Roberto Rizzato/Flickr/Creative Commons

Kryzys klimatyczny: sprawmy, by 2018 stał się rokiem realizmu

Tim DeChristopher
19 lutego 2018

Poniższy artykuł jest pierwszym z serii „Wizje na 2018 rok”, w której przywódcy – aktywiści odpowiadają na pytanie: „Czego byś pragnął/a, by zostało stworzone, zbudowane, wyobrażone lub rozpoczęte w tym roku?” Każdy z odcinków będzie się koncentrował na odważnej idei transformacji, aby dodać nam sił i zainspirować nas w rozpoczynającym się właśnie roku.

Zaledwie kilka lat temu dominująca narracja w naszym kraju brzmiała: „Jest coraz lepiej”. Ta mantra była nie tylko przesłaniem do homoseksualnej młodzieży, ale wyrazem wiary w kulturę opartą na idei nieustającego postępu. Ta podnosząca na duchu kampania rozpoczęła się w 2010 roku, w czasie gdy dla tych z nas, którzy z uwagą śledzili kryzys klimatyczny, stawało się coraz bardziej oczywiste, że w rzeczywistości sprawy nie zmierzają w dobrym kierunku. Następnie w roku 2017, duża część naszego społeczeństwa zmuszona była skonfrontować się z brutalnym faktem, że ten marsz postępu z pewnością nie jest czymś nieuniknionym. Być może 2018, mógłby stać się rokiem, w którym zaakceptowalibyśmy tego rodzaju realistyczną ocenę rzeczywistości i rozwinęlibyśmy model przywództwa zakorzeniony we wrażliwości.

Konwencjonalna mądrość zakłada, że aby zmotywować ludzi do działania lub wygrać wybory, przywódcy muszą przejawiać optymizm, jeśli chodzi o naszą zdolność do poradzenia sobie z wszelkim złem i zbudowania świata wolnego od biedy i nieszczęść. Widzimy to zarówno w organizacjach klimatycznych, jak u progresywnych polityków, którzy obiecują, że możemy powstrzymać zmiany klimatu i jednocześnie zwiększyć długoterminowy wzrost gospodarczy. Trzeźwa analiza mówi nam, że nie tylko nie jest możliwe osiągnięcie obu tych celów równocześnie, lecz również, że prawie na pewno osiągnęliśmy punkt, w którym żaden z nich z osobna nie jest już dłużej możliwy do zrealizowania. Ale publiczne wyrażenie tego rodzaju brutalnej prawdy uważa się za polityczne samobójstwo, indukowanie w ludziach paraliżu i uczucia bezsilności.

Jednak jest jedna ważna rzecz, jeśli chodzi o realizm, a mianowicie to, że odnosi się on do realiów miejsca, w którym faktycznie żyjemy. Możemy uparcie trzymać się bezbolesnych iluzji, lecz robiąc to, oddzielamy się od autentycznego doświadczenia tych, którzy nas otaczają. Poetka Andrea Gibson, do której czasami odnoszę się jako do największego teologa 21. wieku, mówi: „Wiem jedno o życiu – ból nigdy nie jest tylko nasz”.

Kiedy zaprzeczamy naszemu bólowi, zwątpieniu i rozpaczy, odrzucamy również możliwość solidarności z tymi, którzy czują to samo. Prowadzi to do przekonania, że jesteśmy mali, słabi i samotni. Biorąc pod uwagę nieprawdopodobnie potężne siły, które trzeba pokonać, żeby poradzić sobie z kryzysem klimatycznym, niesprawiedliwością społeczną i supremacją białych, nie ma nic bardziej beznadziejnego od myślenia o sobie jako o osamotnionych jednostkach.

Najczęściej dyskutowanym artykułem na temat klimatu w 2017 roku, był artykuł Davida Wallace- Wellsa zatytułowany „Ziemia nie nadająca się do zamieszkania” ( The Uninhabitable Earth). Wallace-Wells spotkał się z ogromną krytyką z powodu tego, co niektórzy odebrali jako pesymizm. Lecz artykuł stał się najczęściej czytanym tekstem w historii New York Magazine, i jednym z najczęściej czytanych artykułów na temat klimatu na świecie, pomagając wielu z nas uświadomić sobie, że, słowami Gibson, „Inni ludzie też to czują”. Dla mnie był to moment prawdziwej nadziei.

Po roku pełnym rozwianych iluzji, 2018 stwarza szansę na wyłonienie się modelu przywództwa zapewniającego przestrzeń dla naszej wspólnej wrażliwości. Zamiast składać fałszywe obietnice i próbować nakłonić nas do uwierzenia na nowo w te same iluzje, i mówić ludziom to, co ich zdaniem chcieliby usłyszeć, liderzy mogą pozbyć się tych złudzeń i uczciwie informować o ich ograniczeniach, a także związanych z nimi niewiadomych. Taki rodzaj przywództwa nie opiera się na czyjejś umiejętności kontrolowania sytuacji, lecz na odwadze koniecznej do zaangażowania się i pozostawania z nią w ciągłej relacji.

Tego rodzaju przywództwo może wyłonić się w tym roku zarówno na wysokich szczeblach władzy, jak i na małych zgromadzeniach lokalnych społeczności. Umożliwiając wyrażanie braku poczucia bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej, przywódcy mogą zaprosić innych, którzy czują podobnie, do doświadczenia autentycznej solidarności, ponieważ w tej solidarności jest nasza prawdziwa siła. Zbudowanie poczucia, że jesteśmy częścią czegoś znacznie większego i potężniejszego od naszych indywidualnych jaźni, i być może przyznanie, że niektóre rzeczy są niemożliwe, może przyczynić się do poszerzenia sfery tego, co jest możliwe.

Jeżeli wyzwolimy się w tym roku z dążenia do celów niemożliwych do osiągnięcia, będziemy mogli rozpocząć proces powrotu do działań, które są dla nas naprawdę ważne. Ponieważ nieskończony wzrost nie jest możliwy na ograniczonej planecie, pogoń za wzrostem gospodarczym zawsze wymagała ofiar – innych ludzi i innych części naszego ekosystemu. Porzucenie snu o niekończącym się wzroście gospodarczym pozwala na rozpoczęcie szerszej dyskusji publicznej na temat tego, jaki powinien być cel gospodarki i komu powinna ona służyć.

Jednakże w przeciwieństwie do porzucenia fałszywego bożka wzrostu gospodarczego, realność zmiany klimatu oznacza, że będziemy zmuszeni ponieść realne straty i cierpieć z powodu realnych trudności. Lecz tak jak w przypadku każdej prawdziwej straty, zaprzeczenie nie chroni przed żalem; sprawia jedynie, że zostajemy z nim sami. Jedynym sposobem, żeby poradzić sobie z tym żalem i kontynuować pracę, która musi zostać zrobiona, jest dzielenie się nim z innymi. Jest dużo pracy do zrobienia, a w trakcie nieskończenie długiej walki, która jest przed nami, nadal będzie jej mnóstwo. W roku 2018, w końcowym stadium kapitalizmu i na wczesnym etapie zmiany klimatu mamy wiele do udźwignięcia, więc miejmy nadzieję, że będzie to rok, w którym pojawią się przywódcy, chcący podjąć się tego zadania.

Tim DeChristopher

http://www.truth-out.org/opinion/item/43387-in-the-face-of-climate-crisis-let-s-make-2018-a-year-for-realism

Tłumaczenie: Jan Skoczylas

Copyright, Truth-out.org. Reprinted with permission. Dziękujemy redakcji „Truth-out” za zgodę na publikację.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *