Rolnictwo, ekologia i bezpieczeństwo żywnościowe

Jacek Purat
23 kwietnia 2014

Zwiększa się zainteresowanie wiejską ekologią. Rosnąca sieć ekologicznych gospodarstw rolnych przywraca wysoką jakość wielkim połaciom ziemi rolnej poprzez powrót do rolnictwa ekologicznego i odejście od chemizacji upraw. Nie brakuje też tradycyjnych gospodarstw ekologicznych, które – choć nie przeszły certyfikacji ekologicznej – prowadzą produkcję starymi metodami, ze względu na tradycję lub wysokie koszty upraw konwencjonalnych.

Polityka rolna rządu Tuska

Wielu mieszkańców wsi zatrudnionych w „sektorze chemicznym” doskonale zdaje sobie sprawę ze szkodliwości żywności, którą produkują – choćby dlatego, że sami jej nie spożywają, a przy jej produkcji często nabawiają się powikłań zdrowotnych. Świadomi są więc potrzeby poprawy jakości żywienia i systemów dystrybucji żywności, tak by umożliwiały one właściwy wybór tego, co codziennie spożywamy.

Odpowiedzią rządzącej koalicji PO i PSL na frustracje związane z niską jakością żywności, wysoką ceną żywności certyfikowanej, chorobami związanymi z pracą ze szkodliwymi chemikaliami i maszynami rolnymi czy problemem bezrobocia i braku możliwości indywidualnego rozwoju na wsi, jest… brak działania.

Rozwijane są jedynie kampanie wizerunkowe, mające dowodzić wysokiej jakości polskiej żywności. Wręczanie koszyków z opakowanym w sreberko jedzeniem prezydentowi Słowacji czy inne tego typu pokazówki nie zmieniają faktu, że nasza żywność jest coraz gorsza – upadły bowiem wszelkie systemy kontroli produkcji. Sygnały o jej złej jakości napływające z Rosji, Czech, Słowacji i innych krajów nie są przypadkowe i nie można ich zbywać twierdzeniem o chęci pozbycia się polskiej konkurencji z tamtejszych rynków. Żywność z Polski sprzedaje się dlatego, że jej produkcja jest tania, a zarobki i dopłaty rolne pozostają niskie w porównaniu do konkurencji w Niemczech, Francji czy w USA. Struktura inwestycji i system kontroli produkcji i dystrybucji produktów rolnych faworyzują produkcję żywności naszprycowanej chemią.

Organizacje społeczne, które mogą stać się sprzymierzeńcami w walce o „zieloną” wieś, to m.in. zrzeszenia rolników, producentów żywności, ogrodników, pszczelarzy, działkowiczów, seniorów, pracowników sektorów przemysłowych związanych z przemysłem rolnym, budownictwem czy pracami wodno-ziemnymi. Są wśród nich również organizacje społeczne, wyznaniowe oraz edukacyjne, które dostrzegają potrzebę ekologicznej reformy rolnej.

Ekologia szansą dla polskiej wsi

Potrzeba nam wzmocnienia istniejącego sektora ekologicznych gospodarstw rolnych oraz wsparcia dla ekologizacji tych gospodarstw, które są dziś oparte na wysokim stopniu chemizacji.

Poprawa stanu stosunków wodnych i powstrzymanie erozji to fundamentalny element ekologizacji rolnictwa. Problemem są tu m.in. wysokie koszty utrzymania łąk ekologicznych. Nie są one nawożone, wiec dają mniejszy plon siana lub zielonki na pasze dla zwierząt, a więc – rolnik ekologiczny traci. Niezbędne dla tych łąk i pastwisk jest zapewnienie ich odpowiedniego nawodnienia i ochrony przed wysychaniem, co zwiększa ich produktywność. Łąka i pastwisko są naturalnymi rezerwuarami wilgoci – pod warunkiem utrzymywania odpowiedniego poziomu wód gruntowych. Ważne jest odmulenie cieków wodnych i konstrukcja zastawek wodnych, aby rolnicy mogli odpowiednio obniżać lub podnosić poziom wód gruntowych, aby nie gniły w czasie dużych deszczy i nie wysychały w okresach suszy. Konieczne jest też zadrzewianie miedz śródpolnych, aby drzewa utrzymywały wilgoć i dawały schronienie bydłu i innym zwierzętom wypasanym.

Dla przeciętnego rolnika takie działania są zbyt kosztowne i czasochłonne. Czyszczenie rowów, stawów, budowa zastawek i jazów czy masowe obsadzania miedz drzewami i krzewami to działania, które powinny mieć miejsce na zasadzie bezpośrednich ofert organizacji i agencji rządowych. Można by w ich wdrażaniu wykorzystać istniejącą sieć zarządów melioracji i urządzeń wodnych. Nadzór nad tymi projektami powinny sprawować specjalne komisje, w których skład wchodziliby również przedstawiciele rolników i organizacji ekologicznych. W programach zalesiania miedz śródpolnych można z powodzeniem wykorzystać potencjał gospodarstw szkółkarskich – zarówno prywatnych, jak i leśnych.

Tego typu działania to jeden ze sposobów redukcji bezrobocia, masowej emigracji dzieci wiejskich do miast i za granicę. To inwestycja lokalna – ich odbiorcą są lokalni obywatele i firmy. Programy takie zachęcałyby gospodarzy do zwiększania powierzchni łąk i pastwisk kosztem redukcji gruntów ornych, co niesie bardzo pozytywne skutki środowiskowe. Należą do nich wzrost poziomu wód gruntowych, wyższe zalesianie, utrzymanie przed wywiewaniem wartościowej górnej warstwy humusu gleby, lepsze powietrze oraz wzrost różnorodności biologicznej.

Dodatkowym problemem jest brak systemu przydomowych ubojni. Rolnicy prowadzący produkcję mleczarską posiadają zdolność higienicznej produkcji i składowania mleka, a więc nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby na podobnej zasadzie umożliwić ekologicznym gospodarzom tworzenie przydomowych ubojni. Lokalny ubój jest bardziej humanitarny, nie naraża bowiem zwierzęcia na potworne traktowanie i głodzenie przez pośredników i wielkoprzemysłowe ubojnie.

Promocja żywności ekologicznej

Najważniejszym elementem promocji zdrowej żywności jest prócz jakości produktów również właściwa polityka cenowa. Może być ona kierowana poprzez dopłaty i upusty podatkowe dla produktów ekologicznych, tak by ich cena rynkowa zrównała się z ceną produktów rolnictwa przemysłowego. Struktura cen powinna zachęcać do przestawiania gospodarstw na metodę ekologiczną, w wyniku czego będą mogły skorzystać z ulg podatkowych na sprzedaży towaru i dodatkowych dopłat na poprawę stosunków wodnych i zalesianie miedz.

Potrzebne są programy produkcji nasion ekologicznych dla poprawy składu gatunkowego łąk i pastwisk oraz dopłaty na biologiczne środki ochrony roślin przed szkodnikami i chorobami. Wspierać należy również pszczelarstwo na wsiach i w miastach.

Żywność ekologiczna potrzebuje też sprawnego systemu informacji. Kluczowe jest tu wprowadzenie systemu opisu jej jakości, obejmującego również te produkty, których jakość zdrowotna jest kwestionowana, np. rośliny czy zwierzęta genetycznie modyfikowane.

Bezpieczeństwo żywnościowe

Otwarcie sektora żywności na całą wspólnotę europejską i na rynek globalny niesie ze sobą obowiązek wprowadzenia systemów ochronnych. Istnieje wszak możliwość zniszczenia całej produkcji i zbiorów poprzez celowe działanie konkurencji lub przypadkowe choroby czy inne czynniki biologiczne, które mogą spowodować upadek upraw roślinnych i hodowli zwierząt, strategicznych dla zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego całego państwa. Odrębnym problemem jest monopolizacja całych sektorów produkcji rolnej przez pojedynczych graczy rynkowych.

Ważne jest zatem wprowadzenie skutecznej służby granicznej inspekcji rolnej, ochrona przed nieuczciwą konkurencją oraz wprowadzenie w sektorze rolnym skutecznych rozwiązań antymonopolowych, aby uniemożliwić powstawanie monopoli w produkcji i sprzedaży żywności.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Komentarze do “Rolnictwo, ekologia i bezpieczeństwo żywnościowe

  • 23 kwietnia 2014 at 07:33
    Permalink

    Jak porozmawiasz z chłopami na Hurcie w szczecinie co szbko sprzedaja co wychoduja to….wszystko tylko nie eko produkty za duzo zachodu a efekty mizerne!!! Nie ma żadnej porządnej reklamy produków EKO!!!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.