Elektrownie atomowe zagrażają Litwie

6 stycznia 2016

Minister energetyki Litwy w liście do Polski, Łotwy, Estonii i Finlandii zaapelował, by nie kupować energii, która produkowana będzie w białoruskiej elektrowni atomowej w Ostrowcu i rosyjskiej w obwodzie kaliningradzkim. Zdaniem Rokasa Masiulisa problem budowy elektrowni atomowych w tych lokalizacjach należy niezwłocznie omówić na forum regionalnym a potem również unijnym.

„Musimy wysłać jasny sygnał, że prąd produkowany z pogwałceniem międzynarodowych ustaleń dotyczących bezpieczeństwa jądrowego oraz wbrew zasadom konwencji o odziaływaniu na środowisko nie będzie kupowany” – czytamy w liście litewskiego ministra.

Otwarcie pierwszego bloku elektrowni w Ostrowcu planowane jest na 2018 rok. Drugi ma zostać uruchomiony dwa lata później. Elektrownia znajduje się tylko 23 km od granicy litewskiej i 40 km od Wilna. Budowa elektrowni w obwodzie kaliningradzkim na razie została wstrzymana z powodu braku inwestora zagranicznego. Zgodnie z założeniami inwestycje mają nie tylko produkować energię na własny użytek, ale również sprzedawać nadwyżki do Niemiec, na Litwę i państw, do których swój list skierował Rokas Masiulis.

Źródło: PAP

oprac. Marcin Wrzos

Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał nie może być powielany bez zgody redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *