Fot: Flickr.com/Jamie Zeschke

Wilk i człowiek

Katarzyna Kotiuk
6 stycznia 2017

Tropienie wilków (Canis lupus L.) to emocjonująca przygoda, każdy kto miał okazję znaleźć ich ślady, wie o czym mówię. Podążanie tropami odciśniętymi w śniegu odtwarza nam przebieg ostatniego dnia lub nawet kilku dni z życia wilczej rodziny. W jakim celu chodzi się za wilkami, czego możemy się z tych wypraw dowiedzieć? Wszystko zależy od intencji tropiciela.

Przed 1998 rokiem, kiedy wilka objęto ochroną gatunkową w całym kraju, główną intencją tropicieli było upolowanie tego drapieżnika. Wilk nie mógł czuć się bezpiecznie. W latach 50-tych XX w. przeprowadzono tzw. „akcję wilczą”, w czasie której dopuszczano stosowanie trucizn, wybieranie młodych z gniazd, a za każde ubite zwierzę wypłacano nagrody pieniężne. Oficjalnie uznawano go bowiem za szkodnika, który przynosi znaczne straty w pogłowiu zwierząt gospodarskich. Masowe tępienie wilka spowodowało znaczny spadek jego liczebności, ale też w kolejnych latach ożywioną dyskusję wokół zagrożeń, wynikających z braku przepisów regulujących status prawny gatunku.

Powyżej: legowisko wilków Puszcza Augustowska, fot. Łukasz Ołdakowski
Powyżej: legowisko wilków Puszcza Augustowska, fot. Łukasz Ołdakowski

Tropami wilków podążają także naukowcy i miłośnicy przyrody. Od 2000 roku prowadzona jest ich inwentaryzacja według metodyki dostosowanej do biologii gatunku. Dotychczasowe dane na temat liczebności wilka na terenie Polski pochodziły z inwentaryzacji łowieckich, które opierały się na sumowaniu liczby zwierząt stwierdzonych w poszczególnych nadleśnictwach. Badania w Beskidzie Śląskim i Żywieckim wykazały jednak, że terytorium pojedynczej watahy wykracza poza obszar konkretnego nadleśnictwa, zatem te same wilki były liczone podwójnie. Pierwszy rok inwentaryzacji przyniósł nieoczekiwane wyniki, według naukowców (z Instytutu Badania Ssaków PAN w Białowieży i Stowarzyszenia dla Natury WILK) było ich w Polsce o około połowę mniej, niż podawały to statystyki łowieckie. Dopiero po prawie 20 latach ochrony tego gatunku, liczebność jego populacji plasuje się na poziomie około 1000 osobników, czyli tyle, ile podawały tamtejsze statystyki łowieckie. Zwiększenie liczebności populacji wilczej nie oznacza czasów spokoju dla tego drapieżnika. Wręcz przeciwnie, zaczynają pojawiać się głosy, by wilka przywrócić na listę zwierząt łownych.

Trop wilka / Puszcza Białowieska, fot. Joanna Bieńkowska
Trop wilka / Puszcza Białowieska, fot. Joanna Bieńkowska

Skąd ta nienawiść w stosunku do wilka? Według myśliwych jest on konkurentem w walce o zwierzynę łowną. Fakt, głównym pokarmem wilka są bowiem dzikie ssaki kopytne, w szczególności jeleniowate. Jednakże w przeciwieństwie do myśliwych wilki wybierają jako ofiary osobniki słabe, chore, młode czy stare, czyli w praktyce te, które w przyrodzie same by nie przetrwały. Można powiedzieć, że wilk jest sanitariuszem leśnym, bo dzięki niemu w populacji ofiar pozostają osobniki posiadające dobre geny do przeżycia, dzięki którym tworzą silne populacje. Wszystkie publikacje, z którymi się zapoznałam podczas swoich badań, mówią jedno: wilk poprzez swoje drapieżnictwo na jeleniach i sarnach (jako głównych sprawcach szkód wśród młodników leśnych) chroni las przed ich nadmiernym żerowaniem, przyczyniając się do odnowienia jego struktury. Można śmiało powiedzieć, że zwierzę to jest sprzymierzeńcem leśników w ochronie lasu.

nieliniowy ciąg tropów wilków tzw. trot, Puszcza Augustowska, fot. Katarzyna Kotiuk
Powyżej: nieliniowy ciąg tropów wilków tzw. trot, Puszcza Augustowska, fot. Katarzyna Kotiuk

Poza myśliwymi wilk ma jeszcze jednego przeciwnika – hodowców zwierząt gospodarskich. Ze względu na wielką plastyczność przystosowań do warunków środowiska i umiejętność mądrego gospodarowania zasobami energii wilk wybiera najłatwiejsze rozwiązania. Takim jest upolowanie zwierzyny gospodarskiej, a jeśli raz uda mu się tego dokonać, zrobi to ponownie. Możemy się złościć na wilka i mu złorzeczyć, ale prawda jest taka, że koegzystując z tym drapieżnikiem musimy nauczyć się z nim żyć, szanując jego potrzeby i biologię gatunku. Wilk potrzebuje do życia wielkich przestrzeni i potrafi zajmować zarówno zwarte kompleksy leśne, jak i kompleksy leśno – polne, a w zachodniej Europie nawet miejsca zurbanizowane. Człowiek karczując lasy pod pola uprawne odebrał przestrzeń do życia dla przyrody. Nie dziwmy się zatem, że wilk po prostu chce przetrwać i korzysta z możliwości, które człowiek sam mu podsuwa. Są sposoby ochrony inwentarza domowego, i nie jest to broń palna, ale na przykład hodowla psów pasterskich czy grodzenie pastwisk.

Dużym problemem, z jakim borykają się wilki, jest fragmentacja kompleksów leśnych poprzez rozbudowującą się sieć dróg i autostrad. Na szczęście dzięki badaniom naukowym poznano sieć korytarzy migracyjnych zwierząt, w tym wilków, i dzięki temu możliwe było wybudowanie systemu przejść dla zwierząt, które są na bieżąco monitorowane, i wiele filmików, które są udostępniane w internecie dowodzi, że wilki chętnie korzystają z tego typu przejść. To dobra informacja, bo drapieżniki te potrafią przemierzyć dziesiątki kilometrów w poszukiwaniu bazy pokarmowej i miejsca do rozrodu, a fragmentacja środowiska jest poważną przeszkodą. Brak możliwości wędrówek uniemożliwiałby zwiększenie liczby ich populacji.

Bardzo dużym zagrożeniem dla populacji wilka w Polsce jest kłusownictwo. Mimo ochrony gatunkowej w nadleśnictwach istnieje ciche przyzwolenie na strzelanie do wilków. Zmowa milczenia panująca w małych społecznościach powoduje, że nie słyszymy o tym procederze na co dzień. Doniesienia o skłusowanych wilkach z ostatniej zimy z Wigierskiego Parku Narodowego i Bieszczad to tylko wierzchołek góry lodowej.

Wilk to zwierzę niezwykle rodzinne. Wilcza rodzina, zwana watahą, składająca się z 4 do 8 osobników, zajmuje terytorium, którego wielkość (według badań w Puszczy Białowieskiej) waha się w granicach 154 – 343 km2 (Jędrzejewski i in. 2001). Sytuacja w górach przedstawia się nieco inaczej, tam wilki zajmują terytoria mniejsze: od około 82 do 227 km2 (Śmietana i In. 1997; Pierużek-Nowak 2002). W stadzie wilków istnieje silna hierarchia: rozmnaża się tylko para alfa, a młodymi wilczkami opiekują się wszyscy członkowie watahy.

Największą ostoją tego gatunku są Karpaty, Roztocze oraz puszcze północno-wschodniej Polski. Wilki osiedliły się już także w lasach Polski zachodniej i zaczęły kolonizować obszary naszych zachodnich sąsiadów. Wciąż jednak monitoring ich populacji jest potrzebny, bo: Wilk nadaje lasowi osobliwego uroku, a w oczach ludu nawet niebezpieczeństwa. Toteż gdy legnie ostatni z tych drapieżników, do reszty stracą nasze lasy aureolę byłych puszcz.” (Bolesław Świętorzecki, 1926) Nie dopuśćmy do tego.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *