Zieloni robią różnicę!

Bartłomiej Kozek
7 października 2011

W ostatnich tygodniach pokazywaliśmy dobre i złe strony programów wyborczych poszczególnych partii. Ocenialiśmy je z punktu widzenia zielonych wartości, starając się przy tym zachować rzetelność. Zdumiewaliśmy się brakiem ambicji w programie PO. Sceptycznie ocenialiśmy alians SLD z BCC, doceniając jednocześnie program społeczny SLD. Dowodziliśmy, że neoliberalny program Palikota nie tylko zwiększy rozwarstwienie społeczne, ale też poważnie utrudni budowę świeckiego, szanującego mniejszości państwa. Przyglądaliśmy się propozycjom PiS i PSL. Pora, by na koniec napisać parę słów o programie Zielonych.

Z Waszą pomocą ten program już niedługo może zacząć zmieniać Polskę. W systemie wielopartyjnym żadna partia nie może liczyć na realizację 100% swojego programu. Ale wszędzie tam, gdzie Zieloni weszli do struktur władzy, zmienia się styl polityki, a w debacie politycznej pojawiają się nowe tematy. Nawet jedna zielona posłanka lub poseł może wiele zmienić. W Wielkiej Brytanii to Caroline Lucas, pierwsza zielona posłanka, wprowadziła do debaty temat walki z unikaniem płacenia podatków. W Australii zielony poseł Adam Bandt, wraz z grupą zielonych senatorek i senatorów, zmusili rząd Julii Girard do wprowadzenia podatku węglowego. Zaś na polskim podwórku radna sejmiku śląskiego Małgorzata Tkacz-Janik walczy o merytoryczną debatę nad unijnym pakietem klimatycznym, o to, by Śląsk (i Polska) nie zostawał w tyle, gdy Europa idzie do przodu. Zieloni robią różnicę.

Także na Wiejskiej zielony głos będzie w wielu sprawach wyjątkowy:

1. Jako jedyna partia na serio chcemy skończyć z plagą umów śmieciowych.

O umowach śmieciowych mówią ostatnio wszyscy. Nawet PO zauważyła w końcu ten problem, porzucając dotychczasową idylliczną wizję elastycznego rynku pracy. Dostrzeżono rosnącą rzeszę ludzi mających niestabilne zatrudnienie, z utrudnionym dostępem do kredytów mieszkaniowych i do świadczeń społecznych. Problem ten szczególnie mocno dotyka młodych, dopiero rozpoczynających pracę zawodową.

Ale chociaż wielu o tym mówi, tylko Zieloni proponują konkretne rozwiązania. Po pierwsze, jednolite oskładkowanie wszystkich rodzajów umów o pracę, co wyeliminuje fiskalne uprzywilejowanie umów pozakodeksowych czy fikcyjnego samozatrudnienia. Po drugie, stworzenie rejestru zawodów, w których ze względu na ich charakter lub znaczenie społeczne nie byłaby możliwa praca inna niż na etat. Po trzecie, wzmocnienie kompetencji kontrolnych Państwowej Inspekcji Pracy.

2. Zadbamy o stabilne finansowanie opieki przedszkolnej za pomocą subwencji oświatowej.

O przyjęcie takiego rozwiązania od lat apeluje ZNP. Choć dostępność opieki przedszkolnej poprawiła się, niedawne przepychanki wokół opłat za okres przekraczający bezpłatne 5 godz. opieki pokazują, że sytuacja daleka jest od ideału. Spore ryzyko wiąże się chociażby z faktem powolnego kończenia się finansowania placówek założonych dzięki unijnemu dofinansowaniu, co może zahamować wzrost liczby dzieci objętych nauczaniem przedszkolnym, szczególnie na obszarach wiejskich. Tymczasem to właśnie szybkie wejście dzieci w przestrzeń zbiorowej zabawy i nauki wyrównuje ich życiowe szanse, a kobietom pozwala na powrót na rynek pracy.

PO w swym aktualnym programie wyborczym deklaruje „częściowe subwencjonowanie przedszkoli z budżetu państwa”. Będziemy pilnować, by nie zapomniała o swoich zobowiązaniach, tak jak zapomniała o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej ZNP w tej sprawie.

3. Będziemy walczyć o płacę minimalną na poziomie 50% średniego wynagrodzenia do 2015 r.

Związkowcy mają wiele sensownych projektów, znajdujących równowagę między dążeniem do sprawiedliwości społecznej a realiami ekonomicznymi. „Solidarność” przygotowała projekt ustawy, która gwarantuje automatyczny wzrost płacy minimalnej o wysokość wzrostu gospodarczego w sytuacji, gdy jego wysokość przekraczać będzie 3%. Kiedy zaś wzrost będzie mniejszy, jej wysokość będzie ustalana, jak dotychczas, na Komisji Trójstronnej. Pomoże to zmniejszyć szeregi „pracujących biednych” i zapobiec spadkowi popytu wewnętrznego. Wbrew obiegowym przesądom nie ma dowodów, by płaca minimalna przyczyniała się do wzrostu poziomu bezrobocia. (Np. na początku 2005, płaca minimalna wynosiła 849 zł brutto, a bezrobocie 19%, zaś na początku 2011, gdy wzrosła do 1386 zł, bezrobocie wynosiło 12,8%).

Uznajemy potrzebę rozwoju związków zawodowych, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach, a także potrzebę większej reprezentatywności organizacji pracodawców. W przeciwieństwie do PO zależy nam na wzmacnianiu, a nie na osłabianiu instytucji dialogu społecznego.

4. Będziemy wspierać politykę gospodarczą opartą na rzetelnym rachunku, a nie na dogmatach.

Opowiadamy się za odpowiedzialną polityką fiskalną, zrównoważonym budżetem, progresywnym opodatkowaniem i wydatkami na usługi publiczne odpowiedniej jakości. Jako jedyni mamy odwagę powiedzieć, że nie można tego osiągnąć, bez końca obniżając podatki.

Dogmatyczne obniżanie podatków przez PiS i PO przyczyniło się do powstania dziury w budżecie państwa i w budżetach samorządów. Za obniżkę PIT zapłaciliśmy wszyscy w postaci wyższych opłat za transport zbiorowy czy przedszkola, a także podwyżki VAT.

Państwo polskie nie realizuje obecnie zadań, których oczekują od niego obywatelki i obywatele – dość wspomnieć niższe niż unijna średnia wydatki na opiekę medyczną, niskie zasiłki społeczne czy wydatki na naukę. Będziemy domagać się przywrócenia 40-proc. stawki PIT. Zamiast ulg na dzieci, z których korzystają głównie osoby zamożne, postulujemy podniesienie kwoty wolnej od podatku. Popieramy urealnienie składki KRUS dla najlepiej zarabiających rolników. Domagamy się opodatkowania kościołów i związków wyznaniowych. Pozyskane w ten sposób środki poprawią jakość usług publicznych, z których korzysta każda i każdy z nas.

5. Dopilnujemy, by proporcje wydatków na drogi i na kolej odpowiadały europejskiemu standardowi 60:40.

Dziś wynoszą one 85:15. Niedoinwestowanie kolei skutkuje degradacją infrastruktury. Unijne środki na kolej nie są wykorzystywane w całości, niedawno zaś rząd Tuska chciał prosić Komisję Europejską o pozwolenie na przeniesienie części finansowania UE z kolei na drogi.

Zasługujemy na kolej wysokiej jakości. Jeśli polskie spółki kolejowe mają przetrwać po wejściu na rynek konkurencji z innych krajów, muszą zostać oddłużone, otrzymać profesjonalnych zarządców oraz czytelne reguły gry, nadzorowane przez silnego regulatora rynku. Zadbamy o przywrócenie połączeń lokalnych, dziś sukcesywnie zamykanych. Im szybciej to zrobimy, tym mniejsze będą koszty rewitalizacji niszczejących torów i dworców. Wspieramy kampanię „TIRy na tory”, której realizacja zwiększyłaby dochody kolei, a także zmniejszyła zużycie dróg.

6. Stworzymy dla Polek i Polaków nowe, zielone miejsca pracy.

W Niemczech w sektorze zielonej ekonomii pracuje już 370 tys. osób – to zasługa czerwono-zielonej koalicji (1998-2005). Już wkrótce będzie w niej pracować więcej osób, niż w chlubie niemieckiego przemysłu – sektorze samochodowym. Nie ma powodu, by Polska miała być gorsza.

Gospodarka na miarę XXI w. może rozwijać się i nad Wisłą, jeśli zapewnimy jej warunki. Przyszłość to produkcja turbin wiatrowych i paneli słonecznych, pojazdów (od rowerów poprzez autobusy i tramwaje aż po elektryczne samochody), praca przy termorenowacji budynków, w transporcie zbiorowym, recyklingu odpadów, w organicznym rolnictwie i agroturystyce…

Zielone miejsca pracy mogą powstawać także z dala od dzisiejszych metropolii, co pomogłoby w zwalczeniu strukturalnego bezrobocia na terenach, które do dziś nie podniosły się z szoku transformacji. W Europie i na świecie już trwa zielona modernizacja, która i dla nas jest szansą. Tylko Zieloni mogą dopilnować, by Polska tej szansy nie straciła.

7. Nie dopuścimy do marnowania pieniędzy na program atomowy, zainwestujemy w efektywność energetyczną i energię ze źródeł odnawialnych.

Polska gospodarka jest dziś 2,5 razy bardziej energochłonna niż unijna średnia, sieci przesyłowe są przestarzałe i marnotrawne, a rząd Tuska chcę dolewać do tego „dziurawego wiadra” energię z elektrowni jądrowych. Taniej będzie, jeśli skupimy się na poprawie efektywności energetycznej, poprawimy jakość sieci przesyłowych i zainwestujemy w odnawialne źródła energii (OZE).

Realizacja ambitnego scenariusza rozwoju energetyki odnawialnej to nie tylko wzrost bezpieczeństwa energetycznego kraju (46,6% potrzeb energetycznych zaspokajanych przez OZE w r. 2030), ale też olbrzymia liczba miejsc pracy (ponad 350 tys. do r. 2020 i prawie 390 tys. do r. 2030)! Wraz z rozwojem inwestycji w zieloną energię spadają koszty technologii oraz ceny wytwarzanej energii. Poprawa efektywności energetycznej naszych domów sprawi, że będziemy zużywać mniej prądu i spadną nasze rachunki.

Do tego potrzebna jest polityczna wola, współpraca z przedsiębiorcami w celu wyeliminowania nadmiernej biurokracji, a także zachęty finansowe, które możemy sfinansować dzięki realizacji unijnego pakietu klimatycznego. Dopilnujemy, aby te nowe miejsca pracy stały otworem dla osób zatrudnionych dziś w kopalniach i elektrowniach węglowych. Zielony program modernizacji krajowej energetyki pozwoli na łagodne przejście z epoki węgla do epoki słońca, wody i wiatru.

8. Nie będziemy zastanawiać się nad tym, czy opłaca się chronić przyrodę.

Wspieraliśmy obywatelski projekt Greenpeace dotyczący poprawy ochrony przyrody, umożliwiający rozwój sieci parków narodowych w Polsce. Postulowaliśmy powiększenie Białowieskiego Parku Narodowego, popieraliśmy działania „Tygodnika Powszechnego” na rzecz powołania Mazurskiego Parku Narodowego. Protestowaliśmy przeciw wprowadzaniu upraw GMO w Polsce. Zawsze staliśmy po stronie ograniczania ilości odpadów, domagając się ich ponownego wykorzystywania zamiast spalania. Ostrzegaliśmy przed budowlanymi „samowolkami”, zagrażającymi terenom zielonym i cennym przyrodniczo – od doliny Rospudy po warszawskie Pole Mokotowskie i krakowski Zakrzówek. Dbaliśmy o prawa zwierząt. I nadal zamierzamy to robić.

Zarówno w tych, jak i w innych kwestiach istotna jest dla nas współpraca z organizacjami społecznymi, bez których wiele ważnych problemów byłoby zamiecionych pod dywan. Walczymy i będziemy walczyć o prawo do informacji i rzetelnych konsultacji społecznych.

9. W ochronie zdrowia będziemy promować zasadę „lepiej zapobiegać, niż leczyć”.

Na jakość naszego życia i stan zdrowia mają wpływ m.in. warunki pracy, poziom czystości wody i powietrza oraz poziom rozwarstwienia społecznego. Więcej dróg – to więcej chorych na choroby układu oddechowego. Stres w pracy, brak równowagi między pracą a czasem wolnym – to większe ryzyko nadciśnienia. Niska jakość dostępnej cenowo żywności – to większe ryzyko nadwagi i miażdżycy. A jednocześnie rosną koszty dla budżetu, społeczeństwa i gospodarki.

Nasz program jest holistyczny, bo żadnej dziedziny życia nie da się traktować w izolacji od innych. Profilaktyka jest ważna we wszystich obszarach życia. Będziemy dążyć do zapewnienia opieki lekarskiej, dentystycznej i psychologicznej w każdej szkole, a także finansowania programów zdrowego żywienia w szkołach. Zadbamy o podnoszenie standardów BHP. Będziemy zabiegać o racjonalną politykę narkotykową, opartą na prawach człowieka i redukcji szkód. Dzięki nowoczesnej edukacji seksualnej promować będziemy świadome rodzicielstwo i akceptację różnorodności.

10. Wprowadzimy kwestie praw kobiet i mniejszości w centrum politycznej debaty.

Duża część z nas wywodzi się ze środowisk feministycznych i LGBT. Feminizm i queer to inspiracje dla naszego programu wielokulturowego, otwartego społeczeństwa. Te korzenie są dla nas równie ważne jak kwestie ekologiczne, społeczne czy ekonomiczne. Będziemy pilnować takich spraw, jak refundacja in vitro, prawo kobiet do przerywania ciąży czy prawne uznanie związków partnerskich. Będziemy domagać się, aby religię w szkołach zastąpiło religioznawstwa lub filozofia. Nie zgadzamy się, aby instytucje publiczne były miejscem narzucania symboli jednej religii, a kodeks karny służył do szykanowania niezależnej sztuki. Będziemy pilnować, aby inne partie, które od pewnego czasu deklarują wsparcie dla tych postulatów, nie głosiły ich jedynie podczas kampanii wyborczej.

Nikt inny nie będzie lepiej od Zielonych pilnował tych spraw. A jeśli za cztery lata chociaż część tych pomysłów doczeka się realizacji, będzie to sukces wszystkich tych, które i którzy oddadzą na nas swój głos.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Komentarze do “Zieloni robią różnicę!

  • 7 października 2011 at 22:36
    Permalink

    Gdyby jakimś cudem udało się wpłynąć na pozostałych posłów czy choćby koalicjantów, żeby opowiedzieli się choćby za połową tych pomysłów, byłby to faktycznie wielki krok do przodu. Zdecydowanie najbardziej sensowny program. Powodzenia!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *