytania i zarzuty dotyczące. Dotyczyły one wątpliwych korzyści ekonomicznych z wydobycia gazu na terenie gminy (procesu koncesjonowania, niskich opłat eksploatacyjnych, dominacji koncernów zagranicznych), ale także zagrożeń dla wód i zdrowia mieszkańców. Pytano również o zasady eksploatacji przez koncern lokalnej infrastruktury drogowej (jedynym wkładem finansowym Chevronu w budżet gminy jest, na chwilę obecną, 5 tys. zł, będących częścią opłaty koncesyjnej).

Mieszkańcy byli mocno zaniepokojeni ewentualnym prowadzeniem odwiertów w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych oraz w odległości zaledwie 400 metrów od doliny pobliskiej rzeki Wolicy, znajdującej się na obszarze chronionym Natura 2000. Biorąc pod uwagę fakt, że poziome odwierty mogą sięgać do 3,5 km, potencjalna eksploatacja łupków może odbywać się pod tym obszarem chronionym prawem europejskim – i to bez żadnych raportów czy analiz oddziaływania na środowisko! Z doświadczeń amerykańskich wiemy, że wypadki przy szczelinowaniu zdarzają się raz na 100 odwiertów, a poważniejsze awarie raz na 1000 odwiertów. Pod dużym znakiem zapytania pozostaje postępowanie z płuczką zaprawioną toksycznymi związkami chemicznymi i wypłukanymi substancjami z górotworu (pierwiastki promieniotwórcze, metale ciężkie itp.), która w wielkiej ilości (4-6 tys. m3 na jeden otwór wiertniczy) wydostaje się na powierzchnię. Przepisy umożliwiające kontrolę i sama kontrola procesu utylizacji tych odpadów niebezpiecznych na razie wydają się dość iluzoryczne, co pokazała również dyskusja podczas spotkania.

Spotkanie zakończyło się po blisko czterech godzinach wymiany argumentów. Uczestnicy zdecydowanie opowiedzieli się za uniemożliwieniem Chevronowi rozpoczęcia wierceń na terenie gminy. Wielu uczestników debaty zadeklarowało poparcie i udział w ponadregionalnych społecznych i politycznych inicjatywach mających na celu przeprowadzenie szerokiej debaty na temat wydobycia gazu łupkowego w Polsce i – docelowo – wstrzymanie prowadzonych działań zmierzających do uruchomienia systematycznego wydobycia gazu z łupków.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

5 thoughts on “Bez dyskusji o gazie, czyli Chevron nie rozmawia

  • 24 stycznia 2012 at 08:53
    Permalink

    Dzięki za relację. Chociaż nie mogłam tam być osobiście, ta relacja dała mi obraz przebiegu spotkania. Pokazuje to, jak ważne jest wsparcie i podzielenie się informacjami z ludnością na miejscu. O takie działania chodzi. Mam nadzieję, że w przyszłości skrzykniemy się jeszcze nie raz i będziemy w innych miejscach. Dzięki.

    Reply
  • 24 stycznia 2012 at 14:07
    Permalink

    Jedna mała poprawka, aczkolwiek istotna. prezentację PIG prowadziła Pani dr. Małgorzata Woźnicka – Dyrektor Departamentu gospodarki wodami w PIG.

    Reply
    • 20 lutego 2012 at 13:27
      Permalink

      panda pisze:Calkiem dzorbe Labuda napisala. A czy kontekst genderowy wnosi cos do dyskusji o energetyce? Moim zdaniem tak. Na roznych poziomach. Najprostszy to taki, ze dla mezczyzny zagrozenie to wyzwanie, okazja do bohaterstwa i ew. staniecia na cokole:) Kobieta bedzie raczej sie starala zagrozenia uniknac. Oczywiscie to w wielkim uproszczeniu :) Ale cos w tym jest.

      Reply
  • 4 marca 2012 at 10:14
    Permalink

    „Z doświadczeń amerykańskich wiemy, że wypadki przy szczelinowaniu zdarzają się raz na 100 odwiertów, a poważniejsze awarie raz na 1000 odwiertów. Pod dużym znakiem zapytania pozostaje postępowanie z płuczką zaprawioną toksycznymi związkami chemicznymi i wypłukanymi substancjami z górotworu (pierwiastki promieniotwórcze, metale ciężkie itp.), która w wielkiej ilości (4-6 tys. m3 na jeden otwór wiertniczy) wydostaje się na powierzchnię. Przepisy umożliwiające kontrolę i sama kontrola procesu utylizacji tych odpadów niebezpiecznych na razie wydają się dość iluzoryczne, co pokazała również dyskusja podczas spotkania.”
    Chciałbym odnieść się do powyższego tekstu. Uważam ze zawierają pełne nieścisłości. W Stanach przeprowadzono badania na 20 tys odwierceń wydobycia gazu łupkowego. Prowadzone je w ciągu 3 lat. Negatywne zderzana są stosunkowo niewielkie. Można je usunąć.
    Mocno przesadzona jest ilość zanieczyszczonej wody. Powinno być 2 tys do 4 tys.
    Nie wiem skąd znalazła się ilość wypadków przy szczelinowaniu 100 na 1000. Myślę ze powinno być 1 na 1000.
    Wydobyty płyn jest kierowany do oczyszczalni i po oczyszczeniu jest transportowany na teren innego wiercenia. Tak ze nie stanowi zagrożeń.
    Nie prawda jest ze wydobycie gazu łupkowego jest szkodliwe dla atmosfer, wywołuje wstrząsy, zanieczyszcza wody powierzchniowe czy obniża ich stan.
    21 marca będzie ma ukazać się raport Państwowego Instytutu Geologicznego. Z dotychczasowych badan stwierdzono ze żadnych zagrożeń nie ma.
    Dziwne się ekologom ze nie znając Polskich badan podejmują akcje protestacyjna i to zdaje się wbrew swoim deklaracji obrony czystej atmosfery. Tani gaz stanie się konkurencja dla węgla a to zmniejszy emisje CO2. Tańszy gaz to poprawa życia milionów Polaków.
    Pytanie które nie sposób zadać. Czyich interesów bronią ekolodzy bo nie przyrody i nas
    Jeszcze jedno czy bardziej szpecą krajobraz wiatraki czy wieże wiertnicze?

    Reply
  • 8 czerwca 2013 at 23:57
    Permalink

    @jacek
    Dlaczego mamy opierać się tylko na danych polskich skoro to w Stanach maja najwięcej z tym doświadczenia
    Gaz łupkowy wcale nie jest lepszą alternatywą węgla kamiennego jeśli chodzi o emisje gazów cieplarnianych. To mit powtarzanych przez lobby łupków. W rzeczywistości jest on dla klimatu znacznie od węgla gorszy bo przy jego wydobyciu dochodzi do wycieku ok. 3% gazu. Metan jest 70 razy gorszym gazem cieplarnianych niż Co2 więc nawet jeśli przy spalaniu metanu wytwarza się połowę mniej Co2 niż przy spalaniu węgla to w sumie gaz lupkowy jest znacznie gorszy źródłem energii pod względem emisji gazów cieplarnianych.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *