Hollande oskarżony o seksizm

15 lutego 2016

Prezydent Francji, Francois Hollande, został oskarżony o seksizm, po tym jak utworzył nowe Ministerstwo Rodziny, Dzieci i Praw Kobiet.

Prawicowa posłanka do Zgromadzenia Narodowego, Nathalie Kosciusko-Morizet, skomentowała to złośliwie tweetem: „Hollande zapomniał o szyciu i gotowaniu”. W podobnym duchu wypowiada się grupa Femen France.

Danielle Bousquet, przewodnicząca rady ds. równości płci zapytała retorycznie: „Czy nie jest to zamknięcie kobiet w stereotypowych rolach, które towarzyszyły im przez stulecia: żony i matki?”. Tymczasem nowa minister, Laurence Rosignol, zapowiedziała pod naciskiem opinii publicznej, że w dalszym ciągu będzie feministką z nowoczesną wizją rodziny i kwestii kobiet. Rosignol jest jedną z głównym działaczek kobiecych Partii Socjalistycznej.

Prezydent Hollande nie pierwszy raz popadł w tarapaty związane z dwuznacznym stosunkiem do feminizmu. Podczas kampanii wyborczej, na fali afery związanej z Dominikiem Strauss-Kahnem i oskarżeniem jego o gwałt, obiecywał, że jego rząd będzie walczył o równość płci, a sam deklarował się jako zagorzały feminista. Później jednak zdegradował urząd odpowiadający za równość płci z poziomu ministerstwa (które sam utworzył), a w kolejnych przetasowaniach gabinetowych kobiety nie obejmowały resortów siłowych. Także po niedawnych z zamachach w Paryżu redakcja Charlie Hebdo zauważyła, że w miejscach publicznych Hollande pojawiał się otoczony wyłącznie doradcami płci męskiej.

Część feministek oskarża prezydenta o cyniczną grę by przypodobać się prawicowemu lobby tradycjonalistycznemu, przed planowanymi na przyszły rok wyborami prezydenckimi. Urzędująca głowa państwa idzie póki co łeb w łeb wspólnie z prawdopodobnymi kandydatami prawicy – Nicolasem Sarkozy i Marine Le Pen.

Dodał Łukasz Markuszewski.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *