fot. Grzegorz Broniatowski, Greenpeace

Trwa trzecia blokada wycinki w Puszczy Białowieskiej

8 czerwca 2017

Aktywiści ekologiczni, a także przedstawiciel lokalnej społeczności zablokowali ciężki sprzęt do masowej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej, dając czas na zebranie i zabezpieczenie  materiałów dowodowych na działanie wbrew przepisom UE i porozumieniu z UNESCO. Jednocześnie zaapelowali do naukowców o przeprowadzenia wizji lokalnej w celu potwierdzenia doniesień o usuwaniu i sprzedaży martwych drzew, w których nie ma korników.

fot. Grzegorz Broniatowski

O świcie w nadleśnictwie Hajnówka, w okolicy wsi Czerlonka, rozpoczęła się trzecia w ciągu dwóch tygodni blokada ciężkiego sprzętu do masowego wycinania drzewa. Kilkunastu aktywistów i aktywistek Greenpeace i Dzikiej Polski zablokowało maszyny przed rozpoczęciem pracy w lesie. Rozwiesili transparenty z apelem o zaprzestanie wycinki Puszczy Białowieskiej i objęcie jej całej ochroną parku narodowego. Zablokowane maszyny w ciągu ostatnich dni prowadziły wycinki w strefach ochronnych UNESCO, w których priorytetem powinna być ochrona naturalnych procesów. Tymczasem prowadzone prace leśne służyły między innymi usuwaniu martwych świerków, które według Komisji Europejskiej i ekspertów UNESCO powinny pozostać w Puszczy dla zapewnienia ciągłości procesów naturalnych.

 – Dwa dni temu podczas spotkania z ludźmi kultury apelującymi o ochronę Puszczy Białowieskiej przedstawiciele Ministerstwa Środowiska zaprzeczyli, że wycinka obejmuje martwe drzewa, w których nie ma już korników. Tymczasem wyniki monitoringu Puszczy prowadzone przez Dziką Polskę i Greenpeace jednoznacznie wskazują, że niemalże każdego dnia z Puszczy wyjeżdżają do tartaków świerki pozbawione kory, których wycinka nie ogranicza rozprzestrzeniania się korników – powiedział Adam Bohdan z Dzikiej Polski. Tymczasem obszar Natura 2000 Puszcza Białowieska został powołany dla ochrony m.in.  najrzadszych gatunków sów i dzięciołów zależnych od martwych świerków. Dlatego powinny one pozostać w najstarszych częściach lasu.

– Prosimy naukowców o przeprowadzenie wizji lokalnych w miejscach, gdzie wycięto martwe drzewa oraz na składach drewna, z których są one wywożone. Przerywając pracę ciężkiego sprzętu, dajemy czas na zabezpieczenie materiału dowodowego, którym będziemy posługiwać się przed polskimi i zagranicznymi instytucjami badającymi legalność wyrębów. Liczymy, że osoby przyzwalające na niszczenie naszego dziedzictwa przyrodniczego będą pociągnięte do odpowiedzialności – powiedziała Katarzyna Jagiełło, Greenpeace Polska.

– Jako mieszkaniec Białowieży nie zgadzam się na wyniszczanie marki turystycznej Puszczy Białowieskiej. Trwające wycinki to pozbawianie mieszkających tu ludzi źródła utrzymania, jakim jest turystyka. Nie możemy już dłużej milczeć – powiedział Zenon Kruczyński, mieszkaniec Białowieży.

Foto: Greenpeace Polska

Aktywiści blokują maszyny, by uniemożliwić niszczenie Puszczy i wywożenie dowodów nielegalnych wyrębów. Są gotowi kontynuować blokadę do czasu, aż naukowcy odpowiedzą na ich apel i będą mieli wystarczająco dużo czasu na przeprowadzenie wizji lokalnej i przygotowanie protokołu.

To już trzecia blokada ciężkiego sprzętu wycinającego Puszczę Białowieską przeprowadzona przez aktywistów Greenpeace i Dzikiej Polski. Poprzednie dwie – 24 i 30 maja – zakończyły się po potwierdzeniu informacji o wycofaniu sprzętu z miejsc blokady. Tym razem protest ma zakończyć się wizją lokalną naukowców.

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot zachęca do wsparcia działań aktywistów w Puszczy Białowieskiej. Potrzebujemy Waszego wsparcia w terenie.

Źródło: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

fot. Marcin Onufryjuk

 

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *