Piłki i piły – nie kibicuj niszczeniu lasów!

Andrzej Żwawa
12 czerwca 2012

W czerwcu nasz kraj gości największą w Europie imprezę sportową – Euro 2012. Jest to powód do radości dla wielu kibiców, polityków oraz firm widzących okazję do zarobku, choćby na gadżetach. Równocześnie nie słabną głosy niepokoju: czy zdążymy przygotować niezbędną infrastrukturę, czy warto ponosić takie koszty dla krótkotrwałej imprezy i czy koszty te się zwrócą. Pojawiają się głosy krytyki: zamiast Stref Kibica potrzebujemy Stref Rodzica a zamiast igrzysk – chleba.

Tymczasem Polska Zielona Sieć, w ramach kampanii Kupuj Odpowiedzialnie, pragnie za pomocą spotu radiowego zwrócić uwagę, że w ciągu jednej minuty świat traci lasy o powierzchni 36 boisk do piłki nożnej! Rocznie daje to tyle, ile wynosi powierzchnia Grecji! Wycinane są zwłaszcza pierwotne lasy Amazonii, doliny Konga, Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Północnej i Syberii. Mimo że rocznie sadzi się ok. 7 mln ha drzew, to straty netto lasów wynoszą ok. 5 mln ha/rok – dla porównania województwo lubelskie zajmuje 2,5 mln hektarów.

Nawet te liczby nie oddają skali problemu: Wycinka danego obszaru lasu oznacza także fragmentaryzację i zmniejszenie wartości przyrodniczej innych okolicznych lasów – narażone są one na łatwiejszą eksploatację przez człowieka, na inwazję nowych gatunków zwierząt i roślin oraz na łatwiejszy dostęp zanieczyszczeń.

Sadzi się drzewa, a nie lasy – po latach z posadzonych drzew nie wyrosną naturalne puszcze, lecz plantacje przemysłowe. Nierzadko wręcz będą to monokulturowe uprawy np. eukaliptusa czy palmy olejowej – zielone pustynie, które pod względem bioróżnorodności czy absorpcji CO2 nie mają z prawdziwym lasem nic wspólnego.

Lasy giną głównie w wyniku zapotrzebowania na drewno i papier oraz z powodu hodowli zwierząt – wycina się je i wypala pod nowe pastwiska ze względu na zapotrzebowanie na mięso. Wycinkę prowadzi się również pod monokulturowe uprawy roślin paszowych (kukurydza, soja), roślin oleistych (do celów spożywczych i na agropaliwa) i roślin przemysłowych (również na agropaliwa oraz do produkcji papieru). Wycina się je również ze względu na bogactwa, jakie kryje pod nimi ziemia (ropa, węgiel, minerały). Wspólnym mianownikiem tych czynników jest galopujące zapotrzebowanie na te produkty, a więc nadmierna konsumpcja.

Mimo postępu technologicznego oraz elektronizacji przechowywania i przesyłania danych, nadal odnotowuje się znaczny przyrost produkcji i zużycia papieru. Jego światowa konsumpcja w 2010 r. wyniosła ok. 400 mln ton/rok. Przewiduje się, że do 2020 r. wzrośnie ona do ok. 500 mln ton/rok. Przeciętny Amerykanin zużywa rocznie ponad 230 kg papieru (przed kryzysem gospodarczym w 2007 r. wartość ta wynosiła nawet 340 kg), a mieszkaniec Europy Zachodniej ok. 160 kg (w 2007 r. było to ponad 200 kg). W Polsce jeszcze 10 lat temu roczne zużycie papieru na mieszkańca nie przekraczało 65 kg, a obecnie wynosi już 100 kg. Wg prognoz Stowarzyszenia Papierników Polskich do 2015 r. wartość ta ma wzrosnąć do 115 kg na mieszkańca rocznie.

Nasza konsumpcja napędza zarówno nielegalną wycinkę, jak i odpowiada za naginanie prawa, by eksploatację lasów zalegalizować. Dochodzi do korupcji oraz do nadużyć w przyznawaniu certyfikatów dotyczących zrównoważonej gospodarki leśnej.

Skutkiem tego jest nadmierna i nieodpowiedzialna eksploatacja lasów: wycinanie najcenniejszych drzew, często ginących gatunków, niszczenie obszarów chronionych i wartych takiej ochrony. Wraz z lasami giną poszczególne gatunki zwierząt i roślin, często nieznanych jeszcze nauce. Całe plemiona żyjące od tysięcy lat w lasach są narażone na utratę własnej kultury, a nawet na fizyczną zagładę. Las jest ich domem, miejscem pracy, źródłem pożywienia i odniesień kulturowych. Na świecie co najmniej 350 milionów ludzi żyje w bezpośrednim sąsiedztwie najcenniejszych lasów.

Bądź odpowiedzialnym konsumentem! Przemyśl i ogranicz swoją konsumpcję papieru i drewna, ale także energii, mięsa i produktów zawierających olej palmowy. Kupuj odpowiedzialnie!

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *